10 hábitos que destrozan tu reputación ante un acto o evento social en pocos segundos:
① Llegar tarde sin avisar
② Pegarte al móvil todo el rato
③ Hablar sólo de ti
④ Quejarte de todo
⑤ Pasarte de copas
⑥ Interrumpir conversaciones
⑦ Hacer comentarios de mal gusto
⑧ Ignorar a desconocidos
⑨ No presentar a la gente
⑩ Despedirte sin agradecer
Los que más daño hacen (y rápido) ↓↓
"Nie rozstałam się z mężem dlatego, że mnie zdradził.
Odeszłam, bo w niedzielny wieczór słuchał pomeczowych wywiadów, kiedy nasz pies dostawał ataku padaczki na dywanie w salonie.
I dlatego, że kiedy wszystko się skończyło, powiedział mi, że „powinnam była mu lepiej o tym przypomnieć”.
Nie rozwodzę się z przemocowym mężczyzną.
Odchodzę od „porządnego faceta”. Takiego, o którym wszyscy mówią: dobry człowiek.
Zwalniam z życia dorosłego mężczyznę, który przez dwadzieścia lat konsekwentnie unikał prawdziwej odpowiedzialności.
Mam na imię Linda, mam 52 lata.
Z zewnątrz mój mąż to ideał: wita się z sąsiadami na klatce, pomaga, gdy komuś nie odpala samochód, latem rozpala grilla, przynosi wino na kolacje. Pracuje, nie pije za dużo, nie robi awantur.
„Przecież cię nie bije” — mówiła moja matka.
„To dobry człowiek. Przecież kocha tego psa”.
Ale jednej nocy, siedząc na plastikowym krześle w całodobowej klinice weterynaryjnej, zrozumiałam coś bardzo ważnego:
miłość to nie mówienie „ja się tym zajmę”.
Miłość to pamiętanie o tym, co utrzymuje przy życiu tych, których kochasz.
Pies ma na imię Roki.
Roki nie jest rasowy. To stary kundel z chorymi biodrami, wielkim sercem i ciężką epilepsją. Żeby żyć normalnie, potrzebuje jednej tabletki codziennie o 19:00.
Nie o wpół do ósmej.
Nie „jak się skończy”.
O siódmej.
Przez lata byłam systemem operacyjnym tego domu.
Wiem, kiedy są rachunki.
Wiem, do jakiego lekarza zadzwonić.
Wiem, gdzie są dokumenty.
Wiem, jaki lek bierze Roki i o której.
Mój mąż „pomaga”.
Jak mu powiem, żeby wyniósł śmieci — wyniesie.
Jak dam listę — zrobi zakupy.
Ale to ja myślę, planuję i pamiętam.
To ja noszę cały mentalny ciężar.
W zeszłą niedzielę miałam dyżur w szpitalu. Oddział był pełen, nie mogłam wyjść. O 17:30 zadzwoniłam do niego.
— Nie zdążę na kolację. Coś jest w lodówce. Ale posłuchaj uważnie: o 19:00 daj Rokiemu tabletkę. Jest w niebieskim pojemniku na stole. Ustaw sobie alarm.
— Jasne, spokojnie — odpowiedział. W tle leciała audycja sportowa.
O 18:45 napisałam SMS-a:
Roki — tabletka za 15 minut.
Odpisał: „ok”.
Wróciłam do domu o 21:30.
Cisza. Roki nie czekał przy drzwiach.
Mąż siedział w fotelu, radio grało, na stoliku leżało pudełko po pizzy.
— Gdzie jest Roki?
— No… dziwnie się zachowywał.
Serce mi zapadło się w żołądek.
Znalazłam go zakleszczonego między krzesłem a ścianą. Sztywny, z pianą na pysku, łapy drżały bez kontroli. Trwał atak. Jak długo — nie wiem. Może godzinę. Może dłużej.
Nie krzyczałam. Zrobiłam to, co zawsze: rozwiązałam problem.
Zapakowałam go do auta, pojechałam do nocnego weterynarza, z panicznym strachem, że będzie za późno. Godziny czekania. Strach. Wysoki rachunek. Roki przeżył — na środkach uspokajających.
Kiedy wróciłam do domu o trzeciej nad ranem, mąż stał w drzwiach.
— I co? Wszystko dobrze?
A potem powiedział zdanie, które zakończyło nasze małżeństwo:
— Słuchałem wywiadów po meczu, rozproszyłem się. Powinnaś była zadzwonić dokładnie o siódmej.
Wtedy zrozumiałam wszystko.
Nie chodziło o tabletkę.
Chodziło o to, że odpowiedzialność nigdy nie była jego.
Jeśli coś szło nie tak, to dlatego, że ja „nie dopilnowałam”.
Spojrzałam na niego i powiedziałam spokojnie, aż sama siebie nie poznałam:
— Nie jestem twoją matką. Nie jestem twoją sekretarką. Zadzwoniłam. Napisałam. Jedyny sposób, żebym miała pewność, to wrócić ze szpitala i sama włożyć mu tabletkę do pyska. A jeśli mam robić nawet to — powiedz mi, po co ty tu jesteś?
