अब जाकर बांग्लादेश के दंपति की मौत की सजा के मामले पर पूरी घटनाक्रम सऊदी अरब ने सामने रखा है
बांग्लादेश का एक दंपति जो पति-पत्नी थे वह उमरा करने सऊदी अरब गए
मक्का की एक मस्जिद में उन्होंने नमाज अदा किया और भाव विभोर होकर एक दूसरे से गले ल�� गए और एक दूसरे को kiss कर लिया
और यह सब करते हुए उनकी आंखों में आंसू थे जाहिर सी बात है कि उनका एक सपना पूरा हुआ था कि वह उमरा पर ��ए हैं तो यह उन्होंने किसी अश्लीलता की वजह से नहीं किया था बल्कि भाव विभोर होकर किया था
और एक पाकिस्तानी ने उनका वीडियो बनाकर वायरल कर दिया और उनका सर कलम हो गया
A może chodzi o to, by wybory prezydenckie zaplanowane ma wiosnę nie odbyły się? Jeśli będzie stan wyjątkowy w końcu? Gdybam, ale warto się zastanowić nad powodami bierności państwa wobec barbarzyństwa hołoty.
Oczywiście że odmowa wylegitymowania to wykroczenie. W całej dyskusji umyka jeden szczegół.
Legitymuje się sprawców czynów zabronionych i świadków. To paradygmat ustawodawcy. Nie ma czegoś takiego jak legitymowanie prewencyjne i prewencyjna kontrola drogowa*. Musisz coś zrobić albo coś zobaczyć.
W obecnym porządku prawnym brakuje skutecznych narzędzi chroniących obywatela przed nadużyciem władzy - owszem jest coś takiego jak skarga, ale w praktyce to pisz pan na Berdyczów. Konieczne jest kodeksowe rozwiązanie karne penalizujące wprost bezpodstawne legitymowanie. Tu jest klucz sukcesu.
* Jeżeli chodzi o kontrolę drogową, to stąd wynika moja krucjata przeciwko trzeźwym porankom, bo jest to prewencyjne zatrzymanie, które i owszem zostało wpisane w ustawę ale narusza to wprost zasady postępowania na linii państwo obywatel.
Jednym słowem - potrzeba bata na nadgorliwych funkcjonariuszy i to srogiego bata.
Echange avec une collègue, cadre sup payée 200k€ par an, supposément éduquée.
"Nan mais les émeutes, elles démontrent juste qu'on a plus que jamais besoin d'un programme de gauche, mais malheureusement c'est plus vers la droite qu'on va".
Comment peut-on être aussi con ?
Czyli alerty RCB w Lubelskim WŁĄCZAJĄ SIĘ gdy jest atakowany Kijów,
a NIE WŁĄCZAJĄ się, gdy nad Lubelskim przelatuje uzbrojony dron.
Czego nie rozumiecie?
Pomnik ilustruje bohaterski czyn działaczy Platformy Obywatelskiej: dźwigają skrzynki z ostrą amunicją dla polskich pogranicznikoów, broniących polskiej granicy wschodniej przed muzułmańską dziczą.
Jasne i oczywiste, a jakże ważne dziś słowa Prezydenta Karola Nawrockiego: „W Polsce nie ma innego mechanizmu do zostania sędzią jak ten, aby złożyć przysięgę wobec prezydenta, czyli w jego obecności. Wysyłam jasny sygnał, że ta grupa oficjalnie została sędziami, bo wybrany z woli narodu prezydent tak zdecydował w uznaniu wielkiego szacunku”.
Prokuratura nagle rozważa powrót zwierząt zabranych z #ZOOŁączna i wysłanych zagranicę,jeżeli oczywiście ich stan zdrowia na to pozwoli.
