Maja Chwalińska niestety przegrywa w finale z Mirrą Andriejewą, ale to, co zrobiła w tegorocznym Roland Garros, to i tak czysty kosmos. Przejść drogę od kwalifikacji aż do samego finału w Paryżu to historyczny wyczyn, za który należą się wielkie brawa i ogromny szacun!
#RolandGarros
@donaldtusk Nawet do takiego wpisu, obrzydliwy rudzielcu, musisz dołączyć politykę? Nie stać cię na szczerą radość z sukcesu Polki bez zbędnego pierdolenia o innych krajach?