Próbował się bronić.
— Przecież robię dużo rzeczy. Dzisiaj nawet skosiłem trawę.
— Nie — odpowiedziałam.
— Ty wykonujesz polecenia. Ja noszę ciężar. A dzisiaj twoje „rozproszenie” prawie zabiło kogoś, kogo kocham.
Dziś pakuję kartony.
Roki leży przy drzwiach. Jest jeszcze słaby, ale wie, że wyjeżdżamy. Nie potrzebuje wyjaśnień.
Odchodzę nie dlatego, że przestałam kochać męża.
Odchodzę, bo nie chcę już być jedyną dorosłą osobą w pokoju.
Bo partner to nie ktoś, kto „pomaga, kiedy się go poprosi”.
Partner widzi.
Pamięta.
Troszczy się.
Otworzyłam drzwi samochodu.
— Chodź, Roki.
Wszedł powoli. Bez przypominania.
Ja natomiast w końcu przestałam prowadzić całe życie, podczas gdy ktoś inny spał na tylnym siedzeniu."
za Kawa z mlekiem
Al terminar el partido contra los Países Bajos los aficionados del equipo japonés se quedaron a recoger la basura generada durante el juego…
No cabe duda que es de las culturas más respetuosas con sus semejantes!
No solo es fútbol, es arte!
Por favor amigos, vean y compartan este video de @creaitoons
No podemos permitir que Morena nos siga destruyendo mientras ellos se siguen enriqueciendo con nuestro dolor.
Felicidades a los creadores, nada que agregar. 😢
#𝐎ración𝐃e𝐋a𝐍oche
𝐎𝐑𝐀𝐂𝐈Ó𝐍 𝐏𝐀𝐑𝐀 𝐃𝐎𝐑𝐌𝐈𝐑 𝐁𝐈𝐄𝐍
Virgen Desatanudos, Madre de la noche
serena y del descanso reparador,
acudo a ti con confianza. Tú conoces
los nudos que me quitan la paz y me
roban el descanso.
Te entrego mis noches llenas de
inquietud, el insomnio que agota mi
cuerpo y los pensamientos
que no me dejan dormir.
Desata, Madre, este nudo que aprieta
mi corazón y me impide recuperar la
serenidad. Intercede ante tu Hijo Jesús
para que su paz descienda sobre mí
como un manto de luz en la oscuridad.
Ayúdame a descansar en su amor, a
confiar en la Providencia y a dejar en
manos de Dios cada preocupación.
Cúbreme con tu manto durante la
noche, aparta todo miedo y ansiedad,
y regálame un sueño tranquilo
que renueve mis fuerzas.
María Desatanudos, acompáñame en
mis sueños y condúceme cada día
hacia la paz y la esperanza.
🙏🏻𝐀𝐌é𝐍.🙏🏻
❤️🔥𝑆𝑎𝑔𝑟𝑎𝑑𝑜 𝐶𝑜𝑟𝑎𝑧ó𝑛 𝑑𝑒 𝐽𝑒𝑠ú𝑠, 𝑒𝑛 𝑇𝑖 𝑐𝑜𝑛𝑓í𝑜.
Tom y Jerry una caricatura épica. No se quien hizo esta joya de video. Todos maduramos y envejecemos. Disfrútenla, la vida es corta y pocos te mostrarán esto #cartoon
Para todos aquellos que hoy se sienten orgullosos de las acciones del día de hoy, paso a desbloquearles un recuerdo.
Después de 7 largos años de inacción, hoy por fin entendieron que @FelipeCalderon siempre tuvo la razón.
Estamos asumiendo las consecuencias; pero muerto el perro, se acaba la rabia.
La soledad del éxito: ¿por qué triunfar no garantiza plenitud?; la reflexión del Dr. @JoseALozanoDiez, presidente de la Junta de Gobierno de la UP e IPADE en @radio_formula.
Más en https://t.co/BjdELZkpfR
🤔 TODAS LAS EMOCIONES BIOLÓGICAMENTE DURAN 90 SEGUNDOS EN NUESTRO CUERPO, SON EFÍMERAS.
El deshacimiento del mecanismo del ego es la clave para la regulación emocional alcanzando el estado de amor y paz.
#FelizLunes
22 REGLAS SOCIALES PARA AYUDARTE :
1. No llames a nadie más de dos veces seguidas. Si no contestan a tu llamada, asume que tienen algo importante que hacer
2. Nunca pidas el plato más caro del menú cuando te inviten a comer/cenar.
Encouraged to see this.
US Athlete Maxim Naumov makes the sign of the cross in front of millions as he steps onto the ice for his Olympic debut, honoring his late parents who died in the devastating D.C. plane crash that took the lives of 67 people.
Inspired by his faith.
Grandes lecciones de Maquiavelo (parte 5)
"Cuando el ciego recupera la vista, lo primero que tira es el bastón que lo sostuvo en la oscuridad".
Por eso, quien ayuda, lidera o acompaña, debe comprender,que la seguridad nunca está en los favores que da, sino en no volverse indispensable para otros