No i mamy kolejny gigantyczny skandal związany ze sporem z Pfizerem oraz całkowitą kompromitację polskiego rządu! Otrzymałem odpowiedź z Ministerstwa Zdrowia na moją interwencję poselską i Polacy mają dziś czarno na białym dowód na to, jak państwo polskie zostało całkowicie rozbrojone w sporze, którego stawką jest blisko 6 MILIARDÓW ZŁOTYCH. Oficjalne pismo Ministerstwa Zdrowia (sygn. PRW2.050.1.2026.JS) pokazuje skalę bierności, która poprzedziła niekorzystny wyrok sądu w Brukseli. Oto fakty:
🔴 ZERO OFICJALNYCH DZIAŁAŃ WOBEC KOMISJI EUROPEJSKIEJ
Od momentu zaprzysiężenia obecnego rządu 13 grudnia 2023 r. aż do dnia wydania wyroku w pierwszej instancji w Brukseli, Ministerstwo Zdrowia nie skierowało do Komisji Europejskiej ani jednego oficjalnego pisma (!) dotyczącego mediacji, wsparcia lub podjęcia działań w sporze z Pfizerem. Ani jednego. W sprawie, której skutki finansowe mogą obciążyć polskich podatników kwotą liczonych w miliardach złotych, rząd nie wykorzystał nawet podstawowych instrumentów politycznych i dyplomatycznych dostępnych na poziomie Unii Europejskiej.
🔴 ANI JEDNEGO SPOTKANIA POLSKA - PFIZER - KOMISJA EUROPEJSKA
Ministerstwo potwierdza, że ciągu ponad 2,5 roku nie odbyło się ani jedno spotkanie, w którym uczestniczyliby jednocześnie przedstawiciele Polski, Komisji Europejskiej oraz koncernu Pfizer. Ani jedno. Nie było próby wywarcia presji politycznej. Nie było próby zaangażowania instytucji unijnych w rozwiązanie sporu przed wydaniem wyroku. Była za to całkowita bezczynność.
🔴 RZĄD OCKNĄŁ SIĘ DOPIERO PO PRZEGRANEJ
Najbardziej porażające jest to, że działania międzyresortowe i zapowiedzi budowy strategii procesowej pojawiły się dopiero po przegranej w pierwszej instancji. Dopiero wtedy rozpoczęły się konsultacje. Dopiero wtedy obecny rząd przypomniał sobie, że stawką są miliardy złotych należące do obywateli. Tak nie wygląda odpowiedzialne zarządzanie państwem. Jeżeli minister zdrowia i kierownictwo resortu przez ponad dwa lata nie podjęli nawet podstawowych działań dyplomatycznych i politycznych w jednej z najważniejszych spraw finansowych dotyczących Polski i ochrony zdrowia, to coś w naszym kraju ewidentnie jest nie tak.
Nie ulega wątpliwości, że w tej sytuacji konieczne jest pe��ne rozliczenie osób odpowiedzialnych za (nie)prowadzenie tej sprawy przez Ministerstwo Zdrowia od grudnia 2023 r. w sporze z Pfizerem. Polacy mają prawo wiedzieć, dlaczego przez ponad dwa lata nie wykorzystano podstawowych i dostępnych narzędzi politycznych i dyplomatycznych, a działania podjęto dopiero po niekorzystnym wyroku.
Jeżeli premier RP i przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia nie są w stanie racjonalnie wyjaśnić tej bierności i wskazać, jakie konkretne działania podjęli w celu ochrony miliardów złotych należących do polskich podatników, powinni ponieść polityczną odpowiedzialność za swoje decyzje. Może Panie premierze czas obudzić się z letargu? Bo interesy z pewnością zostały ochronione. Szkoda, że nie polskie…
❌ W związku z decyzją prezydenta Ukrainy, Pana Wołodymyra Zełenskiego, o nadaniu Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” imienia „Bohaterów UPA”, zwracam się do Prezydenta RP z oficjalnym apelem o wszczęcie procedury pozbawienia prezydenta Ukrainy Orderu Orła Białego - najwyższego odznaczenia państwowego RP.
Posiadacze tego orderu powinni swoim działaniem okazywać szacunek wobec pamięci historycznej, godności Narodu Polskiego oraz fundamentów wzajemnego szacunku między państwami. Gloryfikowanie formacji odpowiedzialnej za zbrodnie na ludności polskiej nie może pozostawać bez reakcji ze strony władz Rzeczypospolitej Polskiej.
W obecnej sytuacji potrzebne są konkretne działania i formalne kroki podejmowane w interesie Państwa Polskiego oraz w obronie pamięci ofiar. Dlatego, jako poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, kieruję oficjalne pismo do Prezydenta RP, Pana Karola Nawrockiego.
Modele klimatyczne na których oparto Zielony Ład, ETS i dziesiątki innych zostały odrzucone jako nieprawdopodobne przez czołowych światowych modelarzy klimatycznych.
1⃣ Europa w ramach tych ograniczeń przeniosła przemysł do Azji, który tam emituje ile chce i daje pracę.
2⃣ Żadne z wysp nie zatonęła. Holandia istnieje. Poziom mórz ... nawet nie drgnął.
3⃣ Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu (IPCC) który opracował te fikcyjne modele, teraz uznaje, że nadal trzeba walczyć o klimat, mimo , że modele okazały się fałszywe. Szczególnie Model RCP8.5 na którym oparto politykę klimatyczną UE.
