@KamilB22 Jak jest tak dobrze to ciekawe czemu jest tak duży problem z brakiem nauczycieli. Dyrektorzy zaczynają przyjmować osoby bez kwalifikacji. Tak ma wyglądać edukacja? W teorii to wszystko ładnie wygląda, ale realia są zupełnie inne. Kto choć chwilę popracował w szkole to wie.
@MEN_GOVPL@barbaraanowacka@tvn24rozmowa Pani minister, przecież to jest żenujące co pani mówi. Rozumiem, że osoby spoza edukacji mogą uwierzyć w te bajki, ale pani jest Ministrem Edukacji Narodowej, więc przede wszystkim powinna pani dbać o nauczycieli, a nie pluć im w twarz takimi wypowiedziami.
Pani sekretarz stanu - z czego właściwie się Pani cieszy?
Z tego, że nauczyciel, aby wejść w drugi próg podatkowy, musi często pracować na półtora albo dwa etaty? Łączyć zatrudnienie w kilku szkołach, brać godziny ponadwymiarowe, wychowawstwo, dodatkowe funkcje i obowiązki?
Z wynagrodzenia za jeden etat nawet nauczyciel dyplomowany zazwyczaj nie osiąga 120 tys. zł podstawy opodatkowania. To nie jest zamożność. To praca na granicy wydolności.
W polskich szkołach realizuje się około 2,2 miliona godzin ponadwymiarowych tygodniowo. Państwo nie rozwiązuje kryzysu kadrowego. Rozdziela pracę brakujących nauczycieli pomiędzy tych, którzy jeszcze zostali.
Dwa etaty to nie tylko dwa razy więcej lekcji. To kolejne klasy, przygotowania, sprawdziany, dokumentacja, zebrania, kontakt z rodzicami i odpowiedzialność za następnych uczniów. To mniej czasu na indywidualną pracę z dzieckiem, większe ryzyko błędów, spadek jakości nauczania oraz prosta droga do przemęczenia i wypalenia.
W badaniu TALIS 2024 aż 30% polskich nauczycieli przyznało, że ponownie nie wybrałoby tego zawodu. Tymczasem sekretarz stanu w MEN patrzy na ludzi pracujących ponad siły i ogłasza radosne: „więcej w portfelu”.
Niższy podatek jest dobrym rozwiązaniem. Ale radość ministerstwa z tej sytuacji jest nieprzyzwoita.
To nie jest więcej pieniędzy za pracę nauczyciela. To trochę mniej podatku od jego przeciążenia.
Co więcej, ostatnie opublikowane dane MEN za 2024 rok mówiły o przekroczeniu progu przez 36,17% ogółu nauczycieli. Wynik 55,69% dotyczył wyłącznie nauczycieli dyplomowanych. Jeżeli MEN ma nowsze dane potwierdzające słowa o „prawie połowie”, powinno je opublikować wraz z metodologią.
I odpowiedzieć na najważniejsze pytania:
Ilu nauczycieli przekroczyło próg dzięki wynagrodzeniu za jeden etat?
Ilu przekroczyło go dzięki godzinom ponadwymiarowym?
Ilu pracowało w dwóch lub kilku szkołach?
Ilu pełniło dodatkowe, płatne funkcje?
Jako nauczyciel nie widzę tutaj sukcesu. Widzę alarm dla całego systemu.
Sukcesem będzie godne wynagrodzenie za jeden etat oraz taka liczba nauczycieli, aby godziny ponadwymiarowe były wyjątkiem, a nie sposobem na utrzymanie szkół przy życiu.
Nie róbcie z konieczności cnoty. Nie nazywajcie przeciążenia dobrobytem. Nie przedstawiajcie wypalenia jako awansu do klasy średniej.
@KamilKosowski4@jud_czyta Wynagrodzenie nauczycieli początkujących i mianowanych ociera się o minimalną. Z jednego etatu trudno by wyżyć, więc biorą dodatkowe godziny ponad etat, a i tak jest coraz większy problem ze skompletowaniem kadry. Niby tak dobrze, a nowych, młodych nauczycieli nie widać 🤷♀️
@MarekLangalis@StZerko Tylu dyplomowanych weszło w drugi próg, bo pracują na 1,5 etatu. Na czystym, jednym etacie daleko im byłoby do tego progu. Już nie wspomnę o nauczycielach początkujących i mianowanych, których wynagrodzenie ociera się o minimalną.
@Domanski_Andrz Wynagrodzenia dynamicznie rosną +6,8, ale tylko niektórym. Budżetówka, w tym nauczyciele, może liczyć tylko na 3% wzrost w tym i przyszłym roku. Ostro się na tym przejedziecie.
@KosiniakKamysz No najlepiej zarabiającym faktycznie się polepszy. Szkoda, że większość Polaków, którzy nie zarabiają ponad 10 tysięcy brutto nie odczuje żadnych zmian 🙃
@RMF24pl Barbara Nowacka jest tragicznym ministrem. Dużo mówi o godności nauczycieli, a nic nie robi, by poprawić warunki pracy. Wręcz przeciwnie. W przyszłym roku 3% podwyżki… Żenada.
@SlawomirMentzen Mam pytanie w takim razie, co Konfederacja proponuje w kwestii wynagrodzeń nauczycieli i ogólnie całej budżetówki? Bo jak należy ciąć wydatki to zastanawiam się czy jakbyście rządzili to nauczyciele otrzymaliby normalne podwyżki czy jak teraz ochłapy inflacyjne?
@barbaraanowacka Pani ponoć wspiera nauczycieli. Niestety nie widać tego w działaniach Pani ministerstwa 😒 Podwyżki w tym i kolejnym roku na żenującym poziomie, ale za to dodatkowe obowiązki. W imieniu nauczycieli dziękuję za to „wsparcie”.
Niesmaczne jest to jak prezes i politycy PiS nagle uważają Morawieckiego za najgorszego człowieka w ich partii. Nie spodziewałam się, że w tak brzydki sposób będą traktować swojego niedawnego współpracownika. Wstyd.
@mejmpl@donaldtusk Kto pamiętał ich rządy w latach 2007-2015, a głównie w kadencji 2011-2015 nie jest w ogóle zaskoczony. Tak właśnie wyglądały ich rządy. Tylko wtedy jeszcze mieli parasol ochronny od mediów. Teraz jest więcej mediów niepowiązanych z nimi i trudniej przez to im funkcjonować.
@MarcinBillewicz@mejmpl@donaldtusk Podwyżki w budżetówce, w tym dla nauczycieli w tym roku 3%, w kolejnym roku również 3%. Nauczyciele początkujący i mianowani ledwo powyżej wynagrodzenia minimalnego. Super :)
@RafalBochenek@pisorgpl Najbardziej to konfliktowi są maślarze. Atakują z byle przyczyny Morawieckiego i jego ludzi. No naprawdę- piknik im przeszkadza 🤣 Bo się boją, że stracą wpływy i tylko taka jest przyczyna tych wszystkich działań.
@PatrykJaki Taaaak, piknik na pewno zaszkodzi PiS 🤣 Zamiast się otwierać na nowe środowiska to wy praktycznie walczycie z każdym kto ma inne zdanie. Widać jaki sukces ma wasza strategia patrząc na odbiór działań Czarnka 🙃