Uprawiam najdroższe hobby - hodowla drobiu. Rolniczka z zamiłowania - prowadząca stowarzyszenie. Estetka. Da się mnie polubić :) sama lubię ludzi z dystansem.
Bycie wyjątkową nabiera w moim przypadku innego wymiaru. Kilka lat temu miałam usunięte wszystkie cztery ósme zęby/ i okazuje się że mam kolejne które rosną. Już nie ósemki a nadprogramowe ,,dziewiątki,, które też muszę usunąć 😁😎 podobno taką nadprogramową nadwyżkę ma 1-2% populacji 🫣🧟♀️.
Muszę bo się uduszę..
Do wczoraj trwały konsultacje unijnej Livestock Strategy. Najważniejszego dokumentu dla produkcji zwierzęcej w UE, który wyznaczy kierunki rozwoju tego sektora
Łącznie zgłoszono 893 opinii.
Z Polski 5.
Tak, nie ma pomyłki, dokładnie PIĘĆ, z czego jedna to organizacja antyrolnicza.
Potem jest płacz, że Bruksela coś narzuciła, że nikt nie słucha, że decyzje zapadają bez nas. Nie.
Decyzje zapadają przy stole. My nawet nie wchodzimy do sali. A nawet więcej, my nie znamy adresu.
Dzisiaj pokazaliśmy, że wolimy narzekać niż działać, że wolimy zwalać winę na polityków, ministrów, że wolimy być recenzentami niż wskazać kierunki działań.
Pora zrozumieć, że albo się ogarniemy i będziemy walczyć o swoje interesy, albo przegramy.
Tak, dzisiaj pokazaliśmy, że jesteśmy frajerami.
I nie zapraszam do dyskusji. Bo nie ma o czym.
I ostatnie stado żubrów 🦬 zagnane do Puszczy Białowieskiej – kulturalnie, bez pośpiechu przez mostek. Stada, które zostały na polach, niestety będą wchodziły w konflikt z rolnikami cały rok. Puszcza Białowieska nie jest w stanie pomieścić takiej ilości żubrów. Oficjalnie mamy 1200 w puszczy, gdzie pojemność biologiczna obliczona jest na 400 sztuk. Nieoficjalnie mówi się o 2000 sztuk. Dławimy się sukcesem odtworzenia żubra, dławimy się jego populacją, nie mamy pomysłu na te zwierzęta. Dlatego powtarzam, że czas najwyższy na spieniężenie żubrów – 20 000 euro za odstrzał jednego żubra pod ścisłym nadzorem ekspertów i profesorów. Pieniądze trafiają na fundusz ochrony żubrów oraz wypłaty odszkodowań dla rolników, u których żubry stołowały się na polach. Mięso z żubra trafia do lokalnych restauracji, napędzając rynek turystyczny.
Od dawna mówię, że potrzeba nam kapitana który wypie****li stolik i tylko i aż: myśląc - przeorganizuje nie tylko strategię rolnictwa, ale również administrację i organizacje z nim związanym. Jednak wiem- że nie ma w kręgu polityki absolutnie nikogo z taką wiedzą, determinacja, chęcią, świadomością i jajami (sorry musiałam wtrącić namiastkę Drobiarstwa).
Drodzy Rolnicy, dajemy sobie mydlić oczy! 🚨 Głośna dyskusja o "ustawie o funkcji wsi" to nic innego jak polityczna zasłona dymna i klasyczne rozmywanie najważniejszych spraw. Politycy grają w swoje gierki, a my dajemy się wciągać w tematy zastępcze, tracąc z oczu to, co naprawdę zadecyduje o przetrwaniu naszych gospodarstw. 🚜🌾
Ta ustawa powinna powstać ponad podziałami w zaciszu gabinetów, dla dobra rolnictwa i rolników.