4⃣ Nikt nie poniesie konsekwencji.
Raporty dostępne na : https://t.co/0aSdYjYZeo
Do kawy☕️ z prądem. Jak czytać RACHUNEK ZA ENERGIĘ ⚡️ z humorem, omówienie opłat w punktach od 1⃣ do🔟poniżej👇
Gdy cena masła wzrosła o 1 zł, ludzie warowali mimo, że jedli kostkę miesięcznie, gdy ziemniaki o 50 groszy podobnie. Gdy ceny prądu idą w górę i rachunek zwiększa się o 200 zł to cisza. A koszt prądu jest składową ceny 100% produktów.
"Owca 🐑całe życie boi się wilka 🐺. Zjada ją pasterz 🧑🌾"
Gdy robią Państwo przelew 🫰za prąd, to połowa opłat to koszty związane z zieloną energią. Miała być za darmo a jest najdroższa. A tego ekolodzy nie powiedzieli.
1⃣ Energia czynna
50% kosztu energii to podatek ETS, z którego wpływy idą na budowę farm słonecznych, wiatrowych. Kiedyś wystarczały same elektrownie węglowe i go nie było. Przez lata CO2 nie było problemem, teraz wg. ekologów jest. I płacicie tylko Wy Szanowni czytelnicy. Nikt na świecie poza ludźmi w UE go nie płaci chociaż emisja CO2 w Europie to margines. A Ci co najwięcej emitują - się z Europy śmieją.
Najwyższa Izba Kontroli nie wie na co idą naprawdę pieniądze poza tym że do Chin za panele, falowniki, pompy ciepła, wiatraki. Policzmy wg NIK:
94 000 000 000 zł / 17 000 000 pracujących w Polsce = 5470 zł. Chińczyk pięknie dziękuje.
"Od 1 stycznia 2026 roku opłata „na świetlaną przyszłość” pojawi się w osobnym wierszu w rachunku za prąd"🤣
2⃣ Opłata handlowa
Gdy idziecie Państwo do Żabki to nie ma opłaty za obsługę. Ale tutaj jest. Taki napiwek dla kelnera. Za co. Nie wiadomo. Absurd.
"Prąd jest tak drogi, że policja zastępuje paralizatory pokrzywami"🤣
3⃣ Opłata jakościowa
Prąd musi spełniać parametry. Im więcej zielonych farm słonecznych, wiatraków tym większy problem. One raz produkują, przyjdzie po minucie chmura i już nie produkują. Spada napięcie. Elektrownie węglowe muszą to nadrobić. Za jakość się płaci. Kiedyś z tym nie było problemu gdy były same el. węglowe a teraz jest coraz większy i utrzymujemy💰kilka systemów.
" Kiedyś ludzie bali się ciemności. Teraz boją się rachunków za światłość" 😆
4⃣ Opłata sieciowa zmienna
Absurd. Ale koszty coraz większe, bo to koszty linii przesyłowych. Farmy słoneczne budują się na odludziu, w zagajnikach i tam gdzie pieprz rośnie. Linie trzeba doprowadzić. Wcześniej nie było problemu jak były same węglowe. Teraz pajęczyna drutów coraz większa po Polscejest , za którą Państwo płacicie.
"W sprawie energetyki polscy politycy próbują iść pod prąd"😋
5⃣ Opłata OZE
Fenomen. Już w kilku punktach Państwo płacicie za rozwój zielonej energii, której im więcej to drożej. Ta opłata jest po to by Chińczycy mogli więcej sprzedać tych paneli, wiatraków. Absurd.
"Studenci będą tak biedni, że nie stać ich będzie na rachunek za prąd. Epoka Oświecenia zamieni się w Ciemne czasy" 😂
6⃣ Opłata kogeneracyjna
Jak ktoś produkuje nie tylko prąd ale i ciepło - to trzeba płacić mu więcej. Już zapłacone było wcześniej. Nielogiczne ? Nieważne. Cyk. Opłata.
"W życiu nie jest ważne, czy płyniesz z prądem, czy pod prąd. Kluczowe- mieć jacht."🙂
7⃣ Opłata sieciowa stała
Już była w pkt.4 ale tam była zmienna, a tu jest stała. I tak nikt nie zauważy że już to było wcześniej. Ludzie są kiepscy w równania matematyczne to zmienną zamienili na stałą. Oblicz x .
"Kobieto bądź ekologiczna! Zanim wywalisz partnera z domu, sprawdź kiedy odbierają gabaryty."😂
8⃣ Opłata przejściowa
Opłata za co ? Za przejście ? QUO VADIS ? Jej absurd był na tyle wysoki w aktualnych czasach, że z naszych rachunków zniknęła ❌ 1 stycznia 2026. Była zależna od ilości zużywanej energii.
"Masz coś do mnie? - zapytał wiatrak piernika"😃
9⃣ Opłata mocowa
Kiedyś wystarczały elektrownie węglowe. Teraz one caly czas kosztują i pracują w gotowości bo nie wiadomo kiedy zielonym elektrownią się odwidzi. Przyjdzie chmura i po zabawie, węgiel do pieca.
