Komisja Europejska szykuje największy w historii internetu obowiązkowy transfer danych wyszukiwania. Prawie nikt o tym nie mówi!
Eurokraci chcą pełnej inwigilacji w internecie – chcą śledzić nawet ruch twojej myszki!
Skala jest imponująca. Na mocy art. 6 ust. 11 DMA Google ma zostać zobowiązane do codziennego udostępniania - przez API - danych o zachowaniach setek milionów Europejczyków podczas wyszukiwania:
🔴 Każde zapytanie, które wpisujesz
🔴 Każde podpowiedzi autouzupełniania, które akceptujesz
🔴 Twój język i urządzenie
🔴 Twój przybliżony kraj lokalizacji
🔴 Każdy wynik, który widziałeś
🔴 Każde kliknięcie i przewinięcie
🔴 Pełna chronologia sesji wyszukiwania
Komisja Europejska twierdzi, że dane będą podlegać "anonimizacji". Tyle że to technicznie cienka zasłona, kwestionowana w literaturze naukowej od ponad dekady. Zachowanie wyszukiwarki to odcisk palca. Usunięcie imienia i nazwiska tego nie zmienia.
Już dziś Komisja Europejsa ma w swych systemach olbrzymią ilość danych na nasz temat!
KE chce mieć rękę nad naszymi wyszukiwaniami - dotyczącymi zdrowia, rodziny i finansów. Komisja chce zmusić korporacje do przekazania tych danych stronom trzecim z niebezpiecznie niewystarczającą ochroną prywatności
Nowi beneficjenci danych to nowe punkty narażenia na wycieki. Każdy coroczny audyt to kolejna cicha luka bezpieczeństwa. Dane wyszukiwania to żyła złota dla phishingu, szantażu, inwigilacji społecznej i wywiadu korporacyjnego.
Konsultacje publiczne kończą się w piątek 1 maja 2026. Wiążąca decyzja zapada 27 lipca 2026.
Potem drzwi się nie zamkną.
Napisz do swoich europosłów. Złóż odpowiedź w konsultacjach. Nagłośnij!
Wiecie kto zakosił szampana i wino ze stołu w momencie zamieszania z zamachem na Trumpa?
Podają, że Olga Stefaniszyna, była minister sprawiedliwości Ukrainy, a obecnie ambasador w USA.
Zbyt śmieszne, żeby mogło być prawdziwe.😁
Rumia: „Uprzejmie informujemy, że zaplanowane badanie kolonoskopii z dnia 21.05.26 zostaje przeniesione na 04.03.27 w związku z ograniczeniami wprowadzenia limitów przez NFZ”.
Polska – 2026 rok.
Wszyscy ekscytują się zbiórką na fundację walczącą z rakiem, a tymczasem Lewica wprowadza do Sejmu projekt ordynarnego katastru, który dla niepoznaki maskuje pod inną nazwą. Od pierwszego mieszkania.
Chcieliście podatek katastralny od trzeciego mieszkania?
To będziecie mieć od pierwszego!
Lewica chce podatku od wartości mieszkania. Ma dotyczyć każdego!
Posłowie Lewicy złożyli 20 marca 2026 roku projekt ustawy, która od 2027 roku zmienia podstawę podatku od nieruchomości mieszkalnych. Dziś płacisz od metrażu - grosze. Od 2027 roku płacisz od wartości mieszkania.
Mechanizm jest prosty i dlatego niebezpieczny. W pierwszym roku stawka wynosi 0,02 procent wartości - dla jednego lub dwóch mieszkań. Brzmi niewinnie. Ale projekt wprost przewiduje, że stawka dla trzeciego i kolejnych mieszkań wynosi już 0,5 procent - i rośnie o 0,1 punktu procentowego każdego roku, aż do 1,5 procent. Raz wprowadzony mechanizm procentowy można podnosić w nieskończoność, bez żadnej naturalnej granicy. Dziś 0,02. Jutro - ile zechce kolejny rząd.
Ale jest jeszcze ważniejsze pytanie: kto będzie wyceniał twoje mieszkanie?
