Jeżeli chodzi o dzietności…trzeba wywołać modę na wielodzietność. Jeszcze w latach 70. i 80. do dobrego tonu w zamożnych rodzinach,mówimy tu o krajach takich jak Francja, Holandia czy Belgia, należało posiadanie licznego potomstwa. Czwórka czy piątka dzieci była symbolem statusu materialnego. Bogaci i wykształceni ludzie mieli wiele dzieci.
Nie wynikało to oczywiście z konieczności zapewnienia sobie siły roboczej ani z wysokiej śmiertelności dzieci, przez którą trzeba było mieć ich więcej. Chodziło raczej o pokazanie statusu, wychowanie dobrych obywateli i przekazanie wartości kolejnemu pokoleniu.
To jednak się skończyło, ponieważ ludzie stali się bardziej wygodni. Niechętnie myślą o długofalowych projektach. Wolą krótkie perspektywy, krótkie projekty w pracy, przechodzenie z jednej firmy do drugiej. To często spotyka się z niezadowoleniem pracodawców, którzy chcieliby zatrzymywać pracowników na dłużej i rozwijać ich w sposób planowy oraz długoterminowy.
Jednocześnie wielu pracodawców jest gotowych wspierać dzietność. Są firmy, które wypłacają własne dodatkowe becikowe. Inne oferują specjalne programy organizacji czasu pracy dla matek małych dzieci lub rodzin wielodzietnych. Przyznawane są dodatkowe dni wolne, skrócony czas pracy czy inne udogodnienia. Elastyczność po stronie pracodawców istnieje, podobnie jak gotowość do finansowego wspierania takich rozwiązań.
Potrzebne jest jednak wykreowanie odpowiedniej mody społecznej, a tego nie da się osiągnąć wyłącznie działaniami przedsiębiorców. Ich wpływ jest zbyt ograniczony. Konieczny jest spójny program rządowy i państwowy.
Filozofia państwa.
Trzeba pokazywać, że wielodzietność jest czymś atrakcyjnym, że nie przeszkadza w realizacji marzeń, a wręcz przeciwnie,może dawać więcej satysfakcji.
Warto też dodać, że mniejsza liczba dzieci jest częściowo efektem niechęci do podejmowania długofalowych zobowiązań. Kiedy przyzwyczajamy się do oglądania krótkich filmików, shortsów czy TikToków, skupiamy uwagę przez kilkadziesiąt sekund. W takiej perspektywie projekt osiemnastoletni, a w przypadku większej liczby dzieci nawet dłuższy, związany z ich wychowaniem po prostu przestaje mieścić się ludziom w głowie. Jeśli chcemy więcej dzieci, nie wystarczy dopłacać do rodzicielstwa. Trzeba przywrócić społeczną wartość temu, co wymaga czasu, odpowiedzialności i cierpliwości. Być może największym wyzwaniem naszych czasów nie jest więc kryzys demograficzny, lecz kryzys wyobraźni, utrata zdolności do myślenia w perspektywie dłuższej niż następny ekran smartfona. @RafalDorosinski@KarinaBosak@MarlenaMalag@MSzumowska
S&P Dow Jones prowadzi konsultacje w sprawie przeklasyfikowania Polski z rynków wschodzących na rozwinięte.
To kolosalny news dla całej polskiej giełdy. W krótkim terminie (jeśli tak będzie) na tym "stracimy". W długim dostaniemy wiatr w żagle, jakiego nie było od dawna.
Polska w koszyku Emerging Markets ma wagę 1,27%. W koszyku Developed Markets będzie mieć 0,15%. W pierwszej chwili to strukturalny odpływ kapitałutału. Inne reklasyfikacje działały podobnie. Sama reklasyfikacje jest po prostu na początku wydarzeniem technicznym, a nie fundamentalnym
Długoterminowo to jest jednak kolosalna zmiana jakościowa. Rynki rozwinięte mają niższą premię za ryzyko. Spółki notowane na GPW będą wyceniane więc innym mnożnikiem przy tych samych zyskach.
Przyciągają też inny typ inwestora. Kapitał pod rynki wschodzące to kasa szybka, spekulacyjna i uciekająca przy pierwszym geopolitycznym walnięciu. Rynki rozwinięte to fundusze emerytalne, narodowe, czy gracze long-only. Oni płacą wyższe mnożniki, trzymają dłużej i są mniej wrażliwi na szum. Konsultacje S&P DJI trwają do końca 2026, czyli decyzja w 2027, a implementacja we wrześniu 2027. Polski inwestor patrzący 5 lat naprzód dostaje szansę na strukturalną zmianę GPW i powinniśmy się cieszyć!
Ebeveynlerin aşırı korumacılığı, çocuklarının zihinsel sağlığını sessizce zehirliyor.
44 araştırmayı kapsayan yeni bir meta-analiz, “overparenting” (aşırı korumacı ebeveynlik) ile çocukların anksiyete (r=0.16), depresyon (r=0.20) ve genel yaşam memnuniyetinde düşüş olduğu saptandı.
En çarpıcısı ise bu zararlı etkinin kültür, ebeveyn cinsiyeti ve çocuğun gelişim evresine göre değişkenlik göstermemesi; yani “iyi niyetli” aşırı yardımın aslında bağımlılık, kaygı ve mutsuzluk ürettiği gerçeği.
