🚨 Luka Modrić on Croatia’s controversial last-minute disallowed goal against Portugal:
🗣️ “This is football. Not a courtroom, not a lab where we freeze every frame and argue over centimetres.
Tonight we gave everything against a very good Portugal team. We were still fighting deep into stoppage time. The boys kept believing, kept pushing, and when that ball went in through Josko we thought we had it — equaliser, extra time, everything still possible.
Then VAR comes in and takes it away because of a touch earlier in the move. I respect the officials, I really do. But the rule is clear and obvious error. Was this one? These little things, these marginal calls where players are fighting for every inch… that’s football. That’s what defenders and attackers do every single day.
If we start ruling out goals like that in the last seconds because of a split-second touch or a shoulder or a toe, then what are we left with? The game loses its soul. The emotion, the chaos, the moments that make people fall in love with football — they get taken away by technology that was only supposed to fix the obvious mistakes.
We accept that sometimes the ball doesn’t go your way. We’ve done it our whole careers. But when the decision feels like it rewrites the last chapter of the match instead of just correcting something clear, it hurts. Not just us in the dressing room, but everyone who was watching and living every second with us.
Portugal deserved to go through, they’re a strong side and they showed it. But nights like this make you wonder where the game is heading. We play with our hearts, we fight until the whistle, and then one review decides everything.
That’s not protecting football anymore. That’s changing it into something else.”
Zapłaciłem jak co miesiąc dobre kilka tysięcy złotych tzw. składki zdrowotnej i serio nie wiem, na co te pieniądze idą. Względem czasu, gdy moje składki były dużo niższe nie widzę żadnej poprawy. Ba, jest gorzej.
Maju, dla nas i tak wygrałaś. ❤️
Jeszcze dwa lata temu walczyłaś o siebie. Dziś walczyłaś o tytuł w finale Roland Garros.
Pokazałaś całej Polsce, że nawet po najtrudniejszych momentach można wrócić na szczyt. Nie zabierasz dziś do domu pucharu, ale zabierasz coś równie cennego szacunek, podziw i serca tysięcy ludzi.
Dla wielu byłaś Kopciuszkiem tego turnieju. Dla nas jesteś symbolem tego, że nigdy nie wolno się poddawać.
Dziękujemy za te emocje. Jesteśmy z Ciebie cholernie dumni. 🇵🇱
Proszę, zostawcie dla Mai jak najwięcej reakcji.👍
Należą jej się za piękną historię, którą napisała w Paryżu, i za to, że nigdy się nie poddała.
🇪🇸🇬🇧 | El cantante español Miguel Bosé, conocido en todo el mundo, publica un emocionante vídeo arrodillándose en honor a Henry Nowak, apuñalado en Reino Unido por un inmigrante indio y al que después maltrató y dejó morir la Policía.
Manager Mai Chwalińskiej po jej awansie do finału Rolanda Garrosa powiedział coś, czego większość kibiców nigdy nie zobaczy w transmisji telewizyjnej. Przyznał, że wielokrotnie był na skraju załamania nerwowego. Że nie marzył o wielkich kontraktach, luksusach i milionach. Chciał po prostu jednej, dwóch rund więcej w turnieju. Tyle, żeby wygranymi zapewnić zawodniczce finansowe bezpieczeństwo. Po to, żeby nie musieć codziennie walczyć, szarpać się i prosić się o normalność, jaka należy się sportowcowi.
Bo właśnie tak moi drodzy wyglądają właśnie kulisy sportu w 95% przypadków.
Ty widzisz medale, finały, podium i zdjęcia z pucharami. Nie widzisz tych telefonów wykonywanych po nocach, nie widzisz trenerów, rodziców i managerów, którzy dwoją się i troją, żeby znaleźć pieniądze na wyjazd, sprzęt, rehabilitację, lekarza czy zwykły nocleg.
Nie widzisz też, że zawodnicy kadry narodowej w wielu dyscyplinach, którzy rano siedzą na słuchawkach w call-center, stoją za ladą sklepu albo pracują na magazynie, żeby po południu zdążyć na trening i przygotowywać się do mistrzostw Europy czy świata.
Bo w wielu dyscyplinach sportowych stypendia i głośno ogłaszane nagrody wystarczają często na jedzenie, odżywki i podstawowe rachunki. O opłaceniu trenera, mieszkaniu, lekarzach (bo sport wyniszcza ciało - coś o tym wiem), odnowie biologicznej czy regularnej fizjoterapii można często tylko pomarzyć.
Sport na najwyższym poziomie to nie jest wyłącznie walka z przeciwnikiem, to przede wszystkim codzienna walka o przetrwanie w sporcie.
Dlatego następnym razem, zanim oplujesz zawodnika za porażkę, nazwiesz go nieudacznikiem albo będziesz rozliczał go z kuponu, który ci nie wszedł u bukmachera, pamiętaj o jednym: Ty widzisz kilkadziesiąt minut jego występu.
Oni często przez lata toczą walkę, której nie pokazuje żadna kamera. Walczą nie tylko o wynik, walczą o to, żeby w ogóle móc dalej uprawiać sport, który kochają, walczą, żeby móc nas dalej reprezentować.
I bardzo często jest to najtrudniejszy przeciwnik, z jakim muszą się zmierzyć.
#majachwalińska
El meu agraïment a Robert Lewandowski, una persona que més enllà del talent esportiu, deixa una petjada humana inesborrable a la història del FC Barcelona i al país. Va arribar en un moment complicat pel Club, un fitxatge que va ser possible per la seva persistència en voler jugar al Barça. La seva trajectòria i prestigi van ser determinants per augmentar la credibilitat i la confiança d’un equip campió de 3 de les darreres 4 lligues, en bona part gràcies a la professionalitat, el compromís i els gols del Robert. El Barça i Catalunya és i serà sempre casa teva! Gràcies per tot i fins aviat!
• Wojciech Szczęsny managed to convince Lamine Yamal to record a joint diss track together on TikTok.
The video was created to support children fighting cancer every view and share will help fund their treatment and recovery.
Big thanks to Lamine for getting involved and using his platform for such a meaningful cause.
#CancerFighters