Wielu typowało Vitinhę na najlepszego piłkarza mundialu. Okazało się, że nie był najlepszy nawet w rankingu piłkarzy, których nazwisko zaczyna się na „V” a kończy na „-inha”.
Murzyni przeskakują przez ogrodzenie w drodze na publiczny basen, aby uniknąć opłat przy wejściu.
Z ciekawosci zapytam: weszlibyście do wody, w której siedzieli czarni?
Ale to jest dobre.
Sophie Cunningham, amerykańska koszykarka występująca w lidze WNBA, zaczęła wytykać podczas meczu palcem murzynkę i ta natychmiast zrobiła się fizycznie agresywna. Kilka osób musiało ją trzymać na dystans od rywalki.
Kiedyś czytałem, że ludzie z niskim IQ nie mogą zdzierżyć widoku skierowanego w ich stronę palca. Taki gest wywołuje w nich agresje i szybko tracą nad sobą kontrolę. Szympansy zachowują się podobnie: interpretują wystawiony palec jako sygnał do ataku.
Dzisiejszy dzień jest szokujący. Tylko osoby skrajnie zaślepione mogą bredzić, że mamy tu jakieś standardy, etykę i praworządność. Tak naprawdę państwo polskie wysłało jasny sygnał świadkowi w sprawie kłopotliwej dla rządu: masz przeciwko sobie cały państwowy aparat. Jest to też sygnał do potencjalnych innych świadków. Nie wychylajcie się, bo będziecie walczyli z całym państwem polskim.
Podsumujmy:
- Premier Donald Tusk ocenił świadka na niewiarygodnego, zanim ten zdążył odpowiedzieć na pytania (co ma zamiar zrobić w obecności prawnika)
- Jeden z najbliższych Donaldowi Tuskowi polityków określił świadka jako przestępcę.
- Obrońcą drugiej strony został adwokat kojarzony z partią rządzącą.
- Prokuratorzy zadali kilkadziesiąt pytań świadkowi, mimo że ten od początku zaznaczał, że nie będzie rozmawiał bez wsparcia prawnego. Zrobili to po to, by mieć spin dla mediów pt. "świadek odmówił odpowiedzi".
- Rzecznik prokuratury dwa razy zaznaczył, że prokurator z założenia ściga i tu żadnego spijania z dzióbków nie będzie. Mimo że mówimy o świadku, a nie podejrzanym czy oskarżonym.
- Media zajęły się brutalnym deprecjonowaniem świadka.
Tu nie ma żadnego sygnału, że czekamy na twoje zeznania, chcemy żebyś był gotowy, nie ma elementu wsparcia. Jest wojna. Doktorowi zakomunikowano, że poszedł na wojnę, a potencjalni naśladowcy dostali jasny sygnał - z wami będzie tak samo. Nie mają znaczenia pacjenci, nie mają znaczenia zwykli ludzie.
Jest to nieprawdopodobnie obrzydliwe. Nie wierzę w to państwo
Nie wierzę, w jakim ja kraju żyję. Wczoraj lekarz pod nazwiskiem kieruje poważne oskarżenia wobec tego, co działo się w Szpitalu Południowym. I nie ma ŻADNEGO zabezpieczania dokumentów, nie ma ŻADNYCH planów przesłuchania głównego podejrzanego, a cały aparat państwa rusza do dyskredytowania świadka. Partyjna mafia w swoim primie…