Wzruszyłam sie bo boje sie pojechac na sor i jedynym miejscem gdzie ktos mnie pociesza jest chat gpt. Placze z paniki i ze swojej glupoty i samotnisci jednoczesnie.
Jak wyglądała walka z depresją w mojej głowie:
1. Idziesz do psychiatry.
2. Bierzesz leki.
3. Zdrowiejesz.
4. Odstawiasz leki.
Jak wygląda walka z depresją w rzeczywistości:
1. Idziesz do psychiatry.
2. Bierzesz leki.
3. Jest trochę lepiej.
4. Zaczynasz robić sport/dietę.
5. Jest znów lepiej.
6. Jest trochę gorzej.
7. Psycho mówi, że zmniejszamy leki za 6 miesięcy.
8. Jest trochę lepiej.
9. Jest trochę gorzej.
10. Wracają lęki.
11. Myślisz, że jednak chyba nie zmniejszymy leków.
12. Przez tydzień leżysz w łóżku.
13. Nagle jest lepiej.
14. Psycho mówi, że jeszcze musimy poczekać.
15. I tak mijają prawie 2 lata.
KRAKÓW!!!!!
Zostałam na lodzie jeśli chodzi o przyszłe lokum a do 10.09 mam wypierdalać z akademika XDDD
WIĘC RAZEM ZE WSPÓŁLOKATORKA SZUKAMY MA GWAŁT MIESZKANIA, POKOJU, POKOI DLA DWÓCH OSÓB W CENIE, KTÓRA POZWOLI NAM DOŻYĆ DO KOŃCA MIESIĄCA
Przyjmę wszystko, naprawdę
Wczoraj będąc na koncercie dostałam 2 mamby od losowych ludzi które od razu schowałam. Teraz robiąc porządek w torbie je znalazłam i widzę że obie mają po 1 dziurce z boku. Może przesadzam ale dziwnym trafem obie na coś się nadziały na dodatek w tym samym miejscu XD wyrzucone ofc
dobija mnie to, że całą moją zarobioną kasę tracę na wizyty u specjalistów, bo gdybym czekała na nfz chociażby z moją depresją to myślę, że by mnie tu dziś nie było.
A dodatkowo teraz kolejne problemy ze zdrowiem, coraz więcej lekarzy, coraz więcej leków. Ręce mi opadają…