Płacicie Państwo każdej elektrowni, niezależnie czy produkuje czy nie. I mimo że macie w domu wszystko energooszczędne to rachunki rosną. Im więcej kraj ma zielonej energii tym wiecej ona kosztuje, a przemysł ucieka i rośnie bezrobocie. O tym "ekolodzy" nie powiedzieli. Od 2026 rośnie o 1⃣1⃣0⃣%
"Klaudiusz posiadacz pompy ciepła tak szybko zakładał zimą swój wełniany sweter, że poraził go prąd"🙃
🔟 Opłata abonamentowa
Licznik sam się nie odczyta. Kontrola też kosztuje. Już to było zapłacone kilka razy wyżej, ale jeszcze jedna opłata.
+ AKCYZA 🫰
Akcyzę płaci się za używki jak papierosy, alkohole i ... prąd, bo od wysokości rachunku też się może zakręcić w głowie i może taki był klucz doboru towarów do akcyzy.
+ VAT 23%🫰
Dobrze że się go nie płaci za każdy WAT mocy żarówki czy pralki. Bo to byłby VAT od liczby WAT.
⚠️Napisz czy te rachunki trzeba uprościć ? Taki projekt jest procesowany. Niby dobrze, ale pojawia się coraz więcej głosów, że tylko by ukryć rosnące koszty OZE, a wypunktować koszty związane z węglem który zapenia stabilność systemu.
Napisz czy chcesz kolejną, ostatnią część II. Gdy będzie duże zainteresowanie, pojawi się w niedzilę.
Zostałem dziś zatrzymany na ponad trzy godziny na lotnisku w Londynie, ponieważ Brytyjczycy bali się, że będę przemawiał na jakimś spotkaniu politycznym, na które nawet się nie wybierałem.
To upadające państwo nie ma problemu z tym, że jest kolonizowane przez Hindusów i Arabów, ale ma problem z tym, że mogłem chcieć coś komuś tutaj powiedzieć.
Poniżej cała historia.
Dzisiaj rano przyleciałem z żoną i dziećmi do Londynu na weekend. Gdy przechodziliśmy przez kontrolę paszportową, zostałem zatrzymany do wyjaśnienia. Zapewnili mnie, że potrwa to krótko. I rzeczywiście, dla wszystkich innych zatrzymanych, trwało to krótko.
Znalazłem się bez żadnych informacji w pomieszczeniu z przybyszami z Bliskiego Wschodu. Co parę minut do któregoś z nich przychodził funkcjonariusz, wyjaśniał jakieś problemy, dopytywał co robili w Iranie i Afganistanie, po czym gdzieś razem wychodzili. A ja siedziałem bez żadnych wyjaśnień.
Po godzinie funkcjonariusz przyszedł i zapytał się mnie, czy wiem o co chodzi i czy mnie to już wcześniej spotkało. Odpowiedziałem, że nie. Na co on, że też nie wie z czym jest problem. W tym momencie zrobiło się groteskowo.
Po chwili dodał, że jakaś organizacja (funkcjonariusz mówił, że nie wie jaka) oznaczyła mnie i oni muszą mnie teraz zatrzymać. Powiedział też, że wysłał maila, żeby się dowiedzieć co dalej z tym zrobić. Bo on nie wie w czym jest problem, ani nawet kto ma ze mną problem.
Po kolejnej godzinie zostałem poproszony o odpowiedzi na kilka pytań od tej tajemniczej organizacji. Pytali po co tu przyleciałem, gdzie nocuję, co będę robił. Funkcjonariuszka dopytała, czy zamierzam uczestniczyć w jakichś wydarzeniach i na nich przemawiać.
Wygladała na niedowierzającą, gdy odpowiedziałem, że nie. Przyleciałem po prostu prywatnie z rodziną na weekend.
Nie byłem zaskoczony, że chodzi im o moje poglądy. Już kilka lat temu problemy z wjazdem mieli przecież Rafał Ziemkiewicz i Janusz Korwin-Mikke.
W połowie trzeciej godziny pilnujący mnie strażnicy zaczęli mnie dopytywać, kim ja jestem i skąd przyleciałem, skoro mnie tu tyle trzymają. Nie mogli uwierzyć, że jestem tylko politykiem z Polski. Nietypowe było nie tylko to, że siedziałem tam tak długo, ale też to, że byłem jedynym zatrzymanym w tym czasie Europejczykiem.
Po ponad trzech godzinach czekania oddali mi paszport i powiedzieli, że mogę iść. Bez żadnych wyjaśnień, kto i dlaczego nie chciał, żebym mógł wjechać do Wielkiej Brytanii. Zmarnowali mi dzień z rodziną w Londynie i nie dowiedziałem się nawet o co chodzi.
Wielka Brytania jest państwem totalitarnym. Prawdopodobnie, gdybym miał w planach jakieś publiczne spotkanie, nie wpuściliby mnie. Ktoś uznał, że prewencyjnie należy odmówić mi wjazdu do kraju, bo możliwe, że powiem coś, czego nie powinno się tu mówić.
Mają tu prewencyjną cenzurę polityczną. Ale tylko niektóre poglądy są cenzurowane.
Gdybym bym fundamentalistą islamskim, publicznie domagającym się zrzucania gejów z wieży, wypalania kwasem twarzy niegrzecznych kobiet oraz zniszczenia Izraela, nie miałbym problemu. Gdybym był rabinem pochwalającym ludobójstwo w Gazie, też nikt by mnie nie zatrzymał.
