@s_niesiolowski@peyskop05 Cały podły plan-pulapka
domniemanego, jego świty SPałacu, dziada z pisiorami, mentzenów, braunowców, bąkiewiczów i innych Kowalskich, pod tytułem "dorwać Tuska!" runął z hukiem, aż usłyszał cały świat.
Dziękujemy Ci @ZelenskyyUa 💪♥️
Chwała Ukrainie!!
Może i Nawrocki zawetował ustawę o służbie zdrowia, co spowoduje wydłużenie kolejek do lekarzy, dłuższy czas oczekiwania na badania i diagnozę, ale przynajmniej pojedzie na galę UFC do Trumpa i będzie demonstrował swoje poddaństwo prezydentowi USA. Na to liczyliście głosując❓😏
Zamiast bić pianę na temat żuli przyprowadzanych do sejmu przez arcyżula mejzę może lepiej zapytać, kto żulom przepustki wydaje? Kto z sejmu syf robi? Prawda @KancelariaSejmu ?
O odpowiedzialności i mechanizmach, które za tym stoją za nagonką na drapieżniki pisze dr Andrzej Czech zoolog, który mieszka w Bieszczadach.
"Bieszczady nie potrzebują więcej strachu. Potrzebują systemu i rozsądku
Kiedy w Płonnej na pograniczu Beskidu Niskiego zginęła kobieta, poczułem to samo co pewnie wszyscy w regionie: wstrząs, smutek, lęk. Nikt rozsądny nie powie, że to był drobiazg, że można to zbagatelizować, że nie ma o czym rozmawiać. Był atak niedźwiedzia. Zginął człowiek. To fakt. Ale potem zaczęło się coś innego.
Rozpoznaję ten mechanizm
Zajmuję się od lat tym, jak narracje kształtują rzeczywistość. Jak słowa poprzedzają decyzje, jak emocje zastępują analizę, jak ze strachu robi się polityczny kapitał. Widziałem ten mechanizm przy „Polsce w ruinie”, przy „wstawaniu z kolan”, przy dziesiątkach lokalnych i ogólnopolskich kampanii, które polegały na tym samym: wziąć realny problem, nadmuchać go do rozmiarów egzystencjalnego zagrożenia, wskazać winnego i zaproponować proste rozwiązanie.
W psychologii medycznej istnieje pojęcie efektu nocebo. To odwrotność placebo: nie „będę pomagać”, tylko: „będę szkodzić”. Gdy lekarz mówi pacjentowi „to będzie bolało” — boli bardziej. Gdy ktoś wmawia pacjentowi, że jest chory, ten zaczyna się czuć jak chory. Sugestia wywołuje realny stan.
W polityce i w mediach ten mechanizm działa na skalę społeczną. Narracja o zagrożeniu staje się zagrożeniem. Nie dlatego, że problem nie istnieje, ale dlatego, że zdefiniowany w określony sposób, nakierowany na określonego wroga i podsycany codzienną porcją obrazów i cytatów, zmienia ludzkie zachowania, decyzje i gotowość do przemocy.
Faszyzm nie narodził się z niczego. Narodził się z narracji o upokorzeniu, z mitu „ciosu w plecy”, z wyznaczonego winnego i obietnicy odwetu. Pogromy poprzedzała prasa, która przez lata malowała obraz wroga podczłowieka. Ludobójstwo w Rwandzie było poprzedzone radiem, które przez miesiące nazywało Tutsi „karaluchami”. Badania pokazują wprost: każde dodatkowe 10% zasięgu radia RTLM przekładało się na ~9% więcej ofiar.
Oczywiście — nie zrównuję tego, co dzieje się dziś w Bieszczadach, z ludobójstwem. Ale mechanizm jest ten sam. Różni się tylko skala i obiekt.
