Rynek aptek w Polsce przed 2017 rokiem przypominał apokaliptyczny chaos. 💣🔥☠️
❌1000 zamykanych aptek każdego roku.
❌wywóz leków i ich brak dla polskich pacjentów.
❌wywóz prekursorów narkotyków i nielegalny handel substancjami odurzającymi.
❌wyłudzenia z NFZ.
❌apteki otwierające się na tydzień, istniejące tylko aby zrobić przewał, następnie likwidowane.
❌dla farmaceutów- totalna degradacja roli w systemie ochrony zdrowia. Pacjenci wybierali te apteki w której mogli dostać czekoladę albo patelnię do zakupów.
Aptekę mógł otworzyć każdy. Ale nikogo nie można było ukarać za łamanie prawa i nadużycia związane z nielegalnymi praktykami.
Aby ustabilizować sytuację wszystkie organy władzy, kluby parlamentarne jednogłośnie przyjęły ustawę regulującą rynek aptek, zwaną powszechnie jako Apteka dla Aptekarza- "AdA".
Ustawa jest zgodna z wyrokiem TSUE, zaleceniami AOTMiT'u i jest europejskim standardem.
W opinii @MZ_GOV_PL@MarekKos5 ustawa:
✅Ustabilizowała rynek.
✅Zmniejszyła się ilość zamykanych aptek, praktycznie zniknęły apteki otwierające się na miesiąc lub dwa.
✅Ukróciła w znacznym stopniu nielegalne praktyki i utrudniła nieuczciwym podmiotom funkcjonowanie.
✅Aptekom zaś pozwoliła rozwijać się w kierunku placówek ochrony zdrowia.
Niestety mam wrażenie że decydenci zapomnieli o tym z jakiego miejsca startowaliśmy. Zaczynają uginać się pod naciskiem ogromnych korporacji szafując interesem publicznym. Obecnie trwają prace zespołu ds. regulacji rynku aptek pod kierownictwem @NPietrykowski50 .
Podczas obrad tego zespołu zwolennicy deregulacji bardzo mocno starają się aby powrócił stan sprzed 2017 roku.
⛔️Łatwo jest im manipulować faktami i wykorzystywać wszelkie możliwe strategie aby przekonać posłów i opinię publiczną aby owe regulacje znieść.
Czego możemy się "dowiedzieć" od adwokatów strony deregulatorów?
⛔️Że za brak aptek w polskich gminach wiejskich odpowiadają regulacje.
‼️Nieprawda. W ciągu 8 lat funkcjonowania AdA ilość aptek w gminach wiejskich nie zmieniła się- takie są dane Ministerstwa Zdrowia.
⛔️Przekonują także że chcieliby apteki w tych gminach otworzyć a przepisy to uniemożliwiają.
‼️Jednak przez te 8 lat jakimś cudem udało się im otworzyć 1650 aptek w miastach.
⛔️Zwolennicy deregulacji chcą umożliwić przenoszenie zezwoleń na apteki bez ograniczeń geo-demograficznych, tłumacząc to np. podtopieniem czy podwyżką czynszu.
‼️W praktyce: apteka otwiera się na wsi na tydzień, a potem przenosi do miasta obok istniejącej apteki.
⛔️No ale dlaczego aptekę ma mieć tylko farmaceuta? Przecież to niekonstytucyjne !
"Czy my jesteśmy gorsi?" Grzmią prawnicy po stronie deregulatorów.
‼️Według wyroku TSUE to jak najbardziej możliwe i dopuszczalne rozwiązanie. W dodatku jedyne które pozwoli skutecznie egzekwować prawo.
Przed 2017r. spółki łamiące prawo znikały z dnia na dzień i nie sposób było ich namierzyć.
Farmaceuta chcący łamać prawo ryzykuję wszystkim. Prawem wykonywania zawodu, swoją firmą i reputacją. Prawo staje się egzekwowalne.
‼️❌‼️Podczas posiedzenia zespołu prawnicy organizacji zrzeszających sieci podważają wyrok TSUE, opinię AOTMiTu oraz ocenę Ministerstwa Zdrowia.
NIE.⛔️
Drodzy Państwo.
Rynek pozbawiony regulacji który mieliśmy do 2017r.
zawiódł w każdym możliwym względzie.
Rozważanie aby wrócić do tego stanu jest katastrofalnym błędem, który jedynie pogłębi problemy na rynku aptek.
Wszystkie podsuwane rozwiązanie i argumenty brzmią bardzo przekonująco. Jednak po ich zweryfikowaniu okazuje się że doprowadzą do destabilizacji rynku a finalnie przejęcia przez największe podmioty.
Lobby deregulacyjne ma tak potężne środki finansowe i wpływy że z łatwością przedziera się ze swoją retoryką do głównego nurtu stwarzając zagrożenie dla interesu publicznego.