Zostałem zatrzymany w sumie nie wiem co. Za domaganie się niskich i prostych podatków? Za zwalczanie Zielonego ładu? Za sprzeciw wobec masowej imigracji? Za krytykę ludobójstwa w Gazie?
Każdy kraj powinien mieć oczywiście swobodę w decydowaniu kogo u siebie chce gościć. Ja nie chcę w Polsce imigrantów z krajów dzikich, nie chcę morderców i gwałcicieli. Brytyjczycy nie chcą ludzi o moich poglądach.
Gdybym po prostu przypłynął tu na pontonie razem z jakimiś Afrykańczykami, nie miałbym problemu z dostaniem się do Wielkiej Brytanii. Nielegalni imigranci, przestępcy i w zasadzie każdy kto chce, jest tu mile widziany. To jest dla nich w porządku. Nie w porządku jest polityk z Polski, który chciał spędzić weekend z rodziną w Londynie. Bo jeszcze przypadkiem by coś komuś powiedział. Na takie niegodziwości, nie ma miejsca w Wielkiej Brytanii.
Widzę, że muszę tu pewne sprawy wyjaśnić mądrusiom, którzy uważają, że normalne jest branie kredytu na nieznanych warunkach, czyli o nieznanym koszcie i że tak właśnie wyglądają np. kredyty hipoteczne.
1. Kto bierze kredyt, bierze go na własny koszt i sam podejmuje ryzyko. SAFE to kredyt brany na koszt i ryzyko wszystkich polskich podatników. Zatem jego parametry powinny być prześwietlone tysiąc razy dokładniej niż jakiegokolwiek kredytu prywatnego.
2. Kredyt o zmiennym oprocentowaniu nie jest kredytem pełnej niewiadomej, choć jest rozwiązaniem mocno ryzykownym. O ile w przypadku indywidualnego kredytobiorcy można uznać, że jest niemądry lub akceptuje ryzyko i to jego sprawa, to nie sposób tak uznać w przypadku państwa. Natomiast taki kredyt ma także jasne reguły i odnosi się, gdy idzie o poziom oprocentowania, do konkretnego systemu, czyli WIBOR plus marża banku. Poza tym przypominam, że kredyt o zmiennym oprocentowaniu nie jest jedyną formą kredytu hipotecznego. Można także wybrać kredyt o stałym oprocentowaniu, uznawany za znacznie bezpieczniejszy.
3. Obligacje - bo ten argument też się pojawiał - mają określone oprocentowanie, a przede wszystkim jego poziom i w ogóle ich emisja zależą od nas. SAFE natomiast, pomijając rozmiar tego zobowiązania, nie zależy od nas, bo nie my bezpośrednio bierzemy kredyt, tylko Komisja Europejska. Nie mamy już żadnej kontroli nad tym, co się z tym zobowiązaniem dzieje.
4. Największym ryzykiem w przypadku SAFE jest ryzyko polityczne, co tłumaczyłem jeszcze w lutym w swoim materiale o tym mechanizmie (link poniżej). Wchodząc do SAFE, akceptujemy, że możemy zostać zaszantażowani przez upolitycznioną KE poprzez nacisk w sprawie dla nas gardłowej, czyli pieniędzy na obronność. I nie jest to jedyna wada systemu.
Zakładam, że wobec niekorzystnych reguł SAFE (szybkość wydawania pieniędzy, ograniczenia co do siedziby producenta, konieczność znalezienia europejskiego kooperanta) z czasem zaczną wychodzić absurdy, przy których paniczne zakupy z czasów PiS po lutym 2022 r. to będzie pikuś.
5. To już trzeci wspólny unijny kredyt, a każdy z nich to sposób przymusowego wiązania nas z UE: Next Generation EU, czyli KPO (za PiS); 90 mld darowizny dla Ukrainy (za KO z poparciem PiS) i teraz SAFE.
https://t.co/hCb6RI2qxL
Ministerstwo Zdrowia odmówiło pokazania analiz dotyczących HPV. Sprawa trafiła do sądu.
Zapytaliśmy Ministra Zdrowia o podstawowe rzeczy: czy i kiedy analizował sytuację epidemiologiczną dotyczącą HPV, jakie dokumenty sporządzono, kto je przygotował, co z tych analiz wynika oraz jakie dane miałyby uzasadniać objęcie szczepienia przeciw HPV reżimem szczepień obowiązkowych.
Ustawa wprost przewiduje, że przy określaniu obowiązkowych szczepień Minister Zdrowia ma obowiązek uwzględniać dane epidemiologiczne, aktualną wiedzę medyczną oraz zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia.
Skoro więc dane epidemiologiczne mają być podstawą działania Ministra, to obywatel ma prawo zapytać: jakie to dane, kto je analizował i co z nich wynika? Co na to MZ? To nie informacja publiczna. To dokumenty wewnętrzne. Nie ma podstaw do udostępnienia.
Problem polega na tym, że dokumenty, które mają uzasadniać regulacje dotyczące obowiązku nie mogą znikać za zasłoną „wewnętrzności”, stanowić tajemnicy.
Zaskarżyliśmy sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Domagamy się zobowiązania Ministra Zdrowia do udostępnienia dokumentów, stwierdzenia bezczynności z rażącym naruszeniem prawa oraz ukarania organu grzywną.
Czekamy na rozstrzygnięcie.
