Nie mogę się pogodzić z tym kolejnym obrzydliwym atakiem. Nie ma dostatecznie obelżywych słów na zwyroli, którzy napadli tę parę.
Ofiarami pobicia są 20-latka oraz 21-letni mężczyzna, oboje narodowości ukraińskiej. Policjanci zatrzymali już dwóch sprawców. Jednego antyterroryści złapali, kiedy próbował uciec z Wrocławia – prawdziwy twardziel, tak jak jego koledzy. Prawdziwi bohaterowie – żałośni degeneraci, którzy we trzech bili kobietę. Czekamy na złapanie ostatniego śmiecia. Nie ma i nie może być przyzwolenia państwa na kolejne takie sytuacje. Państwo musi reagować z całą surowością, jeśli nie chcemy, żeby takie sytuacje, które są wstydem dla Polski, się powtarzały. Każdy, kto coś takiego akceptuje, usuwa się w ten sposób z grona ludzi cywilizowanych. Nie zapraszam do dyskusji.
Wszyscy zaczynają żyć dymisjami politycznymi w sprawie Szpitala Południowego.
A ja mam taki oryginalny pomysł: opowiedzcie, drodzy politycy, o wszystkich patologicznych sprawach związanych z tym szpitalem i bohaterami całej historii. Zróbcie to teraz, zanim media ujawnią kolejne szczegóły.
Bo to nie jest tak, że coś się nie wyda. Wyda się.
Dzień dobry, Pani Minister @KLubnauer.
Tydzień temu powiedziała Pani w Zetce: „Dawid Kacprzyk był po prostu technicznym koordynatorem od ustalania dyżurów. Czyli nie był człowiekiem, który odpowiadał za procedury medyczne albo za to, żeby ustawiać jakieś rzeczy, które się dzieją związane z ratowaniem ludzi, tylko odpowiadał za to, jak rozumiem, że ustalał harmonogram”.
Informuję Panią, że to nieprawda. Dawid Kacprzyk pracował z „czerwonymi” pacjentami, czyli w stanie bezpośrednio zagrażającym ich życiu.
Sądzę, że warto sprostować nieprawdziwą informację.
Życzę wszystkiego dobrego i gdyby Pani chciała w przyszłości skonsultować jakąś wypowiedź na temat Warszawskiego Szpitala Południowego, chętnie pomogę.
❗️ Sygnalista z warszawskiego Zarządu Dróg Miejskich został zwolniony z pracy, mimo że prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zapewnił mu ochronę na piśmie. Jako jeden z powodów wskazano utratę zaufania wynikającą ze złożenia skargi na władze ZDM do Trzaskowskiego. Współpracownicy prezydenta udostępnili zarzuty sygnalisty osobom, na które ten się skarżył.
1️⃣ Pan Piotr, specjalista w należącym do m. st. Warszawy Zarządzie Dróg Miejskich, 17 listopada 2025 r. został sygnalistą w rozumieniu ustawy o ochronie sygnalistów. 16 stycznia 2026 r. zwolniono go z pracy.
2️⃣ W uzasadnieniu wypowiedzenia umowy o pracę zacytowano fragment skargi przesłanej przez pana Piotra prezydentowi miasta Rafałowi Trzaskowskiemu.
3️⃣ ZDM przyznał w korespondencji z @portalzeropl, że skargę na swoje kierownictwo otrzymał z warszawskiego ratusza.
4️⃣ – Byłem głupi. Trzeba było siedzieć cicho. Uwierzyłem, że w Polsce można być sygnalistą – mówi pan Piotr.
5️⃣ Rafał Trzaskowski podczas wczorajszej sesji Rady m. st. Warszawy zachęcał do zgłaszania nieprawidłowości oficjalną drogą. Dzięki temu – jak wskazał – można wyjaśniać poważne sprawy, a sygnaliści mogą liczyć na ochronę.
Wystąpienie pani wiceprezydent Kaznowskiej postanowiliśmy wrzucić w całości. Niech nie znika z internetu. Taka pamiątka powinna zostać na zawsze.
https://t.co/reCQ5mIZrD