@NPietrykowski50@meysztowicz@Leszczyna@mmzawisza@BodnarIzabela@ZanetaSliwowska@P_Gornikiewicz@LoskoMagdalena@bartlomiejpejo@rychlik_pawel@WioletaTomczak@wipler@jciesz@frydrych_joanna@kasp_rafa@DorotaMarek_@MPoluboczek
@Szymanowska2050
@PatrykWicher1@NaczelnaA@JakubStyczynski@MarekTomkow@PatrykSlowik@MrRepelewicz@Walewski_P@JakubStyczynski@PatrykSlowik@oko_press@rynekzdrowia
Czasem spotykam komentarze: "kiedyś to były apteki! Robiły leki, a aptekarz doradzał. Dziś to sklepy z tabletkami". Zaraz potem: "w apt. powinien być wolny rynek, żeby obniżyć ceny"! Się zdecydujcie; albo regulowana = dostępna ochrona zdrowia, albo kram, mydło i powidło.
@MPoluboczek https://t.co/KBD8S8cYR5
Nieprawda. Nie słucha Pan polskich przedsiębiorców tylko zagranicznych korporacji które sukcesywnie przejmują rynek a polskich aptekarzy wykańczają.
To jak w końcu jest z Konfederacją?
Czy naprawdę różni się od ugrupowań, które od lat siedzą przy korycie?
Poseł Jerzy Meysztowicz (KO) otwarcie chciał zaszkodzić polskim przedsiębiorcom. Dogadał się z przedstawicielami obcego kapitału i przyniósł do Sejmu gotową ustawę – napisaną przez nich – która mogłaby oddać w ich ręce rynek apteczny wart 60 miliardów złotych.
To karygodne zachowanie.
Nie rozumiem jednak, dlaczego na posiedzeniach sejmowego zespołu ds. regulacji rynku aptecznego poseł Konfederacji Michał Połuboczek wtórował Meysztowiczowi i również opowiadał się za rozwiązaniami, które mogą pogrążyć polskich aptekarzy-przedsiębiorców.
Czy Konfederacja nie deklaruje konsekwentnego wspierania polskiego kapitału i polskich przedsiębiorstw? Czy wolność gospodarcza ma oznaczać wolność dla wielkich zagranicznych korporacji kosztem lokalnych, zakorzenionych w społecznościach polskich aptek?
Czas na wyjaśnienia.
Szanowny Panie Mentzen! @SlawomirMentzen
Szanowny Panie Bosak! @krzysztofbosak
Jeśli w szeregach Konfederacji będą tacy działacze jak poseł Połuboczek, to niczym nie będzie się ona różnić od partii okupujących "koryto".
Nie będzie też zasługiwać na zaufanie polskiego przedsiębiorcy.
Miałem wątpliwą przyjemność brać udział w posiedzeniach tego zespołu.
Jako przedstawiciel polskich aptekarzy i przedsiębiorców czułem się bezpardonowo zbywany, tak samo jak moi koledzy po fachu.
Poraziło mnie jak stronnicze są te obrady.
Nasze rzeczowe argumenty, były zbywane prychnięciem i pobłażliwym uśmiechem.
Natomiast kuriozalne argumenty korporacji, zafałszowane fakty i wszelkie niedorzeczności przyjmowane z poklaskiem.
O jakich manipulacjach mówię?
Bardzo proszę.
https://t.co/XHZTot3blM
Po ujawnieniu powiązań posła Meysztowicza, wiemy już dlaczego tak nas traktowano...
Z przykrością stwierdzam że przedstawiciel Waszej partii wielokrotnie zajmował stanowisko pokazujące, że do spóły z posłem (KO) chce dobić polskiego aptekarza
natomiast rynek przekazać w ręce zagranicznych korporacji.
W imię wolności gospodarczej rzecz jasna.
Czy poseł Połuboczek również reprezentuje interesy jakiegoś lobby?
Bo skąd inaczej wzięłyby się jego interpelacje?
•Ws. wydatkowania środków przez Naczelną Izbę Aptekarską - aby ją zdyskredytować. Tu poseł może uścisnąć sobie dłoń z twórcą zmanipulowanego reportażu TVNu nt. Izb Aptekarskich.
•Ws. pogorszenia sytuacji pacjentów spowodowanej brakiem deregulacji prawa farmaceutycznego - Czyli powielanie kłamliwej narracji sieciowego lobby.
Jest również bardzo aktywny w mediach społecznościowych.
Zamieszcza tam nieprawdziwe informacje serwowane opinii publicznej przez zagraniczne lobby.
Drogie leki? Winni pazerni aptekarze!
Kłamstwo.
Ceny leków wzrosły, ale marża aptek nie. Wzrosły koszty produkcji. Ale po co sobie zaprzątać głowę takimi szczegółami, prawda?
Brak aptek w małych na wsi? Oczywiście winni pazerni aptekarze.
Kolejne kłamstwo.
W ostatnich latach sieci otworzyły tysiące aptek. Wszystkie w intratnych lokalizacjach, żadnej na wsi.
500 gmin bez aptek przez pazernych farmaceutów? Brzmi tragicznie? Poseł bardzo chętnie powtarzał również to kłamstwo.
Finalnie okazało się że tych gmin jest raptem 9.
Takich w których do apteki jest więcej niż 5km.
Dziewięć.
