У травні 1945 року українське та польське підпілля змогли зробити те, що багатьом сьогодні здається неможливим. Після років кровопролиття вони домовилися припинити взаємну боротьбу та зосередитися на спільній загрозі - радянському імперіалізмі (Перемир'я в селі Руда-Ружанецька).
Пізніше були й спільні операції УПА та польського антикомуністичного підпілля проти комуністичних репресивних структур. Це реальна сторінка нашої спільної історії.
Тому сьогодні варто згадувати не лише трагедії українсько-польських відносин, а й приклади примирення та політичної мудрості. Бо майбутнє будують не на нескінченному перераховуванні старих образ, а на здатності робити висновки.
Так, серед поляків є люди, які засуджують українців або український погляд на історію. Це їхнє право. Але варто звернути увагу на інше: дуже часто ті самі наративи про «неправильних українців», «неправильну пам'ять» та «неправильну державу» сьогодні просуває і російська пропаганда. Не тому, що її хвилює історична правда. А тому, що її стратегічна мета - посварити українців і поляків.
Перебуваючи в російському полоні, я неодноразово чув від росіян відверту ненависть саме до Польщі. Якщо Україну вони часто намагаються подавати як «заблудлого брата», то Польщу їхня пропаганда роками малює одним із головних ворогів росії.
Тому коли хтось починає розповідати, що головна загроза для польсько-українських відносин - це виключно українська історична пам'ять, варто поставити собі просте питання: кому це вигідно найбільше?
Сьогодні саме Україна стримує росію. Українські військові фактично тримають фронт, який захищає всю східну частину Європи. У тому числі Польщу. У тому числі ті країни, які сьогодні можуть дозволити собі жити мирним життям, тому що українці воюють з однією з найагресивніших держав світу.
При цьому Україна не розповідає іншим націям, яких героїв їм шанувати, якою мовою навчати дітей у школах або як їм трактувати власну історію. Ми можемо погоджуватися чи не погоджуватися з чужими поглядами, але право народу самому визначати свою ідентичність - це базовий принцип свободи.
Саме тому дивно бачити, коли окремі політики намагаються будувати рейтинги на історичних претензіях до сусідів. У кожного є свій електорат. У кожного є спокуса заробити кілька додаткових відсотків на гучних заявах. Але саме так закладається фундамент майбутніх конфліктів. Маленькі політичні вигоди сьогодні дуже часто стають великими проблемами завтра.
Особливо дивно це виглядає зараз, коли Україна протистоїть не просто росії, а фактично бореться за сам принцип того, що великі держави не мають права вирішувати долю менших. Коли деякі країни, які свого часу гарантували безпеку Україні в обмін на відмову від ядерної зброї, дедалі частіше керуються не принципами, а політичною кон'юнктурою.
Для когось це лише бізнес і політика. Для нас - це життя наших людей, безпека наших родин і саме право України на існування.
Тому я переконаний: чим швидше наші союзники відмовляться від імперських амбіцій, старих образ і спроб повчати інших, тим швидше ми зможемо перейти від боротьби за виживання до побудови справді міцного миру.
Історія рідко пам'ятає тих, хто просто підлаштовувався під настрої натовпу. Вона пам'ятає тих, хто мав сміливість дивитися далі за наступний рейтинг, наступні вибори чи наступний заголовок у пресі. Бо справжній лідер думає не про те, як сподобатися людям сьогодні. Він думає про те, в якій країні їхні діти житимуть завтра. Мир і процвітання між народами завжди починаються з відповідальності, а не з популярності. Саме тому справжні лідери будують мости навіть тоді, коли набагато простіше будувати стіни.
To nie był dla mnie łatwy tekst do napisania. Musiałam głęboko odetchnąć i się wygasić bo refleks chciał bym zbiła szybę - a przecież to głupie. Trzeba myśleć nie wciągać emocji jak dym z maryśki. Trzeba patrzeć racjonalnie!
Ukraina walczy ale ludzie nie chcą umierać. Ile można? Wcale się nie dziwię że matki, żony, siostry mówią chłopaku uciekaj. Europa daje ogrom kasy na samoobronę Ukrainy. Ponoć 1000 do 1500 ruskich żołnierzy ginie lub jest okaleczonych trwale dziennie!
Ilu Ukraińców ? Z pewnością setki , czyli bardzo wielu.
Pieniądze to nie wszystko. Kraj to nie tak wiele jeśli nie masz rąk, nóg a twarz mimo młodości jest jak lustro boleści. Ta wojna trwa zbyt długo. Ludzkie zasoby nie są bez końca zwłaszcza na Ukrainie bo Rosja - to otchłań. Kotłować się mogą znacznie dłużej. Jest ich więcej i mają porąbane w głowach i mają głód pieniędzy.
Rozumiem że prezydent Ukrainy szuka każdego możliwego symbolu by podtrzymać ogień patriotyzmu. Trochę mną tąpnęło bo mam wewnętrzny hejt na Banderę ale ochłodziłam mózg. Zaczęłam myśleć czemu on to zrobił ?
