Lump, który jednym podpisem swojej brudnej kibolskiej łapy zablokował wszystko to o co z taką pasją walczył Łukasz Litewka, dzisiaj lansuje się na jego pogrzebie‼️🤬
Codziennie wydajemy milion złotych na utrzymanie Kancelarii Prezydenta.
CODZIENNIE JEDEN MILION ZŁOTYCH z podatków, które płacimy.
Podsumujmy zatem sukcesy Prezydenta:
1. Zawetował dwa razy ustawę o kryptowalutach, dzięki czemu ZONDACRYPTO oszukała dziesiątki tysięcy Polaków na setki milionów;
2. Zawetował ustawę SAFE, w sposób oczywisty osłabiając nasz przemysł zbrojeniowy;
3. Pojechał na Węgry wspierać Orbana, jako jedyny spośród europejskich szefów państw. Orban przegrał spektakularnie, co pokazało skalę determinacji Węgrów a jednocześnie ośmieszyło Nawrockiego doszczętnie;
4. Wycisnął 150 kg na klatę, trenując z Pudzianem, którego dwa dni później oskarżono;
5. Przyznał tytuł profesorski naukowcowi, który zmarł;
6. Dał Krzyż Zasługi nastolatce, której kariera była wynikiem zgrabnego PR i zwykłych zmyśleń;
7. Prezydent Macron, który przyjechał ogłosić rozłożenie parasola atomowego nad Polską, nawet nie zauważył istnienia Nawrockiego.
8. Nie odebrał przysięgi od 4 sędziów TK, jego kancelaria twierdziła, że „ma wątpliwości”, po zmasowanej krytyce Nawrocki przyznał, że żadnych kompetencji do oceny sędziów nie ma ale „miał czas a im puściły nerwy…”
Utrzymujemy za MILION ZŁOTYCH DZIENNIE bandę nierobów. Niekompetentnych, wrzaskliwych, butnych, tępych aparatczykow oraz ich szefa kibola, kłamcę, oszusta, prostaka, a do tego działającego wbrew interesom Polski.
W tym miejscu „serdecznie pozdrawiam” wszystkich tych, którzy nie poszli w II turze do wyborów bo byli fanatykami Hołowni lub Zandberga, albo głosowali na Nawrockiego, żeby jedna opcja polityczna nie miała pełni władzy. Kij wam w oko, pajace.
A tym, którzy na Nawrockiego głosowali z przekonania, mam coś innego do powiedzenia: gardzę wami.
Tak właśnie dziś wygląda pierwsza strona Gazety Polskiej Codziennie, niejakiego Sakiewicza. Po raz któryś musi przepraszać za swoje kłamstwa i obrażanie ludzi. Tym razem przeprasza @lis_tomasz i Jacka Żakowskiego.
Pomóżmy by jego przeprosiny niosły się bardzo szeroko.
Gdy chodzi o powiązania z Zondacrypto, to prawica dostaje zbiorowej amnezji, a TV Republika cichaczem kasuje reklamy Zondy. Spieszę z pomocą - przygotowałem montaż laurek, jakie Telewizja Republika wystawiła giełdzie Zondacrypto w ciągu ostatnich miesięcy. A to tylko przykłady.
Jeśli deklarujesz, że będziesz współpracował z każdym premierem, wybranym przez wolny naród - to współpracuj z Tuskiem. Nasz demokratyczny wybór nie jest gorszy od węgierskiego.
Zacznij działać na rzecz Rzeczpospolitej, a nie dla PiS.
Wycieczka do Budapesztu nie wyszła, cóż począć, ale nie rzucaj słów na wiatr!
#Nawrocki
#KłamstwaPrawicy
#PolitykaPL
Czy my podajemy dalej wpis, w którym pisowiec @marekgrobarczyk, przeprasza za swoje bezczelne łgarstwa i chamstwo?
Oczywiście, że podajemy dalej! 😎
Niech się niesie, że pisowiec znowu łgał i teraz musi przepraszać.
Dzisiaj Kancelaria Prezydenta napisała do X prośbę o usunięcie tego materiału z całej platformy.
Na filmie widać premiera Sikorskiego w centrum wydarzeń, któremu sekretarz stanu Marco Rubio dziękuje za doskonałą współpracę.
Dodaj go do zakładek i podaj dalej, zanim zniknie z X.
