Podczas wizytacji jednostek Policji w Warszawie przedstawiciele KMPT napotkali istotne utrudnienia. Odmówiono im dostępu do nagrań monitoringu i dokumentów bez uprzedniej anonimizacji oraz utrudniano wykonywanie zdjęć.
Po wystąpieniu dyrektora KMPT do Komendanta Stołecznego Policji, przedstawiciele otrzymali część nagrań poddanych anonimizacji, kolejne mają być przekazane niezwłocznie.
W wyniku wcześniejszych interwencji Rzecznika w sprawie dostępu do danych, MSWiA przekazało Komendantowi Głównemu Policji polecenie wyeliminowania nieprawidłowości w udostępnianiu materiałów KMPT. RPO nadal nie dostał odpowiedzi od KGP na swoje ostatnie wystąpienie.
Uniwersytet w Zurychu wycofuje sie z rankingu THE; być może przyszedł czas na poważną rozmowę o wskaźnikach jakości badań i nauczania, zwłaszcza że wciąż czekamy na projekt rozporządzenia w sprawie ewaluacji.
Bernhard Schölkopf o tym, że doskonałość naukowa jest podstawą też sukcesów komercyjnych. Mówi także o znaczeniu Instytutu ELLIS w Tybindze. A wcześniej Prezydent Badeni-Wirtembergi - Cem Özdemir mówił o tym (tego już nie nagrałem) , że planują zwiększyć liczbę studentów STEM i zlikwidować wszystki obowiązki raportowania dla firm na poziomie landów.
To dzisiaj trochę o buczeniu na sztuczną inteligencję, zwłaszcza w wykonaniu ludzi młodych. Stawiam tezę, być może nie rewolucyjną, że w ogóle nie jest to przejaw technofobii, tylko coś innego. Zobaczmy, gdzie lądują zyski. Produktywność w branżach eksponowanych na AI wzrosła z 7% do 27% w latach 2018-2024. Realne płace w UE rosły o 2,1% rocznie. W samym II kwartale 2025 najbogatsze 10% zyskało 5 bilionów dolarów majątku. Dolne 50% zyskało 150 miliardów. Globalny majątek miliarderów rósł w 2025 trzy razy szybciej niż średnia z poprzednich pięciu lat. Kiedy firmy AI plasują się w rankingach reputacji niżej niż ICE, to nie technologia jest odrzucana. Odrzucana jest logika dystrybucji wokół niej.
Połowa polskich firm jest rozczarowana sztuczną inteligencją – wynika z badania przeprowadzonego przez firmę EY. Z kolei 17 proc. badanych oceniło wyniki implementacji tak nisko, że gdyby mieli wiedzę o efektach, nie zdecydowaliby się ponownie na wdrożenie AI.
2/2 ▶️ Nawet jeśli założyć, że intensywność patologii w środowisku cyfrowym w anglojęzycznej cyberprzestrzeni jest większa niż w warunkach🇵🇱, to w żadnym wypadku nie oznacza to, że zjawiska te nie dotyczą osób małoletnich w Polsce. O części słyszymy i wiemy, o większości nie. Jeśli prewencyjnie wprowadzać ważne tematy mechanizmów zagrażających zdrowiu i życiu do programów edukacyjnych dzieci i dorosłych, a przede wszystkim projektować polityki publiczne, to uwzględnienie opisanych tu trendow wydaje się kluczowe dla przeciwdziałania przemocy.
‼️Tymczasem - wskutek weta - pozbawieni jesteśmy nawet rozwiązań chroniących przewidzianych Aktem o usługach cyfrowych #DSA.
Więcej⬇️ Pozwalam sobie także podlinkować kilka stanowisk @PKDP_PanstwKom
👇👇👇
‼️Miał być wielki zlot szarlatanów na Narodowym. Chcieli opowiadać o autyzmie i ADHD!
Wśród prelegentów Czerniak, Kawka, Zachara, Pachnik i inni kontrowersyjni uzdrowiciele.
Wczoraj wysłaliśmy do PL2012+ pytania w tej sprawie. Dziś otrzymaliśmy odpowiedź, że impreza będzie odwołan!
Brawo @PGENarodowy!
@RzeczPacjenta@MZ_GOV_PL@NaczelnaL
https://t.co/2AlI3BKr0n
LLMowy cykl manipulacji się domknął. Nowa praca z Nature "State media control influences large language models" dobitnie demonstruje, że modele językowe nie posiadają obiektywnych poglądów politycznych i odtwarzają przekaz mediów rządowych, co w połączeniu z pracą z Nature "Persuading voters using human–artificial intelligence dialogues" pokazuje, że rozmowy z nimi mogą diametralnie zmienić nasze poglądy polityczne.
