Jacek Dubois nie zawodzi:). Ktoś wyniósł nagrania przesłuchań Jarosława Kaczyńskiego ws. "dwóch wież" do niszowego, ale "zaprzyjaźnionego" portalu @GoniecPL. Złamano prawo, ale "to dobrze". Zapach metody "adwokata mafii"
Kontrowersje wokół sali modlitw w Katowicach. Poseł apeluje o referendum. „Tylko wariat nie zobaczy podstępu”
Rośnie napięcie wokół budowy przy ul. 1 Maja w Katowicach. Poseł Grzegorz Płaczek wkracza z interwencją poselską po tym, jak nasza redakcja ujawniła informacje z Urzędu Miasta obnażające kruczek PPOŻ.
Budynek o powierzchni ponad 440 m² zgłoszono na zaledwie 45 osób, co pozwoliło uniknąć zaostrzonych wymogów pożarowych. W rzeczywistości tak duży obiekt jest w stanie pomieścić znacznie więcej osób.
"Tylko wariat nie zobaczy w tych liczbach podstępu. Czy nie chodzi przypadkiem o to, aby inwestor mógł ominąć część wymagań przeciwpożarowych? Kto przymyka oczy na taki absurd?" - pyta polityk.
Parlamentarzysta Konfederacji skierował do władz Katowic 41 pytań w sprawie rozbudowy sali modlitw i spotkań wyznawców islamu oraz zaapelował do prezydenta miasta o zorganizowanie lokalnego referendum.
Czy Katowice powtórzą znany z Europy Zachodniej schemat powiększania takich obiektów krok po kroku?
Szczegóły interwencji na naszej stronie
Wyrok @TK_GOV_PL nie mógł być inny.
TSUE, podobnie jak inne organy UE, nie ma uprawnienia do ingerowania w kwestie regulowane przez prawo rodzinne.
To wprost wynika z traktatów unijnych,
To, że TSUE wkracza w ocenę prawa polskiego w materii nieprzekazanej pod pozorem ochrony swobody przepływu osób, nie zmienia polskiej Konstytucji i definicji małżeństwa z art. 18 Konstytucji.
Najpierw agencja zbierała dane cudzoziemca. Potem nieistniejący wydział tworzył z niego „studenta”. Na końcu człowiek trafiał do magazynu albo zakładu mięsnego.
Ustaliłem dwie ścieżki procederu fałszywych studentów.
Ścieżka Konin–Poznań–Pruszcz Gdański
Wyższa Szkoła Umiejętności Społecznych w Poznaniu oficjalnie poinformowała, że nie ma żadnego wydziału zamiejscowego w Koninie.
Uczelnia ujawniła jednak dokument podpisany przez dra inż. Dariusza Maciejaka, który posługiwał się pieczęcią:
„Dyrektor Instytutu Kształcenia Wydziału Zamiejscowego WSUS w Koninie”.
WSUS uznała pieczęcie za fałszywe i zawiadomiła organy ścigania.
Kilka miesięcy później Straż Graniczna opisała dokładnie taki nieistniejący wydział w Koninie.
Dokumenty miały trafiać do agencji zatrudnienia posiadającej biura w Poznaniu, Bydgoszczy i Pruszczu Gdańskim. Agencja kierowała cudzoziemców do prac fizycznych dla innych przedsiębiorców.
Cena legitymacji i zaświadczenia: około 1200 zł.
Zabezpieczono 63 dokumenty. Kolejne 102 miały być przygotowywane.
Według prokuratury agencję faktycznie prowadzili Katarzyna D. i Nazar D. przy wykorzystaniu osób pełniących rolę „słupów”. Nazar D. usłyszał zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą.
Ścieżka Warszawa–Sieradz–Łuków
Kolumbijka pracująca przez Dreamteam PL zapisała się na kurs języka polskiego za 3 tys. zł.
Lekcji nie było.
