Dzisiaj wyjda wiadomości krypto bo dawno nic nie było. W sumie dalej nic sie nie zmieniło ale jest już blisko. Siedzimy 50weekly ale moze o tym wiecej juz w filmie.
✌️💪
Zaczyna sie programowanie i straszenie rodziców, którzy niedługo staną przed przymusem kolejnego zastrzyku
"Jeżeli egzekucja administracyjna okaże się nieskuteczna (...) Sąd opiekuńczy, może ponadto z urzędu, wszcząć przeciwko rodzicom dziecka postępowanie o ograniczenie im władzy rodzicielskiej"
Praktycznie na całym świecie szczepionka przeciw HPV jest dobrowolna, Polska będzie wyjątkowa!
Nasze dzieci muszą być przymusowo chronione przed wirusem przenoszonym drogą płciową poprzez technologię, która może powodować poważne skutki uboczne
"Najczęstsze skutki uboczne w procesach sądowych dot. Gardasil obejmują POTS (zespół tachykardii ortostatycznej), przedwczesną niewydolność jajników, zaburzenia autoimmunologiczne, takie jak toczeń i stwardnienie rozsiane, zespół Guillaina-Barrego, zespół bólu w regionie złożonym i przewlekłe wyniszczające zmęczenie"
https://t.co/aVYBQOsWKo
Mój osobisty apel do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o zawetowanie ustawy „Lex Szarlatan”
Proszę o szerokie RT
Szanowny Panie Prezydencie,
@NawrockiKn@prezydentpl
zwracam się do Pana jako obywatel Rzeczypospolitej Polskiej, dietetyk z wieloletnim doświadczeniem zawodowym, który na co dzień pomaga wielu osobom, ale przede wszystkim rodzicom dzieci z ADHD i autyzmem w zakresie żywienia i suplementacji.
Oficjalne wytyczne agencji rządowych i towarzystw naukowych, w tym m. in. Amerykańskiej Akademii Pediatrii*, w drodze konsensusu nie rekomendują specjalistycznych diet ani suplementacji u dzieci ze spektrum autyzmu, uznając dowody za niewystarczające – to właśnie jest „aktualna wiedza medyczna” w rozumieniu procedowanej ustawy. Mimo, że liczne metaanalizy badań randomizowanych** wskazują na skuteczność i bezpieczeństwo takich interwencji. Co istotne, moja praktyka kliniczna potwierdza wyniki i wnioski autorów wspomnianych doniesień naukowych – od lat obserwuję poprawę funkcjonowania dzieci dzięki wprowadzanym interwencjom dietetycznym i suplementacji, m. in. wycofanie agresji i nadwrażliwości słuchowej, redukcję autostymulacji, poprawę koncentracji, regulację jelit, lepszy sen, wycofanie zmian skórnych i rozwój mowy oraz wiele innych imponujących postępów. Rodzice przysyłają mi wzruszające świadectwa, które od lat dokumentuję. Te dzieci realnie zyskują szansę na lepsze życie, a nawet wycofanie diagnozy. Niestety, „aktualna wiedza medyczna” wręcz uznaje autyzm za „nieuleczalny” rekomendują jedynie interwencje behawioralne i edukacyjne.
Jeśli ustawa potocznie nazywana „Lex Szarlatan” (uchwalona przez Sejm 3 lipca 2026 r. – nowelizacja ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta) wejdzie w życie, Rzecznik Praw Pacjenta będzie mógł na podstawie subiektywnej oceny „aktualnej wiedzy medycznej” cenzurować moje treści, zawieszać działalność gospodarczą i nakładać kary do 1 miliona złotych. Dzieci, które dziś otrzymują realną pomoc, mogą zostać jej pozbawione.