Panowie. I tylko dlatego, że pacjentów w tych gminach zawsze było za mało, żeby utrzymać aptekę.
Poseł nie zważa jednak na te fakty i powtarza narracje zagranicznego lobby.
Poseł Połuboczek albo nie jest specjalnie rozgarnięty, albo nie jest specjalnie uczciwy.
Przed opublikowaniem informacji zwyczajnie wypada sprawdzić ich wiarygodność. Albo przynajmniej czytać odpowiedzi na interpelacje w spawach, którymi się poseł zajmuje.
Żaden wariant nie świadczy dobrze o partii.
Ślepo powtarza korporacyjne frazesy stając po stronie która ma na celu eksmitować polskich aptekarzy z rynku.
Co ciekawe w szkalowaniu farmaceutów poseł Połuboczek może sobie uścisnąć rękę z TVNem i redaktorem Stachowiakiem.
Lubicie Panowie rzetelność TVNu, prawda?
Podobnie jak inne media, TVN nie dopuszczał do głosu przedstawicieli polskich przedsiębiorców aptecznych ani też środowiska akademickiego.
Prezentował "jedyną słuszną linię deregulacji"...
Lobby chce przejąć wart 60 mld rynek.
Działania są doskonale skoordynowane.
Odpowiedni politycy są "przekonani"
Media utwierdzają opinię publiczną w szkodliwości regulacji rynku aptek.
Szanowni Panowie.
Kogo będziecie wspierać?
Polskich aptekarzy starających się zabezpieczyć polskiego pacjenta?
Polski kapitał i podatników którzy sumiennie odprowadzają podatki?
Rodzinne lokalne firmy które są zżyte z lokalną społecznością?
Wykształconych medyków którzy służą pacjentom i traktują ich podmiotowo a nie jak źródło zysku?
Czy zagraniczny kapitał, który mimo miliardowych zysków dzięki kreatywnej księgowości nie płaci w Polsce podatków?
Który eliminuje z rynku polskich przedsiębiorców zagarniając kolejne obszary na mapie aptek?
Który pacjenta traktuje jak klienta i słupek w excelu?
Który za podstawę działalności przyjmuje maksymalizację zysków?
Działania sieci bezsprzecznie prowadzą do jednego.
Zbudowania groźnego monopolu na strategicznym rynku bezpieczeństwa lekowego w Polsce.
Czy wspieranie zagranicznego kapitału nie przeczy programowi Konfederacji?
Dlaczego zatem poseł Połuboczek to robi?
Jesteśmy w sytuacji kiedy nie trzeba już przewidywać 5 ruchów do przodu aby poznać zamiary korporacji.
Już dziś dzieje się to o czym ostrzegamy od dawna.
Koncentracja.
Finalnie większość aptek przejmie spółka Penta. Potężny fundusz inwestycyjny, przejmujący apteki w całej Europie.
Skupuje większe i mniejsze lokalne sieci oraz apteki indywidualne.
Ma już większość w Czechach i Słowacji. Prężnie działa we Włoszech czy Serbii.
W Polsce jest właścicielem sieci dr.Max, w ostatnim czasie przejął udziały w (amerykańskim) Gemini.
Przejął także udziały w polskiej sieci Zdrovit.
Nie trzeba geniuszu aby przewidzieć że za jakiś czas przejmą udziały w Słonecznej i pozostałych sieciach.
A osoba zorientowana w rynku doskonale wie co robi "Słoneczna"- najagresywniejsza polska sieć, omijana przez farmaceutów szerokim łukiem.
Skupuje wszystkie możliwe apteki aby zgarnąć największą część rynku...a następnie sprzedać je komuś bogatszemu.
Posiadanie np.5000 placówek ma dużą wartość operacyjną, jednak przekroczenie progu większościowego na rynku zmienia reguły gry.
Wartość takiego pakietu rośnie nieliniowo, ponieważ monopolizuje on kanały dystrybucji, daje absolutną przewagę negocjacyjną wobec dostawców i pozwala dyktować warunki rynkowe.
To klasyczny przykład, gdzie całość jest warta znacznie więcej niż suma jej składników.
Mniej dochodowe apteki kupuje się, a potem zamyka.
Aby "oczyścić pole".
Czy to poprawi pacjentom dostęp do aptek?
"Białych plam" przecież skokowo przybędzie.
Patrząc 5 ruchów do przodu- czeka nas koncentracja pionowa.
Wyeliminowanie polskich lokalnych hurtowni farmaceutycznych.
Produkcja leków i suplementów marek własnych wielkich sieci.
Następnie wypieranie produktów konkurencji ze swojego asortymentu i pogłębianie monopolu.
Finalnie "optymalizacja kosztów" i zamykanie mniej rentownych placówek.
Efekty mamy w Szwecji czy USA.
Aptek na prowincji nie ma.
Jedną decyzją zamyka się kilkaset aptek, pozbawiając ludność dostępu do leków- taka sytuacja miała miejsce w U.S.A. i Wielkiej Brytanii.
Sieci dyktują warunki państwu.
Konkurencja nie istnieje.
Panie Sławomirze, Panie Krzysztofie
W starciu z funduszami inwestycyjnymi polscy przedsiębiorcy są bezradni.