Bandera i jego bandy są dla Ukrainy symbolem walki z Rosją. Dla Polaków to symbol ludobójstwa. Dla Polaków to symbol okrucieństwa, morderstw i wszystkiego co najgorsze w naszej historii.
Ale to nie my dziś umieramy na froncie wojny ! A Zelenski musi grać na najbardziej patriotycznych strunach Ukrainy , najbardziej anty rosyjskich żeby chcieli umierać w boju na froncie! Może to być akt ostatniej potrzeby?
Nie my jesteśmy najważniejsi i nasze historie w tym momencie. Najważniejsze jest podtrzymanie wewnętrznego ognia chęci walki z Rosją. To robi Zelenski.
Więc chlapnijmy wodą po wstrząśniętej polskiej histerii. Jeszcze zdążymy pogadać z Ukrainą o banderowskiej historii. Ale najpierw muszą wygrać tę przeklętą wojnę.
Bandy UPA to byli NACJONALIŚCI którzy walczyli z ZSRR . Sowieci zabronili o tym mówić. Pozostały tylko nasze krwawe wspomnienia o tym co zrobili z Polakami.
My też nie byliśmy święci. Warto sobie to wszystko uczciwie postudiować.
Zapisywanie i czytanie na głos historycznych kart zrobimy z Ukrainą po wojnie.
Teraz oni giną a my na to płacimy żeby Ruscy nie doszli do nas.
Nasz pierwszy kibol podgrzewa polskich nacjonalistów do niechęci do Ukraińców. Łobuz nie myśli jakie mogą być tego konsekwencje. Chce odbierać odznaczenia najbardziej odważnemu prezydentowi jakiego nosi ziemia.
Podgrzewa polskich nazioli do tego żeby zrobili to samo co kiedyś zrobiono na Wołyniu?!
Chłopie życie to nie ustawka po meczu!!!
Co za naćpany nagrzany gość któremu pogięło kręgosłup mądrości. Wszyscy musimy blokować jego przeklęty bełkot!
Wiadomości o nazwaniu UPA nowych grup żołnierskich na Ukrainie złoszczą w Polsce ?
Weźcie oddech i trzymajcie kciuki żeby po prostu przegonili Rosję. Zacznijcie po prostu widzieć co się tam dzieje ? Ilu niewinnych ludzi traci życie, zamieniło ich marzenia na trwanie w okopach. Jakie to wszystko jest beznadziejne!
Oni nie walczą o historyczne pamięci ale o byt.
Każdy zna kogoś kto stracił najukochańszą osobę. A przecież pamiętają że ich dziadkowie umierali przez ruskich z głodu. W ich życiu ciągle widać śmierć z powodu Rosji z którą walczył Bandera. Tym dziś ich prezydent podgrzewa do oporu!
A my sobie tyłkami siedzimy w bezpiecznych polskich domach i się złościmy bo kiedyś był koszmar. No był i to jeszcze wróci jako temat.
Oni mają koszmar nadal dziś!
Wyciszcie narodowe wstręty. Nasi żołnierze wyklęci wypchnięci przez PiS na pierwsze strony podręczników to byli nierzadko źli ludzie. Starsze pokolenia wcale ich nie wielbiły bo mordowali wbrew prawu i naród się ich bał. Zacznijmy podchodzić racjonalnie do historii i nie dawajmy się manipulować emocjami politycznymi.
Czas najwyższy zrozumieć jaki byt mają ludzie pod bombami Rosji i ilu z nich jest już tylko ciałami połamanych kości, ducha. Są wrakami albo piachem w zbombardowanej ziemi.
Po wojnie wrócimy do naszych trudnych wspomnień.
Patrycja Todo
To co się dzieje to nasilona operacja hybrydowa
Z uwagi na decyzję prezydenta Zełenskiego o nadaniu patronatu „Bohaterowie UPA” w polskiej przestrzeni informacyjnej nastąpił gwałtowny wzrost aktywności ukierunkowanej na pogłębienie podziałów polsko-ukraińskich.
Konta dotychczas racjonalne i jednoznacznie proobronne wobec agresji rosyjskiej wchodzą na wysokie obroty w narrację „my kontra oni”. Dokładnie taki był cel.
Federacja Rosyjska otrzymała paliwo, na które liczyła.
Teraz trolle i boty podszywają się raz pod „wściekłego kresowiaka”, raz pod „dumnego Ukraińca”, pompując emocje i historyczne traumy. Celem nie jest zwycięstwo w dyskusji tylko zmęczenie społeczeństwa, spadek poparcia dla pomocy Ukrainie i osłabienie spójności frontu wschodniej flanki NATO.
Nie dajmy się sprowokować.
Historia Wołynia wymaga pamięci. Ale jeśli w efekcie jednego dekretu zaczniemy realizować scenariusz napisany w Moskwie to właśnie oni wygrali.
