Rynek jest brutalny i przekonał się o tym niemal każdy na przestrzeni ostatnich miesięcy, usilna wiara w mityczny altcoin season doprowadziła do wielu strat, depresji, bankructw i finalnie zakończenia przygody z rynkiem kryptowalut. Czasu nie cofniemy a aktualny okres jest najlepszym do zrobienia własnego rachunku sumienia i zobaczenia czarno na białym co osiągnęliśmy do tej pory, w jakim miejscu jesteśmy teraz i jaki dalszy kierunek chcemy obrać.
Nieuniknionym jest to, że gdy minie trochę czasu sporo osób znów wróci do aktywności aby spróbować jeszcze raz - wiedząc jak duża to będzie liczba, chce podzielić się: doświadczeniem, wnioskami oraz strategiami - abyś mógł podnieść swoje kompetencje “degeńskie” w segmencie altcoinów. To, że nadal sporo osób będzie próbowało swoich sił aby pomnożyć szybciej majątek niż dałby to Bitcoin czy “bezpieczne” 5-10% na innym aktywie - jest nieuniknione, dlatego chce tą serią odrobinę pomóc w tym arcytrudnym zadaniu, będzie mi bardzo miło jeśli chociaż jedna osoba po jakimś czasie zauważy pozytywne zmiany zarówno w odczuwaniu własnych emocji jak i po wynikach finansowych.. a poza tym będzie to też ciekawa forma pamiętnika dla mnie, ostatnio pisanie i dzielenie się wnioskami daje mi dużo satysfakcji :)
Dla kogo będzie seria “SmartDegen”? Jeśli Twoim obiektem zainteresowań są low capy, degenka i szeroko pojęty rynek altcoinów to dobrze trafiłeś.. jeśli jesteś inwestorem długoterminowym który opiera się o sztywne dane finansowe i analizy - niestety to nie jest odpowiednie miejsce, bo rynek kryptowalut to spekulacja a nie inwestowanie. Natomiast mimo wszystko zachęcam do śledzenia bo być może coś ciekawego dla siebie wyciągniesz!
Tym krótkim wprowadzeniem zapraszam Cie do stałej obserwacji mojego profilu gdyż już niedługo pierwszy post w tej serii, dodatkowo wpadnij na kanał telegram który umieszczam w komentarzu do tego posta - tam będę sporadycznie wrzucał luźniejsze treści i będziemy mogli dodatkowo być w kontakcie.. do usłyszenia!
Odczuwalnie połowa mniej ludzi niż w zeszłym roku, wystawcy to głównie giełdy i firmy (zero projektów typowo altcoin’s), sentyment tragiczny - gdyby ktoś wszedł z boku to musiałby spędzić kilkanaście minut aby ogarnąć, że to konferencja o krypto 😄
Energia, vibe i ta zajawka która zawsze była, gdzieś wyparowała wśród ludzi niestety, dodatkowo można było zauwazyc, że sporo osób jara się aktualnie AI - także złote czasy na krypto minęły moim zdaniem.
Niech ten post trafi jednocześnie do młodych, podejście „jakoś to będzie” jest złudne. Mając 16 lat człowiek jest już powoli świadomy finansów (a przynajmniej powinen być) i to jest moment aby najcenniejszą walutę w tym wieku (czyli czas) inwestować w swoją przyszłość poprzez próbowanie, uczenie się, rozwijanie - nie tracąc jednocześnie życia towarzyskiego, po prostu balansując to i wprowadzając czas na przyjemności i czas na swoją lepszą przyszłość. A poza tym każdy wolny grosz inwestować .. takie połączenie może okazać się kluczowe aby 10 lat później być „na swoim” - tym faktycznie swoim a nie banku.
@PhilKonieczny jak coś to altsezon rotacyjny jest od kwietnia tego roku, a od początku tego miesiąca (wrzesień) monetki robią juz grube wyniki po kilkadziesiąt lub kilkaset procent w dzien/kilka dni.
Tylko na coingecko tego nie widac, trzeba głębiej zajrzeć 🤪
@HazardzistaAA jak sprawić najmocniejszy emocjonalny ból?
only up (z przystankami) tak jak się to dzieje od kwietnia. 🥳
Faza 1 - wytrzepać tych grających na słabe lato ☑️
Faza 2 - wytrzepać tych grających na cykliczność 🔜
@PGerschmann Bardzo dobry post, przechodząc na swoje nagle okazuje się, że to od nas samych zależy jak potoczy się nasz dzień - z pozoru brzmi to fantastycznie bo "wolność" ale zderzając się z tym, okazuje się, że źle zarządzana doba potrafi być destrukcyjna.
