@Warszawski_R No ale tam nie ma mowy o tym, że LGBT jest winne tylko to co jest powszechnie promowane a to dość spora różnica. Chociaż szanuje treści Romana i ma dużo racji to nie przeceniałbym tego jak ogólne postrzeganie dzietności, związków ma wpływ na decyzje.
Co tak naprawdę podzieliło widzów serialu „Lalka”?
Przeanalizowałem 1485 opinii i okazało się, że odpowiedź nie jest tak oczywista, jak mogłoby się wydawać.
https://t.co/0jUzd0EVZc
@tompiwon Dlaczego pan tak stygmatyzuje? Czy nie każdy powinien wyrobić sobie takie zdanie jakie mu pasuje na podstawie własnych przekonań? Dlaczego odbiera pan komuś prawo do własnego zdania? A może Ci krytycy wiedzą i widzą coś więcej niż pan.
@Konrad_Wernicki@Agata_Laurka Proponuję zainteresować się innym zjawiskiem. W przypadku zagrożenia życia duży odsetek mężczyzn stanie prędzej w obronie kobiety niż mężczyzny. W bardzo wielu przypadkach taki mężczyzna osłoni kobietę swoim ciałem nawet jeśli jest dla niego obca
@Socjalizator@miroburn Ludzie nie zaakceptują ale z drugiej strony co będą mogli zrobić? Coraz więcej technologii nas otacza, coraz więcej danych o nas jest zbieranych. Zaczniesz cwaniakować to odłączą Cie od wszystkiego do czego możesz mieć dostęp. Tak powoli odbiera się wolność, małymi krokami,
@miroburn To tak jak z globalizacją. Wyrzucenie produkcji do Chin i krajów trzeciego świata było dobrym ruchem ale tylko dla gigantycznych przedsiębiorstw, które jeszcze więcej mogły zarobić przy jednoczesnym zubożeniu społeczeństw
@elizka_janek@Krynicka_K Można być winnym czy też współwinnym kiedy zrobiło się coś niezbyt dobrego. Wolałbym by dziecko było świadomym rezultatem, chcianym a nie jakimś lrzykusem a tak to z tej wypowiedzi odbieran
@wal_sobchak@K_Stanowski Blisko 8 tys kierowców na 3 msc straciło prawko tylko w pierwszej połowie tego roku. Jeśli nadal uważasz, że to bardziej iracjonalne to masz problemy z szacowaniem proporcjj
@K_Stanowski W pewnym sensie to jest test dla innych. Wiadomo jakie są przepisy w pl. przekroczyć prędkość wcale nie jest tak trudno a ci co będą się teraz podniecać tym faktem, to będą hipokrytami bo nie wierzę by nikomu to się nie zdarzyło
Dobra. Nie da się już tego czytać więcej, więc napiszę po prostu, co czuję.
Wiele osób pyta mnie, dlaczego chcę przeznaczyć pieniądze na pomoc rodzinie po ostatniej tragedii - w tym córeczce pseudokibica, który zginął.
W życiu trzeba mówić prawdę.
Prawda jest taka, że człowiek, który zginął, zginął tragicznie. W sposób, który nigdy nie powinien mieć miejsca. Z rąk innych ludzi i niestety swoich demonów. W sposób poniżający. Kropka.
Czy to znaczy, że trzeba idealizować jego życie, jego wybory albo środowisko, z którego pochodził? Nie.
Handlował narkotykami. Niszczył życie innym ludziom. Funkcjonował w świecie ludzi bez skrupułów, w środowisku, które z wielu powodów przesiąkło nienawiścią, przemocą, zemstą i pogardą dla drugiego człowieka.
Ale jest też druga prawda. Po nim zostało dziecko.
Dziecko nie odpowiada za decyzje swojego ojca. Nie odpowiada za jego błędy, relacje, środowisko ani za to, co wydarzyło się wcześniej.
I właśnie dlatego chcę pomóc.
Coraz częściej męczy mnie łatwość, z jaką oceniamy ludzi. Bo ocenianie ludzi zbyt radykalnie i zbyt pochopnie jest po prostu łatwe. Znacznie trudniej spróbować zrozumieć, dlaczego ktoś stał się takim człowiekiem, jakim się stał.