Myślałem, że to oczywiste, ale widzę z kont dotąd rozsądnych niezbyt rozsądne wpisy. A lepiej przeprowadzić chłodną ocenę .
Prezydent Wołodymyr Zełenski imieniem Bohaterów UPA tytułuje jednostkę wojskową. Prezydent Karol Nawrocki rozważa odebranie mu Orderu Orła Białego. Wiekopomny sukces koncepcji przymuszania Ukrainy do przeprosin za Wołyń w realiach wojny o przetrwanie.
Od początku było oczywiste, że tak to się musi skończyć. Gdy Ukraina budowała międzynarodowe wsparcie pokazując zbrodnie w Buczy czy Mariupolu, pomysł żeby skłonić ich do przyznania że popełniali takie same skazany był na porażkę. A nawet gdyby się udało, to jaką wartość miałyby wymuszone w trakcie wojny przeprosiny? Straciłyby ważność pierwszego dnia po zakończeniu wojny.
Aktualnie jest nierealny jeszcze bardziej. W AD 2026 nie mamy już nawet środków nacisku:
- pomoc Polski dla UA w 2025 to 0,4% całej pomoc, 15 miejsce wśród donorów 👇, więc jej wstrzymania UA nawet nie zauważy
- nasz eksport do UA 3x większy od importu, więc na pomysłach wojny handlowej bądź zamykaniu granicy Polska tylko straci 👇(rumuńska A7 tylko czeka na taki prezent)
- wszystkie siły polityczne odmawiają udziału naszych wojsk w siłach pokojowych(4.IX.2025 potwierdził to @donaldtusk )
Krótko mówiąc brak kart. Jednak skłamałbym gdybym napisał, że nie odnieśliśmy pewnych sukcesów. Udało nam się wylecieć z grona decydentów. Polski nie było przy stole ani na szczycie w Waszyngtonie(18.VIII.2025), ani w Londynie(8.XII.2025). Wszyscy zgodnie uznali, że udział Polski byłby kontrproduktywny. Ponieśliśmy jeszcze jeden sukces. Udało nam się przekształcić społeczeństwo z proukraińskiego na onucowate. CBOS, stosunek Polaków do Ukrainy:
I.2022: sympatia 41%, niechęć 25%
II.2023: 51% do 17%
I. 2024: 40-30
I.2025: 30-38
I.2026: 29-44 👇
W 2026 już niecała 1/3 polskiego społeczeństwa pała sympatią do Ukrainy. 44% niechęcią, 27% nie ma zdania/odmawia odpowiedzi. Neutralność w normalnych okolicznościach to nic złego. Jednak podczas wojny = wasz los to nie moja sprawa.
Efekt? W Kijowie mają w głębokim poważaniu co sądzi Warszawa. I trudno się dziwić, bo gdy oni walczą o przetrwanie dla nas priorytetem stało się rozgrzebywanie historii. I ochrona własnego rynku przy trzykrotnej przewadze eksportu nad importem. I nic w zamian.
Oczywiście nie mogło to zostać niezauważone przez ukraińską opinię publiczną. W 2022 83% Ukraińców odnosiło się do Polski z sympatią. W 2024 już tylko 41% 👇. Do braku twardych kart dołożyliśmy utratę soft power. Aż ręce same składają do oklasków.
A co na to nasze geopolo? Robić dalej to samo tylko jeszcze bardziej, w końcu musi się udać. Definicja szaleństwa na pełnej. Tak to my liderem Europy Środkowo-Wschodniej nie zostaniemy.
Temat Rzezi Wołyńskiej i UPA powinniśmy odłożyć na po zakończeniu wojny, gdy Ukrainie potrzebna byłaby zgoda Polski na wejście do UE. Niestety mleko się rozlało. Szkody we wzajemnych relacjach na poziomie politycznym i ogólnospołecznym będą trudne do naprawienia, o ile w ogóle możliwe. Zaś jedynym wygranym batalii o pamięć o Rzezi Wołyńskiej jest Władimir Putin.
Na koniec cytat z Timothy Snydera("Tajna Wojna...") o polityce II RP względem Ukraińców: "polscy nacjonaliści wdrożyli w latach 1938-1939 wystarczającą część swojego programu, by przekonać wahających się Ukraińców, że obca okupacja będzie z pewnością lepsza od polskich rządów". Déjà vu.
@sigi285550@CDzwoni бо в Україні їх сприймають як борців за незалежність країни, яку постійно ділили і пригнічували
і я так скажу, я народився у москві, і мене дуже лякає що тут Польщі починаються ті ж самі процеси влізання у внутрішню політику іншої країни, яку вони колись тримали в окупації
@pollosos01x@maciejczuk90@oleksandramazur этот Томаш это какой-то политический обозреватель из Москвы, который у себя на соратнице облизывает россиян и пинает украинцев при любом удобном с рациональной точки зрения случае
так что выше мы видим не мнение, а видимо выполнения каких-то финансовых обязательств