AfD wygrała wybory w Saksonii-Anhalt i teraz może dostać najgorszą rzecz, jaka może przydarzyć się partii skrajnie populistycznej - odpowiedzialność.
Z polskiej perspektywy to może być niezwykle ciekawy eksperyment. Bo mechanizm AfD jest nam dobrze znany: wszystko jest proste, winni są jasno wskazani, wystarczy odsunąć “system”, ograniczyć migrację, rozprawić się z elitami i państwo zacznie działać. Tyle że po wyborach kończy się TikTok, a zaczyna Excel.
Saksonia-Anhalt jest idealnym miejscem do takiego testu. Land się starzeje, traci mieszkańców i ludzi w wieku produkcyjnym, ma problemy z dostępnością lekarzy, opieką, szkołami, transportem oraz utrzymaniem usług publicznych poza większymi miastami. Do tego dochodzi słaba dynamika gospodarcza, zagrożony przemysł i rosnące zadłużenie samorządów. To problemy strukturalne, których nie da się rozwiązać wskazując wroga.
I tu zaczyna się pierwszy paradoks AfD. Jedną z odpowiedzi na brak ludzi jest imigracja zarobkowa. Saksonia-Anhalt już dziś coraz mocniej korzysta z pracowników zagranicznych. Jeżeli AfD rzeczywiście zacznie realizować politykę odstraszania migrantów, może pogłębić dokładnie ten problem, który mieszkańcy odczuwają w przychodni, domu opieki, zakładzie pracy czy lokalnej firmie. Hasło “mniej obcych” zderzy się z pytaniem: kto właściwie ma tu pracować?
Drugi paradoks jest finansowy. AfD obiecuje jednocześnie niższe obciążenia, rozbudowane świadczenia, wsparcie rodzin, inwestycje i poprawę usług publicznych. IWH wyliczał jeszcze przed wyborami, że sam program AfD pozostawia co najmniej 2,2 mld euro rocznej luki. To klasyczny populistyczny produkt polityczny: każdy dostanie więcej, nikt nie zapłaci więcej, a pieniądze pojawią się po usunięciu “marnotrawstwa”. W Polsce tę konstrukcję znamy bardzo dobrze.
Najciekawsze będzie jednak to, czego AfD nie będzie mogła zrobić. Rząd landu nie ustala niemieckiej polityki zagranicznej, nie może samodzielnie wypisać Niemiec z UE, zmienić federalnej polityki energetycznej ani zrealizować dużej części antyimigracyjnej rewolucji. Gdy więc problemy pozostaną, AfD stanie przed wyborem: przyznać, że rzeczywistość jest bardziej skomplikowana niż kampania, albo znaleźć kolejnego winnego - Berlin, Brukselę, sądy, media i “deep state”. W Polsce znamy również ten etap.
Dlatego nie zakładałbym, że rządzenie automatycznie zabije AfD. Populizm potrafi przeżyć własną nieskuteczność, jeżeli skutecznie przekona wyborców, że niepowodzenie jest dowodem działania spisku. PiS po ośmiu latach władzy nadal potrafi występować jako ofiara elit, Unii Europejskiej, sądów i mediów. Konfederacja również buduje atrakcyjność na prostych odpowiedziach na problemy, których rozwiązanie po wejściu do realnej władzy wymagałoby kompromisów, podatków, administracji i decyzji niepopularnych.
Ale Saksonia-Anhalt może pokazać coś ważnego dla Polski. Populizm najlepiej testuje się nie pytaniem, czy lider mówi efektownie, ale czy po przejęciu odpowiedzialności poprawia codzienne doświadczenie obywatela. Czy łatwiej znaleźć lekarza? Czy szkoła ma nauczycieli? Czy firma znajduje pracowników? Czy gmina ma pieniądze? Czy inwestorzy przychodzą, czy uciekają? Czy młodzi zostają? W tym miejscu kończy się wojna kulturowa, a zaczyna klasyczna polityka.
Największym zagrożeniem jest jednak to, że AfD może oblać egzamin z gospodarki i usług publicznych, a jednocześnie zdać egzamin z przejmowania państwa. Rząd landu ma realny wpływ na edukację, kulturę, administrację, policję, finansowanie organizacji i lokalne instytucje. Populista może więc nie naprawić przychodni, ale za to szybko przebudować otoczenie instytucjonalne tak, żeby kolejny wybór obywatela odbywał się już w gorszych warunkach demokratycznych. To również znamy i powinniśmy traktować bardzo poważnie.
