@kzvsky@ballhoudiniii x2 dobry kurs, jeśli będą się nisko bronić to widzimy jakie problemy mają drużyny z natury ofensywne z takim graniem, chociażby Hiszpania i Portugalia, a Bośnia jest zdolna do ciągłego przesuwania i konterki.
@IT_Tech_PL@plangier Tak bo np. w razie kłopotów jak będzie chciał zmienić sobie na 4 obrońców to będzie mógł Bereszyńskiego dać na lewą obronę żeby skrzydłowy mógł latać.
Ludzie naprawdę każdy może mieć różne spojrzenie na sytuacje i inne wybory. Dajcie człowiekowi pracować. 🤯
Mój tok rozumowania jest następujący: dzisiejsze spotkanie w Waszyngtonie to nie jest Kongres Wiedeński i nic tam nie zostanie uzgodnione. Dlatego jak nas dzisiaj nie ma to nie znaczy, że „decyzje zapadną bez nas”. Kontekst jest następujący: Szczyt na Alasce poszedł źle (Amerykanie byli zaskoczeni tym, o co poprosił ich Putin, ale podjęli się misji forsowania jego warunków). Trump zaprosił Żeleńskiego, aby przestawić mu warunki Putina. Ten zdołał uzyskać zgodę aby towarzyszyli mu „doradcy”. Warunki Putina są bowiem nie do zaakceptowania dla Ukrainy - ale Rosjanie chcą napuścić Trumpa na Żeleńskiego. Putin prowadzi wojnę w celu podporządkowania sobie Ukrainy, on nie potrzebuje show, które lubi Trump, dla niego dyplomacja to broń, instrument wojny. Europa, w tym Polska, o tym wszystkim wie i nie chciała dopuścić, aby doszło do powtórki spotkania Trumpa z Żeleńskim z lutego, więc zaczęli się zastanawiać kogo tam wysłać - najpierw myśleli o Stubbie, potem o Rutte, w końcu stało na tym że jadą wszyscy z ostatniego VTC z Trumpem, sprzed Alaski. Trump na to zareagował jak można się było spodziewać - nie będzie negocjował z tłumem - z Żeleńskim będzie rozmawiał sam - „doradcy” czekają w poczekali, a potem zjedzą obiad, o ile nie zostanie odwołany. I w tym kontekście - Polska traci tylko wtedy, jak wszystko pójdzie dobrze, i cała gromadka w wesołych nastrojach wróci do domu. Jest taka szansa, ale mała. A jeśli dojdzie do awantury, albo odwołania obiadu, albo jakichś innych fajerwerków, to trzeba zbudować instrumenty komunikacji z Trumpem na nowo, przed 3 września, zapewne w Warszawie.
@pbochniewicz5 Czyli wszystko się sprowadza do zarządzania zasobami, a do tego trzeba troszeczkę, rozumu, rozwagi, równowagi, trzeba przede wszystkim chcieć. Prawda jest też taka, że media społecznościowe ryja głowy i teraz każdy chce być glamour.
@BogRymanowski „Antonio Banderas”. Tak jak po meczu z Mołdawią, muszą sobie coś wyjaśnić między sobą itp. Itd. Gdzieś, kiedyś już to słyszeliśmy, szkoda 🥲
@sawardega@SlawomirMentzen W punkt warto dodać że to w szczycie kampanii i to bardzo dużo wzbudza emocji. Ciekawe czy pana nitrasa dopytał o te zagraniczne konta, które tak go krzywdziły. Trochę duży fikołek jakkolwiek to nie miało wyglądać.