To się nie dzieje naprawdę… PSL kolejny raz daje dowód, że nie chce zrozumieć podstawowych faktów, wyjaśnijmy je więc naprawdę powoli…:
1. Ani PSL ani polski rząd nie wie co chce skarżyć. Skargę z art. 263 TfUE można wnieść tylko na akt prawny. Wbrew obietnicom, zapowiedziom, pokrzykiwaniom, konferencjom prasowym – nie było czasu na złożenie skargi polskiego rządu na decyzję Rady o tymczasowym stosowaniu umowy!
2. Parlament Europejski (nie - PSL, nie - polski rząd) złożył wniosek do TSUE o opinię ws. zgodności umowy #MERCOSUR z traktatami (art. 218 ust. 11). Działanie PE tylko częściowo odpowiada na problem, bo nie zatrzymuje działania umowy a tylko powoduje pewną niepewność co do jej przyszłego legalnego działania.
3. Natomiast sama umowa już działa!! Tymczasowo weszła w życie 1 maja 2026, pomimo tego, że dla ratyfikacji części handlowej potrzebna była zgoda Parlamentu Europejskiego.
Naprawdę, było wiele tygodni na przygotowanie i złożenie porządnej skargi do TSUE. Komisja przekroczyła swój mandat i istniały uzasadnione przesłanki do zatrzymania umowy. Jednak rząd Donalda Tuska tak się bał Komisji Europejskiej, że składa skargę, kiedy jest już po wszystkim. To nie są żadne skuteczne działania! To jest Wasza porażka, a jej skutkiem będzie nieuczciwa konkurencja dla polskich rolników, utrata rentowności gospodarstw, a w konsekwencji utrata bezpieczeństwa żywnościowego.
Uwaga! KŁAMSTWO i MANIPULACJA.
I to z poziomu urzedującego ministra!
"1. Kto będzie objęty opłatą reprograficzną? Korporacje.
2. Kto nie będzie? Obywatele. Odbiorcy kultury." - pisze minister @MartaCienkowska.
Tyle tylko, że pani Marta nie podpisała nowelizacji roporządzenia o opłatach od korporacji, ale "Nowelizację rozporzadzenia o czystych nośnikach" i "Znowelizowany załącznik do rozporządzenia o czystych nośnikach".
I w tym załączniku nie ma nic o korporacjach! Mamy za to info, że od ceny netto każdego takiego nośnika będzie pobrany podatek (zwany dla niepoznaki opłatą) średnio w wysokości od 1 do 2%!
Dokładnie rubryka z procentami ma nazwę "Wysokość opłaty w % liczona od ceny netto sprzedaży urządzenia lub nośnika".
Czyli to będzie podatek, który zapłaci każdy kupujący!
A czym są owe "czyste nośniki"? Czyli za co zapłacicie? Oto lista:
1. Telefon komórkowy (od 32 GB)
2. Tablet (od 32 GB)
3. Komputer stacjonarny
4. Telewizor
5. Dekoder telewizyjny
6. Cyfrowy odtwarzacz audio
7. Cyfrowy odtwarzacz audio-video
8. Przenośne urządzenie do nagrywania dźwięku lub obrazu
9. Dysk twardy
10. Karta pamięci zewnętrznej
11. Płyta CD
12. Płyta DVD, Blu-ray
13. Kopiarka.
14. Skaner
15. Drukarka
16. Papier formatu A3 i A4
17. Urządzenie wielofunkcyjne zawierające skaner lub kopiarkę
18. Kopiarka, drukarka lub urządzenie wielofunkcyjne
19. Magnetofon, magnetowid
W przyszłym roku nie wejdziemy na strony www bez potwierdzenia tożsamości❗
Komisja Europejska robi speedruna z regulacji dot. wchodzenia na strony internetowe z potwierdzeniem tożsamości. W szybkim głosowaniu zadecydowano że ma to obowiązywać maksymalnie do grudnia 2026.
Komisja Europejska przyjęła właśnie rekomendację w sprawie weryfikacji wieku w internecie. Państwa członkowskie mają do 31 grudnia 2026 roku wdrożyć systemy potwierdzania wieku - powiązane z europejskim cyfrowym portfelem tożsamości, który każdy kraj UE musi wdrożyć do końca tego samego roku.
Eurokraci chcą, abyśmy zostawiali w sieci coraz więcej śladów, które ułatwią urzędnikom, służbom, ale także przestępcom tworzenia naszych profili. Coraz łatwiej będzie pozyskać informacje na temat tego, w jaki sposób i kiedy korzystamy z usług internetowych. To inwigilacja!
Dziś weryfikacja wieku to rekomendacja - niewiążąca, dobrowolna, "tylko dla pornografii i hazardu". Australia zaczęła dokładnie tak samo w grudniu 2025. Cztery miesiące później rozszerzyła system na aplikacje szkolne, gry i monitory niemowlęce. Teraz otwiera infrastrukturę dla prywatnych firm.
Za grosz nie ufam zapewnieniom Brukseli o prywatności i sprzeciwiam się budowaniu infrastruktury cyfrowej tożsamości i śledzenia. Prawo do anonimowości w sieci to element wolności - i nie oddamy go za obietnicę, że "dane będą bezpieczne".