Te dwie publikacje wspólnie rysują niepokojący obraz tego, jak współczesna technologia może niepostrzeżenie redefiniować nasze procesy demokratyczne. Zbyt długo i naiwnie traktowaliśmy internet jako bezstronną, globalną bibliotekę. Zakładaliśmy, że ogromna skala danych treningowych w naturalny sposób zrównoważy ekstremizmy. Badanie z przed dwóch dni - https://t.co/TxpglSiEvU kategorycznie to podważa. AI nie uczy się w próżni, a wchłania dyskursy zniekształcone przez instytucje i ośrodki władzy. Te asymetrie zostawiają mierzalne ślady w poglądach komercyjnych modeli.
AI trenowane jest https://t.co/F4w81pfzC0. na gigantycznych zrzutach internetu z ostatnich 18 lat (jak Common Crawl). W państwach demokratycznych algorytm chłonie mieszankę rzetelnego dziennikarstwa i szumu informacyjnego. W państwach autorytarnych, gdzie media niezależne nie istnieją, algorytm chłonie w sposób wyrażnie zauważalny jednorodną propagandę. Nie potrzeba zaawansowanych ataków hakerskich na laboratoria AI - wystarcza tylko to pasywne zatruwanie danych.
Prowadzi to do zjawiska "prania propagandy" przez LLMy, co prawdopodobnie jest najgroźniejszym wniosekem badaczy z Princeton i NYU. Czytając artykuł na portalu kontrolowanym przez aparat państwowy, mamy kontekst (reputację źródła) niezbędny do obrony intelektualnej. Znamy intencje wydawcy. Jednak gdy miliardy słów zostają skompresowane w postaci wag neuronowych LLM-a, ta flaga ostrzegawcza znika. System odcina autorytarne twierdzenia od ich skompromitowanego źródła i podaje je jako obiektywną odpowiedź asystenta AI.
Skoro wiemy już, skąd biorą się skrzywione przekonania modeli, to warto odnieść to do wcześniejszego badana (https://t.co/M5Ss6uqCfb), które pokazuje jak drastyczny mogą one mieć na nas wpływ. Badacze przeprowadzili eksperymenty w warunkach realnych wyborów https://t.co/F4w81pfzC0. w USA (2024), Kanadzie (2025) oraz w Polsce (wybory prezydenckie 2025). Uczestnicy toczyli ustrukturyzowane konwersacje z chatbotami forsującymi określoną opinię.
Krótka wymiana zdań z LLM powodowała ogromne przesunięcia preferencji wyborczych - zmiany rzędu ponad 10 punktów procentowych, nawet u głęboko spolaryzowanych elektoratów. Generatywna sztuczna inteligencja okazała się drastycznie bardziej efektywna w inżynierii opinii niż tradycyjne, wielomilionowe kampanie telewizyjne czy cyfrowe banery.
Jest super istotne aby w tym kontekście zadbać o odpowiednią reprezentacje poglądów w naszej przestrzeni medialnej, bo brak tego doprowadzi do ich marginalizacji poprzez domknięcie tego cyklu.
RPO przedstawił opinię do projektu nowelizacji przepisów w celu wzmocnienia sądowego nadzoru nad kontrolą operacyjną.
W opinii dla sejmowych komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz Administracji i Spraw Wewnętrznych, ZRPO Stanisław Trociuk pozytywnie ocenia kierunek zmian, w tym fakt, że po raz pierwszy od wielu lat ustawodawca podejmuje próbę wzmocnienia nadzoru zewnętrznego (sądowego i prokuratorskiego) nad kontrolą operacyjną.
Jednocześnie Rzecznik wskazuje na kwestie, które nadal budzą wątpliwości – np. to, że projekt nie zmienia sposobu podejmowania decyzji o zastosowaniu kontroli operacyjnej. Istnieje więc obawa, że uprawnienia przyznane sądom będą mniej efektywne.
Naczelna Rada Lekarska odpowiada RPO w sprawie składania przez medyków zawiadomień o przemocy seksualnej. Rzecznik zaznaczał, że należy ujednolicić zasady i uszanować decyzję osoby, która doświadczyła tej przemocy.
Obecnie wątpliwości budzi to, kto i na jakich zasadach musi zgłosić przypadek przemocy seksualnej (obecnie szpital publiczny ma obowiązek informować o każdej takiej sytuacji, prywatny gabinet – już nie).
Rada podziela pogląd Rzecznika, że przepisy nie zapewniają lekarzom wystarczającej pewności co do granic pomiędzy obowiązkiem zawiadomienia o przestępstwie, a obowiązkiem zachowania tajemnicy lekarskiej. Jednocześnie zapowiada dalsze analizy.
