Umówmy się – jaki profesjonalny zawodnik, mając do wyboru nawet 50 tys. euro rocznie więcej, chciałby grać w Płocku, Lubinie czy Wrocławiu? W klubach, których istnienie często sprowadza się do drenowania środków mieszkańców tych miast, zamiast budowania realnej wartości sportowej, biznesowej czy społecznej. Trudno oczekiwać, że samymi pieniędzmi da się wygrać z ambicją, prestiżem i wizją rozwoju.
To jest rak polskie piłki. Krótkoterminowo atrakcyjny sukces, jak każda prostytucja. Długoterminowo zwykła intelektualna patologia.
@Marynarz13@FanatykSlaska@LaczyNasPilka Fakt, ale po co mu reprezentacja? Kulesza z resztą leśnych dziadków z PZPNu uparło się na polskiego selekcjonera, a ja wśród naszych trenerów nie widzę żadnego kandydata
Hallo #twitterZL
Chłopaki się przejdą po Twitterze i będą zbierać do puchy na wypiski dla Matt19ZL46. Proszę o szturm modlitewny, żeby Marzenkorzom nie uszło to na sucho 😁