🇨🇳🇬🇧 Minęło tylko(!) czternaście lat kiedy Jeremy Clarkson stał pośrodku Pekinu i z tym swoim charakterystycznym brytyjskim uśmieszkiem trzymał w ręku kawałek deski rozdzielczej, który właśnie odpadł mu z chińskiego klona Mini.
Śmiał się w głos, że to całe auto rozpadnie się zanim zdąży skręcić za róg, a James May kręcił głową nad jakością tych wszystkich tanich kopii BMW X5, Smartów i Lifanów, które wyglądały jakby ktoś je sklejał w garażu po pijaku.
Top Gear pokazywał wtedy chińską motoryzację jako wielki żart – kruche plastiki, słabe silniki i zero szacunku do kierowcy. A
A dziś? Ta sama chińska motoryzacja zrobiła taki przeskok, że nawet Clarkson musiałby na chwilę zamilknąć. Z rozpadających się w rękach plastikowych cudeniek do samochodów, które same myślą, same jeżdżą i same się ładują szybciej niż ty zdążysz powiedzieć „daj mi kluczyki”.
BYD, które kiedyś kopiowało wszystko co popadło, teraz sprzedaje miliony elektryków rocznie i regularnie bije Teslę w światowych rankingach, oferując auta z bateriami, które w kilka minut dodają setki kilometrów zasięgu.
NIO wymienia całe pakiety akumulatorów jak opony w pit-stopie Formuły 1, a XPeng właśnie zaczął masową produkcję robotaxi z sztuczną inteligencją o mocy trzech tysięcy TOPS (Tera Operations Per Second), kalulator mi się skończył - to już nie jest samochód, to jest mobilny mózg na kółkach, który widzi świat lepiej niż ty po trzech kawach i jeździ bez kierowcy po chińskich megalopolisach.
Co się stało w tych czternastu latach? Chiny po prostu wzięły wszystko, co Zachód robił od dekad, wrzuciły do miksera z miliardem ludzi, gigantycznymi fabrykami determinacją i rządowymi giga dopłatami, i pokazały dziś jak wygląda przyszłość.
Zamiast kopiować deski rozdzielcze, kopiują teraz technologię, a potem ją ulepszają – większe ekrany, lepsze oprogramowanie, luksusowe wnętrza i ceny, przy których europejskie marki dostają nerwowego tiku.
Te auta nie tylko nie rozpadają się w rękach, one same parkują, same omijają korki i jeszcze potrafią pogadać z tobą jak stary kumpel.
Gdyby Clarkson i May wrócili tam dzisiaj, pewnie zamiast wyśmiewać klony, musieliby przyznać, że Chiny nie dogoniły reszty świata – one go po prostu wyprzedziły i jeszcze machają z daleka.
A my? No cóż, za chwilę wszyscy będziemy jeździć tymi cudami i nikt nie będzie narzekał na odpadający plastik, bo po prostu nie będzie co odpadać. Tylko uśmiech i ciche „no proszę, kto by pomyślał”.
@kawecki_maciej Ale tu już nie chodzi o zyski tylko o to żeby gatunek dalej przetrwał, aktualnie co nam po zyskach generowanych przez technologię jak Polacy w tym momencie nie mają pieniędzy żeby pozwolić sobie na większą rodzinę
China has risen to a higher position in the global supply chain, moving beyond being a low-cost producer of T-shirts and jeans.
China now focus on high techs like robots, rockets, planes, AI, and smartphones... This versatility makes America's hegemonic leaders panic.
China is no longer a low-cost labor-intensive market. It's climbing up the value chain and starting to lead in tech innovation.
The self-driving system is very useful for rookie drivers like me in narrow blocks, especially with a huge truck coming to me.