W sumie nigdy nie zrozumiem mentalu całej polskiej klasy politycznej. Mediana zarobków w Polsce to jakieś 7-8 tysięcy złotych, a wszyscy skaczą i dyskutują od lat wokół ludzi zarabiających dwukrotnie więcej, których jest 10-15%
napierdalanie po gerontokracji to nie tylko przyjemność ale także obowiązek, chociaż jak patrzę na te sondaże to czasami wolalbym zeby konstytucyjnie odebrano prawa wyborcze zoomerom
Niech mi ktoś wytłumaczy jak krowie na rowie dlaczego informatyk zarabiający 100 tysięcy miesięcznie ma mieć preferencje podatkowe względem kasjerki w Biedronce i płacić tylko 1500 złotych składki zdrowotnej (6x mniej niż przy tej samej pensji na etacie)?
Mamy dojne krowy w postaci pracowników na etacie, a wszelkiego rodzaju "elity" (specjaliści, artyści, przedsiębiorcy) podostawały różne sposoby na unikanie podatków i jeszcze traktują to jako jakieś swoje święte prawo.
Rzekoma inba o Kasi Babis przypomina jak zwykle że szczytem zbrodni lewaka jest bycie blondyną z kocimi uszami, podczas gdy prawacy na poważnie postulują czystki etniczne i pogromy, stanoski se zaprasza neonaziola i wszyscy reagują wzruszeniem ramionami.
Jeżeli nie kojarzycie, NASK to taka polska instytucjaa, która powinna pokazywać palcem co META ma poprawić. I że mają na to godzinkę, a w weekendy dwie.
Tymczasem:
Kasia Babis znowu dostaje nieproporcjonalnie po dupie, a obsesja pure lewaczkowa na jej punkcie to słabość polskiej lewicy w pigułce. Czasem walnie tejka, że klękajta narody, ale jej filmy i tak są lepsze niż 95% ścieku na YT. Prawi broniliby odpowiednika Babis jak niepodległości
Dlaczego te przygłupy wszędzie widzą żydowskie spiski i prowokacje, a gdy dzieje się sytuacja w której naprawdę ma miejsce marokańska prowokacja to wyją o złej unii europejskiej, czyzby islamokonfederacja?
Udowodniono matematycznie, że automatyzacja AI zakończy się kryzysem ekonomicznym.
Bo - w skrócie - firma zastępująca pracownika ejajem oszczędza na jego wypłacie ale zwolniony pracownik jest jednocześnie odbiorcą usług i towarów, a bez pracy nie będzie miał za co ich kupować.
W interesie każdej firmy jest teraz automatyzować (i zwalniać) szybciej niż konkurencja. Ale ten wyścig w longtermie oznacza nieskończoną produktywność i zerowy popyt, czyli podcinanie gałęzi na której się siedzi.
Autorzy sprawdzili "rozwiązania" w postaci gwarantowanego/uniwerswlnego dochodu, przekwqlifikowań i żadne z nich nie ratuje sytuacji. Ponoć jedynym skutecznym rozwiązaniem byłby ...podatek. Rządom na pewno się to spodoba