NOWA JAŁTA IDZIE NA NASZYCH OCZACH. I NIE, TO NIE JEST TEORIA SPISKOWA. TO JEST POLITYKA DLA DOROSŁYCH
Największy problem Europy nie polega dziś na tym, że USA, Rosja i Chiny nagle się kochają. Oni się nie kochają. Oni by sobie najchętniej wydłubali oczy, gdyby to dawało większy zysk. Problem polega na czymś znacznie gorszym. Na tym, że w jednej sprawie ich interes zaczyna się niebezpiecznie zazębiać.
Nie Europę silną, zjednoczoną, mającą własny przemysł, własny rynek, własne ambicje i własne jaja. Nie Europę, która potrafi powiedzieć „nie” Moskwie, „nie” Pekinowi i „nie” każdemu amerykańskiemu pajacowi, który uzna, że Stary Kontynent ma tylko salutować i płacić rachunki. Oni wolą Europę skłóconą, poszatkowaną, rozbitą na państwa, które będzie można brać pojedynczo jak kaczki na polowaniu.
Rosja chce takiej Europy, bo tylko taka Europa daje jej tlen. Kreml nie jest groźny dlatego, że jest wielki. Kreml jest groźny dlatego, że umie walić młotkiem w pęknięcia. Nie rozwala ściany od razu. Najpierw znajduje rysę. Potem wsadza tam propagandę, pieniądze, agenturę wpływu, politycznych idiotów, pożytecznych kretynów, internetowe ścierwo, które codziennie mieli ten sam przekaz: Unia zła, Zachód zgniły, demokracja słaba, Ukraina niepotrzebna, dyktat silnej ręki zbawi świat. I tak dzień po dniu, miesiąc po miesiącu, aż w końcu część ludzi zaczyna powtarzać kremlowskie brednie z taką dumą, jakby odkryli prawdę objawioną, a nie połknęli haczyk razem z żyłką.
Chiny chcą Europy słabej z innego powodu. Pekin nie potrzebuje Europy zbombardowanej. Pekin potrzebuje Europy miękkiej. Takiej, która dużo gada, jeszcze więcej debatuje, a na końcu i tak boi się uderzyć tam, gdzie naprawdę boli. Chiny chcą rynku, technologii, wpływów, portów, infrastruktury, kontraktów, zależności. Chcą partnera, który nie będzie partnerem, tylko grubym klientem w eleganckim garniturze, przekonanym, że robi interes życia, podczas gdy właśnie sprzedał sobie kawałek przyszłości za chwilę spokoju i kilka konferencji o dialogu.
A USA? Tu dochodzimy do najciekawszego syfu. Bo normalna, klasyczna Ameryka rozumiała, że silna Europa wzmacnia Zachód. Ale trumpowska Ameryka nie myśli kategoriami Zachodu. Ona myśli kategoriami haraczu, lojalności i spektaklu. Masz być użyteczny. Masz kupować. Masz nie dyskutować. Masz słuchać. Jak nie słuchasz, to jesteś problemem. W tej logice zjednoczona Europa nie jest sojusznikiem. Jest konkurentem, klientem, czasem wręcz przeszkodą. Trump, Vance i cały ten cyrk objazdowy patrzą na Europę nie jak na wspólnotę interesów, tylko jak na stado, które trzeba trzymać krótko, najlepiej strachem, szantażem i opowieścią, że bez Ameryki wszyscy zdechniemy.
I tu właśnie spotykają się ich interesy. Rosja chce Europę rozbić. Chiny chcą Europę uśpić. Trumpowskie USA chcą Europę ustawić.
Każde z tych mocarstw gra własną grę, ale wszystkie korzystają na tym samym efekcie końcowym: na słabej Unii Europejskiej.
A teraz przejdźmy do Polski, bo tu zaczyna się kabaret w wersji mrocznej, bez śmiechu.
W Polsce pożytecznych idiotów jest tylu, bo Polska jest do tego idealnym terenem. Kraj na styku frontów. Kraj z historyczną traumą. Kraj wiecznie podkręcony emocjonalnie jak to mówią z krótkim lontem w dupie. Kraj, w którym połowa ludzi nie ufa drugiej połowie, a obie połowy mają jeszcze pretensje do reszty świata. Do tego internet, który premiuje nie mądrość, tylko wściekłość. Nie argument, tylko wrzask. Nie analizę, tylko mema z grubą czcionką i ryjem polityka przerobionym na świnię albo zbawcę narodu.