🚨 Bardzo ważna sprawa, proszę o podawanie dalej❗ W Parlamencie Europejskim cała koalicja Tuska głosowała za przepisami dążącymi do odebrania Polsce prawa weta w UE❗
👉 To jest jawna zdrada polskich interesów i droga do całkowitej likwidacji naszej suwerenności!
Zapisy dotyczące likwidacji prawa weta w obszarach o strategicznym znaczeniu zostały sprytnie przemycone jako poprawka do projektu ws. budżetu UE. I to wszystko dzieje się zaraz po tym jak von der Leyen wzywała państwa członkowskie do poparcia usunięcia zasady jednomyślności w UE w sprawach bezpieczeństwa i polityki zagranicznej, czyli właśnie do zniesienia prawa weta. Cała zgraja europosłów Tuska, Kosiniaka i Czarzastego jak zwykle na zawołanie klęknęła przed Brukselą!
To niezwykle ważne głosowanie dla Polaków, które trzeba nagłaśniać, bo koalicja Tuska siedzi cichutko w tej sprawie - jakoś się tym nie chwalą, więc zróbmy to za nich! Oto lista europarlamentarnych zdrajców Polski, którzy zagłosowali przeciwko naszemu państwu:
❌ KO: Magdalena Adamowicz, Bartosz Arłukowicz, Krzysztof Brejza, Borys Budka, Andrzej Buła, Kamila Gasiuk-Pihowicz, Hanna Gronkiewicz-Waltz, Adam Halicki, Łukasz Kohut, Dariusz Joński, Ewa Kopacz, Janusz Lewandowski, Elżbieta Łukaciejewska, Jagna Marczułajtis-Walczak, Jacek Protas, Bartłomiej Sienkiewicz, Łukasz Szczerba, Michał Wawrykiewicz, Marta Wcisło, Bogdan Zdrojewski,
❌ Lewica: Robert Biedroń, Krzysztof Śmiszek, Joanna Scheuring-Wielgus
❌ PSL: Krzysztof Hetman, Adam Jarubas
❌ Michał Kobosko (do niedawna Polska2050)
Cel unijnych pseudoelit jest jasny – stworzenie scentralizowanego, zbiurokratyzowanego superpaństwa, gdzie decyzje zapadają ponad głowami narodów. Jak widać politycy z koalicji Tuska są gotowi sprzedać Polskę, ale ja będę bronić zasady jednomyślności do końca – to ostatni bezpiecznik naszej niezależności i gwarancja, że Polska nie zostanie zmuszona do decyzji sprzecznych z jej interesem narodowym.
Dlatego apelują do Was o wsparcie i rozpowszechnianie tego! Nie możemy pozwolić, by przyszłość naszego państwa została zapisana w gabinetach unijnych urzędników. Polska nie może być niemiecko-brukselską kolonią – ma być wolnym, dumnym i suwerennym państwem! 🇵🇱
Wiceprezes @annabrylka: Komisja Europejska sama pozbawiła się kontroli kontyngentów na wołowinę z krajów Mercosur, a umowa wchodzi tymczasowo [de facto już nie do zatrzymania] 1 maja 2026.
1. 20 kwietnia Komisja przyjęła rozporządzenie wykonawcze pozwalające krajom #Mercosur na rozdzielenie kontyngentów między eksporterów według własnych zasad: https://t.co/rP6xulRmFD
- Po pierwsze: nowe przepisy pozwalają krajom Mercosur samodzielnie decydować, jak podzielą między siebie przyznany przez UE limit eksportu wołowiny. Unia nie rozdziela tego między konkretne kraje - robią to oni sami.
- Po drugie: to właśnie te państwa będą decydować, które firmy u nich dostaną możliwość eksportu w ramach tych limitów. Czyli w praktyce: system kontroli leży po stronie krajów eksportujących, nie UE.
- Po trzecie: żeby mięso weszło na rynek UE na preferencyjnych warunkach, musi mieć tzw. świadectwo pochodzenia. Problem w tym, że to świadectwo również wystawiają same sobie państwa Mercosur, a nie instytucje unijne. UE opiera się więc na deklaracjach strony eksportującej.
- Mechanizm zarządzania kwotami, który dotychczas pozostawał martwym punktem w debacie ratyfikacyjnej, może stać się przedmiotem sporu, bo to samodzielna decyzja KE.
2. Już dziś istnieje tzw. kontyngent „Hilton” - limit importu wysokiej jakości wołowiny, który wynosi ponad 66 tysięcy ton rocznie. Do tej pory był on objęty cłem na poziomie 20%. W ramach umowy UE–Mercosur ten sam import ma stać się bezcłowy.
3. Polski rząd miał wiele tygodni żeby złożyć skargę do TSUE na Decyzję Rady z 9 stycznia o tymczasowym stosowaniu umowy UE-Mercosur. Dzisiaj przedstawiciele rządu nie wiedzą co skarżą, a nawet uważają, że umowa jest korzystna.
4. Parlament Europejski skierował sprawę umowa do Trybunału Sprawiedliwości UE w celu oceny legalności umowy – która jednak będzie stosowana tymczasowo od 1 maja. Proces ratyfikacji w Parlamencie Europejskim nastąpi później – i nie jest to przesądzony wynik.
NIE dla importu żywności z Mercosur❗️
Chełm i Przemyśl Ukraińskimi ziemiami? Mastercard partnerem festiwalu, na którym promowano ukraiński imperializm.