Na spotkaniu dla około 70–80 cudzoziemców uczestnicy otrzymali zaświadczenia, a później legitymacje studenckie. Przedstawicielka agencji wręczyła im kartki z nazwą uczelni, kierunkiem i rodzajem studiów.
Mieli nauczyć się tych informacji na pamięć i podawać je podczas kontroli.
Zaświadczenie wskazywało „Wyższą Szkołę Informatyki i Zdrowia w Warszawie”, adres Człuchowska 68A i studia dualne na specjalności „Systemy procesów produkcji”.
Dokument podpisał „dr inż. Dariusz M.”.
Oficjalny BIP tej uczelni wskazuje siedzibę w Przemyślu, nie w Warszawie.
Pod warszawskim adresem z pieczęci działają spółki kontrolowane przez Dariusza Maciejaka: Global Menkos Instytut i Narodowe Centrum Rozwoju Edukacji.
Dreamteam PL kierowała cudzoziemców między innymi do pracy w zakładzie mięsnym w Łukowie. Zakład potwierdził współpracę z agencją, ale zaprzeczył, aby uczestniczył w nielegalnych praktykach.
Wspólny mechanizm
Agencja pozyskuje człowieka i jego dane.
Osoba związana z edukacją wystawia dokument.
Koordynator przekazuje legitymację.
Cudzoziemiec zostaje skierowany do pracy u zewnętrznego przedsiębiorcy.
Status studenta ułatwia legalizację pracy albo obniża koszty zatrudnienia.
Gdy kontrola wykrywa fałszywy dokument, cudzoziemiec może zostać zobowiązany do opuszczenia Polski. Organizatorzy zarabiają na opłatach, pośrednictwie i pracy.
W środku obu ujawnionych ścieżek pojawia się Dariusz Maciejak: były rektor Wyższej Szkoły Informatyki i Zdrowia, osoba związana z Parvą/Socratesem oraz człowiek wskazany przez WSUS jako użytkownik pieczęci nieistniejącego wydziału w Koninie.
Konflikt między redakcją Kanału Zero a posłanką Anną-Marią Żukowską. Dziennikarski eksperyment ujawnił znaczne trudności w dodzwonieniu się do biur poselskich oraz wątpliwości dotyczące rozliczania kilometrówek. W odpowiedzi parlamentarzystka zareagowała wulgarnymi wpisami w mediach społecznościowych oraz obraźliwą wiadomością SMS.
@wdparol analizuje daty publikacji oświadczeń majątkowych, brak dostępności posłanki dla wyborców oraz jej poziom kultury.
Redaktor Janowski się wściekł🔥
➡️„Na co ten człowiek czeka na tym SOR? Na śmierć czeka? To jest standard państwa? Celebryci wszyscy jak była granda na granicy żeście się odzywali, a teraz się odzywacie? Gdzie jesteście? Co powiecie…”
Się wkurzyłem🙃
635 tys. zł dochodu rocznie, posady dla córek, żon i partnerek oraz karuzela stanowisk. Tak wygląda samorządowe "Eldorado" na linii Mikołów – Tychy – Łaziska Górne.
Oto jak działa system: 👇
👉 Starosta mikołowski Mirosław Duży 11.06.2025 r. kończy pracę w radzie Tyskiego Sportu.
Już 12.06 trafia do rady RPWiK Tychy. Dochody starosty z 2025 r. to ponad 635 tys. zł (w tym ponad 141 tys. zł z samych rad spółek i spółdzielni).
To jednak tylko ułamek sieci "wymiany uprzejmości": 🔄
🔹 W radzie RPWiK razem ze starostą zasiada Szymon Piecha, syn sekretarz Łazisk. Jego matka, Elżbieta Piecha, zarobiła w 2025 r. w radach dwóch innych miejskich spółek (w Łaziskach i Tychach) ok. 209 tys. zł.
