Wiecie, jaki jest szczyt bezczelności?
Moim zdaniem jest nim bycie prezesem Exxona - czyli firmy, która od lat 80. posiadała naukowe dane o zmianie klimatu powodowanej przez ludzkie emisje, a która ukrywała tę informacje i finansowała denialistów - i mówienie, że świat za późno zaczął zwalczać globalne ocieplenie.
To mówicie, że kupowanie biletów, których nie potrzebujesz, na mecz lub koncert i sprzedawanie ich drożej to czyn karalny (art. 133 kodeksu wykroczeń), a kupowanie mieszkań, których nie potrzebujesz i sprzedawanie ich drożej to legalna inwestycja i przejaw przedsiębiorczości?
O CPK i atomie już słyszeliście. Ale co wiecie o najważniejszej inwestycji na drodze do polskiej AI❓
Czyli czy chcemy mieć nie jednorożca (wycena 1 mld USD) ale Novo (wycena większa niż PKB ojczyzny) czyli firmę wartą 700 mld USD?
Nie powiem nic nowego zauważając, że do trenowania modeli AI potrzeba danych. Danych wysokiej jakości, ustrukturyzowanych, wyczyszczonych - nie zawsze w kosmicznie wielkich wolumenach, ale najczęściej jednak tak. Firmy takie jak OpenAI robią to kradnąc z internetu wszystko co się klika - dobra wspólne (#commons) jak Wikipedia, cudze artykuły z mediów. Meta robi to na naszych danych, czerpiąc z naszej pracy informacyjnej wartość tak jak opisałem w "Kapitalizmie sieci" (znów w sprzedaży!). Chińskie modele mają do dyspozycji całe państwo inwigilacji czyli 1 miliard nadzorowanych ludzi. Chlubnym wyjątkiem jest Francja, która po prostu - ignorując wycie libertarian o regulacjach i etatyzmie - zaczęła tworzyć ekosystem, zaplanowała wpompowanie ponad 6 miliardów zł i teraz cieszy się @MistralAI.
Ale jak mamy to zrobić my jako Polacy?
Ewidentnie mamy do tego potencjał. Jest nas 37 milionów, więc nie musimy się obawiać o danochłonność. Dysponujemy nowoczesnym, stale cyfryzującym się państwem, gdzie Internetowe Konto Pacjenta czy mObywatel weszły już do porządku dziennego. Jak podkreślał ostatnio @mironmironiuk mamy znakomite kadry informatyczne i naukowców, jak choćby nasz zespół w @KozminskiUni pod wodzą @JemielniakD & @Przegaa.
Są oczywiście inicjatywy godne podziwu jak #PLLuM konsorcjum z udziałem @NASK_pl, czyli trenowanie AI na polskich treściach językowych [1]. Startujemy tutaj jednak do wyścigu, w którym możemy co najwyżej dogonić kradnące dane firmy. I warto to zrobić!
Ale co z wyścigami na innych torach, na których konkurencja dopiero wiąże sznurówki? Możemy stworzyć algorytmy dla precyzyjnego rolnictwa na bazie współdzielonych danych branży? Albo AI dla przemysłu 4.0 dzięki połączonym siłom mniejszych zakładów, które razem wreszcie dźwignęłyby się w globalnym łańcuchu wartości.
To nie jest żadna utopia, ale kolejny krok w rozwoju naszego społeczeństwa. Krok o tyle trudny, że wymaga budowy instytucji dobra wspólnego, która będzie zaufaną trzecią stroną dbającą o infrastrukturę, bezpieczeństwo, prywatność, ale i cele i warunki udzielania dostępu do danych. Wspólnica danych (wspólna+składnica) to projekt nie tyle techniczny, co prawny i społeczny, bo wymagający ogromnej dozy zaufania i tworzenia nowych mechanizmów kontroli.
Kiedy w 2020 r. przyszedłem do Ministra Zdrowia @jciesz usłyszałem, że "skoro Estończycy tego nie mają, to nam się nie uda". Istotnie Estończycy nie mieli wspólnicy. Ale Finowie już startowali z @FindataFi. W 2022 r. dzięki inicjatywie @BoboKroplewski udało się zaprosić nie tylko Finów, ale i masę innych wspaniałych ekspertów do badań już w @CYFRA_GOV_PL, których rezultaty opublikowaliśmy w wersji naukowej [2] oraz wdrożeniowej [3]. Od tamtej pory widzę, że najważniejszy projekt dla rozwoju AI stoi, nie dostrzegam go też w zapowiedziach @KGawkowski.
Każda chwila stracona z powodu braku ambicji czy kompetencji liderów politycznych to ryzyko utraconej szansy. Od 2019 r. w swoim doktoracie badam jak budować wspólnice danych, ze szczególnym nastawieniem na dane zdrowotne [4]. Na przestrzeni tych lat sporo się zmieniło. W całej UE obowiązuje już Akt o zarządzaniu danymi, który przewiduje tworzenie pośredników i spółdzielni danych. Środki z KPO czy FERC powinny posłużyć do pilotaży, tak jak w innych krajach.
