To tylko jeden dzień. Dwa poważne przestępstwa drogowe w wykonaniu Ukraińców. Ale proszę pamiętać - nie wolno mówić, że ich obecność w Polsce to również problem, bo art. 257 k.k. https://t.co/FakZtRSJvd
Z aplikacji mobilnej INTERIA:
Atak 18-latka z Ukrainy we Wrocławiu. Polka w stanie krytycznym. Donald Tusk: „Bandyci nie będą dyktować zasad na polskich ulicach. Wypowiadamy wojnę przemocy, nienawiści i bezkarności.” Panie premierze do dzieła!
https://t.co/9NdAYTL4Aa
Poseł Skalik w końcu powiedział w Sejmie o wielokrotnym nadawaniu nr PESEL Ukraińcom, którzy później wyłudzają zasiłki.
Jak to możliwe? Już tłumaczę.
Obywatel Ukrainy ma prawo posiadać dwa ważne paszporty zagraniczne naraz. Dodatkowo obywatel Ukrainy posiada zwykle paszport wewnętrzny - ID-karta lub stary papierowy paszport wewnętrzny.
Czasem te dokumenty mają różne zapisy: rosyjski lub ukraiński. Do uzyskania PESEL potrzebne jest tłumaczenie, które w zależności od tłumacza ma różną transkrypcję (polską/angielską). Liczba kombinacji wzrasta.
To rodzi możliwość zdobycia PESELu na kilka różnych nazwisk, choć należących do jednej osoby. Mając PESEL potem jest już z górki.
Ukrainiec zgwałcił 14-latkę w Polsce.
Polował na swoją ofiarę, polował, aż w końcu ją dopadł i zgwałcił.
Złapany, przyznał się częściowo do winy.
Dlaczego częściowo?! Bo twierdzi, że sama chciała. Czternastolatka!
Najgorsze w tej historii jest to, że choć do tego gwałtu doszło w 2023 roku, a gwałciciel przyznał się do winy to do tej pory nie został skazany.
Natomiast MSWiA Kierwińskiego z dużym powodzeniem tropi mowę nienawiści u Polaków.
Uruchamianie syren w Polsce uważam za czysto polityczny zabieg, mający pobudzać panikę i pośrednio wymuszać pozytywny nastrój wobec Ukrainy. Nikt nie zna sygnałów alarmowych, nikt nie wie, co miałby robić - uruchamianie syren jest kompletnym absurdem. Ludzie traktują to jako błąd systemu albo ćwiczenia i mają to w d..., w dużej mierze słusznie. I władza o tym świetnie wie, więc jedyne, co osiąga, to budowanie bezpodstawnego nastroju grozy.
https://t.co/HxAwHwFE6O
Tak, to na pewno sygnał Kremla. Przecież nie ma żadnych podstaw, żeby sądzić, że to mogą być jakieś teatralne zabiegi Kijowa. Kijów jest zawsze uczciwy i nie robiłby takich rzeczy.
Co by się stał Polakiem, który podczas interwencji policji wyciąga nożyczki i kieruje je w stronę funkcjonariuszy?
Po ilu sekundach dostałby paralizatorem?
W gminie Prusy w Powiecie Chojnickim 55-letni Ukrainiec śledził 14-latkę. Dziewczyna wysiadła z autobusu, wracała polną drogą do domu. Ukrainiec wciągnął ją w pole kukurydzy, pobił i brutalnie zgwałcił".
Lewackie degeneratki i degeneraci się nad tym nie pochylą!
Trzech zbirów zatłukło na śmierć 36-letniego Polaka w centrum Bytowa. Policja potwierdziła, że zbirami byli Ukraińcy. Ofiara zmarła w szpitalu po brutalnym pobiciu razem z 44-letnią kobietą, dokładnie 11 lipca - w rocznicę Krwawej Niedzieli. Media, te same, które podniosły wrzask i incydent w Bielsku, przemilczały to zdarzenie.
To jest właśnie efekt otwartej granicy i nagonki na Polaków. Tak, na Polaków. Bo jak Ukraińcowi coś się stanie, trąbią o tym wszyscy, ale jak Ukrainiec zatłucze na śmierć Polaka, to wszyscy milczą - media i rządzący. Ci sami rządzący, którzy tyle mówią o bezpieczeństwie.