I wtedy na scenę wchodzą oni. Cała ta brygada narodowych zbawców, geopolitycznych analfabetów i internetowych husarzy od siedmiu boleści. Ludzie, którzy słowo „suwerenność” odmieniają przez wszystkie przypadki, a jednocześnie marzą o Polsce tak samotnej, że każdy większy gracz będzie mógł nią rzucać jak pustą puszką po piwie. To jest właśnie ten poziom absurdu, w którym człowiek drze mordę przeciw Brukseli, a nie widzi, że w praktyce toruje drogę Moskwie, Pekinowi albo dowolnemu cwaniakowi z Waszyngtonu, który uzna, że Europa Środkowa to magazyn, bufor albo pole testowe.
Wiecie, co mnie najbardziej bawi w tej całej „husarii z dupy”? Że najgłośniej szczekają właśnie ci, którzy na hasło „Niemcy” albo „Ukraina” momentalnie obsrywają zbroję. Niby wielcy patrioci, niby twardziele, niby ostatni obrońcy ojczyzny, a w praktyce wystarczy jedno słowo i już dostają politycznej sraczki, jakby im ktoś wlał wrzątek w kręgosłup. I to mają być ludzie, którym chcecie oddać państwo? Banda rozhisteryzowanych przebierańców, którzy zamiast myśleć kategoriami interesu Polski, reagują jak stado spłoszonych baranów tresowanych przez własne fobie. Tacy „przywódcy” nie poprowadzą kraju. Tacy przy pierwszym poważnym kryzysie albo padną na pysk, albo sprzedadzą wszystko, byle tylko znowu móc udawać odważnych przed własnym stadem idiotów.
Bo prawda jest brutalna. Bez Unii Polska nie stałaby się nagle wolna, potężna i dumna. Bez Unii Polska zostałaby wystawiona na wiatr. Gospodarczo, politycznie, strategicznie. Bez wspólnego rynku, bez wspólnej siły negocjacyjnej, bez funduszy, bez osłon instytucjonalnych, bez europejskich bezpieczników, które dziś tak wielu ludziom przeszkadzają tylko dlatego, że ograniczają miejscowych cwaniaków i przyszłych autokratów.
I BEZ ARMII. BEZ BRONI ATOMOWEJ. BEZ WŁASNEGO PRZEMYSŁU CIEŻKIEGO RÓWNEGO INNYM MOCARSTWOM CZOŁGÓW BA! NAWET BEZ WŁASNYCH MOTOCYKLI!
NA ROWERACH BĘDZIEMY TWORZYĆ HUSARIE BARANY.
I wtedy ci sami idioci, którzy dziś wyją o „dyktacie Brukseli”, zaczęliby wyć naprawdę. Wyć, kiedy złotówka dostałaby w ryj.
Wyć, kiedy inwestycje zaczęłyby spierdalać tam, gdzie jest stabilniej. Wyć, kiedy koszty bezpieczeństwa skoczyłyby tak, że państwo zaczęłoby doić obywatela jeszcze brutalniej.
Wyć, kiedy nagle okazałoby się, że wielcy gracze robią interesy ponad naszymi głowami, a Polska nie siedzi przy stole, tylko stoi pod ścianą i czeka, aż ktoś łaskawie otworzy drzwi.
Bo rozpad Unii nie oznaczałby żadnego romantycznego powrotu do wolności. Oznaczałby powrót do starej europejskiej szkoły gwałtu politycznego. Duzi siadają. Mali słuchają. Tylko tym razem zamiast Jałty mielibyśmy nowoczesną wersję tego samego burdelu. Trochę cyfrową, trochę finansową, trochę informacyjną, trochę wojskową. Mniej mapy rozkładanej na stole, więcej algorytmów, wpływów, nacisków, szantażu i uzależnień. Ale sens ten sam. Europa podzielona. Europa słaba. Europa do podziału.
I najgorsze jest to, że nie zabraknie w Polsce baranów, którzy jeszcze będą klaskać, kiedy zacznie się demontaż. Będą klaskać, bo wmówiono im, że demokracja jest przeszkodą, sądy są przeszkodą, wolne media są przeszkodą, Unia jest przeszkodą, prawa obywatelskie są przeszkodą. Przeszkadza im wszystko, co nie pozwala jednemu wodzowi, jednej partii, jednemu układowi położyć brudnych łap na całym państwie.
