To że Tamar będzie chciał szybko wypłynąć z Kielc, a także to, że będą na niego chętni było oczywiste. Tu zero zaskoczenia. Natomiast pragnę, abyśmy jako klub się szanowali i nie zadowalali się jakimiś marnymi pieniędzmi. To jego zawodnik na grube, naprawdę grube miliony. 💰
Jest ktoś w stanie racjonalnie wytłumaczyć tę tabelkę? Trener Zieliński ma każdy drugi i ewentualnie trzeci sezon w jednym klubie gorszy od poprzedniego pod względem średniej punktów na mecz. Nie przez rok czy pięć, a przez ostatnie 20lat!
Szanowny Panie Krzysztofie, ponieważ widzę, że już Pan wszystko wie i rozstrzygnął Pan sytuację, to poniżej kilka słów mojej prywatnej oceny.
Po pierwsze, przepis nie jest martwy, tylko problem z zachowaniem napastników zostaje, w zdecydowanej większości przypadków, rozwiązany w trakcie "zarządzania" wznowieniem gry, przed tejże gry wznowieniem.
Wynika to z intencji wprowadzenia tego przepisu, a "ustawodawca", czyli The IFAB uzasadniał to w ten sposób (podaję obowiązującą wersję angielską, aby uniknąć zakłóceń interpretacyjnych):
Attackers standing very close to, or in, the defensive ��wall’ at a free kick often cause management problems and waste time. There is no legitimate tactical justification for attackers to be in the ‘wall’ and their presence is against the ‘spirit of the game’ and often damages the image of the game.
Wszelkie zmiany przepisów należy rozpatrywać łącznie z uzasadnieniem, które jest do nich zawsze dołączane, gdyż to ono wskazuje na intencję, cel i zakres stosowanie danego paragrafu. Należy też pamiętać o wielu zapisach dotyczących "ducha gry" (czyli de facto rozumienia celu danego przepisu i sprawiedliwości boiskowej), które przytoczę na końcu tego wpisu.
Zatem rozpatrując łącznie znaczenie ducha gry oraz sformułowanych pisemnie intencji wprowadzenia przepisu (którego celem nie jest "aptekarskie" penalizowanie zachowania napastnika, którego celem nie jest przeszkadzanie zawodnikom w murze i nie ma wpływu na grę) należy zauważyć, że:
- przez cały okres przygotowania do wznowienia gry napastnik nie "stoi" (a o "staniu" mówi cytowane powyżej uzasadnienie The IFAB) zbyt blisko muru, nie przeszkadza w jego ustawieniu, nie marnuje czasu, nie "znajduje się w murze" (nawiązując ponownie do cytowanego powyżej uzasadnienia do przepisu gry, o którym rozmawiamy)
- zachowanie zawodnika, który dopiero tuż przed kopnięciem piłki przez współpartnera robi krok w bok (ale nie "rozbija" muru, nie przeszkadza żadnemu z stojących tam zawodników) nie ma żadnego wpływu na przebieg akcji, strzał idzie w drugą stronę, bezpośrednio w światło bramki.
Czy zatem zgodne z intencją przepisu i duchem gry byłoby nieuznanie takiej, strzelonej bezpośrednio z rzutu wolnego bramki? Dla mnie odpowiedź jest jednoznaczna, nie po to był wprowadzany ten przepis, żeby odbierać gole w takich sytuacjach jak ta, o której rozmawiamy.
Idąc Pana tokiem rozumowania, to jedna z bramek we współsędziowanym przeze mnie finale Mistrzostw Świata też nie powinna zostać uznana, gdyż - zanim piłka wpadła do bramki - zawodnicy rezerwowi znajdowali się już na boisku (i traktując przepis literalnie oraz bez rozumienia jego sensu, bez ducha gry, bez zdrowego rozsądku należałoby tę bramkę unieważnić). Okazało się jednak, że to my mieliśmy rację, co potwierdziła kolejna edycja przepisów gry, w których doprecyzowano pisemnie, to co było oczywiste już wcześniej, że przepisy "administracyjne" (związane z ustawieniem zawodnika i/lub zachowaniami nie wpływającym bezpośrednio na grę) należy stosować zachowując cel ich istnienia, zdrowy rozsądek i ducha gry.
A tu obiecane cytaty z przepisów, nakazujące sędziemu stosować wspomnianego ducha gry i - co więcej - kierować się hasłem "czego oczekiwałby świat piłki nożnej?"
1) The philosophy and spirit of the Laws, strona 11.
The IFAB expects the referee to make a decision within the ‘spirit’ of the game and the Laws – this often involves asking the question, ‘what would football want/expect?’
2) Notes on the Laws of the Game, strona 17.
Referees should apply the Laws within the ‘spirit’ of the game to help produce fair and safe matches
3) Law 5, strona 69.
Decisions will be made to the best of the referee’s ability according to the Laws of the Game and the ‘spirit of the game’ and will be based on the opinion of the referee, who has the discretion to take appropriate action within the framework of the Laws of the Game.
4) Football terms, strona 182.
Spirit of the game
The main/essential principles/ethos of football as a sport but also within a particular match (see Law 5)
5) Practical guidelines for match officials, strona 187.
Reference is made in Law 5 to referees operating within the framework of the Laws of the Game and the ‘spirit of the game’. Referees are expected to use common sense and to apply the ‘spirit of the game’ when applying the Laws of the Game
Ze sportowym pozdrowieniem
TL
PS Zasłaniania bramkarzowi w ogóle w tym przypadku nie rozpatrujemy, gdyż - nie będąc na pozycji spalonej - ma on prawo przebywać między piłką a rywalem.
PS2 Mój wpis ma charakter prywatnej oceny aktywnego sędziego, nie reprezentuje stanowiska jakiejkolwiek instytucji czy osoby "z góry".
Dobra, kurwa. Oddajcie nas w ręce Wojdy, bo najwidoczniej jesteśmy objęci jakąś klątwą prywatnego właściciela. Już wolę te napierdalanki na Radzie Miasta i utrzymanie, niż duże transfery i fajne nazwiska i wypierdolke do 1 ligi. Mam dość.
To co się dzieje jest dla mnie niepojęte. Na papierze dobre transfery, spokój w gabinetach, ogromne wsparcie kibiców... Przykro to pisać, ale wierzyłem w Zielińskiego, wierzyłem w zawodników, ale nic już z tego nie zostało. Teraz pozostaje mi jedynie wiara w nieśmiertelność Korony. Niejednokrotnie wracaliśmy z wiele gorszych sytuacji, więc jeszcze nie składajmy broni. Dwa mecze o życie, a potem połowa grajków wypierdalać.
KORONA NIGDY NIE ZGINIE, WIARA DO KOŃCA!
Napisałbym, że to hiszpański Łukasz Sierpina, ale byłaby to duża obraza dla naszego byłego zawodnika. Łączy ich tylko szybkość, a piłkarsko Sierpik chociaż potrafił dołożyć jakieś liczby. Ten pozorant podejmuje tak irracjonalne decyzje, że mam wrażenie, że na teście na inteligencję przegrałby z moim bidonem.