🚨Brutalny atak na polskiego kierowcę ciężarówki. 3 Ukraińców próbowało odciąć rękę Polakowi
6 września 2025 r. na parkingu w Karlsruhe (Niemcy) 31-letni polski kierowca Krzysztof został napadnięty przez trzech Ukraińców. Mieli pracować dla polskiej firmy transportowej.
Według relacji poszkodowanego zainteresowali się jego patriotycznym tatuażem na ręce. Doszło do ataku – cios w tył głowy, utrata przytomności, a następnie głębokie rany cięte ręki (przecięcie żyły ramiennej oraz mięśni). Ręka dosłownie zwisała. Poszkodowany przeszedł szereg operacji i utracił pełną sprawność ręki. Nie wiadomo, czy wróci do zawodu.
Niemiecka policja zatrzymała sprawców (obywateli Ukrainy w wieku 29, 34 i 44 lat). Zostali wypuszczeni po wpłaceniu kaucji i wrócili do Polski. Do tej pory – według dostępnych informacji – nie ponieśli realnych konsekwencji.
Polski kierowca i jego rodzina (żona i dwoje małych dzieci) zostali w dużej mierze sami. Krzysztof przeszedł szereg skomplikowanych operacji i nie odzyskał pełnej sprawności w ręku. Pomoc ze strony polskiego państwa praktycznie żadna – leczenie i rehabilitacja opierają się m. in. na zbiórkach społecznych.
To kolejny przykład, w którym polski obywatel po brutalnym ataku za granicą zostaje bez realnego wsparcia, a sprawcy wychodzą na wolność i są chronieni przez polski rząd.