brzmi to racjonalnie tylko trzeba zadać pytanie ilu tych hodlerow etherka faktycznie go trzyma nadal, ilu przetrwało rzeź emocjonalną (bo inaczej tego nazwać nie można) ilu z nich w tym czasie stwierdziło „a ten ether nie rośnie, zamienię go na mema albo jakiegoś shitcoina” ilu z nich skusiło się przerzucić go w memecoina Trumpa .. tych liczb nie znamy, ale sądząc po tym, że Eth jest niedaleko od swojego ath a emocje jakoś nie są nad wyraz rozgrzane - to daje do myślenia i wskazuje, że jednak tych hodlerow już nie jest tak dużo a cześć z nich to są eth maxi którzy nie będą przeznaczać ich na degenke (cos a’la btc maxi)
Zawsze się znajdzie kapitał na mid/low capy tam gdzie najjaśniej świeci - ale w zasadzie to się dzieje od zawsze, jedyne co się zmienia to możliwość wyboru, w jakim altcoinie kupić swój los na loterię - a tego wyboru z miesiąca na miesiąc mamy coraz więcej. Po latach obietnic mało który low/mid cap może się pochwalić faktyczną użytecznością swojego tokena, niewiele jest takich które się kupuje by korzystać z produktu - w nieskończoność na obietnicach nie można lecieć, trejdujemy tam emocje - te które potrafią w tą grę zagrać to mają najlepszy run, stąd rynek altów wygląda jak wygląda.
To wszystko powyzej powoduje, że nawet o wybiórczy altsezon jest coraz ciężej a co dopiero coś na szerszą skalę - brutalna prawda ale takie są fakty.
@PGerschmann Jak wygląda teraz Twój portfel inwestycyjny? Mógłbyś przygotować o tym osobny rozbudowany post, uwzględniając procentowo podział majątku, dlaczego takie a nie inne aktywo itd.. ?
Chętnie bym przeczytał. Dziękuję i pozdrawiam!
Altcoiny, degenka - to jest inny klimat analizy, tutaj dosłownie jak w tytule należy łączyć kropki. Spojrzysz na takiego byle jakiego altcoina i pomyślisz, nie no .. to nie ma sensu, to się nie spina, tam nie ma produktu.. no ale właśnie nie o to chodzi w analizie tych shitów, na to trzeba spojrzeć inaczej. Ja często nawet nie wiem co dany “projekt” sobą reprezentuje bo jest mi to zupełnie nie potrzebne, sprawdzam jedynie z jakiego trendu jest dany token, bo jeśli wpisuje się w aktualną narrację którą rynek grzeje to jest to dodatkowy % szans na wygraną w całej układance - traktuje to wszystko jak bezwartościowe puste monety więc moje podejście w mojej strategi ma sens, dla jednych może to być nie do pomyślenia “jak można włożyć kasę w altcoina nie wiedząc czym jest” - cóż, ja buduje przewagę na rynku, nie potrzebuje aby coś było jasne i klarowne gołym okiem.
Przypomnę, że ta seria dotyczy degenki oraz szeroko pojętego rynku lowcap altcoinów - tutaj bardzo ciężko zbudować długoterminowe fundamentalne przekonanie i rynek sam pokazuje, że długoterminowo warto trzymać tylko BTC, dlatego każda nisza potrzebuje własnej strategi i tutaj moje podejście wydaje się okej (bo działa - a jak coś działa to znaczy, że jest dobre)
Wracając do wątku.. generalnie ciężko tutaj zero-jedynkowo podejść do każdej monety, bo są to kwestie płynne ale poniżej przedstawię kilka porad na co ja zwracam uwagę w większości analiz:
- podstawą podstaw u mnie jest sugerowanie się smart wallets, od początku mojej przygody na rynku krypto polubiłem się z analizą on-chain, szperanie w zakątkach etherscana sprawiało mi frajdę i poczucie, że buduje przewagę dzięki tym co tam znajduje .. niezmiennie do dziś to robię aktualizując skarbiec smart wallets, które to wskazują mi monety do wstępnego researchu, współpraca z zespołem jest nieoceniona w tym aspekcie także pozdrawiam ziomeczków
- gdy dostane powiadomienie o zakupie z takiego portfela, zerkam na daną monetę, sprawdzam powiązania - kto followuje, sprawdzam po grupach zamkniętych i publicznych czy ktoś o tym wspomniał, przeglądam top holders oglądając kto skupił i po jakich cenach, staram się wyczuć flow danej monety (jakie robi pierwsze wrażenie, jak społeczność do tego podchodzi)
- zdrowa dystrybucja ma znaczenie, w sytuacji gdy w top holderach jest kilka podejrzanych portfeli z udziałem 1.50-3.0% supply na wallet dla mnie to juz jest lampka ostrzegawcza, to nie chodzi tylko o moją analizę ale sporo osób korzysta z narzędzi do automatycznego sprawdzania tej kwestii, gdy jest tak jak opisałem wyżej takie boty również wysyłają sygnały ostrzegawcze wiec mamy efekt “samo spełniającej się przepowiedni” .. zdrowo jest gdy żaden portfel nie ma więcej niż lekko ponad 1% supply
- feeling, czyli coś co musi być wypracowane czasem spędzonym w rynku.. jest to swego rodzaju bezcenna umiejętność która pozwala podświadomie łączyć kropki, wiesz “kto z kim co i jak”, czujesz, ze dana moneta ma sens bo zainteresował się Kol’s który ziomkuje się z grupką ogarniaczy z kolei Ci mają spore jakościowe zasięgi bo postują rzadko i jak tylko cos napiszą to impact jest widoczny a wisienką na torcie jest osoba odpowiedzialna za marketing danej monety bo znasz historie jej działań i wiesz, że ludzie pójdą w ciemno.
