To, że cię te nagranie „nie rusza” nie czyni cię elitą. Nie jesteś „wybranym”, który widział wszystko i zachował zimną krew. Jesteś po prostu emocjonalnym odpadem. Twoja duma z braku reakcji na widok rozrąbanej siekierą staruszki to nie hart ducha, to paraliż sumienia. Jesteś jak padlinożerca, który tak bardzo przywykł do smrodu rozkładu, że przestał go czuć. Ale smród nie zniknął. Ty nim przesiąkłeś. Twoje własne życie jest tak przerażająco jałowe, że potrzebujesz krwi na ekranie, żeby w ogóle poczuć, że masz tętno. Jesteś narkomanem cudzej agonii. Ten 17-latek z Kadłuba to twój diler. On dostarczył towar a ty, trzęsącymi się rękami, wpisujesz w wyszukiwarkę „link” modląc się, żeby ujęcie było wystarczająco blisko, żeby zobaczyć jak najwięcej krwi. Ty dosłownie podglądasz zza monitora czyjąś egzekucję, siorbiąc kawę nad stygnącym trupem. Idąc za łańcuchem pokarmowym, to wiemy, że ofiara straciła życie w męczarniach, natomiast Morderca został bestią a Ty stałeś się pasożytem. Jesteś częścią tej maszynerii, która produkuje potwory. Każdy Twój „brak reakcji” to zielone światło dla następnego psychopaty. On wie, że Ty obejrzysz. Wie, że go nie ocenisz. Wie, że dasz mu to, czego pragnie najbardziej – swoją tępą, milczącą uwagę.
Kiedyś ludzie bali się piekła. Dzisiaj piekło to Ty. Pusty, zimny i wiecznie nienasycony. Jeśli to cię nie rusza, to gratuluję, bo proces gnicia dobiegł końca. Jesteś gotowy do utylizacji, bo jako człowiek już dawno przestałeś istnieć. Został tylko algorytm i głód.