Miliardy ludzi rocznie chorują na choroby grypopodobne. Wirusów odpowiedzialnych za te infekcje jest od 200 do ponad tysiąca. Tylko wirus grypy brzmiał groźnie od pandemii z lat 1918–1919. Ale w 2008 roku ukazała się publikacja udowadniająca na podstawie zachowanych wycinków płuc, że ludzie w czasie tamtej pandemii zmarli głównie na bakteryjne zapalenie płuc. To samo zaobserwowano u zmarłych w czasie pandemii grypy azjatyckiej w roku 1956 i grypy Hong Kong w roku 1968, kiedy to lekarze na ogół nie podawali antybiotyków. Ale dopiero w roku 2015 ukazały się naprawdę epokowe publikacje, w których pokazano, że u dorosłych i u dzieci chorych na ciężkie zapalenia płuc wymagające hospitalizacji, tylko u kilku procent chorych znaleziono wirusy grypy. Po co więc nadal straszyć ludzi grypą?
Czy istnieje naturalna odporność na wirusy infekujące układ oddechowy? Wiemy dokładnie, że nie istnieje, bo wirusy, które nie zmieniają się antygenowo, jak na przykład wirus paragrypy, i tak infekują ludzi sezonowo. Można to łatwo przewidzieć, bo przecież układ oddechowy, tak jak układ moczopłciowy i trawienny, ma inne mechanizmy obronne niż układ krwionośny. Ten mechanizm polega nie na odporności komórkowej i humoralnej, lecz na śluzówce oraz nabłonku urzęsionym. Każdego dnia wdychamy miliardy alergenów, czyli wirusów, bakterii i pyłków, które bez pomocy przeciwciał są usuwane do gardła i połykane. Gdyby każdy alergen dostający się do układu oddechowego wywoływał powstawanie przeciwciał, życie byłoby niemożliwe. Ponieważ szczepionki chronią przed infekcją, udając infekcję, nie mogą chronić przed zakażeniami, które nie wywołują naturalnej odporności.
Trzeba także pamiętać, że wirusy infekujące układ oddechowy nie przechodzą do krwi, czyli nie wywołują wiremii. Po zaszczepieniu na takie wirusy w krwi powstają przeciwciała klasy IgG i IgM, które nie przechodzą do układu oddechowego w ciągu typowej infekcji takimi wirusami trwającej od 5 do 9 dni. Próby wykorzystania przy pomocy szczepionek wydzielniczych przeciwciał klasy IgA znajdujących się w układzie oddechowym jak na razie nie powiodły się. Leki, które kiedyś reklamowano jako panaceum na grypę, takie jak oseltamiwir (Tamiflu), okazały się niewypałem. Pozostają więc tradycyjne sposoby leczenia przeziębień, takie jak mleko z masłem i miodem. Przy przeziębieniach trwających dłużej niż kilka dni trzeba koniecznie wziąć antybiotyki zabezpieczające przed powikłaniami, czyli zapaleniem płuc.
Szanowni obserwujący będzie trochę prywata.
Bardzo proszę o podanie dalej.
Szukamy mieszkania dla samotnej matki z dzieckiem i pieskiem.
Poszukiwania dotyczą Grodziska Mazowieckiego lub najbliższej okolicy.
Pani pracuje zdalnie, jest wypłacalna. Dziecko 6 lat chodzi do zerówki. Piesek bardzo ułożony.
Oczywiście polska rodzina.
Gdyby ktoś coś, to bardzo proszę o kontakt na priv.
Bardzo dziękuję.
@Firarafaa@Kotow_Szef Nie mogę się doczekać 💥. Ale aż się boję z drugiej stony. Jeszcze nie miałem okazj imprezować bez żonki w tym zacnym krańcu tego pięknego kraju.