Autorzy projektu sami przyznają, że katastru - czyli urzędowego rejestru wartości nieruchomości - w Polsce nie ma. Zamiast niego proponują dwa wskaźniki: dane z Portalu Danych o Obrocie Mieszkaniami (który zacznie działać dopiero od czerwca 2027 roku) albo wskaźnik przeliczeniowy kosztu odtworzenia określany przez wojewodę (czyli rząd!).
Urzędnik wyznaczony przez rząd będzie decydował, ile warte jest twoje mieszkanie. Od tej wyceny zależy twój podatek. Nie masz wpływu na wycenę.
A to dopiero początek. Projekt wprost mówi, że docelowo podstawą ma być "wartość katastralna według cen rynkowych". Czyli pełny podatek katastralny - wprowadzony tylnym wejściem, małymi krokami, zaczynając od stawki, która nie boli.
Lewica nazywa to "ograniczeniem spekulacji mieszkaniowej". Prawdziwa nazwa jest inna: zamach na prawo własności przeprowadzony w rękawiczkach. Najpierw niski próg. Potem wyższa stawka. Potem wartość katastralna. Potem - co następne?
Konfederacja sprzeciwia się podatkowi katastralnemu w jakiejkolwiek formie. Twoje mieszkanie to twoja własność - nie źródło dochodów dla państwa.
"Polacy to okupanci, kolonizatorzy, złodzieje i gnidy." oraz "należy wykorzenić kult polskich nazistów - Dmowskiego i Piłsudskiego" - komentarze pod materiałem Sława TV 🇺🇦, telewizji stworzonej dla Ukraińców na koszt polskiego podatnika.
W wywiadzie udzielonym przez @PiotrSzumlewicz ukraińskojęzycznemu projektowi TVP o nazwie Sława TV padło stwierdzenie, że nie należy psuć stosunków z Niemcami ze względu na zbrodnie nazistów. Tym samym Szumlewicz przekłada na Polaków winę za pogarszające się stosunki między Polską i Ukrainą, ponieważ Polacy nie chcą zapomnieć o zbrodniach OUN-UPA i nie chcą przyjaźnić się z banderowcami takimi jak np. @VasylBodnar, który nie uważa Szuchewycza za zbrodniarza, bez względu na to, że Szuchewycz odpowiedzialny jest za masowe mordy na polskich kobietach i dzieciach.
Szumlewicz zapomina, że w Niemczech nie buduje się pomników masowym mordercom, nie nazywa się ulic w cześć Hitlera, zaś symbolika nazistowska jest całkowicie zakazana. Ukraina nie jest jak Niemcy. Ukraina buduje pomniki masowym mordercom, nazywa ulice w cześć Bandery i Szuchewycza, zaś symbolika OUN-UPA oraz symbolika przypominająca nazistowską (Azow) mają się tam świetnie.
Poniżej przytaczam komentarz pod wywiadem z Szumlewiczem - komentarz z największą liczbą polubień:
"Rozwiązanie jest proste: Polska musi wykorzenić kult Piłsudskiego, Dmowskiego i wszystkiego, co nazistowskie, albo nie mówić Ukrainie o jej historii i bohaterach. Po raz kolejny okupant i kolonizator mówi nam, co mamy robić. Przestańmy, a będziemy przyjaciółmi."
Nie zdziwię się, jeśli okaże się, że Szumlewicz polubił powyższy komentarz, ponieważ, jak sądzę, jest on osobą o poglądach skrajnie lewicowych i sympatyzujących Związkowi Radzieckiemu, a dla takich ludzi Dmowski i Piłsudski to rzeczywiście wrogowie. Tak samo jak dla banderowców.
Przy okazji, to niesamowite, że Polska finansuje antypolski projekt Sława TV. Lepiej byłoby te pieniądze przeznaczyć na bankrutujący NFZ, a nie na promowanie polonofobii wśród Ukraińców mieszkających w Polsce.