Coś mi się wydaje, że w prokuraturze w Świdnicy zrobiło się ostatnio bardzo ciepło i to nie od kaloryferów. Wygląda na to, że ktoś tam w końcu zauważył, że przegięli pałę i dali się wmanewrować pseudopomagaczom z organizacji w ich rozgrywki i biznesy. A miało być pięknie, miało być jak zawsze: wjazd jak na rozbicie kartelu: radiowozy, zatrzymania akcją „ratowania zwierząt” z udziałem organizacji. Miał być sukces. A wyszło jak zwykłe.
Najpierw zabrać, potem pomyśleć. Polska procedura w pełnej krasie. Czas skończyć z bezkarnością organizacji. Czas na zmianę prawa i ukrócenie ich bezkarności.
Dzień 224. przypominania o tym, że Paweł Kozanecki zabił dwie kobiety, a dzięki kuriozalnemu wyrokowi sędziego Karola Radaszkiewicza jedyną karą, jaką za to poniesie, będzie 1,5 roku pozbawienia wolności.
W ogóle co to za sprawa? Wiadomo, że przed policją się nie ucieka, a najlepiej z nią po prostu współpracować. Ale po co miał być ten areszt? Czemu miał zapobiec? W ogóle gościa traktowali (kajdanki, liczba policjantów) jakby wreszcie namierzono mordercę komendanta Papały, a nie pozbierano z chodnika przyduszonego faceta.
O ile dobrze liczę, w trzeciej medialnej sprawie z rzędu (szpital, ZOO, demonstracja) sąd nie zgadza się na tymczasowy areszt, o który wnosi prokuratura. Może prokuratorzy jednak powinni przemyśleć, w jakich sprawach faktycznie warto wnosić o ten środek zapobiegawczy...
Our country is fucked.
SAS soldiers hunting down ISIS in Syria get accused of murder and hounded for 5 years only to be found innocent meanwhile an actual ISIS terrorist who took part in genocide against the Yazidi’s is filmed shopping in the U.K a free man.
Emmanuel Petit, champion du monde 1998, vient de briser le silence et vient de brûler vif le camp de la vertu.
Le champion du monde 1998, celui qui a marqué en finale contre le Brésil, vient de dire tout haut ce que des millions de Français pensent tout bas depuis des années, après les pillages et violences du 17 octobre :
Des gens nés français qui s’en branlent complètement du passeport, qui détestent la France, qui cassent, pillent et brûlent pendant que les autres paient des impôts pour rien. « Cassez-vous ! On ne veut plus de vous ! » Il distingue les vrais manifestants des casseurs. Il pointe la classe politique qui pressurise les Français comme des citrons tout en laissant la police, les hôpitaux, les écoles et l’armée sans moyens.
Et il assume : « J’adore mon pays. J’adore ceux qui veulent s’intégrer. Les autres, dehors. »
Ce n’est pas un dérapage. C’est un acte de lucidité et de courage. Dans un milieu sportif et médiatique où le catéchisme bien-pensant est devenu obligatoire où on relativise, où on contextualise, où on accuse toujours les « forces de l’ordre » ou « le système » avant de nommer les fauteurs de troubles, Petit a refusé de jouer le jeu.
Le torrent de haine arrive déjà. On va le traiter de « raciste », de « fasciste », de « has-been », de « réactionnaire ». Les éditorialistes, les consultants sportifs, les associations et les influenceurs bien installés vont le laminer.
Certains anciens coéquipiers vont prendre leurs distances par lâcheté ou par calcul. Les plateaux télé vont « décrypter » ses propos pour les dénaturer.
Qu’ils y aillent. Qu’ils s’en prennent à lui. Chaque insulte, chaque tribune indignée, chaque boycott symbolique prouvera exactement ce qu’il a dit : une partie du pays refuse de voir la réalité en face et préfère faire taire ceux qui la décrivent.
Emmanuel Petit a toujours été en dehors du moule.
Il a déjà gagné il a osé. Et il a raison. Merci à lui. Que d’autres suivent.💪