@X chroni dobrostan banderowców. Wczoraj zawiesili mi konto - mam postawione ultimatum: albo usunę wpis urażający neonazistowskie uczucia bandziorowców, albo won. Napisałem odwołanie - zobaczymy co będzie.
Prędzej stracę to konto niż się ugnę przed szantażem i bandytyzmem...
🇵🇱 Katowice. Pan Mohammad przyleciał prawie 7 tys. kilometrów, żeby Katowiczanie mogli jeździć autobusem miejskim, bo nikt inny tam nie potrafi albo nie chce być kierowcą. Mohammad chce urządzić się z Polsce i założyć tu jakiś biznes. Tęskni za rodziną. Pewnie ją sprowadzi?
"Polskę dziurę demograficzną załatamy Polonią, m. in z Brazylii".
A czy w ogóle ktoś się zastanawiał czy na pewno polskim służbom konsularnym w ogóle zależy na ściąganiu/pomocy/czymkolwiek dla Polonii mieszkającej w Brazylii?
Odpowiedź jest brutalna - NIE. Przykładowo polski konsulat w Kurytybie (najbardziej "polskim mieście" w LatAm) ma ich kompletnie w pompie. Nie jest to pierwszy raz, kiedy przychodzi mi się brutalnie odbijać od ściany prób kontaktu z kimkolwiek w konsulacie. Nie sposób odnieść wrażenia, że dla załogi dyplomatycznej najważniejsze jest, żeby nikt im nie zawracał głowy, a nie jakieś tam przyjmowanie petentów.
Trzy historie:
Październik 2024
Moja pierwsza wizyta w Kurytybie, jestem tu 6 dni. Człowiek całkowicie podekscytowany nowym projektem - będziemy ściągali Polonię do Polski, korzystając z doświadczenia podmiotów prywatnych. Próbuję więc nawiązać kontakt z konsulatem - choćby po to, by poznać terminy i procedury z pierwszej ręki. Na stronie konsulatu niezmiennie (bo trwa to do dzisiaj) figuruje napis - "tylko po uprzednim umówieniu się na wizytę". No dobra, piszę maila, tłumaczę o co mi chodzi, chciałbym choćby kilka minut porozmawiać. Po 4 dniach bez żadnej odpowiedzi postanawiam podjechać i spróbować coś porozmawiać "na pałę". Konsulat piękny, ale puściutki - nic się nie dzieje, nie ma petentów, zero ruchu... Na miejscu recepcjonistka o aparycji podstarzałej nauczycielki mnie dosłownie opieprza, bo jak ja tak śmiałem przyjechać, oni mają mojego maila i w stosownym czasie mi na niego odpowiedzą. A w ogóle, to co im ja tu dupę zawracam, jak oni wszystko robią w ustawowych terminach i powinienem sobie poczytać jakie to są terminy, a nie ich tu nachodzić...
Lipiec 2026
Znajoma wysyła mi w paczce komplet dokumentów osoby o nazwisku "*owski", która właśnie jest na etapie zbierania dokumentacji, by mieć uznane polskie obywatelstwo. Potrzebuje jakiegoś potwierdzenia (szczerze nie wiem dokładnie, zostałem tylko poproszony o dostarczenie paczki do konsulatu) i pieczątki z konsulatu, by móc przejść do kolejnego etapu. Wchodzimy więc na stronę konsulatu - ok, trzeba się uprzednio zarejestrować - znajoma więc próbuje zrobić to telefonicznie, mailowo oraz przez Konsulat, jeszcze zanim wysłała mi paczkę.
Jak wyglądają terminy do Konsulatu RP w Kurytybie? Nie trzeba zgadywać - zerknijcie na screeny. Nie za miesiąc, nie za trzy, ani nawet za pół roku. Po prostu NIE MAMY DLA CIEBIE TERMINÓW, żuczku i co nam zrobisz? A najlepiej nie zawracaj głowy, bo my tu ciastko z kawą pijemy, ewentualnie się zrobi jakiś event na zadupiu Brazylii i wstawi fotki na socjale. W związku z tym, że niedawno urodziła mi się córka i chciałbym zrobić jej polski paszport, to przy okazji sprawdziłem jak wyglądają "sprawy paszportowe". I co? I jajco - terminów też brak. Nie w tym miesiącu, roku, dekadzie, milenium. Po prostu brak!
Lipiec 2026 - KONTRAST
Rodzi się nam córka, mamy prawo do pobytu stałego w Brazylii. W urzędzie migracyjnym mówią mi, że potrzebujemy zaświadczenia o niekaralności z ostatnich 5 lat, z wszystkich miejsc gdzie mieszkaliśmy, wraz z tłumaczeniem i apostille. A ponieważ mieszkaliśmy w Paragwaju, to mówię do żony - choć podjedziemy do konsulatu Paragwaju i spytamy czy na miejscu nam zrobią (przypomnę, mam tam tylko pobyt stały, nie jestem obywatelem). Co się dzieje? W ciągu 5 minut od naszego przybycia, na zupełnie niezapowiedzianą wizytę schodzi do nas sama Pani konsul, miło z nami rozmawia, tłumaczy jak wygląda sprawa i mówi, że mieszka blisko, wiec jakbyśmy mieli jakąś pilną sprawę, to nawet poza godzinami pracy nam pomoże (a nie jesteśmy nawet obywatelami).