Jak można konkurować z czymś czego możliwości finansowe są nieograniczone?
To nie jest uczciwa konkurencja.
To jest rzeź.
Nie obronimy się maksymą "chcącemu nie dzieje się krzywda".
Wielu "chcących" polskich przedsiębiorców poległo.
Przed wprowadzeniem regulacji zamykało się rocznie blisko 1000 (!!!) polskich aptek.
Czy to daje obraz tego co działo się na rynku???
Regulacje spowolniły ten proces, ale brak poszanowania polskiego prawa przez sieci sprawia że polscy przedsiębiorcy nadal są w potrzasku.
Aby aptekarze mogli spokojnie pełnić swoja rolę w systemie ochrony zdrowia potrzebują regulacji.
Są potrzebne po to aby farmaceuta mógł wykonywać wolny niezależny zawód.
W przeciwnym razie na smyczy korporacyjnej maszyny zamienia się w automat do maksymalizacji zysków.
Potrzebujemy warunków sprzyjających zdrowej i motywującej konkurencji.
Potrzebujemy ochrony Państwa.
Przede wszystkim potrzebuje jej pacjent.
Potrzebuje jej dobro publiczne.
Cytując jednego z aptekarzy :
" Każdy z nas odpowiada za jakiś kawałek naszej ojczyzny.
Ja jako farmaceuta odpowiadam za rynek leków i bezpieczeństwo, jest to rynek strategiczny i nie pozwolę go oddać w obce ręce."
Panie Sławomirze, panie Krzysztofie.
Apeluję do Państwa w imieniu polskich aptekarzy-przedsiębiorców oraz tysięcy niezależnych polskich firm farmaceutycznych o zwrócenie szczególnej uwagi na sprawę o kluczowym znaczeniu dla bezpieczeństwa zdrowotnego i gospodarczego naszego państwa.
Liczymy na Państwa wsparcie oraz zajęcie jasnego, jednoznacznego stanowiska, które potępi działania zagrażające polskiemu kapitałowi w sektorze aptecznym. Pod płaszczykiem rzekomej „liberalizacji prawa” próbuje się otworzyć szerokie wrota dla obcego kapitału, który dąży do zdominowania tego strategicznego obszaru gospodarki.
@NaczelnaA@MarekTomkow@JakubStyczynski@DorotaMarek_@NPietrykowski50@PatrykSlowik@KONFEDERACJA_@MZ_GOV_PL@jciesz@portalzeropl@rynekzdrowia@marcin_p_piatek@GIF_GOV_PL
To jak w końcu jest z Konfederacją?
Czy naprawdę różni się od ugrupowań, które od lat siedzą przy korycie?
Poseł Jerzy Meysztowicz (KO) otwarcie chciał zaszkodzić polskim przedsiębiorcom. Dogadał się z przedstawicielami obcego kapitału i przyniósł do Sejmu gotową ustawę – napisaną przez nich – która mogłaby oddać w ich ręce rynek apteczny wart 60 miliardów złotych.
To karygodne zachowanie.
Nie rozumiem jednak, dlaczego na posiedzeniach sejmowego zespołu ds. regulacji rynku aptecznego poseł Konfederacji Michał Połuboczek wtórował Meysztowiczowi i również opowiadał się za rozwiązaniami, które mogą pogrążyć polskich aptekarzy-przedsiębiorców.
Czy Konfederacja nie deklaruje konsekwentnego wspierania polskiego kapitału i polskich przedsiębiorstw? Czy wolność gospodarcza ma oznaczać wolność dla wielkich zagranicznych korporacji kosztem lokalnych, zakorzenionych w społecznościach polskich aptek?
Czas na wyjaśnienia.
Szanowny Panie Mentzen! @SlawomirMentzen
Szanowny Panie Bosak! @krzysztofbosak
Jeśli w szeregach Konfederacji będą tacy działacze jak poseł Połuboczek, to niczym nie będzie się ona różnić od partii okupujących "koryto".
Nie będzie też zasługiwać na zaufanie polskiego przedsiębiorcy.
Miałem wątpliwą przyjemność brać udział w posiedzeniach tego zespołu.
Jako przedstawiciel polskich aptekarzy i przedsiębiorców czułem się bezpardonowo zbywany, tak samo jak moi koledzy po fachu.
Poraziło mnie jak stronnicze są te obrady.
Nasze rzeczowe argumenty, były zbywane prychnięciem i pobłażliwym uśmiechem.
Natomiast kuriozalne argumenty korporacji, zafałszowane fakty i wszelkie niedorzeczności przyjmowane z poklaskiem.
O jakich manipulacjach mówię?
Bardzo proszę.
https://t.co/XHZTot3blM
Po ujawnieniu powiązań posła Meysztowicza, wiemy już dlaczego tak nas traktowano...
Z przykrością stwierdzam że przedstawiciel Waszej partii wielokrotnie zajmował stanowisko pokazujące, że do spóły z posłem (KO) chce dobić polskiego aptekarza
natomiast rynek przekazać w ręce zagranicznych korporacji.