Zamiast ekscytować się kolejnymi wrzutkami, które mają nas tylko podzielić, powinniśmy zająć się dwoma potężnymi pożarami:
1️⃣ Plany Ogólne – blokada inwestycji na wsi 🏗️❌
To jest absolutny dramat. Jeśli plany ogólne wejdą w życie w obecnej, forsowanej formie, to oznaczają jedno: całkowite zatrzymanie inwestycji na terenach wiejskich, ze szczególnym naciskiem na inwestycje rolnicze! Kto z nas będzie mógł zmodernizować lub rozbudować swoje gospodarstwo? Zostaniemy zablokowani przepisami na lata, a rozwój polskiej wsi stanie w miejscu.
2️⃣ Nowa WPR – drastycznie zmniejszony budżet 📉💶
Zauważyliście tę ciszę w eterze? Nikt o tym głośno nie mówi, a prawda jest brutalna. Nowa Wspólna Polityka Rolna ma drastycznie obcięty budżet. Nakłada się na nas kolejne wymogi, obowiązki i ograniczenia, a jednocześnie zabiera się środki na ich realizację.
Zaraz wrzucą nam kolejny temat zastępczy – może dopłaty do paliwa, 1.50 zł czy 2 zł, żebyśmy się cieszyli i klaskali, podczas gdy fundamentalne kwestie przejdą nam koło nosa. Nie dajmy się wciągnąć w te plemienne wojny!
Musimy skupić się na tym, co realnie uderzy w nasze portfele i możliwość prowadzenia produkcji.
Jak to wygląda u Was w gminach? Zaczęliście już analizować, jak plany ogólne wpłyną na Wasze ziemie i plany rozwoju?
Dajcie znać w komentarzach! 👇
Kierowca zawodowy na placu 1200m2 prYjebal w słupek od bramy - w który w XI 2025 -też uderzył. Zapłacił wówczas za szkodę .czy powinnam kasować drugi raz za uszkodzenie słupka którego nie zdążyłam jeszcze naprawić? Czy to kwestia mojej szkody, nauczki czy braku umiejętności?
No i mamy dwa projekty o ochronie funkcji produkcyjnej wsi : Prezydenta @NawrockiKn i Ministra @StefanKrajewski.
Koniec z sytuacją, w której rolnik przegrywa, bo komuś przeszkadza obora, hałas czy traktor o 5 rano. Wieś to nie skansen ani osiedle deweloperskie. Wieś produkuje.
Oba projekty mogą się świetnie uzupełniać i stworzyć fundament bezpieczeństwa produkcji rolnej. To może być realna szansa na kompleksowe rozwiązania dla rolników.
Ale żeby plusy nie przysłoniły plusów ujemnych trzeba powiedzieć jasno: te projekty muszą mocniej patrzeć w przyszłość. Bezpieczeństwo żywnościowe to nie hasło. To decyzje.
Musimy skończyć z procesami inwstycyjnymi, które ciągną się latami, bo brak zgody, bo kolejne uzgodnienia, bo ktoś „nie chce podpisać”. Zasady muszą być proste: określony czas na decyzję administracyjną , 30 dni na odwołanie. Jedna inwestycja to jedna decyzja. Bez biegania po urzędach. Bez czterech procedur. Bez interpelacji „ bo komuś się wydaje”.
Musimy też skończyć z blokowaniem inwestycji przez seryjne odwołania organizacji antyrolniczych. Koniec gry na czas.
Zero powielania protestów na zasadzie kopiuj/ wklej.
Realna potrzeba to mniej papierów, mniej blokad, więcej produkcji.
I ten optymizm burzy tylko jedna obawa, że otworzyło się nowe pole politycznej gry.
A wiemy, że współpracy ministra rolnictwa, rządu, parlamentu i prezydenta żadna ustawa nie wejdzie w życie.
I wtedy przegrają nie politycy a rolnicy.
Hasło powinno musi być jedne: #RolnictwoNieMaBarwPolitycznych