Nie mówię tu o tych, którzy świadomie i cynicznie wykorzystują system, pozycję czy innych ludzi do czynienia zła (tych tępię i będę tępił). Mówię o tych, którzy czasem dorastają w świecie, w którym dobrych alternatyw prawie nie widać.
I być może warto czasem pomóc również tym, którzy nie mieli takiego komfortu jak inni.
Komfortu dorastania w poczuciu bezpieczeństwa.
Bycia kochanym.Bycia rozumianym.
Możliwości spełniania się, rozwijania i znalezienia swojego miejsca.
Nie każdy startuje z tego samego miejsca.
Nie każdy dostał od życia tyle samo dobra, uwagi, miłości i szans.
To oczywiście nie oznacza, że człowiek nie odpowiada za swoje decyzje. Odpowiada. To jest bardzo bliskie filozofii Adlera, której jestem wierny - przeszłość nas kształtuje, ale nie zwalnia nas z odpowiedzialności za to, co robimy dalej.
Ja po prostu JUŻ nie umiem patrzeć na ludzkie życie jak na prostą zasadę:
zrobiłeś źle, więc jesteś zły.
Popełniłeś błędy, więc nic więcej o tobie nie ma już znaczenia.
Mo��e właśnie o tym jest też matematyka.
Nie o prostych odpowiedziach, ale o precyzji myślenia. O dostrzeganiu wielu zmiennych naraz. O rozumieniu, że wynik rzadko bierze się z jednej rzeczy. Że jeśli pominiesz jedną ważną zmienną, cały obraz może stać się fałszywy.
Z ludźmi jest podobnie.
Nie da się uczciwie ocenić człowieka, patrząc tylko na jeden moment, jeden błąd, jedną decyzję czy jedną etykietę.
Dla mnie to wszystko nie jest tak prostolinijne.
Ile jest w człowieku jego własnych wyborów, a ile wychowania, środowiska, samotności, potrzeby przynależności, braku miłości, niezrozumienia czy przemocy, której wcześniej sam doświadczył?
Nie znam prostych odpowiedzi.
Ostatni tydzień mnie zniszczył totalnie - po ludzku.
Naprawdę nie potrafię już patrzeć na to wszystko jak na prosty zbiór zasad, w którym każdemu można szybko przypisać winę, ocenę i odpowiednią szufladkę.
Wiem tylko, że próba zrozumienia człowieka nie oznacza usprawiedliwiania jego czynów.
Można uważać, że ktoś podejmował złe decyzje, i jednocześnie uważać, że nie zasługiwał na śmierć.
Można potępiać przemoc i jednocześnie pomóc dziecku człowieka, który był częścią świata, którego sami nie akceptujemy.
Można też próbować pomagać ludziom wcześniej. Zanim będzie za późno.
Dla mnie jedno nie wyklucza drugiego.
Wolę tę słabość niż obojętność.
Naszą rolą teraz jest zrobić wszystko, żeby ta tragedia nie poszła na marne. Żeby to, co wydarzyło się w tym środowisku i to, co być może właśnie zaczyna się w nim zmieniać, nie skończyło się tylko na kilku dniach emocji.
Jeśli z tego wszystkiego ma wyniknąć cokolwiek dobrego, to niech będzie nim mniej nienawiści, mniej przemocy i więcej ludzi, którzy dostaną szansę wcześniej - zanim ich życie skręci w stronę, z której później trudno wrócić.
EOT.
@DWielowieyska Wolałbym by zamiast sięgać do portfeli zwykłych ludzi i małych przedsiębiirców rząd szukał pieniędzy w dużych korporacjach, które unikają płacenia podatków w Polsce przy swoich ogromnych dochodach bo to jest nie w porządku
@Anna1590963 Trzeba być naprawdę niezle odklejonym by doszukiwać się jakichś zalet w tym systemie. Tymczasem realia są takie, że zbieramy butelki w domu co już jest problematyczne, długie oczekiwanie w kolejkach, zapachy latem nie rekompensują niczego a to dopiero początek wad