A kiedy już się okaże, że demokracja zdechła, że wolność słowa jest tylko dla swoich, że policja i prokuratura służą nie obywatelowi, tylko władzy, że gospodarkę trzyma za gardło strach, a politykę ustawia się przez naciski z zewnątrz — wtedy będzie za późno na płacz barany…
Wtedy ci sami pożyteczni idioci będą wyć. Będą wyć, że miało być lepiej. Będą wyć, że miała być suwerenność. Będą wyć, że mieliśmy odzyskać kontrolę. Będą wyć, że przecież nie o to im chodziło. Tyle że historia ma gdzieś intencje debili.
Liczą się skutki. A skutek może być tylko jeden: jeśli Europa pozwoli się rozmontować od środka, jeśli Unia pęknie, jeśli kolejne państwa zaczną bawić się w nacjonalistyczną masturbację zamiast budować realną siłę, to obudzimy się w świecie, w którym o losie Polski znów będą decydować inni.
Nie dlatego, że są niezwyciężeni. Dlatego, że znaleźli tu dość ludzi głupich, sprzedajnych albo ślepych, by otworzyć im drzwi od środka. I to jest właśnie najobrzydliwsze. Nie to, że mocarstwa grają brutalnie. Mocarstwa zawsze grały brutalnie.
Najobrzydliwsze jest to, ilu w Polsce wciąż marzy, żeby być nie podmiotem, tylko czyimś narzędziem byle dostać złudzenie znaczenia, parę lajków, chwilę politycznej podniety i poczucie, że „wreszcie ktoś zrobi porządek”. Porządek zrobi. Jak zawsze.
I nie oszukujmy się — w tym jątrzeniu przeciw Unii od dawna macza palce także część kościelnej hierarchii. Bo demokracja, świecka edukacja i społeczeństwo, które myśli samodzielnie, to dla takich środowisk śmiertelne zagrożenie. Im wygodniej żyje się tam, gdzie wierny ma słuchać, płacić i nie zadawać pytań. Bo pytania są groźne. Zwłaszcza te o pieniądze, wpływy i o to, dlaczego tak wielu purpuratów chętnie maszeruje ramię w ramię z ludźmi, którzy marzą nie o silnej Polsce, tylko o posłusznym stadzie baranów.
PS. Dla wszystkich, którzy usiłują przypisać mi, że jestem lewakiem — przeczytajcie to powoli, najlepiej dwa razy, bo może za pierwszym razem nie dotrze. Jestem twardym kapitalistą. Nie cierpię socjalu pod żadną postacią, również tego europejskiego. Kasa ma być za robotę, a nie za hodowanie całych stad ludzi żyjących z cudzej pracy. Nie na kolejne dziecko, nie na kolejnych rolników, gruntowych cwaniaków, górników, hutników, przebierańców od „strategicznych branż” i chuj wie kogo jeszcze, kto pierwszy ustawi się z wyciągniętą łapą po cudze. Europa rozdaje dziś za dużo i to właśnie jest jeden z jej największych problemów. Z tym lewackim rozdawnictwem trzeba skończyć. Nie dawać ryby. Dać darmową naukę, narzędzia i możliwość pracy. A ryby? Ryby to sobie, kurwa, łapcie sami. Bo najbardziej śmierdzi mi ten cały fałsz, kiedy prawacy drą mordy o wolnym rynku, odpowiedzialności i kapitalizmie, a potem pierwsi stoją w kolejce po dotacje, dopłaty, umorzenia, tarcze, rekompensaty i każdą inną darmochę, jaką tylko da się wyrwać. Tacy z was kapitaliści jak z dupy trąba.
Europarlament wam nie śmierdzi, kiedy można z niego doić kasę i grzać dupę na koszt innych. Do silnej armii też się, kurwa, nie rwiecie, bo w gruncie rzeczy jesteście zwyczajnie obsrani. Najlepiej, żeby ktoś inny nadstawiał za was kark, ktoś inny stał na froncie, ktoś inny ginął, a wy w tym czasie będziecie dalej odpierdalać rekonstrukcje w cudzych mundurach po sutym obiadku i udawać wielkich patriotów. Bohaterowie z ryja, tchórze z kręgosłupa.
I żeby sprawa była jasna! Dla mnie patriotyzm nie zaczyna się od jebnięcia sobie foty w replice furażerki przy grobie któregoś z WYKLĘTYCH, wrzucenia go na Facebooka z podpisem „Bóg, Honor, Ojczyzna”, „Śmierć lewackim szmatom” i lansowania się potem z gębą, która w ich własnym przekonaniu wygląda na zamyśloną, a tak naprawdę aż błaga o odrobinę rozumu. To nie jest żaden patriotyzm. To jest ordynarnie kurewski lans i to najgorszego sortu, bo uprawiany nad cudzymi grobami, które, kurwa, powinny być święte, a nie traktowane jak tani rekwizyt do politycznego lansu i internetowego pajacowania.