W imię wolności gospodarczej rzecz jasna.
Czy poseł Połuboczek również reprezentuje interesy jakiegoś lobby?
Bo skąd inaczej wzięłyby się jego interpelacje?
•Ws. wydatkowania środków przez Naczelną Izbę Aptekarską - aby ją zdyskredytować. Tu poseł może uścisnąć sobie dłoń z twórcą zmanipulowanego reportażu TVNu nt. Izb Aptekarskich.
•Ws. pogorszenia sytuacji pacjentów spowodowanej brakiem deregulacji prawa farmaceutycznego - Czyli powielanie kłamliwej narracji sieciowego lobby.
Jest również bardzo aktywny w mediach społecznościowych.
Zamieszcza tam nieprawdziwe informacje serwowane opinii publicznej przez zagraniczne lobby.
Drogie leki? Winni pazerni aptekarze!
Kłamstwo.
Ceny leków wzrosły, ale marża aptek nie. Wzrosły koszty produkcji. Ale po co sobie zaprzątać głowę takimi szczegółami, prawda?
Brak aptek w małych na wsi? Oczywiście winni pazerni aptekarze.
Kolejne kłamstwo.
W ostatnich latach sieci otworzyły tysiące aptek. Wszystkie w intratnych lokalizacjach, żadnej na wsi.
500 gmin bez aptek przez pazernych farmaceutów? Brzmi tragicznie? Poseł bardzo chętnie powtarzał również to kłamstwo.
Finalnie okazało się że tych gmin jest raptem 9.
Takich w których do apteki jest więcej niż 5km.
Dziewięć.
Panowie. I tylko dlatego, że pacjentów w tych gminach zawsze było za mało, żeby utrzymać aptekę.
Poseł nie zważa jednak na te fakty i powtarza narracje zagranicznego lobby.
Poseł Połuboczek albo nie jest specjalnie rozgarnięty, albo nie jest specjalnie uczciwy.
Przed opublikowaniem informacji zwyczajnie wypada sprawdzić ich wiarygodność. Albo przynajmniej czytać odpowiedzi na interpelacje w spawach, którymi się poseł zajmuje.
Żaden wariant nie świadczy dobrze o partii.
Ślepo powtarza korporacyjne frazesy stając po stronie która ma na celu eksmitować polskich aptekarzy z rynku.
Co ciekawe w szkalowaniu farmaceutów poseł Połuboczek może sobie uścisnąć rękę z TVNem i redaktorem Stachowiakiem.
Lubicie Panowie rzetelność TVNu, prawda?
Podobnie jak inne media, TVN nie dopuszczał do głosu przedstawicieli polskich przedsiębiorców aptecznych ani też środowiska akademickiego.
Prezentował "jedyną słuszną linię deregulacji"...
Lobby chce przejąć wart 60 mld rynek.
Działania są doskonale skoordynowane.
Odpowiedni politycy są "przekonani"
Media utwierdzają opinię publiczną w szkodliwości regulacji rynku aptek.
Szanowni Panowie.
Kogo będziecie wspierać?
Polskich aptekarzy starających się zabezpieczyć polskiego pacjenta?
Polski kapitał i podatników którzy sumiennie odprowadzają podatki?
Rodzinne lokalne firmy które są zżyte z lokalną społecznością?
Wykształconych medyków którzy służą pacjentom i traktują ich podmiotowo a nie jak źródło zysku?
Czy zagraniczny kapitał, który mimo miliardowych zysków dzięki kreatywnej księgowości nie płaci w Polsce podatków?
Który eliminuje z rynku polskich przedsiębiorców zagarniając kolejne obszary na mapie aptek?
Który pacjenta traktuje jak klienta i słupek w excelu?
Który za podstawę działalności przyjmuje maksymalizację zysków?
Działania sieci bezsprzecznie prowadzą do jednego.
Zbudowania groźnego monopolu na strategicznym rynku bezpieczeństwa lekowego w Polsce.
Czy wspieranie zagranicznego kapitału nie przeczy programowi Konfederacji?
Dlaczego zatem poseł Połuboczek to robi?
Jesteśmy w sytuacji kiedy nie trzeba już przewidywać 5 ruchów do przodu aby poznać zamiary korporacji.
Już dziś dzieje się to o czym ostrzegamy od dawna.
Koncentracja.
Finalnie większość aptek przejmie spółka Penta. Potężny fundusz inwestycyjny, przejmujący apteki w całej Europie.
Skupuje większe i mniejsze lokalne sieci oraz apteki indywidualne.
Ma już większość w Czechach i Słowacji. Prężnie działa we Włoszech czy Serbii.
W Polsce jest właścicielem sieci dr.Max, w ostatnim czasie przejął udziały w (amerykańskim) Gemini.
Przejął także udziały w polskiej sieci Zdrovit.
Nie trzeba geniuszu aby przewidzieć że za jakiś czas przejmą udziały w Słonecznej i pozostałych sieciach.
A osoba zorientowana w rynku doskonale wie co robi "Słoneczna"- najagresywniejsza polska sieć, omijana przez farmaceutów szerokim łukiem.