Wniosek: eksperyment w Saksonii-Anhalt może osłabić AfD tylko wtedy, gdy jej rządzenie będzie mierzone skutkami, a nie kolejnymi narracjami. Dla Polski to test szerszej tezy: czy wyborca populisty zmieni zdanie, kiedy zobaczy różnicę między łatwą obietnicą a trudnym państwem na zewnętrznym przykładzie. Nie ma żadnej gwarancji. Populizm nie ginie od zderzenia z rzeczywistością, jeżeli potrafi tę rzeczywistość skutecznie przepisać na kolejną opowieść o wrogach.
Ocena Doświadczeń Obywatela: 4/10 🟡
Rekomendacja: polskie partie demokratyczne powinny bardzo uważnie obserwować Saksonię-Anhalt i przestać odpowiadać populistom wyłącznie oburzeniem. Każdą prostą obietnicę trzeba sprowadzać do czterech pytań: ile to kosztuje, kto ma kompetencję, kto to wykona i jaki będzie mierzalny efekt dla obywatela. AfD może stać się dla Polski żywym laboratorium pokazującym, co dzieje się z populistycznym produktem politycznym po kliknięciu przycisku “wdrożenie”.
— #PolitycznyUX
Entré al baño del café y en la zona de lavamanos había una piba de 20 años pegada a la pared, mirando su pantalón blanco por el espejo con cara de pánico. Cuando me vio, se puso roja como un tomate, juntó coraje y me dijo en un susurro: "Perdón, no sé si está bien pedirte esto..."
Viendo los vídeos de la policía gestionando a un grupo de neonazis que viajó a Ceuta a manifestarse y que cortó el tráfico, aún no he visto a ningún agente empujando con la porra y por la espalda a nadie, reventándole la cara contra el suelo. Lo más violento que he visto es a uno pidiendo (con palabras) a un cabeza rapada embozado que se descubra, dándole explicaciones legales de por qué.
Me parece muy bien. Esto es profesionalidad.
Lo que no es congruente es que, a la vez que esto se produce, existan sindicatos policiales insistiendo en que, empujar con la porra y por la espalda a una maestra de 68 años, reventándole la cara contra el suelo, es una “actuación policial correcta”.
Van a tener que decidirse y señalar negligencia en una de las dos actuaciones: O ha habido demasiado colegueo con los neonazis, o ha habido un exceso en el uso de la fuerza con el profesorado. Pero negar ambos hechos a la vez… no dice nada bueno de las simpatías de dichos sindicatos.
Efecto Streisand: un intento de censura o encubrimiento fracasa o es contraproducente, ya que acaba siendo ampliamente divulgado o reconocido, de modo que recibe mayor visibilidad de la que hubiera tenido si no se hubiese pretendido acallar.
¿Streiseamos con un retuit?
@sansebastianfes Pero lleva muchos años funcionando muy mal
No obstante comparado con la web de venta de entradas del Instituto Nacional de Artes Escénicas es una maravilla
@sansebastianfes Cada año el desastre de la venta de entradas es de una forma diferente
Igual lo de los 65 céntimos los emplean para arreglar problemas a la vez que provocan otros nuevos
Supongo que es difícil gestionar un sistema con tantísima concurrencia
@sansebastianfes Lo de la pasarela de pago igual tiene que ver on mi banco que ha decidido que tanto pago de 3 o 4 entradas era sospechoso y ha bloqueado la tarjeta 🤦
El hilo que el PP no quiere que leas, sacará de quicio a los trolls y hará llorar a Ana Rosa Quintana
Vamos al lío: la maravillosa gestión de Ayuso en la crisis de la covid-19
Dadle caña que Twitter tardará ná y menos en borrarlo
#Covid_19
No me preguntéis por qué estaba googleando servilletas pero me siento como que acabo de descubrir una conspiración. ¿Sabéis esas servilletas maluchas de los bares que bromeamos diciendo que limpian tan mal que parecen impermeables?
ES QUE LO SON 🤯
@durcal_app experiencia de uso pésima, nada funciona como piblicitan
devuelto en plazo de desistimiento y no devuelven el dinero porque dicen que tiene marcas de uso. Es falso y, además, si no lo usas cómo vas a saber si funciona como dicen o si es una castaña, que es lo que es.
So, all Spanish NT players need to smile and say yes to everything Jorge Vilda says otherwise there’s ”no one that forces them to be a part of the national team.” Yep, sounds like an open and healthy environment they got there the Spaniards…