Cristiano Ronaldo i Messi grają swoje 6. mundiale. I na przestrzeni tych lat Portugalia grała m. in. z: 🇧🇷🏴🇪🇸🇺🇾. Z nimi i z 🇵🇹 NIGDY nie zagrał Messi. Jedynym mocnymi rywalami Argentyny PRZEZ 6 MUNDIALI były 🇩🇪 (zawsze Messi przegrał!), 🇳🇱 i 🇫🇷 (nigdy nie wygrał z nimi po 90 minutach!).
A Portugalia Ronaldo musiała grać z nimi wszystkimi, z każdym jednym z tych krajów. Z 🇧🇷🏴🇪🇸🇺🇾🇩🇪🇳🇱🇫🇷.
Na tym mundialu widzimy kontynuację tego schematu. Ronaldo ma w grupie Kolumbię, Messi amatorów i Austrię, która jest słaba. Potem Ronaldo czekają sami topowi rywale, gdy Argentyna zagra z Wyspami Zielonego Przylądka/Arabią Saudyjską, Egiptem i Kolumbią aż do samego półfinału.
Messi to najbardziej chroniona i najbardziej pchana kariera w historii tej dyscypliny. Każde rozgrywki, w których brał udział, są mu ułatwiane, są robione pod niego, so nawet drukowane bez ograniczeń jak te w Katarze. Media go wywyższają, chronią, nigdy nie krytykują, nawet jeśli nie strzelił nawet 1 bramki w 2010 roku (dali mu Złotą Piłkę mimo wszystko), jego faule, chamstwo i atakowanie rywali zawsze uchodzą mu na sucho. Strzela nieprawidłowe bramki po faulach, wchodzi na złamania nogi i to wszytko jest dla niego dozwolone. Ronaldo tymczasem ma zawsze najtrudniejszych rywali i najtrudniejsze ścieżki, zawsze jest krytykowany, zawsze jest przez media i debili (to to samo) atakowany, sędziowie zawsze tylko czekają, żeby dać mu kartkę, jego wiek jest mu wypominany nawet jeśli strzela 2 bramki i jest najlepszy na boisku.
To nie jest pojedynek sportowy. To jest ochraniany systemowy chłopiec, którego MEDIA chcą nazywać najlepszym i który jest pchany przez federacje od początku kariery vs Najlepszy piłkarz w historii, któremu każdy jeden turniej jest robiony pod górkę i który poza rywalami mierzy się z sędziami, mediami, kłamstwami i propagandą.