Skupuje wszystkie możliwe apteki aby zgarnąć największą część rynku...a następnie sprzedać je komuś bogatszemu.
Posiadanie np.5000 placówek ma dużą wartość operacyjną, jednak przekroczenie progu większościowego na rynku zmienia reguły gry.
Wartość takiego pakietu rośnie nieliniowo, ponieważ monopolizuje on kanały dystrybucji, daje absolutną przewagę negocjacyjną wobec dostawców i pozwala dyktować warunki rynkowe.
To klasyczny przykład, gdzie całość jest warta znacznie więcej niż suma jej składników.
Mniej dochodowe apteki kupuje się, a potem zamyka.
Aby "oczyścić pole".
Czy to poprawi pacjentom dostęp do aptek?
"Białych plam" przecież skokowo przybędzie.
Patrząc 5 ruchów do przodu- czeka nas koncentracja pionowa.
Wyeliminowanie polskich lokalnych hurtowni farmaceutycznych.
Produkcja leków i suplementów marek własnych wielkich sieci.
Następnie wypieranie produktów konkurencji ze swojego asortymentu i pogłębianie monopolu.
Finalnie "optymalizacja kosztów" i zamykanie mniej rentownych placówek.
Efekty mamy w Szwecji czy USA.
Aptek na prowincji nie ma.
Jedną decyzją zamyka się kilkaset aptek, pozbawiając ludność dostępu do leków- taka sytuacja miała miejsce w U.S.A. i Wielkiej Brytanii.
Sieci dyktują warunki państwu.
Konkurencja nie istnieje.
Panie Sławomirze, Panie Krzysztofie
W starciu z funduszami inwestycyjnymi polscy przedsiębiorcy są bezradni.
Jak można konkurować z czymś czego możliwości finansowe są nieograniczone?
To nie jest uczciwa konkurencja.
To jest rzeź.
Nie obronimy się maksymą "chcącemu nie dzieje się krzywda".
Wielu "chcących" polskich przedsiębiorców poległo.
Przed wprowadzeniem regulacji zamykało się rocznie blisko 1000 (!!!) polskich aptek.
Czy to daje obraz tego co działo się na rynku???
Regulacje spowolniły ten proces, ale brak poszanowania polskiego prawa przez sieci sprawia że polscy przedsiębiorcy nadal są w potrzasku.
Aby aptekarze mogli spokojnie pełnić swoja rolę w systemie ochrony zdrowia potrzebują regulacji.
Są potrzebne po to aby farmaceuta mógł wykonywać wolny niezależny zawód.
W przeciwnym razie na smyczy korporacyjnej maszyny zamienia się w automat do maksymalizacji zysków.
Potrzebujemy warunków sprzyjających zdrowej i motywującej konkurencji.
Potrzebujemy ochrony Państwa.
Przede wszystkim potrzebuje jej pacjent.
Potrzebuje jej dobro publiczne.
Cytując jednego z aptekarzy :
" Każdy z nas odpowiada za jakiś kawałek naszej ojczyzny.
Ja jako farmaceuta odpowiadam za rynek leków i bezpieczeństwo, jest to rynek strategiczny i nie pozwolę go oddać w obce ręce."
Panie Sławomirze, panie Krzysztofie.
Apeluję do Państwa w imieniu polskich aptekarzy-przedsiębiorców oraz tysięcy niezależnych polskich firm farmaceutycznych o zwrócenie szczególnej uwagi na sprawę o kluczowym znaczeniu dla bezpieczeństwa zdrowotnego i gospodarczego naszego państwa.
Liczymy na Państwa wsparcie oraz zajęcie jasnego, jednoznacznego stanowiska, które potępi działania zagrażające polskiemu kapitałowi w sektorze aptecznym. Pod płaszczykiem rzekomej „liberalizacji prawa” próbuje się otworzyć szerokie wrota dla obcego kapitału, który dąży do zdominowania tego strategicznego obszaru gospodarki.
@NaczelnaA@MarekTomkow@JakubStyczynski@DorotaMarek_@NPietrykowski50@PatrykSlowik@KONFEDERACJA_@MZ_GOV_PL@jciesz@portalzeropl@rynekzdrowia@marcin_p_piatek@GIF_GOV_PL
@AsiaT248627 No i znowu. Dlaczego nie rozważasz otwarcia swojej apteki? Rozwijania OF po swojemu i wprowadzeniu własnych norm przestrzegania kodeksu pracy? Przeszkadza Ci w tym prawo farmaceutyczne czy raczej nikła szansa na utrzymanie biznesu?
Jestem za tym żeby rynek był tak skonstruowany aby magister farmacji miał szansę na własną aptekę. Gdyby na rynku było wiele indywidualnych aptek mielibyśmy realną zdrową apteczną konkurencję. W obecnej sytuacji otwieranie indywidualnej placówki to porywanie się z motyką na słońce- geo-demograficznie nie ma miejsca, bo wszystki lokalizacje są zajęte. Odkupienie apteki również jest wątpliwe bo rentowność aptek ogólnie jest niska i o ile można się ewentualnie utrzymać, o tyle zyski są za małe aby mieć zwrot inwestycji. W Polsce mamy ok 24 tys magistrów w aptekach na 11 tyś aptek. Z tego wynika że co drugi magister mógłby prowadzić swoją działaność lub do spółki z innym magistrem. Zauważ że młode pokolenie nawet nie rozważa takiego kroku- bo sytuacja rynkowa temu zwyczajnie nie sprzyja. Konkurowanie z apteką funduszu inwestycyjnego może skończyć się tylko w jeden spoób...
