Kobiety wkoncu mogą decydować o swojej przyszłości więc nie rodzi się miliard dzieci z gwałtów i przymusowych małżeństw. Wskaźnik jest taki jaki zawsze być pownien.
Pojebany koncept dla mnie że można chcieć urodzić dziecko. Mnie ekstremalnie obrzyda wizja tego że coś by miało we mnie rosnąć i przesuwać flaki od środka
To jest w ogóle bardzo śmieszne, bo ja pamiętam, że o tym było mówione, to był dosłownie jeden z najczęściej poruszanych punktów podczas strajków, kobiety (i nie tylko) mówiły, że tak będzie, ostrzegały, a teraz te wszystkie przygłupy udają zaskoczonych