Mój przypadek z 2023 r. – dowód na to, jak niebezpieczna jest ta ustawa
W lutym 2023 r. Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec, działając na podstawie informacji przekazanych przez osoby trzecie – niebędące moimi pacjentami, lecz osobami o odmiennych poglądach aktywnie uczestniczącymi w debacie publicznej w mediach społecznościowych – skierował do Prokuratury Rejonowej w Piasecznie zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 58 ust. 2 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty (w związku z art. 12 k.k.) oraz o podejrzeniu narażenia pacjentów na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 160 § 1 k.k.) - pismo nr https://t.co/jGU2bSS2G5
Prokuratura przesłuchała mnie i moich pacjentów, przejęła laptop służbowy i przeprowadziła szczegółowe postępowanie. Po rzetelnej analizie postępowanie zostało umorzone. Największe zarzuty RPP – rozpoznawanie chorób, leczenie bez uprawnień, stosowanie szkodliwych metod – nie zostały potwierdzone.
Gdyby w 2023 r. obowiązywała „Lex Szarlatan”, RPP mógłby arbitralnie, bez udziału prokuratury i sądów powszechnych wydać decyzję tymczasową, nakazać natychmiastowe zaprzestanie działalności, usunąć treści z Internetu, opublikować ostrzeżenie publiczne i nałożyć karę do 1 mln zł – nawet gdyby działalność już przerwano. Nie byłoby mowy o przesłuchaniu pacjentów, analizie dowodów ani umorzeniu. To ominięcie wymiaru sprawiedliwości.
Dlaczego „Lex Szarlatan” jest sprzeczna z Konstytucją RP
Ustawa wprowadza m. in.:
-szeroką definicję „praktyki pseudomedycznej”, obejmującą m. in. publiczne rozpowszechnianie lub promocję szkodliwości/nieskuteczności metod diagnostycznych lub leczniczych „odpowiadających aktualnej wiedzy medycznej” – podejmowane w celu korzyści majątkowej lub osobistej (ta ostatnia kategoria jest tak pojemna, że obejmuje budowanie wizerunku, pozyskiwanie followersów czy nawet krytykę mainstreamu);
-uprawnienia RPP: publiczne ostrzeżenia, decyzje tymczasowe zobowiązujące do natychmiastowego zaprzestania działań (jeszcze przed zakończeniem postępowania), postępowania w sprawach praktyk naruszających zbiorowe prawa pacjentów, kary pieniężne do 1 000 000 zł (nawet po zaprzestaniu praktyki), możliwość blokowania treści i prowadzenia publicznego rejestru „szarlatanów”.
Narusza to m. in.:
art. 2 Konstytucji – zasadę demokratycznego państwa prawnego i pewności prawa (brak precyzyjnej definicji „aktualnej wiedzy medycznej” i „dezinformacji”);
art. 22 – wolność działalności gospodarczej;
art. 54 – wolność słowa i prasy (możliwość karania za krytykę metod uznanych przez establishment);
art. 31 ust. 3 – zasadę proporcjonalności ograniczeń wolności i praw;
art. 45 – prawo do sądu (wysokie kary administracyjne z publikacją decyzji przed prawomocnością, odwrócenie ciężaru dowodu – oskarżony ma udowodnić niewinność);
-zasadę domniemania niewinności i prawo do obrony.
Obecne prawo jest w zupełności wystarczające, bo oszustwa i praktyki zagrażające zdrowiu można skutecznie ścigać na podstawie:
-Kodeksu karnego (m. in. art. 160 – narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu);
-ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym;
-odpowiedzialności dyscyplinarnej (w przypadku osób wykonujących zawód medyczny).
Sądy powszechne już skazywały osoby stosujące niebezpieczne metody medycyny niekonwencjonalnej. Nie potrzeba nowych, arbitralnych narzędzi administracyjnych.
Skala oszustw w medycynie konwencjonalnej jest nieporównywalnie większa
Oszustwa w sektorze prywatnym medycyny niekonwencjonalnej dotyczą pojedynczych przypadków i prywatnych pieniędzy pacjentów. Tymczasem w medycynie konwencjonalnej, zwłaszcza publicznej, mamy do czynienia z systemowymi, wielomilionowymi nadużyciami finansowanymi z pieniędzy podatników.