W dniach 25-26 kwietnia w Kijowie odbył się festiwal książki „Książkowy Kraj". Wśród partnerów komercyjnych imprezy znalazł się Mastercard - za pośrednictwem współpracy z państwowym Oszczadbankiem. Wśród wystawców znalazło się banderowskie wydawnictwo RAINSHOUSE, środowisko powiązane z weteranami ukraińskich sił zbrojnych, prezentujące https://t.co/JxuimcGRPH. książkę pod tytułem „Ukraiński imperializm".
Na okładce tej książki widnieje mapa, na której Chełm i Przemyśl - polskie miasta - umieszczono w granicach Ukrainy. Opis wydawniczy głosi, że "ukraiński imperializm jest sposobem na zaprowadzenie porządku" i "cywilizacyjnym drogowskazem".
W lutym tego roku to samo wydawnictwo sprzedawało flagi z identyczną mapą, opisując ją jako wyraz "naturalnych granic" i "przestrzeni życiowej" narodu ukraińskiego. Terminologia rodem z ideologii, która doprowadziła do ludobójstwa na Wołyniu.
Źle się patrzy na sytuację, w której zachodnie koncerny promują tego typu wydarzenia. Już to przeżywaliśmy w latach 30-tych ubiegłego wieku. Irytuje również brak reakcji polskiego MSZ na takie ekscesy. Kiedy polska dyplomacja zacznie bronić polskich interesów i polskiej godności?
Won z tym tałatajstwem!
Podajcie dalej, bo to wstyd i hańba❗ Europosłowie Lewicy i KO zagłosowali PRZECIWKO moim poprawkom uchylającym ETS2 i dyrektywę o przymusowych remontach klimatycznych budynków❗
Ci ludzie właśnie udowodnili, że chcą dla Was ogromnych podwyżek opłat za ogrzewanie oraz kosztownych obowiązkowych remontów mieszkań i domów, by dostosować je do chorych, zeroemisyjnych wymogów! Przecież to będzie katastrofa finansowa dla milionów Polaków.
I oni chcą Wam wmówić, że działają na korzyść zwykłych obywateli?! To są jakieś kpiny. Maski opadły. Dokładnie zapamiętajcie te nazwiska - to oni odrzucili moje poprawki znoszące ETS2 i dyrektywę budynkową EPBD! 👇
❌ @RobertBiedron (przeciwko uchyleniu ETS2 i dyrektywy budynkowej)
❌ @K_Smiszek (przeciwko uchyleniu ETS2 i dyrektywy budynkowej)
❌ @JoankaSW (przeciwko uchyleniu ETS2 i dyrektywy budynkowej)
❌ @bbudka (przeciwko uchyleniu ETS2)
❌ Bartłomiej Sienkiewicz (przeciwko uchyleniu dyrektywy budynkowej)
❌ @Adamowicz_Magda (przeciwko uchyleniu dyrektywy budynkowej)
Mieszkania drożeją, rachunki szaleją, wiele polskich rodzin ledwo wiąże koniec z końcem, a wianuszek polityków koalicji Tuska ma to gdzieś, bo ich stać i głosują przeciwko obywatelom. Mam wielką nadzieję, że już niedługo ludzie wywiozą ich na wyborczych taczkach, a ja zrobię co w mojej mocy, by cała ta patowładza upadła!
Chcieliście podatek katastralny od trzeciego mieszkania?
To będziecie mieć od pierwszego!
Lewica chce podatku od wartości mieszkania. Ma dotyczyć każdego!
Posłowie Lewicy złożyli 20 marca 2026 roku projekt ustawy, która od 2027 roku zmienia podstawę podatku od nieruchomości mieszkalnych. Dziś płacisz od metrażu - grosze. Od 2027 roku płacisz od wartości mieszkania.
Mechanizm jest prosty i dlatego niebezpieczny. W pierwszym roku stawka wynosi 0,02 procent wartości - dla jednego lub dwóch mieszkań. Brzmi niewinnie. Ale projekt wprost przewiduje, że stawka dla trzeciego i kolejnych mieszkań wynosi już 0,5 procent - i rośnie o 0,1 punktu procentowego każdego roku, aż do 1,5 procent. Raz wprowadzony mechanizm procentowy można podnosić w nieskończoność, bez żadnej naturalnej granicy. Dziś 0,02. Jutro - ile zechce kolejny rząd.
Ale jest jeszcze ważniejsze pytanie: kto będzie wyceniał twoje mieszkanie?
Autorzy projektu sami przyznają, że katastru - czyli urzędowego rejestru wartości nieruchomości - w Polsce nie ma. Zamiast niego proponują dwa wskaźniki: dane z Portalu Danych o Obrocie Mieszkaniami (który zacznie działać dopiero od czerwca 2027 roku) albo wskaźnik przeliczeniowy kosztu odtworzenia określany przez wojewodę (czyli rząd!).
Urzędnik wyznaczony przez rząd będzie decydował, ile warte jest twoje mieszkanie. Od tej wyceny zależy twój podatek. Nie masz wpływu na wycenę.
A to dopiero początek. Projekt wprost mówi, że docelowo podstawą ma być "wartość katastralna według cen rynkowych". Czyli pełny podatek katastralny - wprowadzony tylnym wejściem, małymi krokami, zaczynając od stawki, która nie boli.
