@GMiziula Dziewczyna jest po prostu sobą, nie ubiera się jak sąsiad chcę,nie mówi co koleżanka myśli... Jesteśmy zakonserwowani w stereotypach narzucanych nam w dniu narodzin przez rodzinę i obcych ludzi,nie przez naturę. Natura jest różnorodna.
Przykre 😕
Nie jesteście sami. Jesteście naszymi braćmi, naprawdę. Stoimy za Wami całym sercem, bez żadnych wyjątków. Wasza walka to nasza sprawa. W Polsce wierzymy, że wygracie z tą Rosją. W końcu wojna się skończy i będzie pokój. Sława Ukrainie! Trzymamy kciuki i wspieramy Was, jak tylko się da. Jesteśmy z Wami. 🇺🇦🇵🇱🇺🇦🇵🇱
PROSZĘ O RT!
Uwaga‼️
Komitet Obrony Demokracji organizuje w kilku miastach wiece pod hasłem Stop agresji wobec Ukrainek i Ukraińców.
W Warszawie odbędzie się 9 sierpnia na Placu Zamkowym o godz. 17.00
Potrzebna jest wasza obecność.
Proszę o szerokie RT.
https://t.co/3yej6mbWXp
„Pani mężowi zostały 3 miesiące życia."
Przyjechaliśmy do szpitala z podejrzeniem zapalenia wyrostka. Wróciliśmy z WYROKIEM! Tylko że my go nie przyjęliśmy!
Wojtek to mój ukochany mąż, mężczyzna nie do zdarcia. Gdy padła brutalna diagnoza: gruczolakorak jelita w IV stadium, z przerzutami do wątroby i węzłów chłonnych, powiedział: „To nie ja źle trafiłem. TO RAK ŹLE TRAFIŁ!”
https://t.co/H0240q1vm7
W ciągu tygodnia Wojtek przeszedł operację, ale nie pomogła! JELITA PRZESTAŁY PRACOWAĆ! Tak bardzo bałam się, że go stracę! Wojtek przechodzi teraz terapię prywatną. Schudł aż 20 kilo w 2 miesiące. Niektórzy znajomi go nie poznają... Niestety standardowa chemia w ramach NFZ to leczenie paliatywne. Takie, które nie leczy, tylko przedłuża życie. Dla nas to nie jest rozwiązanie, nie bierzemy tego w ogóle pod uwagę.
Nie będziemy płakać – będziemy walczyć i korzystać z każdego dnia. Mamy jeden cel: zniszczyć raka. Naszą największą przeszkodą są niestety pieniądze. Dlatego z całego serca błagam o pomoc.
https://t.co/H0240q1vm7
Justyna, żona Wojtka
Mam na imię Maks, mam 12 lat i... potwornie się boję. Rak wrócił i chce mi odebrać wszystko.
https://t.co/OwDDNLelZ1
Przez cztery lata myślałem, że ten koszmar mam już za sobą. Mogłem normalnie żyć, chodzić do szkoły i śmiać się z kolegami. I nagle wszystko pękło. Wznowa... Neuroblastoma, ten okrutny potwór, znowu się we mnie obudził.
Wyniki były jak cios w twarz. Lekarze znaleźli guza w moim brzuchu i mnóstwo przerzutów - do kości, mięśni i kręgosłupa.
Znowu leżę na szpitalnym łóżku, znowu podłączony do kroplówki z chemią, znowu wszystko boli... Ale najbardziej boli mnie widok moich rodziców. Płaczą po kątach, ledwo oddychają ze strachu i są całkowicie przerażeni. Nic tak nie boli jak łzy w oczach mojej mamy.
Mam dopiero 12 lat... Tak bardzo chcę po prostu wyzdrowieć i wrócić do domu. Sam nie dam rady pokonać tej choroby.
Błagam Was z całego serca - nie zostawiajcie mnie samego w tym piekle. Proszę - pomóżcie mi!
https://t.co/OwDDNLelZ1
W świetle ostatnich zajść trzeba powiedzieć jasno: krzykliwa i agresywna mniejszość nie ma prawa mówić w imieniu całej Polski...
Większość Polek i Polaków nie buduje swojej tożsamości na pogardzie i nienawiści...
Ukrainki i Ukraińcy, jesteście tu mile widziani! Solidarność jest silniejsza niż nienawiść grupki krzykliwych nienawistników...
#MileWidziani #Ukraina #Polska
@gregor_konop Babka ma rację,ale pretensję zbiera nieodpowiednia osoba,zawsze tak niestety jest. Poczta nadaję się do zaorania. Tam już nic nie działa.
@Edgar_Korona Polecam troszkę się otworzyć i zagłębić w kulturę innych państw. Jest to ciekawe i inspirujące doświadczenie, otwiera zamknięty umysł i poszerza horyzonty. Pomaga wyzbyć się rasistowskich zachowań. Mądry człowiek wie, że nie jest sam na tej planecie.
"Cześć. Mam na imię Paulina i nie mam nosa."
Tak zaczyna się siedmiominutowy film, który przed chwilą obejrzałem.
I powiem Wam szczerze... dawno żaden materiał nie poruszył mnie tak bardzo...💔 Proszę o RT
Szukamy specjalistów, którzy podejmą się zabiegu dla Pauliny🙏
To nie jest zwykie nagranie.
To jest wołanie o pomoc młodej dziewczyny, która każdego dnia walczy nie tylko z chorobą, ale również z okrucieństwem ludzi.
Kiedy Paulina opowiada o swoim życiu, widać ból, cierpienie i bezsilność. Tego nie da się ukryć.
Mówi o tym, że ludzie pokazują ją palcami. Wyzywają. Słyszy, że jest „brzydka”, „straszna”, że z taką twarzą nie powinna wychodzić z domu.
Nie potrafię zrozumieć, jak można powiedzieć coś takiego drugiemu człowiekowi.
Czy naprawdę tak trudno mieć odrobinę empatii?
Czy naprawdę nie wystarczy świadomość, że ktoś i tak każdego dnia mierzy się z ogromnym cierpieniem?
Paulina...
Chcę, żebyś wiedziała jedno.
Nie jesteś żadnym „dziwadłem”.
Jesteś człowiekiem.
Widzę piękną, zadbaną, niezwykle wrażliwą, ciepłą i bardzo odważną kobietę. Taką, od której bije dobro. I jestem przekonany, że tysiące osób zobaczą dokładnie to samo.
Ogromnie Cię podziwiam za odwagę. Nie każdy potrafiłby stanąć przed kamerą i opowiedzieć o czymś tak bolesnym.
Za chwilę pod tym postem przeczytasz tysiące wiadomości od ludzi, którzy będą chcieli dodać Ci siły.
A do Was mam ogromną prośbę.
Zostawcie Paulinie kilka słów otuchy w komentarzu. Pokażmy jej, że dobro jest głośniejsze od nienawiści.
Prosze Was o pilne reakcje pod postem i podanie dalej. Szukamy lekarzy lub zespół specjalistów, którzy będą mogli pomóc Paulinie, zrobimy wszystko, aby wspólnie zebrać środki na leczenie.
Nikt nie powinien walczyć z chorobą i ludzkim okrucieństwem jednocześnie! Jesteśmy z Toba Paulina!