Nous sommes LGB et nous en avons assez de nous taire.
Quand nous rappelons que, dans les pays à majorité musulmane, la population soutient la peine de mort pour les homosexuels, ce n'est pas de "l'islamophobie". C'est un constat.
Quand les militants LGBTQIA+ cherchent à faire taire les homosexuels qui rappellent cette réalité plutôt que de dénoncer ceux qui nous emprisonnent ou nous massacrent, ce n'est pas de l'antiracisme, c'est de la lâcheté.
On nous explique que notre homosexualité devrait être un drapeau politique et qu'il est essentiel de rester dans le rang et de suivre la ligne énoncée.
On nous demande de célébrer toutes les cultures, y compris celles qui nous condamnent, tout en dénigrant les sociétés libérales qui ont rendu possible notre liberté.
Nous ne sommes pas d'extrême droite parce que nous refusons d'importer des mentalités qui considèrent l'homosexualité comme un crime.
Nous ne sommes pas intolérants parce que nous refusons de tolérer l'intolérance.
Nous refusons de nous excuser de défendre les libertés qui nous permettent d'exister.
Nous existons, et nous voulons simplement vivre libres, sans recevoir de leçons de ceux qui ferment les yeux sur les idéologies qui nous persécutent.
Oni mają resztę polski za jakiś bantustan chyba xD
Niech zrobią badania elektoratu czy coś bo serio na to się smutno patrzy jak potencjał Razemkowy jest marnowany
Polscy chłopcy o „prawicowych poglądach” to absolutny fenomen słabości psychicznej.
Patrzysz na takiego typa: 20–45 lat, mieszka u rodziców albo w wynajętej kawalerce, na którą ledwo go stać, w szafie nie ma koszuli ale trzy bluzy z orzełkiem, a w głowie wieczny alarm. Boi się wszystkiego. Boi się Ukraińców, bo „zabiorą mu robotę” (której i tak nie ma). Boi się Arabów, bo „zgwałcą mu kobietę” (której i tak nie ma). Boi się gejów, bo „zniszczą tradycję” (a potem wali konia do lesbijek). Boi się feministki, bo się okaże że ona ma większe „jaja” od niego. Boi się nawet pogody i nakrętek na butelki.
To nie jest ideologia. To jest zbiorowa nerwica lękowa przebrana za patriotyzm.
Prawdziwa siła psychiczna to umiejętność radzenia sobie z rzeczywistością. A prawicowi chłopcy w krótkich spodenkach rzeczywistość traktują jak osobistego wroga. Każda nowa rzecz, to dla nich atak. Dlatego tak kurczowo trzymają się przeszłości. Nie dlatego, że ją kochają. Dlatego, że teraźniejszość ich przeraża, a przyszłość ich po prostu miażdży.
Polska prawica to nie ruch polityczny. To największa grupa wsparcia dla ludzi, którzy nigdy nie dorośli. I im dłużej będą krzyczeć o „sile narodu”, tym głośniej będzie słychać, jak bardzo się boją.
Oni nie głosują na brauna i konfederację „bo gospodarka i niskie podatki”. Oni głosują na nich bo są mentalnymi „pizdami*”.
* Te prawdziwe się do czegoś przydają.