Ostatnie afery dobitnie to pokazują:
-w Szpitalu Południowym w Warszawie młody lekarz (również radny) zarobił w 2025 r. ponad 1,6 mln zł, pracując setki godzin miesięcznie (nawet ponad 300), przy podejrzeniach fałszowania ewidencji czasu pracy i tworzenia „saloniku VIP” dla polityków oraz uprzywilejowanej ścieżki dla wybranych pacjentów na SOR-ze;
-w kilku województwach neurochirurdzy i spółki medyczne wystawiały fikcyjne rachunki – krótkie zabiegi rozliczane jako znacznie droższe procedury, z płatnościami nawet 26 tys. zł za godzinę i ponad 300 tys. zł za dzień;
-systemowe zawyżanie wycen procedur, presja na wynik finansowy placówek i patologiczne różnice w dochodach wynikające z wadliwej wyceny świadczeń.
To są realne pieniądze podatników i realne szkody dla systemu.
„Lex Szarlatan” uderza głównie w osoby spoza mainstreamu medycznego, podczas gdy błędy medyczne medycyny konwencjonalnej mogą stanowić jedną z głównych przyczyn zgonów:
https://t.co/qInGwFZV75
Kto będzie decydował o „prawdzie medycznej”?
Rzecznik Praw Pacjenta otacza się ekspertami o jawnych konfliktach interesów (m. in. osoby wykładające na sesjach sponsorowanych przez koncerny farmaceutyczne, powtarzające tezy, które szybko się zdezaktualizowały – jak twierdzenia o szybkim rozpadzie mRNA czy braku krążenia białka kolca po szczepionkach). Decyzje o tym, co jest „dezinformacją”, a co innowacją, będą zapadać w zamkniętym kręgu, bez realnych mechanizmów ochrony debaty naukowej i wolności słowa.
Panie Prezydencie, proszę zawetować tę ustawę. Chroni ona nie pacjentów, lecz monopol pewnego modelu medycyny i interesy jego beneficjentów. Pozbawia pacjentów prawa do wyboru terapii, lekarzy i terapeutów – prawa do wolności słowa i innowacji. Wprowadza mechanizmy cenzury administracyjnej, które w przyszłości mogą uderzyć w każdego, kto odważy się kwestionować „aktualny konsensus”.
Medycyna rozwija się dzięki odważnym, często kontrowersyjnym głosom. Historia zna wiele przykładów, gdy „szarlataneria” wczorajszego dnia stawała się standardem leczenia jutra. Nie pozwólmy, by państwo arbitralnie decydowało, co wolno badać, publikować i stosować.
Z wyrazami szacunku dr n. med. Piotr Witczak
(dietetyk, biolog medyczny ze specjalnością immunologia)
Apel został wysłany na adres: [email protected]
*
„Brak wystarczających dowodów na poparcie stosowania suplementów odżywczych lub terapii dietetycznych w leczeniu rdzennych objawów ASD”
https://t.co/jJamFeJDYc
**
1) Metaanaliza 7 RCT: „Wyniki metaanalizy sugerują, że terapie dietetyczne mogą znacząco łagodzić podstawowe objawy ASD, a diety bezglutenowe sprzyjają poprawie zachowań społecznych”
https://t.co/soeutNu76t
2) Metaanaliza 6 RCT: „Suplementacja cynkiem może mieć korzystny wpływ na poprawę objawów ADHD”
https://t.co/1oeO33j32n
3) Metaanaliza 22 RCT:
„Suplementacja witaminami B okazała się szczególnie skuteczna w łagodzeniu objawów ASD, natomiast suplementacja witaminą D wykazała większą skuteczność w łagodzeniu objawów ADHD”
https://t.co/5tIlYqnvaK
4) Metaanaliza 6 RCT, 194:
„Nasza wstępna metaanaliza sugeruje, że suplementacja kwasami tłuszczowymi omega-3 może poprawić nadpobudliwość, letarg i stereotypie u pacjentów z ASD”
https://t.co/okG1n9nrCH
5) Metaanaliza 7 RCT:
„Nasze badanie potwierdziło skuteczność stosowania probiotykóww łagodzeniu objawów drażliwości/chwiejności emocjonalnej u osób z zaburzeniami neurorozwojowymi, głównie u tych, którzy otrzymywali suplementy probiotyków wieloszczepowych”
https://t.co/QdVvRWEoXo
…i wiele innych
@SledziuStream Dwa jaja na twardo jak wkroisz i dodasz soli to jest spoko. Ewentualnie dla koneserów to makrela albo szarotka w sosie pomidorowym do serka.