Bruksela rozpoczęła też ofensywę #EHDS - Europejskiej Przestrzeni Danych Zdrowotnych. EHDS przewiduje współdzielenie wszystkich - publicznych oraz prywatnych (!) - danych zdrowotnych na cele innowacji. Finowie, Szwajcarzy, Brytyjczycy i Francuzi testują różne warianty swoich organy dostępu do danych i uruchamiają setki projektów B+R w oparciu o nie.
Tak jak CPK, atom czy KDP, wspólnica danych to sprawa rozwoju Polski. Badając dobre praktyki i porażki innych państw możemy zrobić to lepiej i mieć najlepszą instytucję współdzielenia danych w Europie. A co za tym idzie - najlepsze warunki dla rozwoju AI choćby w jednej dziedzinie jak zdrowie.
Jeśli to prześpimy, to nie Niemcy czy Rosja będą winni naszego zacofania, ale nasze elity, które nie chcą skupić się na tym co najważniejsze. Na koniec przyjdzie Bruksela, wdroży EHDS po swojemu, a skorzysta zagraniczna Big Pharma. Dlatego proszę o pomoc w nagłaśnianiu tematu i budowaniu świadomości. Wspólnica dla AI to konieczność!
Janusz Korwin-Mikke wydał jasne stanowisko w sprawie #PandoraGate. Oto podsumowanie jego wypowiedzi.
Tak gdyby ktoś miał wątpliwości, że im chodzi tylko o podatki.
Kompromitacja prognoz ekonomicznych - przykład dla Magazynu EKG
Prowadzący w @Radio_TOK_FM program #MagazynEKG@TomaszSetta dopomina się o przykład kompromitacji prognostycznej prof. Joanny Tyrowicz, członkini RPP. Uważam bowiem, że należy ekspertom w mediach wypominać błędne prognozy.
W wywiadzie dla "Rz" z października 2022 r. [1] znajdziemy wiele apeli (do nich przejdę), ale prognoza jest jedna i twarda: "Nie doprowadzimy inflacji do celu bez przywrócenia dodatniego poziomu realnej stopy procentowej". Przypomnę definicje:
cel inflacyjny NBP to 2,5% + przedział odchyleń +/- 1pp (czyli 1,5-3,5%);
"realna stopa procentowa = nominalna stopa procentowa − inflacja" definicja za stroną Europejskiego Banku Centralnego [2] - od 2018 r. mamy ujemny poziom realnej stopy proc.;
sprowadzanie do celu dotyczy średniego okresu. Zgodnie z definicjami przyjętymi w Ustawie o zasadach prowadzenia polityki rozwoju z 2006 r. "średniookresowa strategia rozwoju kraju" opiewa na okres 10-15 lat, ze szczegółowymi działaniami na 4 lata. NBP też tak działa, vide "Średniookresowa strategia polityki pieniężnej na lata 1999-2003".
W momencie udzielania wywiadu inflacja wynosiła 17,9% [3] i była na samym szczycie trendu wznoszącego. Oznacza to, że zaraz po prognozie prof. Tyrowicz inflacja zaczęła spadać, by dojść do obecnego poziomu 10,1% [4]. Jeśli ufać projekcji NBP (na którą powołuje się Pan Setta!), inflacja znajdzie się w celu inflacyjnym w Q3/4 2025 r [5]. Będzie to 4,5 roku od wyjścia poza cel.
Zatem mimo niespełnienia warunku prof. Tyrowicz, inflacja jest na ścieżce powrotu do celu i mamy poważne przesłanki, by mówić o osiągnięciu go w średnim okresie. Oczywiście, w przypadku kolejnego szoku podażowego (przyczyny tej inflacji) jak np. szantaż kartelu paliwowego OPEC (właśnie się zaczyna) czy eskalacja agresji rosyjskiej wszystkie te projekcje stracą znaczenie. Natomiast ceteris paribus 🙃 prognoza prof. Tyrowicz jest błędna. @TomaszSetta rozumie Pan?
Prof. Tyrowicz myli się zresztą w tej rozmowie wielokrotnie, prezentując sytuację braku alternatyw. Cyt: "Jedyny wybór, jaki mamy, to pomiędzy opcją „podnosimy stopy, więc przez jakiś czas część gospodarstw domowych będzie miała trochę trudniej” oraz opcją „nie podnosimy stóp i wszystkie gospodarstwa domowe będą miały dużo gorzej przez dużo dłużej”. Byłaby to prawda, gdyby wyłącznie RPP i narzędzie stóp miało wpływ na inflację, ale tak nie jest. Mamy bardzo dużo innych narzędzi [6].