To pytam się jak to do diabła możliwe, że paragwajski konsulat potrafi przyjąć i godnie zająć nawet nie obywatela, podczas gdy do polskiego konsulatu, tego, który ma ŚCIĄGAĆ POLONIĘ do kraju, nie ma nawet móżliwości umówić się na jakąkolwiek wizytę, kiedykolwiek?!?
Ja rozumiem wygodna synekura i te sprawy, ale do cholery, miejcie jakieś resztki przyzwoitości! Jak Polską ma się interesować Polonia, jeśli polski konsulat w jej epicentrum ma wyłącznie wymiar ozdobny?!?
Wyciek z elitarnej jednostki. Wrażliwe dane żołnierzy na tacy.
Państwo z kartonu, gdzie szefem rządu jest sepleniący volksdeutch, a wojskiem zarządza lekarz tygrysek.
My nie potrzebujemy ruskich, ukrow czy imigrantów…
770 milionów złotych - tyle Orange Polska, kontrolowana przez francuski koncern, otrzymała z polskiego KPO!
Są jednymi z największych beneficjentów unijnego KPO w Polsce. Z jednej strony płacą w naszym kraju 82 miliony zł podatku dochodowego (2025r.), a z drugiej dostają 770 milionów dotacji z naszego KPO! Gigantyczne pieniądze trafiają do zagranicznych korporacji, a polscy podatnicy będą w podatkach przez lata będą spłacać ten dług.
Polska rajem dla biznesu, ale zagranicznego. Czas z tym skończyć!
Kiedy rodzice nie akceptują dziecka takim, jakie jest, ono uczy się nienawidzić siebie.
Julka ma srogie powikłania po liftingu – to tylko jedna z wielu jej operacji. Wiecznie żądna uwagi obcych, totalnie spaczona psychicznie dziewczyna.
Rodzice potrafią nas wykoleić nie tylko biciem. Przemoc psychiczna jest gorsza, bo łatwiej udawać, że „ukochana osoba nic złego nie miała na myśli”. Ale serce zawsze wie, prawda?
Julka dostała od rodziców: „masz kwadratowy łeb” i „jesteś za gruba”. Ojciec kazał jej farbować się na blond, bo w naturalnym kolorze „wygląda jak Cyganka”. Myślicie, że taki komentarz boli mniej niż pas albo kabel?
Boli głębiej i dłużej. Wypacza. Deformuje. Zwłaszcza gdy ojciec mówi to małej dziewczynce.
Prawda jest brutalna i prosta: dziecko, które nie poczuło bezwarunkowej miłości, będzie walczyć z własnym odbiciem w lustrze do końca życia.
Julka ! – jest na to metoda.
Konfrontacja. Nazwanie winnych. Opisanie szkody. Żądanie zadośćuczynienia.
Jak robią uniki – odetnij ich.
ALE NAJPIERW MUSISZ UZNAĆ ICH WINĘ.
Dopóki ich idealizujesz, nie wyrwiesz się.
Zwłaszcza ojca musisz zredukować do spodu – do wrednego chama, jakim jest w istocie.
Nie umartwiaj siebie w imię walki o akceptację od ludzi, którzy nigdy cię nie zaakceptują.
Do diabła z nimi!
#JuliavonStein https://t.co/1Svwl12nAK
#OTD in 🗓1939, Hungarian Prime Minister Pál Teleki refused to support Hitler's planned invasion of Poland.
In a telegram to Adolf Hitler, he declared that Hungary "cannot undertake any military action against Poland on moral grounds."
Hungary also refused to allow German troops to cross its territory to attack Poland and later provided refuge to tens of thousands of Polish soldiers and civilians after the German September 1939 invasion.
Pracownicy Szpitala we Wrocławiu obawiają się zatrudnienia Gizeli "Mengele" Jagielskiej. Placówka do tej pory opiekowała się dziećmi z wadami genetycznymi,ale po zatrudnieniu aborcyjnego potwora może się to zmienić.
https://t.co/ggD5I4uqjL
W Polsce jest takie El Dorado na ściąganiu migrantów, że nawet młodzi Hiszpanie się przeprowadzają, by dorobić na tym procederze (legalnym lub nie). W końcu do siebie ściągnęli ich kilka dobrych milionów, mają doświadczenie.
Kiedyś, twardogłowy peerelowiec Żabiński z Katowic miał rzec:
"Dajcie im te sekretarki i samochody a sk... się jak i my".
Pięknie się to obserwuje od blisko 40 lat. Nowe pokolenia, a Animal Planet bez zmian :)