W Polsce operujemy na błędnym modelu świata – i dlatego nam nie idzie.
Zakładamy, że rzeczywistość jest w gruncie rzeczy sprawiedliwa: że wysiłek musi zostać nagrodzony, uczciwość w końcu zwycięży, a krzywda sama się wyrówna.
Taka Hipoteza sprawiedliwego świata.
Tyle że to nie jest opis rzeczywistości – świat tak nie działa.
To jest norma kulturowa, która działa tylko wtedy, gdy wszyscy wokół w nią wierzą i jej przestrzegają.
W stabilnej wspólnocie taki model ma sens. Jeśli wszyscy rzeczywiście uważają uczciwość za podstawową zasadę gry, wtedy uczciwość jest także strategią racjonalną.
Problem zaczyna się wtedy, gdy tylko część graczy kieruje się tym kodem, a reszta operuje na modelu bardziej realistycznym: interesów, przewagi informacyjnej, sieci powiązań, długofalowej strategii i kumulowania kapitału – finansowego, społecznego i intelektualnego.
Wtedy zderzają się dwa światy.
Jedni próbują być „porządni”.
Drudzy próbują wygrywać.
I to właśnie dlatego w Polsce tak często widać charakterystyczną mieszankę emocji: zdziwienie, oburzenie i frustrację.
Zdziwienie – że ktoś wykorzystał okazję.
Oburzenie – że ktoś działał w swoim interesie.
Frustrację – że znowu ktoś okazał się sprytniejszy.
A przecież to nie jest żadna tajemnica świata. To po prostu elementarna wiedza o tym, jak funkcjonują ludzie i wspólnoty.
Niektóre kultury od pokoleń uczą dzieci rzeczy bardzo prostych:
że trzeba myśleć strategicznie, że wiedza powinna być przekazywana między pokoleniami, że błędy najlepiej popełniać raz na całą wspólnotę, a nie osobno w każdym życiu.
Że kapitał – finansowy, społeczny i kulturowy – się akumuluje, a nie tylko zużywa.
Tymczasem w Polsce wciąż funkcjonuje dziwny etos samotnego bohatera, który wszystko zaczyna od zera i wszystkiego musi nauczyć się sam.
Jakby doświadczenie poprzednich pokoleń było czymś podejrzanym.
Efekt jest łatwy do przewidzenia: każda generacja zaczyna niemal od początku.
I każda przeżywa te same rozczarowania.
Dlatego chodzimy tacy sfrustrowani.
Nie dlatego, że świat jest szczególnie przeciwko nam.
Tylko dlatego, że nasz model świata jest naiwny.
I zamiast go poprawić – urealnić, dopisać do niego mechanizmy interesu, strategii, akumulacji wiedzy i kapitału – wolimy przy nim tkwić.
Bo jest moralnie komfortowy.
Tyle że komfort poznawczy ma swoją cenę.
Płaci się za niego zdziwieniem, bezradnością i poczuciem, że „inni nas ciągle ogrywają”.
A przecież rozwiązanie wcale nie wymaga porzucenia naszej kultury.
Wystarczy jedna rzecz:
przestać mylić dobroć z naiwnością.
Bo uczciwość nie oznacza ślepoty.
Niedopuszczalne jest myślenie, że Polska ma dogadywać się z Rosją. Z Rosją dogadać ma się USA, a my wtedy wdrożymy w życie ich wspólne ustalenia - @PatrykJaki, członek @pisorgpl. Podaj dalej.