Dlaczego prof. Tyrowicz o nich nie mówi? Wskazówki szukam w innym pytaniu. Na pytanie o spadek udziału płac w kosztach i rekordową rentowność firm odpowiada: "koszty błędów polityki gospodarczej obciążają gospodarstwa domowe, bo nie ma nikogo innego poza obywatelami". Wygląda na to, że ja, Renata z targu w Rzepinie i rentier-milioner z 50 lokalami w Warszawie jesteśmy takimi samymi obywatelami. Więcej, osoby prawne (np. banki z rekordowymi zyskami netto) to też obywatele jak osoby fizyczne! Jak się nie widzi struktury kosztów, rynku, różnic w sile negocjacyjnej to jak zobaczyć inne narzędzia niż młotek stóp %?
W istocie spór sprowadza się do tego, że w @PLSiecEkonomii preferujemy polityki precyzyjne, tamujące kanały inflacji. Wielokrotnie z tego tytułu krytykowaliśmy i NBP, RPP i rząd❗️ Prof. Tyrowicz odwrotnie, sprzeciwia się "hurtowemu wspieraniu wszystkich", co znaczy, że wszyscy mają stracić, a bogaci sobie poradzą.
Pan Setta obiecał odnieść się na antenie. Czekam zatem albo na stosowną weryfikację słów prof. Tyrowicz na antenie, albo zaproszenie mnie do rozmowy z nią jeśli moje argumenty są zbyt trudne.
[1] https://t.co/nyfEEAcxSx
[2] https://t.co/E57lbNjjI6
[3] https://t.co/VqgJo1MYz8
[4] https://t.co/7aCZtliiYy
[5] https://t.co/Ig36bzWncd
[6] Cykl "IMK Inflation and counter-inflationary policy measures": https://t.co/3Z4bpySGnz
Jak to możliwe? Kapitalizm.
Jest drożej? Jest. Protestujecie? Nie. Walczycie z chciwością kapitału regulacją cen? Nie. To dlaczego kapitał miałby rezygnować z ekstrazysków na biernych frajerach???
Ceny produktów nie odzwierciedlają wcale obiektywnej wartości towaru ale potencjał do wyzyskania na sile roboczej w danym miejscu. Kapitaliści zawsze maksymalizują zysk, taka jest natura systemu. U nas uznali, że wszystko im wolno bo przykład dał Orlen i w najgorszym wypadku powiedzą że to przez "putinflację"...
Pamiętajmy.
Ekonomia jest zawsze polityczna.
I zawsze klasowa.
W Polsce totalnie wyparto i skreślono historię walki klasowej. Obecnie ludzie wierzą, że wolne dni, płatne urlopy zdrowotne, ubezpieczenie zdrowotne itd. wszystko dali sami z siebie dobroduszni panowie plus kapitalizm i to bez proszenia! Dobra naturalne wręcz!
Tymczasem wszystkie te zdobycze i przywilej bycia niezwolnionym z pracy w czasie choroby mamy dzięki walce pokoleń wściekle znienawidzonych obecnie lewaków, socjalistów, komunistów, związkowców, działaczy robotniczych. Dzięki tym, których system każe mieć w pogardzie bo czerwoni, bo socjalizm.
Bez czerwonych i radykalnej, brudnej walki klasowej pracownik dalej miałby 14h zmiany, trafiałby na bruk po złamaniu ręki, a opiekę zdrowotną miał tylko za tyle co sam zarobi tyle że bez pensji minimalnej bo to też żaden prezent od szefów, którzy chętnie płacili głodowe pensje i traktowali ludzi jak śmieci do wyrzucenia.
Pobudka.
Historia zdobyczy klasowych to historia walki klas. Nie darmowych darów i pozycji pana dla każdego.
@markiewkatomasz Przyklad:
polskie media nt ekonomii: stek neoliberalnych bzdur, sprzecznych z rachunkowością, danymi, i realiami systemu monetarnego, pseudoprognoz które sie nigdy nie sprawdzają
😳WHAT THE F*CK😳
Normally I don't swear, but this is totally crazy.
Global temperature is 0.9°C higher than normal.
This is the highest anomaly ever and we are about 1.5 month away from the annual global peak surface air temperature.
https://t.co/0Ju1qEEjh6
Kilka dni temu pisaliśmy o tragedii kolejnej ofiary wyroku na kobiety Trybunału Konstytucyjnego J. Przyłębskiej. 33-letnia Dorota L. zmarła na sepsę w szpitalu w Nowym Targu, bo lekarze odmówili usunięcia ciąży, choć Dorota była w 5 miesiącu ciąży i cierpiała na małowodzie. 1/6
W odniesieniu do eko-marksistowskiej polityki zarówno jej krytycy, jak i praktycy używają niekiedy metafory arbuza, który jest z wierzchu zielony, ale czerwony w środku. W urodziny Karola Marksa warto przypomnieć, że eko-marksizm to po prostu marksizm!
Gdyby to miało miejsce z innym wideo, powiedziałbym "welp" i poszedł dalej. Ale rozmawianie o otyłości wiąże się dla mnie z olbrzymim stresem i strachem.
Jeśli wytnę 7MpZ tam dalej jest mnóstwo rzeczy powiedzianych... ale to jest kosmiczny stres, że miałbym do tego wracać.