#Vinted#TwitteroweKsiazkary
jako że twitter najwyrazniej usunal mi post, chcialam was zaprosic na moje konto, gdzie sprzedaje ksiazki i plyty w super stanie!!!
https://t.co/rB4ho5vLYx
@pacik19 Oj zatrudniać to zatrudniają ale warunki pracy w tym kołchozie są takie że każda trzeźwo myslaca osoba szybko stamtąd ucieka gdy ma już okazję
btw dwulatkowie "znaja" swoja plec bo dorosli im ja wmowili, dwulatki nie maja dosc rozwinietego umyslu zeby samodzielnie sobie uswiadamiac jak dziala swiat
20 lat zajęło mi zrozumienie jednej prostej rzeczy o relacjach z kobietami.
Moja żona robiła w weekend tort dla syna.
Wszystko idealnie, każdy składnik perfekcyjny.
I nagle w trakcie pękła miska a cała masa wylała się na blat.
Godziny pracy, zmęczenie, frustracja i prawie łzy rozgoryczenia.
Siedziałem w drugim pokoju i już się we mnie gotuje, już szykuję jakiś mądry męsko/mężowski morał żeby jej wygarnąć:
- po co się męczysz? Przecież i tak nikt nie doceni.
- teraz każdy jest na jakiejś diecie więc pewnie i tak nikt nie zje.
- nie mądrzej byłoby kupić w sklepie i mieć kilka godzin wolnych?
- zrobisz tort a i tak każdy zje symbolicznie a reszta wyląduje w koszu.
I wiecie co jej powiedziałem?
Nic. Zamknąłem gębę i nic nie mówiłem.
Zamiast tego, przytuliłem, pocałowałem w czoło i wciąż nic nie mówiłem.
Napięcie i złość z niej zeszło w minutę i już wszystko było dobrze.
Bo jest coś, czego wielu facetów nie kuma i ja też nie za każdym razem.
U kobiet nie każda sytuacja wymaga rozwiązania i nie każda emocja wymaga rady.
To nie jest "nasz świat", gdzie jak facet coś ci powie, to jest już zdesperowany bo sam nie może znaleźć rozwiązania i potrzebuje twojej pomocy.
Kobiety nie oczekują instrukcji, tylko obecności. Paradoksalnie im więcej doradzasz, tym gorzej, bo to brzmi jak poprawianie, a nie wsparcie.
A one przez swoje emocje mówią nie „naprawiaj mnie”, tylko „bądź obok”.
Jeśli chcesz mieć spokojniejszą, lepszą relację:
Zamknij gębę, nic nie doradzaj, wysłuchuj, potakuj i po prostu bądź.