Co widzę w Bieszczadach
Po tragedii w Płonnej lokalna i regionalna przestrzeń medialna natychmiast wypełniła się określonym rodzajem przekazu. „Krzyk o ratunek! Jesteśmy pod ścianą, a ludzie boją się o własne życie”. „Niedźwiedzie pod przedszkolem”. „Plaga niedźwiedzi”. „Niebezpieczny poranek”. „Zwierzę, które nie boi się petard”. To nie jest przypadkowy dobór słów. To jest rama. Rama, która zmienia pytanie z „co zawiodło i jak to naprawić?” na „to nas obroni i kiedy wreszcie zaczną strzelać?”.
Kiedy pytaniem jest „kto nas obroni?”, każda odpowiedź oparta na procedurach, prewencji, edukacji i analizie przyczyn brzmi jak wymigiwanie się od tematu. Jak opowieść biurokraty, który boi się niedźwiedzi mniej niż mieszkaniec. Jak głos człowieka, który „stoi po stronie zwierząt, nie ludzi”.
Ale nie staje się tak przypadkowo. Staje się tak, bo ta rama jest aktywnie konstruowana. Wójt gminy Solina od ponad pięciu lat buduje narrację o „nadpopulacji niedźwiedzi” i konieczności odstrzału, jednocześnie prezentując siebie jako zablokowanego przez przepisy i „górę”. Konfederacja podchwyciła temat natychmiast: „bezpieczeństwo ludzi musi być priorytetem” — jako zarzut wobec tych, którzy mówią o prewencji. W mediach regionalnych każde nagranie niedźwiedzia blisko zabudowań staje się kolejnym dowodem „inwazji”.
Przy tym wszystkim media konsekwentnie pomijają fakt, który GDOŚ podała oficjalnie: gmina Bukowsko, na terenie której doszło do tragedii, przed śmiercią kobiety nie wystąpiła z wnioskiem ani o płoszenie, ani o odstrzał niedźwiedzi.
Nie zaniedbała jej GDOŚ. Nie zaniedbali „pseudoekolodzy z Warszawy”. Zaniedbały lokalne władze, które teraz stoją przed kamerami i żądają „szybkich decyzji z góry”.
1/3 🧵
Żaden rząd w Polsce po 1989 roku nie miał tak pod górę i nie dostał państwa w takim stanie.
Zabetonowane instytucje. Upolitycznione media publiczne. Chaos prawny. Miny poukładane praktycznie wszędzie.
Do tego blokowanie ustaw, gigantyczna polaryzacja i nieustanna wojna informacyjna oraz sabotaż ze wschodu.
Naprawdę warto czasem spojrzeć na sytuację uczciwie i z chłodną głową.
Bo łatwo jest krzyczeć z boku. Znacznie trudniej próbować posprzątać państwo po ośmiu latach totalnego demolowania standardów.
Głęboki szacunek Panie Premierze @donaldtusk .
Zwyciężył z proruskim demagogiem Orbanem, przywrócił w narodzie węgierskim wiarę w demokrację i wartości, na pierwszą wizytę zagraniczną wybrał Polskę. Panie Premierze, witamy w Polsce, i ponownie witamy w Europie!
#BronimyPrawdy
🦌 Polowania dewizowe to relikty PRL. Skończmy z zabijaniem polskich saren, jeleni i zajęcy przez obcokrajowców.
🐗 Czas na obowiązkowe badania okulistyczne i psychologiczne myśliwych
#przyroda#natura#prawazwierząt
W 2023 roku dałyśmy Tuskowi rządy koalicyjne – nie większość konstytucyjną.
Dziś rozliczamy Tuska i tylko jego – zapominając, że nie rządzi sam.
Magyar zdobył większość konstytucyjną i rozliczy rządy Orbána szybko.
W 2027 IDZIEMY PO ZWYCIĘSTWO KONSTYTUCYJNE. 🇵🇱🔥
Nie chcemy kolejnej koalicji.
Nie chcemy ciepłej wody w kranie.
Tylko pełnej sprawczości, głębokich reform i prawdziwych rozliczeń.
A przede wszystkim odrzucenia wet szkodnika z pałacu.
#ChcemyBudapesztu
#DoZwycięstwa2027