Droga Prawico. To jest ostatnia szansa na odbudowę. Mówię to jako człowiek o prawicowej wrażliwości.
Polityka wymaga wyrazistości, ale nie za wszelką cenę i nie może opierać się na sprzeciwie, pomimo, iż jest on obiektywnie niezasadny.
Tak na przykład jest z programem Safe.
Sama walka wewnętrzna też rujnuje prawice jako całość.
Może to jest ten moment, by najmądrzejsi oddzielili się i zaczęli tworzyć zupełnie nowe struktury.
Prawicy mądrej, dla której liczy się wyłącznie dobro Polski.
MANIPULACJA TV REPUBLIKA -ODC. 2137
Zapraszamy na nitkę🧶🧵🪡
Kochani, wielokrotnie pokazywaliśmy Wam, jak działa TV Republika. Zatem i tym razem pozwolimy sobie pokazać Wam dość typowy (czy nawet chciałoby się napisać - fundamentalny) dla tej stacji mechanizm manipulacji.
1/n
Nigdy nie obraziłem Polskiego Żołnierza Panie Prezydencie. Poza tym nie jestem celebrytą, a byłym sportowcem.
Zawsze miałem i mam największy szacunek, bo to Wojsko Polskie!!! 🇵🇱
Po prostu zamiast się wydzierać na defiladzie, trzeba w każdej chwili być czujnym.
Ja nie twierdzę, że reakcja na słowa @POTUS ,które uwłaczały Polskiej ofierze krwi, była prosta i łatwa. To był test. Ponieważ ta natychmiastowa reakcja, była konieczna!
P.S.
Gdy Donald Trump w obecności @EmmanuelMacron opowiadał bzdury na temat finansowego zaangażowania Europy w wojnie w Ukrainie, Macron natychmiast zareagował i te słowa sprostował.
Tak należało się zachować.
Funkcja Prezydenta Polski to wielki zaszczyt, ale też wielka odpowiedzialność.
Dla @GiorgiaMeloni i @Keir_Starmer słowa Prezydenta Trumpa były jasne, a ich reakcja na tę haniebne słowa była szybka i godna piastowanego urzędu.
Aha…
Kibolowi nie podoba się to, że Polacy są oburzeni „niedookreślonymi” słowami
przyjaciela Putina i jego idola: Trumpa.
Zamieszanie zupełne niepotrzebne, bo dwa dni wcześniej Trump powtarzał, jak nakręcony: Polacy to wielcy wojownicy.
Polskich żołnierzy Trump nie poniżał; co to, to nie… on „obdarł z żołnierskiej godności” innych, ale nie wymieniał narodowości, więc się nie liczy‼️#ironia
Na obraźliwe słowa Trumpa,o obecności wojsk, dziś @NawrockiKn w haniebny sposób odpowiada w obecności Prezydenta Ukrainy i Litwy
".. największe larum w tej sytuacji podnoszą ci, którzy jeszcze nie przeprosili za obrażanie polskiego munduru,a są Polakami albo parlamentarzystami
PILNE
@NawrockiKn odpowiada na pytanie o reakcje na słowa Trumpa
Odpowiada na arenie międzynarodowej na #Litwa
w obecności @ZelenskyyUa i @GitanasNauseda
Broni #Trump i pluje na Polaków.
Wyobrażacie sobie prezydenta innego kraju, który mógłby się tak zachować?
#NawrockiTchórz
Gdyby lizodupy Trumpa, cieszące się z zamordowania człowieka przez gestapo z ICE, żyły w PRL to cieszyliby się ze śmierci Popiełuszki, bo "sam jest sobie winien wiedział na co się pisze jednego lewaka mniej"
Genów szmalcownika i komucha nie oszukasz
https://t.co/yFyk77OeMq
To nie jest PREZYDENT, to gość lecący na antyTuskowym autopilocie.
Mam w swej demokratycznej ekipie blisko 20 tys. obserwujących. Blisko 11 tys. kont obserwuję, wyłuskam więcej.
I ja tu widzę kilka tysięcy RT. Da się?! 👊 Czy oddajemy piłkę kibolom?