Moje typy przed mundialem
Wygra: Portugalia
Top strzelec: Ferran
Top asysty: Lamine
Zaskoczenie: Cabo Verde
Rozczarowanie: Holandia
Najlepszy zawodnik: Vitinha
Najlepszy młody zawodnik: Lamine
Najlepszy bramkarz: Diogo Costa
Czuję, że Portugalia przepchnie jak Euro 2016
@hipokryzje Generalnie z tymi studentami to jeżeli podpisałaś zgodę przy wejściu do szpitala (tym bardziej jeżeli był on kliniczny) to zrobili wszystko legalnie, a że ludzie nie czytają co podpisują to już ich wina
@pieknysen Właśnie to jest największym problemem, tk tłszcz rozwija się w dzieciństwie, później nie da się zmniejszyć ilości komórek tylko ich rozmiar, dlatego ludzie, którzy byli grubymi dziećmi mają większy problem ze zrzuceniem wagi
Po wczorajszym meczu Legii Warszawa z Widzewem Andrzej Twarowski z Canal+ przyznał, że po raz pierwszy w życiu widział bramkarza, który w doliczonym czasie gry remisowanego meczu pobiegł w pole karne rywali strzelić gola.
Rzeczywiście, to było dziwne. Dziwne, głupie, nieodpowiedzialne i bez sensu.
Generalnie nie wiadomo, po co w ogóle bramkarze w te pole karne przeciwników biegają. Nie trenują na co dzień praktycznie żadnych rzeczy, które mogłyby tam zrobić różnice. Nie mają praktyki, jeśli chodzi o strzały, nie znają dobrze pomysłów drużyny na rozgrywanie stałych fragmentów gry, bo ich to za bardzo nie dotyczy. Biegną przez całe boisko i potem są jak dzieci we mgle. Nic z tego nie wynika, jedynie fajny obrazek w telewizji.
Poza tym, aby bramkarz mógł znaleźć się w obcym polu karnym, z reguły musi zaasekurować go ktoś, kto oddał w karierze więcej strzałów niż zero i mógłby na coś się tam faktycznie przydać.
Wiecie, że od powstania Premier League w 1992 roku było dokładnie tylu samo bramkarzy, którzy zdobyli bramki celowo, co bramkarzy, którzy zdobyli je niechcący? Tu trzech i tam trzech. Ci pierwsi biegli ratować wynik, ci drudzy kopnęli piłkę do przodu z własnej połowy bez zamiaru wyrządzenia komukolwiek krzywdy i przez przypadek wpadło (dwa razy tak naprawdę gole strzelił wiatr).
To po prostu nie ma sensu. A mimo to właściwie co kolejkę ktoś próbuje.
Otto Hindrich z Legii zaproponował jednak coś nowego. Pobiegł w pole karne Widzewa w momencie, gdy był wynik 0:0. Rezultat oczywiście nie był szczególnie korzystny dla Legii, ale nie był też fatalny. Nie było sytuacji, która z reguły prowokuje golkiperów do takich zachowań, czyli "ewentualnie stracony gol i tak niczego nie zmieni". Na pewno lepszy w tamtym momencie był punkt w garści niż bramkarz zostawiający pustą bramkę, aby ściągnąć gołębia z dachu.
Są sytuacje, kiedy można zaryzykować, ale wczoraj takiej sytuacji po prostu nie było. Mleko się ostatecznie nie rozlało, więc nikt nie będzie teraz sprawy roztrząsał, choć tak naprawdę powinno oceniać się samo zachowanie (głupie, nieodpowiedzialne, bez sensu), a nie jego skutek (nic się nie stało).
Mimo wszystko, fajnie było to zobaczyć na własne oczy, bo drugi raz taka sytuacja może się już nigdy nie powtórzyć.
@CorDelBarca_@MichaM996865 Z miesiąc temu czytałem, że klub nie będzie go brał uwagę, okienka transferowe to chyba najbardziej obrzydliwy okres w piłce, te wszystkie pierdolety o transferach są mega męczące
Przyszły 2 Panie na kącik zdrowotny i mówią, żeby robić badania nie wskazując jakichkolwiek wskazówek, np karta moje zdrowie, wypełniacie co 3 lata i macie skierowania do odpowiednich specjalistów #cancerfighters