Jestem w Lolu dosyć nowy i może wcześniej nie rozumiałem, jak bardzo ten ekosystem potrafi być prowadzony bez myślenia o organizacjach. Do późnych informacji o slotach i zasadach można się jeszcze „przyzwyczaić” choć to w praktyce oznacza, że nie da się nic planować, ani sportowo, ani marketingowo. Ale harmonogram EMEA Masters w tym sezonie to już jest kompletny absurd. Całe EMEA ma trwać UWAGA… 7 dni. Od Play-In aż do końca Playoff.
To brzmi jak żart, biorąc pod uwagę, że EMEA Masters to najważniejsze rozgrywki dla ERL. Walczysz dwa miesiące w lidze, która i tak często nie buduje odpowiednich emocji, bo mniej więcej wiadomo, jak ułoży się top ligi, a samo miejsce w sezonie zasadniczym nie daje realnej wartości po czym dostajesz tydzień „maratonu”, który ma być nagrodą i ukoronowaniem sezonu. Czy ktoś jest w stanie wyobrazić sobie Ligę Europy albo Ligę Konferencji, która trwa 7 dni? W tym czasie nie da się nawet sensownie poprowadzić social mediów, zbudować narracji, zrobić promocji, aktywacji czy wartości dla sponsorów. Czasami kwalifikacje w CS trwają dłużej niż EMEA Masters.
Jeżeli jesteśmy organizacją, która realnie walczy o mistrzostwo i dla której priorytetem jest zagranie na EMEA, to taka forma tych rozgrywek wygląda jak coś, czego nikt nie traktuje poważnie. A przecież powinno być odwrotnie, EMEA Masters powinno być wizytówką ERL.