Spływ Sanem poniżej Zatwarnicy. Piękna, bieszczadzka jesień tym razem z perspektywy doliny.
Trafiliśmy na niski poziom wody, ale na wiosnę to będzie jedna z pięciu najpiękniejszych tras kajakowych w Polsce.
Powrót murowany!
#50rzek
Żyjemy stereotypem, że wypoczynek nad morzem = plażing, tymczasem niespełna 600 km odcinek naszego wybrzeża jest najatrakcyjniejszy przyrodniczo z 15 tys. km linii brzegowej Bałtyku. Przy takiej popularności to paradoksalnie najbardziej niedoceniony turystycznie obszar Polski.
Pogoda nad Bałtykiem po sezonie to dla mnie sprawa drugorzędna. Choć od kilku lat trafiam na bardzo dobrą. Bogactwo przyrodnicze i krajobrazowe, które wychodzi spod płaszcza tłumu we wrześniu czy październiku wcale nie potrzebuje pełnego słońca i 25-30 stopni.
Żadne miejsce w Polsce nie zmienia się w przeciągu dwóch tygodni tak jak Bałtyk. Koniec sierpnia: jeszcze imprezy, rozgardiasz i megażele. Początek września: puste plaże, kameralne spacery, spokój na klifach. Uwielbiam "polskie morze" po sezonie!
Coś się nie mogę doczekać godnych, zimowych warunków na kolejne spływy. To małe wspomnienie autostopowego wypadu z namiotem na Westfjords dobrych kilka lat temu.
Druga z piękności łódzkiego, rzeka Grabia, uchodząca za jedną z najczystszych w Polsce. Prawie 6h spływu i odcinek Marzenin + Nowe Kozuby ląduje na liście 50 najpiękniejszych.
#50rzek
Złota jesień, czy jesienna szaruga - pływanie w każdych warunkach dostarcza czegoś emocjonującego. W ten weekend pierwsze spływy w mało popularnym kajakowo łódzkim. Rzeka Oleśnica.
#50rzek