🟠 "Na deser", jak podpowiedział ktoś z sali – Tomków zostawił sobie odpowiedź czy też ustosunkowanie się do wypowiedzi Mariusza Kisiela, współwłaściciela aptek działających pod marką Gemini, prezesa ZAF.
[posiedzenie zespołu ds. rynku aptecznego, 21 kwietnia]
https://t.co/uLhEnuFxSU
@FreedomSnake1@MPoluboczek A powinno. Tak samo jak to że zdjęcie przepisów to otwarcie na oścież furtki dla zagranicznego kapitału który i tak już skupuje polskie apteki. Po deregulacji nie będzie z tym najmniejszeego problemu i kolejna gałąź polskiej gospodarki pójdzie w obce ręce.
Miłego dnia życzę.
@MPoluboczek@KONFEDERACJA_@Nowa_Nadzieja_ O kurcze. Mądrze Pan mówi. Szkoda że odnośnie rynku aptek lobbuje Pan przeciwko polskim firmom, a za tym aby wpuścić firmy z Cypru i dobić polskiego aptekarza. Podwójne standarty?
Niestety się z Tobą zgodzę. 30lat bez regulacji sprawiło że przewagę na rynku mają sklepy z lekami, nie apteki. Nie dziwię się też że nie możesz trafić do apteki w której "zobaczysz różnicę", ale zachęcam. Mam nadzieję że uda Ci się pozytywnie zaskoczyć.
Zostwiam do lektury:
https://t.co/LBDJZaK64d
Na ostatnim zebraniu zespołu ds. regulacji rynku aptek dowiedziałem się, że leki nie różnią się niczym od masła i pacjent może sam podejmować w ich sprawie decyzje.
Uderzyło mnie też, że jestem członkiem "establishmentu", który ciemięży pracodawców niebędących farmaceutemi.
Usłyszałem także, że farmaceuta w aptece to średniowieczna zaszłość, bo leków już prawie się nie robi.
Zaciekawiło mnie również to, że rozwój aptekarstwa polega na ekspansji teryotrialnej, optymalizacji zakupów i analizie rotacji magazynu.
Padło także bardzo ważne stwierdzenie, że głos 2100 farmaceutów to jest NIC. Bo ważniejszy jest głos 37 milionów Polaków. Zapytam może - ważny jest ich głos cz dobro?
Najbardziej jednak utkwiło mi to, że dla pacjenta najważniejsza jest cena. Więc do tego powinno się sprowadzić aptekarstwo.
Boję się, że te argumenty zostaną przyjęte przez osoby decyzyjne.
Drodzy Państwo.
Jeśli o losie polskiego aptekarstwa decydują ekonomiści, historycy, prawnicy, producenci stali oraz fundusze inwestycyjne, to nie dziwcie się, że sytuacja wygląda jak wygląda. Czyli że zawód opuściło 11 tyś farmaceutów, apteki są placówkami o niskiej rentowności, Polacy to naród lekomanów, a błędy w leczeniu odpowiadają za 15% hospitalizacji.
Przez całe studia uczono mnie, że będę operował z wysoko specjalistycznym, niebezpiecznym towarem. Moją misją jest upewnić się, że pacjent nie zrobi sobie nim krzywdy i będzie prawidłowo go używał.
Nie, lek to nie masło.
To wyjątkowy produkt, który NIE MOŻE BYĆ TRAKTOWANY JAKO DOBRO KONSUMPCYJNE NAPĘDZAJĄCE SPRZEDAŻ.
Chociaż dla funduszu inwestycyjnego to towar jak każdy inny.
Właśnie po to jestem w aptece i po to ja mam nią kierować i decydować.
Ja establishmentem? Potężne podmioty nadal zażynają apteki, w ciągu 7 lat otworzyły 1650 kolejnych sklepów zdobywając kolejne tereny. Omijają przepisy sprawnie jak @lewy_official obronę przeciwnika. Drodzy Państwo aptekarzom zdecydowane bliżej do ofiary niż establishmentu.
Ten farmaceuta ma być w aptece, by stać pomiędzy producentami leków a pacjentem. Pomiędzy brakiem wiedzy i błędnymi decyzjami które pacjenci nagminnie popełniają. Jego misją upewnić się, że pacjent sobie nie zaszkodzi. Doprowadzić do tego by chory zrozumiał zalecenia lekarskie. Nie musi robić leków by być użyteczny dla pacjentów.
W dobie chorób cywilizacyjnych, samoleczenia i trudnego dostępu do lekarza jego rola nie może być przeceniona.