Araştırma, iyi niyetle sarılan bu “helikopter ebeveynlik” modelinin, çocukların bağımsızlığını ve ruh sağlığını sistematik olarak baltaladığını net biçimde gösteriyor. Kısacası: Fazla korumak, aslında zarar vermektir
Błagam Panie Posłanki:
zamiast durnego tłumaczenia i usprawiedliwiania się warto powiedzieć PRZEPRASZAM!
Inni pasażerowie były zażenowani waszym zachowaniem.
PS. Pozdrawiam załogę @PKPIntercityPDP oraz Wars! Klasa, kultura, profesjonalizm!
❗️Wygrałem swój własny proces o ochronę dóbr osobistych przeciwko red. @KorusKuba i spółce Ringier Axel Springer Polska sp. z o. o. w Warszawie - wydawcy tygodnika @NewsweekPolska.
Sąd Okręgowy w Warszawie nakazał pozwanym przeproszenie mnie w różnej formie i w różnych miejscach za kłamliwy tekst z 2024 roku.
Sprawa dotyczyła artykułu, w którym red. @KorusKuba napisał, że moja siostra - zatrudniona w Ministerstwie Sprawiedliwości - miała rzekomo nielegalnie drukować plakaty posłowi @RomanowskiPL.
Problem polega na tym, że nie mam nawet rodzonej siostry, a red. @KorusKuba nie dochował najmniejszej nawet staranności dziennikarskiej i nie zadał jakichkolwiek pytań.
Tekst w tempie błyskawicy obiegł media społecznościowe i stał się podstawą kampanii nienawiści wobec mnie, w trakcie której różnego rodzaju „Pablo Moralesy” i inne konta (często pod nazwiskiem) pisały, że chronię jakiś przestępczy układ, którego jestem członkiem, zawód adwokata wykonuje dzięki znajomościom i ogólnie, że będę siedział.
Całej sprawy by nie było, gdyby pan red. @KorusKuba zwyczajnie przyznał się do błędu i przeprosił za niego, a redakcja natychmiast sprostowała tekst w mediach elektronicznych.
W tym celu natychmiast wysłałem maila do autora materiału oraz redaktora naczelnego z informacją o tym, że tekst zawiera ewidentne kłamstwo.
Skierowałem także wniosek o sprostowanie materiału prasowego jeszcze tego samego dnia.
Zamiast sprostować materiał, redakcja najpierw nie odpowiadała na wniosek, a potem zmieniła tytuł artykułu oraz podstronę internetową, na której tekst widniał, co wymagało skierowania dodatkowego wniosku o sprostowanie.
Zareagowała dopiero w momencie wytoczenia powództwa, gdzie zmodyfikowała artykuł.
Stoję na stanowisku, że tak nie wygląda rzetelność dziennikarska. Każdemu mogą zdarzyć się błędy, ale warto wtedy zachować się w sposób odpowiedzialny.
Red. @KorusKuba nie stawił się w sądzie. Wnosił o odroczenie rozprawy, jednakże Sąd wniosku nie uwzględnił.
Wyrok nie jest prawomocny❗️
Wielka Brytania za usługę obrony Londynu przez Polskich pilotów wystawiła fakturę na 13 milionów funtów – 3 miliony natychmiast zajebali z Polskich rezerw złota jakie cudem do nich ewakuowano oraz 10 milionów w ratach rocznych.
Na paradę zwycięstwa nie zaprosili żeby Stalina nie wkurwiać.
Generał Stanisław Maczek (dowódca 1. Dywizji Pancernej, bohater Normandii, Belgii, Holandii):
Pracował jako sprzedawca, a potem barman w hotelach w Edynburgu (https://t.co/8m1tKZypoy. Dorchester i Learmonth).
Pozbawiony polskiej emerytury i brytyjskiej renty generalskiej. Zmarł w 1994 r. w biedzie. Dopiero po latach uhonorowany pomnikiem.
Generał Stanisław Sosabowski (dowódca polskich spadochroniarzy pod Arnhem):
Pracował jako magazynier w fabryce silników elektrycznych do końca życia. Nie miał emerytury.
Putin hinted to Kazakhstan that they would be the next victims of Russia, because they communicate in Russian there. The President of Kazakhstan immediately switched to the Kazakh language and the Russian self-proclaimed government was forced to turn on the translator 😀
Pod koniec ósmej sekcji znajdziecie zestawienie, którego polska debata publiczna nie zrobiła nigdy: porównanie polskiego wywiadu zagranicznego z rumuńskim i niemieckim. Na sto tysięcy mieszkańców Polska ma trzech funkcjonariuszy AW, Rumunia szesnastu, Niemcy siedmiu. Budżet na jednego funkcjonariusza rocznie wynosi w Polsce 51 tysięcy dolarów, w Rumunii 43 tysiące, w Niemczech 217 tysięcy. Wniosek autora, postawiony bez ogródek, jest jednoznaczny: polski wywiad jest strukturalnie niedoinwestowany w porównaniu ze służbami regionalnych konkurentów. Pisze to o nas jakiś Rosjanin, bo nikt po naszej stronie nie zechciał tego policzyć.
Oprócz zrównania wieku emerytalnego musimy zrobić jeszcze jedną rzecz.
Skończyć z stosowaniem przez ZUS do wyliczania emerytury tablic średniej długości trwania zycia całości populacji a zacząć stosować długości zycia dla każdej płci osobno.
Obecnie mężczyźni w ten sposób dokładają się do emerytur kobiet, bo wiadomo że niesprawiedliwie wyliczone emerytury są na niekorzyść mężczyzn i na korzyść kobiet.