Warto również pamiętać, że rozdawanie paszportów imigrantom spowoduje pojawienie się całej masy lewicowych Szumlewiczów, którzy będą chcieli wjechać do Sejmu na głosach "nowych Polaków" poprzez obsługiwanie interesów mniejszości narodowych, nawet jeśli będzie to oznaczało pójście przeciwko interesom oraz bezpieczeństwu Polski i Polaków.
Nowacka wprowadza buddyzm do polskich szkół!
Unia Buddyjska reklamuje zajęcia nie jako religię a jako remedium na „problemy z koncetracją”. To nie tylko objaw skutków masowej imigracji, ale także zagrożenie duchowe dla małych dzieci.
Pod koniec marca Ministerstwo Edukacji oraz Polska Unia Buddyjska zawarły porozumienie w sprawie kwalifikacji zawodowych wymaganych od nauczycieli i religii buddyjskiej. Buddyzmu będzie można nauczać w szkołach tak samo jak katechezy.
Ale jest pewna różnica w sposobie promocji. Kościół nie ukrywa, że katecheza to religia. Polska Unia Buddyjska na swojej stronie wyjaśnia, że lekcje buddyzmu uczą "metod pracy z umysłem, które pomagają rozwijać uważność i skupienie i obniżają poziom niepokoju, napięcia, rozproszenia i stresu u uczniów". Brzmi jak zajęcia z psychologii? To celowe.
W broszurze propagandowej czytamy: "Zajęcia z edukacji buddyjskiej uczą prostych i skutecznych sposobów radzenia sobie z wyzwaniami codziennego życia". Nic o wierze i duchowości. "Praktyczna użyteczność". Buddyzm jak aplikacja na telefon. Buddyzm jak technika relaksacyjna dla zestresowanego nastolatka.
To jest nieuczciwe. Buddyzm jest pełnoprawną religią - z własną teologią, kosmologią, etyką, soteriologią i koncepcją zbawienia. Ma swoje dogmaty i autorytety. Jest zakorzeniony w indyjskiej tradycji duchowej. Owijanie go w bawełnę "higieny psychicznej" i "koncentracji" to nie edukacja - to werbunek. Wstęp dla sekt, które na bazie buddyjskich medytacji prowadzą człowieka na manowce. Forma, w jakiej promuje się lekcje buddyzmu w szkołach ma niebezpiecznie podobny charakter.
Polska szkoła publiczna powinna być miejscem wolnym od wschodniej duchowości.
Bo przecież do tej pory pozycja najemców była jeszcze za słaba, trzeba ją jeszcze bardziej wzmocnić.
To na pewno spowoduje, że będzie więcej mieszkań na wynajem. Co może pójść nie tak?
Soldados italianos apostados en El Líbano colocaron una nueva estatua de Jesucristo para reemplazar a la que fue destrozada por fuerzas israelíes.
Mensaje desde Roma.
Mój znajomy, ciężko chory, ubezpieczony Polak, musi brać lek Jardiance na serce.
W kwietniu lek podrożał o 100% i go już nie stać.
Szuka teraz seniora z Ukrainy, bo oni dostają ten lek od NFZ za darmo.
Dziś w Szczecinie okazało się, że mamy nową korporację taxi. Nazywa się @Straz_Graniczna, ale nie przyjmują zamówień od Polaków.
@Sluzby_w_akcji
Zdjęcia od znajomego.
Zapamiętajmy śp. + Panią Klaudię (24 l.) oraz śp. + sierż. Mateusza Sitka (21 l.). To pierwsze niewinne Ofiary po 13 grudnia 2023 roku.
Niech odpoczywają w pokoju 🇵🇱🙏
Nie wolno nam o Nich zapomnieć!
Zobaczcie, co się dzieje na granicy w Lubieszynie! Niemiecka policja podrzuca nam migrantów zaraz po odjeździe patrolu ROG. Zero dokumentów, zero jakichkolwiek podpisów, zero kontroli tożsamości.
Panie @MKierwinski, na jakiej podstawie prawnej i proceduralnej odbyło się to przekazanie? Prosimy o odpowiedź!
#RuchObronyGranic #StopPAKT