Your lines don’t have to be smooth, someone will love them anyway. Someone will love those messy, wildly saturated colors. Strange anatomy can have a charm all its own, and awkwardly drawn hands can also feel endearing.
There’s nothing scary about drawing. Let’s draw together ovo
Przechodzę przez załamanie nerwowe czytając Ano Ko no Kodomo bo Takara jest takim świetnym wzorcem jako odpowiedzialny i opiekuńczy partner, który zawsze stara się stanąć na wysokości zadania jednocześnie myśląc o dobru Sachi i po każdej takiej słodkiej chwili w mandze, która to+
pokazuje, przypominam sobie, jak rzeczywistość jest rozczarowująca, bo wśród mężczyzn w hetero związkach o wiele więcej jest tych, którzy będą jak ojcowie głównych bohaterów i rozpaczam jeszcze tym bardziej myśląc o tym jak lepiej mogłoby być, gdyby młodzi faceci chcieli brać
Welcome to the artistic process. Lol
It's a never ending cycle. Your tastes will always be out of reach and part of being an artist is still creating despite that. Your taste will always be killer.
którym mogłabym posiedzieć dłużej i mu kibicować, ale zakładam że taki format też ma swoich fanów. Tbh najbardziej w książce podobał mi się tekst "Horda" dodany na końcu i w ogóle zamysł publikowania krótkich prac początkujących pisarzy jako dodatek do książki mega sztos imo
W końcu skończyłam 😓
Oddam autorowi to, że świetnie sobie radzi z pisaniem scen śmierci w których czuje się absolutną beznadzieję i bezradność. Ale tak poza tym miałam ogromny problem ze znalezieniem rytmu/wczuciem się w trakcie czytania. Postaci była masa i co chwila umierali+
dużo z nich zaraz po wprowadzeniu i wiem, że to była część zamysłu na tę serię no ale mnie zwyczajnie to męczyło. Do tego POV zmieniało się co każdy rozdział, a na około 500 stron było ich 61. Myślę że osobiście mogłabym mieć więcej funu gdyby był tam jakiś konkretny protag z