Miejsce zapisu pierwszego zdania w j. polskim – Brukalice
Piotr Sutowicz odwiedza Brukalice na Dolnym Śląsku, miejsce narodzin pierwszego zapisanego zdania po polsku w Księdze Henrykowskiej. Tu mówiono po polsku w 1270 roku. Ta ziemia jest polską od średniowiecza, a nie dopiero od 1945 r.
Górą Sitwa!
Dziś obchodzimy Międzynarodowy Dzień Rysia! Wiecie, że w szeregach 2. Korpusu Polskiego służyły Rysie? Ale nie tylko! Służyły również Żbiki i Wilki.
Te nazwy odnoszą się do trzech oddziałów 5. Kresowej Dywizji Piechoty - 13, 14 i 15 Wileńskiego Batalionu Strzelców. Wszystkie trzy bataliony brały czynny udział w walkach pod Monte Cassino w maju 1944 roku. Żołnierze wykrwawili się na wzgórzach 706, Widmo, San Angelo i 575. Brali udział w walkach o Piedimonte San Germano i przeszły cały bojowy szlak 2. Korpusu Polskiego.
Symbolami tych batalionów stały się właśnie Ryś, Żbik i Wilk noszone dumnie przez żołnierzy na beretach. Wszystkie razem tworzyły SITWĘ. A co to była ta SITWA? Tak w gwarze wileńskiej określano kamractwo i przyjaźń. I w takich bliskich więziach żyli żołnierze. Wiedzieli, że nie wrócą na swoje Kresy, nie zobaczą domów, miast i wsi, ale przede wszystkim często i rodzin… Dlatego koledzy z oddziałów byli dla nich jedynymi, dla których walczyli, z którymi dzielili tułaczy los.
Wśród naszych obserwujących są potomkowie - dzieci, wnuki, prawnuki żołnierzy SITWY, których serdecznie pozdrawiam!
Zachęcam również do dołączenia do grupy na Facebooku poświęconej żołnierzom spod znaku Rysia, Żbika i Wilka, na której często rodziny żołnierzy umieszczają wspaniałe wspomnienia, pamiątki i ciekawostki związane z funkcjonowaniem batalionów 5. Wileńskiej Brygady Piechoty.
„SITWA RYSIÓW, ŻBIKÓW I WILKÓW” - 5 WILEŃSKA BRYGADA PIECHOTY
Fotografia główna pochodzi z książki SITWA Tom IV, 1949
Fotografie odznak batalionów pochodzą ze stron domów i portali aukcyjnych: Niemczykpl, Sklep Aureus i Sarmatia Antiques
Karol Paprocki
11 VI 1944 r. piloci 316 DM atakowali cele w Niemczech – najpierw żeglugę na Wezerze (jeden ze statków był mocno ostrzelany), a potem napotkane lokomotywy. O jedną z nich zaczepił skrzydłem sierż. Ryszard Fusiara – skrzydło odpadło, a Mustang w płomieniach zderzył się z ziemią.