@fanboyPL To nazewnictwo ATK wydaje mi się trochę mylące, zerknąłem na pudełko i w rzeczywistości mam A9 Air Ultimate+ :D Ostatnio z myszkami mam trochę świra przez co testuje co popadnie, ale ta mi odpowiada najbardziej. Do momentu aż wypuszczą Superstrike XX z wagą poniżej 50g
Zauważam, że wiele osób ma ewidentny problem z rozdzieleniem odrębnych sfer analizy i oceny ataku na Iran. Więc warto to uporządkować.
1. Ocena prawnomiędzynarodowa - w gruncie rzeczy czysto hobbystyczna, bo prawo międzynarodowe nie ma i tak wielkiego faktycznego znaczenia, a właściwie żadnego: to oczywista agresja i złamanie prawa międzynarodowego. Nie ma co do tego wątpliwości.
2. Ocena geopolityczna: dwa silne państwa, USA i Izrael, robią to, co robią zawsze silne państwa - układają świat pod siebie, gdy widzą sposobność, przewagę potencjalnych korzyści nad ryzykiem. Taka jest rzeczywistość międzynarodowa i zawsze taka była oraz będzie. Jeśli kogoś to oburza, to powinien wrócić do przedszkola. To samo zrobiła Rosja na Ukrainie, to samo próbowały w swojej skali zrobić Iran i Irak, tocząc wojnę przez osiem lat. Celem nie jest jakaś demokratyzacja, nawet nie jest nim obalenie reżimu, choć może to być korzyść osiągnięta przy okazji. Trump nie będzie się angażował w jakieś bzdurne nation building.
3. Ocena z punktu widzenia Irańczyków i ich interesów. Twierdzenie, że w Iranie panowała wolność, jest niedorzeczne. Pokazywanie na dowód tego, że na ulicach w momencie luzu pojawiały się kobiety w niemal swobodnych strojach, to dowód na oczywistą nieznajomość realiów. Ma to taki sam sens jak zachwycanie się tym, że w Rosji jest czysto w metrze, co ma dowodzić, że to porządny kraj. No nie. Rosja nie jest fajnym miejscem i tak samo nie jest nim Iran - jest zamordystyczną teokracją. Fascynacja niektórych w Polsce takimi zamordyzmami bierze się z niechęci do odpowiednio Izraela lub Ukrainy.
4. Ocena z punktu widzenia polskiego interesu - oczywiście krytyczna. Dla nas ten konflikt nie jest w żaden sposób korzystny. Wywinduje nieuchronnie ceny ropy i faktycznie ma potencjał wywołania fali emigracji z regionu.
Proponuję zatem zachować dyscyplinę myślową i nie mieszać ze sobą poszczególnych sfer.
Chciałbym, żeby wreszcie doszło do otrzeźwienia, do obudzenia się naszych polityków i społeczeństwa, do zobaczenia rzeczywistości takiej, jaka ona jest, a nie jaką chcielibyśmy ją widzieć.
Zmarnowaliśmy 3,5 roku wojny, nie zmarnujmy ani dnia więcej. Trzeba zacząć się poważnie przygotowywać.
Jesteśmy zmuszeni podrywać bardzo drogie F-16 i sojusznicze F-35 strzelające rakietami za ponad 1 mln dolarów, żeby zestrzeliwać drony za kilkadziesiąt tysięcy dolarów. Widząc taki rachunek kosztów, Rosjanie będą wysyłać nam coraz więcej dronów. Zanim nas zaatakują, pozbędziemy się przez to swojego drogiego uzbrojenia.
Ukraina i Rosja w ciągu tych 3,5 roku wojny uzyskały zdolność produkcji milionów dronów rocznie. W tym czasie nasi politycy cieszą się, że w wieloletnim zamówieniu kupiliśmy 10 tysięcy dronów. DZIESIĘĆ TYSIĘCY DRONÓW.
Wiedząc, że Rosja postawiła na masową produkcję dronów nie zbudowaliśmy ochrony antydronowej, co więcej zaprzestaliśmy modernizowania zakupionych już systemów.
Rosja już teraz wysyła jednocześnie setki Shahedów. Niedługo będzie w stanie wysyłać ich tysiące jednocześnie. Nie damy rady odeprzeć takich ataków, wykorzystując rakiety droższe o rząd wielkości od atakujących dronów.
To są zupełnie oczywiste rzeczy. Potrzebujemy systemów antydronowych, potrzebujemy dronów, nie mamy jednego ani drugiego.
Winni tej sytuacji są rządzący, którzy do tego doprowadzili. Rolą opozycji jest zwracanie uwagi na błędy rządu.
Nie jest rolą opozycji robienie dobrej atmosfery, poklepywanie się po plecach, ani udawanie, że jest w porządku, gdy ewidentnie nie jest. Dobrą atmosferą nie odeprzemy ataku, nie zestrzelimy dronów, nie obronimy Polski.
Rząd i wspierające go media chcą, żebyśmy powtarzali ich kłamliwą propagandę, że jest dobrze i sobie radzimy, gdy gołym okiem widać, że jest naprawdę bardzo źle. Nie wiem, czy chcą w ten sposób ukryć swoje zaniedbania, czy nie wiedzą, jak wygląda rzeczywistość, ale obie wersje są całkowicie dyskwalifikujące.
Będę pisał gorzką prawdę na temat naszej obronności tak długo, niezależnie od tego, czy to się komuś podoba, czy nie. To jest zbyt ważna sprawa, by ją poświęcić dla czyjegokolwiek dobrego samopoczucia.
@InPostPL A dlaczego Apple CarPlay pierwsze? Czy to oznacza, że więcej użytkowników Waszej aplikacji korzysta właśnie z urządzeń appla, czy to może kwestia łatwiejszej implementacji?