Polsat News Ujawnia: Politycy zapowiadają walkę z patostreamingiem, ale gdy pokazujemy im jego twarze, zapada cisza. Nie rozpoznają nikogo. Prawo wciąż nie nadąża za internetowymi "idolami" młodych ludzi.
https://t.co/vk8rsN9c2v
The panic about children and social media rumbles on. The Labour government’s national consultation on banning under-16s from Instagram and TikTok received close to 30,000 responses from parents and children in just three weeks.
Meanwhile, the Prime Minister is under pressure from the House of Lords and campaigners to bypass pilot studies testing how different restrictions affect young people’s day-to-day lives and get on with introducing new legislation.
Australian children have just learnt that the law is of no more consequence than a parent vaguely mumbling ‘go to bed’ or ‘eat your veg’.
✍️ Joanna Williams
Article | https://t.co/qHvPfR0xPT
Nie po to studiowałem informatykę, aby teraz rozmawiać z ludźmi - usłyszałem kiedyś od jednego z pracowników. Jest teraz bardzo dużo dyskusji o przyszłości zawodu programisty, bo niby staną się niepotrzebni, bo nie wystarczy samo kodzenie, ale też trzeba mieć soft-skille. No bo przecież teraz nie trzeba kodzić, bo jest "vibe coding", ale jak pokazuje załączony wykres zaczyna trendować "vibe coding is dead".
Dobrej odpowiedzi co się dzieje daje artykuł "Prompts Are Programs Too! Understanding How Developers Build Software Containing Prompts" (https://t.co/Piwfj5hI6x), zawiera on wniosek, że promptowanie to po prostu inny sposób programowania. Zespół zidentyfikował 14 kluczowych obserwacji udowadniających, że instruowanie AI współdzieli fundamentalne cechy z klasyczną inżynierią oprogramowania. Aby skutecznie wytłumaczyć AI, co ma napisać, musimy przeprowadzić proces obejmujący specyfikowanie wymagań oraz projektowanie. Badania te pokazują, że do "vibe codingu" też trzeba umieć programować:
- Koniec mitu łatwości: Albo wytłumaczymy LLMowi dobrze co ma zaprogramować, albo otrzymujemy nieczytelny i nieefektywny kod, z błędami architektury, czy lukami bezpieczeństwa. Potem czeka nas debugowanie i naprawianie długu technicznego.
- Prompty to też kod: Definiowanie promptów wymaga jednak pewnej formalności i zrozumienia zależności komponentów, czy definicji wejścia-wyjścia. Specyfikacja nie może być niejednoznaczna.
- Krytyczna przewaga myślenia komputacyjnego: Porażki nowicjuszy w promptowaniu nie wynikają z braku zdolności językowych, ale z braku odpowiednich modeli mentalnych działania programu. Brak im zdolności do logicznej dekompozycji zadań, czy iteracyjnego diagnozowania błędów.
- Język techniczny: Profesjonalny słownik inżynieryjny pozwala natychmiast zawęzić zakres wymagań dla AI. Ograniczenie wieloznaczności działa tu podobnie do ochrony typu i testowania wyjątków w czystym kodzie. To umiejętność, którą nabywa się głównie poprzez budowanie klasycznego oprogramowania.
Wszystkie te przesłanki znajdują potwierdzenie w badaniach produktywności. Warto spojrzeć na pracę (https://t.co/y2krXgN83Q), w której przebadano ponad 30 milionów commitów na GitHubie od 170 000 deweloperów. Szacuje one, że AI pisze dziś około 29% funkcji w języku Python w USA, co podniosło kwartalną produktywność (mierzoną wkładem w kod) o 3.6%. Generatywne AI ułatwia też programistom wchodzenie w zupełnie nowe domeny technologiczne. Ale najważniejszy wniosek z tej publikacji brzmi następująco: te zyski dotyczą tylko doświadczonych programistów. Współpraca z SI zamiast zasypywać lukę kompetencyjną, pogłębia ją, premiując tych, którzy posiadają silne, inżynieryjne fundamenty.
Wniosek z tego moim zdaniem jest taki, że jak na razie warto umieć kodzić nawet jak zamierza się vibe codować, a wieszczony przez wielkich tego świata zmierzch programistów jeszcze nie nadchodzi. Tu odwołuję się do niedawnych wypowiedzi Jensena Huanga, czy Dario Amodei.
Following an undercover investigation by CNN, Polish authorities have arrested a man in connection with the alleged rape of an “unknowing victim” that was recorded and shared online.
@SaskyaCNN reports.