Lewica nazywa to "ograniczeniem spekulacji mieszkaniowej". Prawdziwa nazwa jest inna: zamach na prawo własności przeprowadzony w rękawiczkach. Najpierw niski próg. Potem wyższa stawka. Potem wartość katastralna. Potem - co następne?
Konfederacja sprzeciwia się podatkowi katastralnemu w jakiejkolwiek formie. Twoje mieszkanie to twoja własność - nie źródło dochodów dla państwa.
Polskę zaleją imigranci z Bangladeszu?
Bruksela podpisała porozumienie z Bangladeszem. W pakiecie: masowa imigracja do Europy.
Tymczasem najważniejsze porozumienie, jakiego potrzebujemy z Bangladeszem, to upewnienie się, że żaden Banglijczyk nie zamieszka w Europie.
19 kwietnia 2026 roku Komisja Europejska i Bangladesz parafowały Umowę o Partnerstwie i Współpracy. 82 artykuły obejmują handel, inwestycje, klimat - i migrację. Jednocześnie działa już osobny program "Talent Partnership z Bangladeszem" finansowany przez UE, który wprost zakłada "mobilność pracowników" z Bangladeszu do państw członkowskich UE. Sektory docelowe: opieka zdrowotna, rolnictwo, budownictwo, transport, logistyka, tekstylia.
Bangladesz to muzułmański kraj 173 milionów ludzi z PKB per capita kilkukrotnie niższym niż w Polsce. Pracownik z Bangladeszu zaakceptuje stawkę, przy której żaden Polak nie utrzyma rodziny. To ekonomia wyzysku. I właśnie na tym polega ten mechanizm.
Skutki są przewidywalne i znane z doświadczeń Europy Zachodniej. Presja na obniżkę płac w sektorach objętych programem. Wypieranie lokalnych pracowników przez tańszą siłę roboczą. Ryzyko nadużyć - pracownicy sprowadzeni legalnie, którzy po wygaśnięciu wizy zostają nielegalnie i pracują na czarno, pogłębiając szarą strefę.
Do tego przestępczość, radykalizm islamski i wszystko co w pakiecie z migracją z krajów muzułmańskich przyjęła Francja, Szwecja czy Belgia.
Komisja Europejska nazywa to "uzupełnianiem braków kadrowych". W praktyce oznacza to, że zamiast inwestować automatyzację i odchudzić biurokrację (choćby tę unijną), to korporacje dostaną tańszą alternatywę importowaną z Azji Południowej.
Polska polityka migracyjna powinna służyć polskim pracownikom - nie interesom korporacji szukających najniższej możliwej stawki godzinowej.
Katastrofa w Czarnobylu była jedną z przyczyn wstrzymania budowy elektrowni jądrowej w Żarnowcu. Kontynuacja prac wywoływała silny sprzeciw społeczny i protesty.
Przy takich inwestycjach trzeba pamiętać, że nastroje społeczne są zmienne. Po katastrofie w Fukushimie odsetek Polaków przeciwnych el. jądrowej w Polsce wzrósł o 14 p.p. do 53%.
Ciągnące się latami kwestie organizacyjne i administracyjne w sprawie takiej inwestycji zwiększają ryzyko, że wystąpienie gdzieś na świecie katastrofy o randze Czarnobyla czy Fukushimy znów doprowadzi do zmiany nastrojów społecznych i porzucenia planów.
Dziś, gdy na Bliskim Wschodzie celem ataków staje się infrastruktura energetyczna, również może dojść do katastrofy i zmiany nastrojów społecznych wobec budowy elektrowni jądrowej w Polsce.
Niezależnie od rozwoju sytuacji, Polska powinna skupić się przede wszystkim na modernizacji i rozbudowie stabilnej energetyki węglowej i zacząć uruchamiać ogromny potencjał energii petrotermalnej.
Tymczasowe wejście w życie umowy o wolnym handlu Unia Europejska-Mercosur to skandal i rażące przekroczenie uprawnień przez Komisję Europejską. Próba przepchnięcia porozumienia „tylnymi drzwiami” bez zgody Parlamentu Europejskiego i orzeczenia TSUE pokazuje mafijny styl uprawiania polityki przez Ursulę von der Leyen. Głos rolników, konsumentów - a także Parlamentu Europejskiego, który bierze udział w stanowieniu prawa, został całkowicie zlekceważony. Tryb przyjęcia umowy od początku do końca jest bezprawny. Niemieckie interesy wygrały z unijną ,,praworządnością".
To chyba żart! Minister @StefanKrajewski dopiero 6 marca wysłał do ministra finansów @Domanski_Andrz pismo "o rozważenie możliwości zainicjowania procedury dotyczącej opracowania złożenia skargi na decyzję Rady UE z dnia 9 stycznia 2026 r. w sprawie podpisania i tymczasowego stosowania umowy z krajami #Mercosur".
Dodatkowo jak czytamy, @Obywatelska_KO nie chce się narażać Komisji Europejskiej, a do tego prowadziłoby złożenie skargi do TSUE. Polski rząd ignoruje tym samym uchwałę Sejmu w tej sprawie i nie realizuje obietnicy złożonej polskim rolnikom przez @KosiniakKamysz.
Premier @donaldtusk nigdy nie chciał skutecznie zablokować umowy z krajami #Mercosur, a Komisja podejmując decyzję o tymczasowym stosowaniu jest zupełnie bezkarna.