37 milionów pacjentów potrzebuje 40 tysięcy farmaceutów, bo oni gwarantują sprawne przejście procesu leczenia. Farmaceuta to medyk, nie sklepikarz!
Farmaceuta jak każdy medyk ma pilnować by pacjent otrzymał to czego potrzebuje- a to nie to samo co to czego chce!
Bez aptekarza pacjent staje się zwykłym klientem.
A jako sklepikarza chcą go widzieć handlarze i ekonomiści.
Regulacje są niezbędne aby zawód farmaceuty przetrwał. Farmaceuta będący wykonawcą woli ekonomisty, producenta stali czy funduszu inwestycyjnego przestaje być farmaceutą.
Tym bardziej, że aptekarstwo jest niebezpiecznie blisko handlu.
Jeśli uważacie Państwo że funkcja apteki to
ekspansja,
❌zwiększanie sprzedaży,
❌maksymalizacja zysków,
❌poprawianie atrakcyjności oferty,
❌dodawanie batonów i napojów izotonicznych,
❌dokładanie kolejnych produktów aby spełnić narzucone targety
❌i dawanie pacjentom tego czego chcą, zamiast tego co potrzebują...
To zwyczajnie daliścię się nabrać i zgubiliście sens prawdziwego aptekarstwa.
@Leszczyna@mmzawisza@BodnarIzabela@ZanetaSliwowska@P_Gornikiewicz@LoskoMagdalena@bartlomiejpejo@rychlik_pawel@WioletaTomczak@wipler@jciesz@frydrych_joanna@kasp_rafa@DorotaMarek_@MPoluboczek
@Szymanowska2050
@PatrykWicher1@NaczelnaA@JakubStyczynski@MarekTomkow@PatrykSlowik@MrRepelewicz@Walewski_P@JakubStyczynski
I właśnie dlatego nie jestem za tym żebyś prowadził aptekę. Bo w aptece z pacjent a nie klient. Dla ciebie klientowi który przyjdzie kupić trzy opakowania leków wciśniesz jeszcze dwa. Nie ma to nic wspólnego z medycyną i opieką nad pacjentem. Farmaceuci mają zupełnie inne podejście do leczenia i wydawania leków gdyż dają sobie sprawę co się wiąże z niewłaściwym ich używaniem polipragmazją itp.
Brak bufora jakim jest aptekarz między producentem leków a pacjentem sprawia że pacjenci niekontrolowany sposób sięgają po wszelkiej maści leki i suplementy i staje się to totalnie poza kontrolą. W obecnej chwili to co dzieje się w wielu aptekach i na rynku leków suplementów zakrawa na zwyczajną szarlatanerię. Jest to wynik brak odpowiednich regulacji.
Ja także jestem wolnorynkowcem pod warunkiem że nie opiera się on na kłamstwie i oszukiwanie ludzi, a właśnie z tym mamy do czynienia teraz.
Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to że najgłośniej krzyczą ci którzy myślą że na zapalenie zatok bierze się Ibuprom zatoki a na problemy z sercem magnez cardio.
Tak, on jest zdecydowanie wiedzą że nie potrzeba farmaceutów gdyż całą wiedzę posiedli z reklamy internetu
Dlatego nawet list dotarł do największej liczby odbiorców. Mainstream prezentuje jedynie informacje zbieżne z linią zagranicznych korporacji.
Poseł nie jest oznaczony bo rozmowa z nim nie ma większego sensu. Liczę że liderzy ugrupowania wykażą więcej rozsądku.
Poseł opowiada się za zniesieniem wszelkich regulacji z rynku optycznego. A to oznacza że apteka może prowadzić każdy oraz że nie ma limitów antykoncentracyjnych.
To przekłada się na zbudowanie monopolu. Jeszcze groźniejsze natomiast jest korporacyjne podejście do klienta, który obserwujemy już obecnie. Jeśli jesteś zainteresowany poczytaj w poprzednie moje posty jak powinna funkcjonować apteka, a jaki model funkcjonuje obecnie przez oddanie rynku aptek w ręce "niefarmaceutów".
@owinska_s32166 Podczas wyborów prezydenckich pan Sławomir deklarował coś z goła innego. Liczę na to że jest słownym człowiekiem w przeciwieństwie do koryta z którym tak walczy.
@michal_kachnic Dla mnie i Ciebie to oczywiste. Jednak kiedy ktoś mydli oczy sloganami o "wolności gospodarczej" i szczuje na całą grupę zawodową która z założenia ma pomagać pacjentom, to odbiorca ma zniekształcony obraz rzeczywistości i zaczyna wierzyć w kłamstwo i manipulacje.
@BenedyktRak@michal_kachnic Liczę że liderzy ugrupowania mają decydujący głos ws. decydowania w jakim kierunku idzie partia. Co do posła Połuboczka nie mam już żadnych wątpliwości- przyczepił się do statku i krzyczy "płyniemy"!
Mam nadzieję że brak reakcji nie wynika z cichego wspierania zagranicznych korpo, a jedynie z braku czasu i świadomości jak istotny to temat. Bo dostęp do leków to sprawa trzeciorzędna, do czasu aż tych leków faktycznie zaczyna brakować.