Panowie - dzięki słowom Pani Minister @a_dziemianowicz dowiedzieliśmy się, że praca do 65ki jest okrutna i to kara.
To oczywiście żart 😂- ona powiedziała to o pracy bezdzietnych kobiet do 65ki.
My możemy* 💪
Pełny cytat:
"To jest okrutne. To jest mówienie o tym, że jeżeli kobieta dzieci mieć nie może, to należy ją karać dłuższą pracą, zamiast jej pomóc"
* ironia
Piekło mężczyzn w Polsce:
1. miejsce w UE pod względem różnicy wieku emerytalnego ze względu na płeć (kobiety 60 lat, mężczyźni 65 lat) – na niekorzyść mężczyzn
2. miejsce w UE pod względem różnicy przepracowanych godzin tygodniowo na pełnym etacie – mężczyźni pracują średnio ~3h dłużej
4. miejsce w UE pod względem różnicy średniej długości życia – mężczyźni żyją o ~7,3 roku krócej
Dodatkowo:
Tylko ~78% mężczyzn dożywa wieku emerytalnego (kobiety ~94%)
Mężczyźni stanowią ~85% wszystkich samobójstw w Polsce (stosunek ok. 5-6:1)
System ZUS z uśrednionymi tablicami trwania życia obniża emerytury mężczyzn o ~13% (a podnosi emerytury kobiet o ~15%)
I nawiązując do wypowiedzi osoby ministerialnej, czyli Katarzyny Kotuli. Bronić tego wszystkiego z hasłem „RÓWNOUPRAWNIENIE” na ustach to trzeba być… nie będę tu bluzgał, każdy rozsądny człowiek widzi hipokryzję. Poza tym, pani Kotula, jest po prostu niezbyt lotną osobą. I to mówię bardzo, bardzo delikatnie.
Niektórym ludziom wystarczy dać mówić - część kolejna...
Katarzyna Kotula, rządowa pełnomocniczka do spraw równości, opowiedziała w Polsat News, jak Lewica rozumie równość.
Równy wiek emerytalny kobiet i mężczyzn?
Owszem, „trzeba rozmawiać”. Ale od razu wiadomo, że żadnej zmiany nie będzie.
Dlaczego mężczyźni mają pracować pięć lat dłużej? Bo kobiety statystycznie więcej sprzątają i zajmują się domem. Ciekawe czy badanie obejmowało pary jednopłciowe i rolę w domu...
Czyli samotny ojciec wychowujący dzieci ma pracować do 65. roku życia, a bezdzietna kobieta może przejść na emeryturę w wieku 60 lat, ponieważ… inne kobiety częściej odkurzają.
Równość według Lewicy: odpowiedzialność zbiorowa według płci. Brawo 👏
Potem było jeszcze ciekawiej.
Pani pełnomocniczka oznajmiła, że projekt ustawy o pieczy współdzielonej jest już dostępny i „po konsultacjach społecznych”. Cóż szkodzi skłamać.
Tylko że publicznie nie ma tekstu projektu. Nie ma uzasadnienia, OSR, tabeli uwag ani raportu z konsultacji. Są założenia wpisane do wykazu prac rządu i roboczy dokument rozsyłany wybranym instytucjom.
To bardzo nowoczesne konsultacje społeczne - społeczeństwo nie może zobaczyć dokumentu, który podobno już skonsultowało.
Na koniec pełnomocniczka do spraw równości wyjaśniła, że sądy częściej powierzają dzieci matkom, bo zawód sędziego rodzinnego jest sfeminizowany. Kobiety-sędzie mają więc przyznawać dzieci kobietom „z defaultu”, często „nie patrząc na dobro dziecka”.
Czyli wie o tym i jako pełnomocnik nic nie robi.
Gdyby podobne uogólnienie dotyczyło kobiet w innym zawodzie, Lewica mówiłaby o seksizmie. Kiedy mówi je pełnomocniczka do spraw równości, nazywa się to najwyraźniej polityką rządu.
W jednym wywiadzie usłyszeliśmy więc, że:
– o równości trzeba rozmawiać, ale nie należy jej wprowadzać;
– mężczyźni mają pracować dłużej, bo statystycznie mniej sprzątają;
– istnieje projekt, którego obywatele nie mogą przeczytać;
– odbyły się konsultacje, których rezultatów nie pokazano;
– kobiety-sędzie kierują się płcią, a nie dobrem dziecka.
To nie była obrona równości. To był pokaz unikania odpowiedzialności, podwójnych standardów i stereotypów płciowych.
Pełnomocniczka do spraw równości powinna walczyć z dyskryminacją niezależnie od tego, której płci ona dotyczy.
Nie wymyślać coraz bardziej absurdalnych powodów, dla których nierówność wobec mężczyzn ma pozostać nierównością.
Piekło mężczyzn w Polsce:
- 1 sze miejsce w UE pod względem różnicy wieku emerytalnego ze względu na płeć na niekorzyść,
- 2 gie miejsce w UE pod względem różnicy przepracowanych godzin tygodniowo na pracy etatowej,
- 4te miejsce w UE pod względem różnicy średniej długości życia ze względu na płeć.
Bronić tego systemu z "RÓWNOUPRAWNIENIEM" na ustach to trzeba być ...*
* nie będę publicznie bluzgał
We’re often told that men’s health gets more funding and attention than women’s. Various datasets suggest, however, that it’s actually the other way round.
https://t.co/YAUUsWhfDD
@Jakub_moscicki blockchaina nikt normalny nie używał na codzień, tylko do spekulacji. AI używa praktycznie każdy, dziennie (większość zamiast google, ale i tak)
@Jakub_moscicki Nie wiem czy to prawda, w praktyce wygląda to kompletnie inaczej. Do mojej koleżanki po 30 samotnej mamy ustawia się kolejka nadal. Koledzy spoko faceci, na Tinderze mają zero zainteresowania.