Jak sam widzisz ani razu nie wspomniałem o whitepaper, o “produkcie” danej monety, o jej wizji na przyszłość :D
Tak jak wyżej opisałem, analizy w takim sektorze są specyficzne i bardzo płynne.. często u mnie dużo podpowiada mi intuicja wypracowana przez bycie w tej branży blisko 9 lat .. a to daje ogrooomną przewagę.. dlatego tak ważne jest wybranie swojej niszy i konsekwentna praca w niej (post #1 serii #smartdegen), bo po czasie można uzyskać ponad przeciętne doświadczenie które pozwoli mieć przewagę na rynku.
Kto nie doznał na rynku efektu Boga niech pierwszy rzuci kamieniem.. dwa-trzy zagrania weszły jak w masło i jakość overall drastycznie spada, bo nagle magicznym sposobem nie ufamy samemu sobie i własnym zasadom. Są one przyćmione chwilowym sukcesem i to jest największy problem tego stanu.
Efekt Boga przytrafiał mi się kilka razy na cykl wzrostowy - jak jestem “w gazie” to potrafię mieć passę kilku dobrych rozgrań pod rząd i wtedy dzieje się to co opisuje wyżej, początkowo wyglądało to książkowo: dwa-trzy dobre zagrania -> god mode -> straty. Po wielu takich sytuacjach zacząłem analizować ten stan aby nie dać się wciągać po raz kolejny..
Co się dzieje w momencie GOD MODE?
- chęć wejścia w kolejną pozycje, zazwyczaj jest to już bez przemyślenia i bez planu, po prostu na efekcie Boga czujemy się niezniszczali i pewni, że kolejna moneta znów da zarobić
- jest uczucie podniecenia i wyobrażania ile to nie zarobimy a te “zarobione” na co wydamy itd.. to jest już bardzo mocna lampka ostrzegawcza, że warto powiedzieć na chwile stop
- włącza się pycha, chciwość, arogancja i nad wyraz toksyczna pewność siebie, każdy ten stan doprowadza do błędnego analizowania rynku
- wystrzelony poziom dopaminy zaburza poczucie czasu i efektywności, płyniemy na flow wirtualnych zarobków zupełnie nie odczuwając, że coś jest nie tak
Jak z tym sobie radzić?
- po kilku dobrych zagraniach odejść od stołu na małą przerwę kilkudniową
- jeśli nadal są pozycje otwarte a włączają się lampki ostrzegawcze opisane powyżej to zdecydowanie zwiększyć agresywniej realizacje i odejść od stołu
- każdą pozycje realizować do usdc/btc .. aby po prostu ochłonąć. Łatwo jest przerzucać zyski z jednego alta w drugiego ale kwestia wyczucia czy robimy to z pomysłem i ma to ręce i nogi czy jest to już hazard
- starać się nie dopuszczać do efektu boga, nawet jeśli pozycje wchodzą i jest eldorado, to trzymać emocje na wodzy balansując te wydarzenia np. zwiększoną częstotliwością aktywności fizycznej, spotykania z przyjaciółmi lub medytacji i ćwiczeniom oddechowym
Generalnie jakbym miał podsumować to efekt Boga jest pozytywny (bo to oznacza, że zarabiamy) ale brak okiełznania tego stanu doprowadza do popełniania głupich błędów - rynek to w większości przypadków głowa, kto sprytniejszy i lepiej ogarnia tą kwestie to w długim terminie jest zwycięzcą.
W poniższym wpisie opisałem dlaczego w kolejnym "bloku" wzrostowym warto skupić się na nowych monetach a te "stare" odpuścić. Dziś mija prawie dwa miesiące a podczas tego okresu rynek nam się znacząco ożywił.