🔹 Burmistrz Łazisk Aleksander Wyra w maju 2021 r. zasiadał w spółce MASTER. Pół roku później widnieje tam już... jego córka Jagoda (zasiada w niej do dziś). Burmistrz przyznał też, że osobiście skierował córkę do rady innej spółki (Proelmed).
🔹 Żona starosty (Joanna Duży)? Przewodniczy radzie państwowego CBKK, a w lutym 2026 r. delegowano ją na p.o. prezesa GSU.
🔹 Partnerka burmistrza Mikołowa? Kieruje miejską jednostką, podlegając bezpośrednio burmistrzowi, a do tego zasiada w 2 kolejnych radach nadzorczych.
Podajcie dalej (RT)! 🔁 Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, gdzie trafiają pieniądze z ich podatków.
Obajtek bez litości dla rządu Tuska ws. cen paliw i nie tylko.
"Gdzie jest rząd, gdy olej napędowy kosztuje 8 zł, a paliwo 7,50 zł?
Przecież ropę mamy po 88 dolarów.
Dolar stoi generalnie po 3,80 złotych.
Jednocześnie sprzedają Ciech Niemcom.
Odciągają waszą uwagę bzdurami".
A wiedzieliście, że przedstawiciele Polskiego Stowarzyszenia Wynajmu Krótkoterminowego 4 razy odwiedzali Ireneusza Rasia w @SPORT_GOV_PL w tym raz już po przyjęciu korzystnej dla nich ustawy?
PS. Panie @KubaRutnicki czekam na listę wizyt w Pana resorcie. Chyba nie ma Pan nic do ukrycia przed Polakami?
https://t.co/1UYDOeEKZE
A co tam panie w Krakowie? A, po staremu. Wybory nowego prezydenta może w październiku, za to komisarz Stanisław Kracik (KO), nie tylko nie zwolnił trzynastu pełnomocników prezydenta miasta, powołanych przez Aleksandra Miszalskiego (KO), ale ostatnio też przyznał im premie. Jakieś 6-7 tys. na głowę.
Źródło: Puls Krakowa
Dawid Kacprzyk nie rozpoznał zawału. Pacjentka zmarła. Patryk Słowik:
„Jak to możliwe, że na SOR, lekarze, w tym Dawid Kacprzyk, który przyjął Panią Grażynę, przebadał i miał dostęp do wyniku EKG, była ona leczona PARACETAMOLEM i nie dostrzeżono potrzeby konsultacji kardiologicznej?”
Nóż w kieszeni się otwiera. Mogło paść na waszą mamę, ciocię, siostrę, kogokolwiek. I tylko dlatego, że ktoś załatwił niedoświadczonemu lekarzowi politykowi pracę. Gdzie my kurwa żyjemy…
Bardzo niebezpieczna, ale ważna teza w sprawie agencji legalizacji! Należy przemyśleć i dziennikarsko zbadać!
To nagranie z miejscowości Śrem w Wielkopolsce, powstało w pomieszczeniach miejscowego oddziału Banku PKO komórką przez czekającego w tym pomieszczeniu na kolejkę Polaka.
Mężczyzna na nagraniu (25–35 lat) to Ukrainiec zatrudniony w agencji Giewont. Człowiek ten swobodnie w języku hiszpańskim i francuskim wydaje instrukcje obcokrajowcom.
Czy mężczyzna w tym wieku i z takimi kompetencjami to zwykły, przeciętny uchodźca z Ukrainy, czy osoba z doświadczeniem międzynarodowym z ukraińskich służb? Czy to one są zaangażowane w przemysł migracyjny w Polsce?
Olga Lenarczyk, 25-letnia córka ówczesnej lubelskiej radnej Platformy Obywatelskiej Marty Wcisło, została powołana na stanowisko wiceprezesa zarządu Miejskiej Korporacji Komunikacyjnej (MKK).
Nominacja odbyła się bez przeprowadzenia otwartego konkursu.
KOlejna z KO teraz córcia