Smutne jest to ze chce pracować na uop a nie moge bo nie mam doświadczenia w pracy z klientem xd już mam tak dość szukania tej pracy, gdzie nie pójdę na rozmowe, to mnie nie chcą bo nie mam doświadczenia.
Dla poszukujących partnera- opowieść z sieci👇
"Mam koleżankę, 34 lata, niezamężna, nigdy nie była w związku. Niska, okrąglutka, niezbyt atrakcyjna, pracuje na państwowej posadzie, niewiele zarabia, mieszka w akademiku, wykształcenie średnie. Przyjaźnimy się od 8 lat, a ona wciąż szuka sobie mężczyzny.
Ostatnio wpadła do nas na herbatę i – jak zwykle – mówiła o tym, jak bardzo nam zazdrości, że chce mieć rodzinę, męża, dzieci i potrzebuje jakiejś stabilizacji. Że lata lecą, a ona ani młodnieje, ani pięknieje, a szczęścia brak. Błagała ze łzami w oczach o pomoc, o to, żeby z kimś ją poznać.
Mój mąż pracuje w warsztacie samochodowym, zapytałam go czy ma tam u siebie jakichś wolnych mężczyzn. Mąż powiedział, że jest taki jeden – blacharz, w wieku mojej przyjaciółki, samotny, pracowity, fajny gość. Postanowiliśmy z mężem doprowadzić do ich spotkania. Mąż pogadał z blacharzem – chłopak się ucieszył, zgodził się na spotkanie. Ja zaprosiłam przyjaciółkę, żeby jej opowiedzieć o chłopaku. Wymieniam wszystkie jego cechy, a moja przyjaciółka patrzy na mnie z irytacją i mówi:
- A na cholerę mi blacharz??? Nie chcę blacharza! Chcę kogoś solidnego: dyrektora jakiegoś, przystojnego, mądrego, bogatego, hojnego.
Szczęka mi opadła. Chciałam ją zapytać:
- A na co przystojnemu, mądremu, samotnemu, bogatemu dyrektorowi niemłoda, nie specjalnie ładna, niebogata i niewykształcona ty?
Nie spytałam, przemilczałam, nie chciałam jej obrazić.
Tymczasem chłopak czekał na spotkanie, postanowiliśmy zatem z mężem umówić go z inną moją koleżanką – zwykłą kobietą, 30 lat, średniej budowy, dość ładną. Koleżanka spotyka się z blacharzem. Po spotkaniu jest nim zachwycona i czeka na drugą randkę. Blacharz natomiast mówi do mojego męża:
- Nie mój typ. Modelka to ona nie jest. Ja lubię wysokie dziewczyny, muszą mieć wspaniałe ciało, jędrne piersi, piękną twarz i drogie ciuchy.
Troje ludzi, z których każde mogłoby już dawno mieć szczęśliwą rodzinę, wciąż tkwi w poszukiwaniu idealnego partnera, marnując swoje najlepsze lata. Ci sami ludzie przychodzą do nas i zazdroszczą nam rodziny, dzieci, ciepła, choć ja nie jestem modelką, a mój mąż nie jest dyrektorem. Po prostu kochamy nawzajem siebie, a nie etykietki.
Jednym słowem, kochani, samotni i poszukujący – przestańcie żyć iluzjami i wypatrywać księcia lub księżniczki. Rozejrzyjcie się wokół, być może otaczają was wspaniali ludzie o przeciętnej powierzchowności i skromnych dochodach.
Spójrzcie też czasem na siebie i spróbujcie odpowiedzieć na pytanie: „czy JA spełniam swoje własne oczekiwania?”
Dla kobiet mała rada: „chcesz być żoną generała – wyjdź za mąż za porucznika”.
Dla mężczyzn mała rada: „piękno ciała przeminie, piękno duszy – pozostanie”.
z Net
za Ryszard Piotr
Służba zdrowia nie działa, obiady w szkołach i przedszkolach nie są darmowe, rodzice chorych dzieci muszą zakładać zrzutki bo państwo nie chce wspomóc ich leczenia a bogaty śmieć jebany dostał pieniądze na coś tak głupiego, państwo z gówna i kartonu
Pamiętajcie!
Gdy 800+ pobiera Polak to jest to wspieranie patologii.
Gdy 800+ pobiera Ukrainiec to jest to zapobieganie wykluczeniu społecznemu.
Tresują Was jak psy w cyrku...👁️
Przyjeżdża do Polski ukrainiec i ma zapewniona opiekę lekarską Nie płaci składek, nie jest ubezpieczony i wszystko mu się należy.
Polak który nie jest ubezpieczony takich praw nie ma.
Pokażcie mi kraj w którym tak się traktuje własnych obywateli.