Głównie wzrosty są na nowych coinach - tam gdzie są świeże emocje, brak bag holderów i nowa nadzieja dla hazardzistów. Oczywiście niektóre "stare" monety też podrosły (głównie te których zespół mocno pracuje - jesli jest to "fundament" lub w których community mocno pracuje jesli jest to "memecoin") Natomiast widać zdecydowaną przewagę ilości możliowści na korzyść tych świeżych. Uważam, że w tak głupim rynku jaki jest od długiego czasu to jedyny słuszny wybór który powoduje, że możemy w długim terminie odnosić sukcesy - ale nic nie trwa wiecznie i widze na horyzoncie zmiany zasad gry które prędzej czy później nastąpią - będę to opisywał we właściwym czasie tu lub na swoim kanale telegram więc jeśli Cie tam jeszcze nie ma to zapraszam (link w bio)
Swoją drogą ostatnio wrzuciłem tam moje aktualne podejście do rynku na najbliższy czas.
Słyszymy się!
"𝐨𝐝 𝐳𝐞𝐫𝐚" - czyli dlaczego warto wejść w rynek z nową talią kart.
👇🖊️
Warto zaznaczyć kluczową kwestie - na rynku altcoinów mamy od dłuższego czasu tendencje do szybkich “cykli” wzrostowych i spadkowych, są to kwestie miesięcy lub tygodni a to sprawia, że trzeba na bieżąco monitorować portfolio & dopasowywać taktykę. Definitywnie ostatnim takim cyklem był okres od października do grudnia, po czym mieliśmy czas spadków i sporo wskazuje na to, że niedługo rozpocznie się kolejny wzrostowy..
Zostawić przeszłość za sobą i wejść w przyszłość na świeżo - tyczy się to żetonów z poprzednich altcoinowych “cykli” ..dla mnie osobiście, tokeny które były na fali i grzały emocjonalnie w październiku, listopadzie i grudniu są z miejsca na straconej pozycji, dlatego, że jak na warunki rynkowe i po raz kolejny nawijanie makaronu na uszy spekulantom, już wystarczająco wyczerpały moce ściągnięcia atencji - po sporych wzrostach, są spore spadki .. mnóstwo bag-holderów którzy tylko czekają aby zrzucić swoje żetony jak tylko kurs podbije o kilkadziesiąt % i pożegnać się. Wielu może pomyśleć skoro wcześniej zbudowały emocje w okół siebie to teraz też to mogą zrobić a co więcej, skoro dłużej istnieją to ich produkt jest bardziej rozwinięty niż wcześniej - oczywiście zgadzam się z tym i zgadzam się również w kwestii takiej, że niektóre z nich będą miały drugie życie i może nawet przebiją poprzednie ATH - pytanie tylko, czy tak prosto jest wybrać właściwe? Czy nie prościej będzie wybrać te nowe, świeże .. które dopiero zaczną sprzedawać wizje, dopiero zaczną budować w okół siebie atencje, te w których każdy jeszcze jest na lini startu i ma równe szanse... w końcu żeton to tylko żeton nieważne o jakiej nazwie i logo.. ważne aby przekalkulować co ma lepsze risk/reward ratio.
Przypomnij sobie te sytuacje w których rynek rósł a Twój token nie - ile było frustracji i złości na wszystko dookoła, pytań zadawanych samemu sobie “dlaczego?” .. może dlatego, że Twój żeton wyczerpał swoje siły a Ty się zakochałeś przez co tak trudno się odciąć, tak trudno zaakceptować.. uwierz, że bardzo ciężko jest jakościowo rozgrywać rynek skoro ciągnie się za sobą ból przeszłości, bo ciągle gdzieś tam z tyłu głowy są te myśli które w tym przeszkadzają - receptą jest sprzedać wszystko do stable coinów, zrobić dzień-dwa przerwy (aby uspokoić się po tak ciężkiej decyzji) ponownie siąść i z czystą kartą spojrzeć jak teraz rynek wygląda. Dostosować się do panujących zasad, przemyśleć co może się wydarzyć w najbliższym czasie, jakie projekty będą miały swój nowy token, gdzie rodzą się emocje - nagle okazuje się, że oczy się otwierają i pogląd na pewne sprawy obraca się o 180 stopni a przed nami jest sporo nowych szans i okazji aby ograć rynek.
Nie ma nic lepszego niż być wypoczętym i naładowanym bateriami na full.. a wejście w rynek “od zera” - po wprowadzonych zmianach, pozwala w takim trybie się znaleźć, a to może zaowocować zwiększeniem swojej ilość stable/BTC. Nagle okaże się, że to co “straciliśmy” przez miesiące trzymania starych kotletów możemy ugrać na dwóch-trzech nowych, świeżych pozycjach gdzie emocje dopiero się budują.
Dla mnie taki refresh zawsze dobrze działa - głowa lepiej pracuje i czuje się taki "oczyszczony" .. jakkolwiek to brzmi 😁