Mój syn kilka lat temu jeździł pracować do Holandii. Korzystał z usług wyspecjalizowanych firm pośredniczących.
Pracował przy produkcji sałat, w halach o temperaturze 10 stopni. Robił robotę, której Holendrzy nie chcieli robić.
Dziś podobnie jest w Polsce z Ukrainkami i Ukraińcami - robią robotę, której Polacy robić nie chcą, zasilając polski budżet i ZUS.
I Stanowski robi program o firmie, która pomaga Ukraińcom w poruszaniu się w polskim prawie. Legalnie i zgodnie z przepisami.
Stanowski wchodzi w buty Konfederacji, Brauna i Nawrockiego, robiąc wodę z mózgów ich wyznawcom.
Twierdzi, że jest dziennikarzem. Twierdzi, że niezależnym.
Kanał zero.
Pracujący Ukraińcy to realny zastrzyk dla Polskiej gospodarki i to jest fakt.
- w samym 2024 roku wygenerowali 2,7% polskiego PKB, czyli prawie 99 MILIARDÓW ZŁ
- Ukraińcy wygenerowali dla Polski dodatkowe 328,6 MILIARDA ZŁ PKB w latach 2022–2025
- płacą w Polsce podatki i składki, na każdą wydaną złotówkę na pomoc Ukraińcom przypada 5,4 zł wpływu do budżetu
Ukraińcy nie zabierają w Polsce pracy, wręcz przeciwnie. Wypełniają luki na rynku, pomagają rosnąć firmom a Polakom awansować na wyższe stanowiska.
Mam nadzieję, że znajdzie się specjalne miejsce w piekle dla PiSu, Konfederacji, Brauna i Nawrockiego za szczucie na tych ludzi i najlepszych migrantów, jakich Polska mogła sobie wymarzyć. 🇵🇱🤝🇺🇦
Ciągle czytam, że Niemcy rządzą Unią Europejską i szczerze - przeraża mnie jak Polacy mało wiedza o tym jak działa UE, pomimo tego, że jesteśmy w tej organizacji od 22 lat...
Więc łopatologicznie.
W UE są 3 główne instytucje:
➡️ Komisja Europejska (kontroluje i proponuje nowe prawa)
➡️ Parlament Europejski (reprezentuje obywateli)
➡️ Rada UE (reprezentuje kraje)
Żeby prawo zaczęło obowiązywać w UE, musi przejść przez nie wszystkie.
I teraz tak:
➡️W Komisji Europejskiej każdy kraj ma 1 głos. Oznacza to, że zarówno Niemcy, Polska czy Estonia, mają dokładnie taką samą siłę głosu i Niemcy nie mogą nikogo same przegłosować.
Niemcy w KE mają więc 3.7% głosów - dokładnie tyle samo co wszyscy.
➡️W Parlamencie Europejskim liczba europosłów przysługuje na podstawie liczby ludności każdego kraju. Niemcy mają z tego powodu najwięcej parlamentarzystów, ale system jest regresywny, to znaczy, że im kraj jest większy, tym mniej mandatów przypada na obywatela.
Niemcy, pomimo tego, że mają 2.28x więcej ludzi od nas mają tylko 1.81x więcej europarlamentarzystów więcej. Oznacza to, że np. Polska, Czechy i Rumunia mogą przegłosować Niemcy pomimo tego, że mamy łącznie niemal 20mln obywateli mniej od nich.
Niemcy w PE mają więc 13.3% głosów - prawie 1/3 mniej niż wynikałoby to z ich wielkości.
➡️W Radzie UE rozkład głosów jest inny, bo tam siła głosu wyliczana jest proporcjonalnie do ludności. Oznacza to, że Niemcy po raz pierwszy mają liczbę głosów odpowiadająca ich rozmiarowi - 19%.
Tylko w Radzie obowiązuje tzw. zasada podwójnej większości:
Po pierwsze - nie wystarczy 50% głosów, tylko potrzeba 65%.
Po drugie - za musi być 15 z 27 krajów.
Niemcy w Radzie UE maj więc 14.8% głosów* a do tego potrzebują znaleźć 14 innych krajów, które ich poprą.
*proporcjonalnie do 65%, które muszą uzyskać
Jak więc widzicie - w UE na każdym kroku są wprowadzone mechanizmy mające niwelować przewagę dużych krajów nad małymi i wymuszać kooperację.
Niemcy nie mogą nic samodzielnie przegłosować, nie mogą nawet dogadać się z jakąś małą grupką krajów starej UE żeby nam coś narzucić.
Mam już dość tej propagandy - matematyka nie kłamie.
P.S. Ciekawostką jest, że mniejszą liczbę głosów w PE od Polski ma "stara gwardia UE" taka jak Belgia, Dania, Austria czy Luksemburg, a jakoś nie słyszę by ktoś tam biadolił, że Polska kontroluje Unię...
„Należy głosować na Nawrockiego, żeby nie było monowładzy, bo prezydent powinien być z przeciwnej partii co premier”. Rozumiem, że ci co najgłośniej forsowali ten przekaz, będą teraz głosować na Koalicję Obywatelską, by niedopuścić, by Czarnek został premierem. Tak?
Ustawa prezydencka nie przewiduje norm dla klatek, w jakich trzymane byłyby psy, więc można by wsadzić sporej wielkości psa do małej klatki i zgodnie z prawem byłoby to ok. Z kolei NIE, w zawetowanej ustawie NIE MA obowiązku stawiania wielkich kojców dla ratlerków, nie ma też obowiązku montowania w nich klimatyzacji ani paneli fotowoltaicznych - uwaga, zaznaczam, że ironia. Nie ma obowiązku budowania wielkich wybiegów - to bajki z mchu i paproci. W POLSCE NIE MA NAWET OBOWIĄZKU POSIADANIA PSA. Chodziło o prostą rzecz: o zakaz tortur, polegających na trzymaniu żywej istoty na łańcuchu, często przez całe życie. "Argumenty" o tym, że w miastach trzymane są psy w małych mieszkaniach, nie mają racji bytu, bo dla psa "kojcem" jest wówczas całe mieszkanie, poza tym kilka razy dziennie zwierzęta chodzą na spacery. Próba infantylizacji całej sprawy ("pieski", "kotki", "są ważniejsze sprawy") jest żenująca - poziom świadomości społecznej przesunął się w ostatnich latach mocno. Politycy, którzy tego nie dostrzegają, są zwyczajnie ślepi na zmiany społeczne, które postępują i które są nieodwracalne.
PKO BP oszacował skutki wprowadzenia podatku od 3 mieszkania. Wnioski:
1. Objąłby zaledwie ok. 77 tys. osób.
2. Ale ponad 320 tys. lokali.
3. Wpływy do budżetu przekroczyłyby 1,7 mld PLN (przy stawce 1%).
Szacunki nie obejmują funduszy i firm (te płaciłyby od pierwszego).
Kochani, czytam tu zdziwienie, że „Komisja Europejska pozwala nam wydawać własne pieniądze” na atom.
Chodzi oczywiście o zgodę KE na pomoc publiczną dla pierwszej polskiej elektrowni jądrowej.
Cóż, to może być zaskakujące, ale akurat dla Polski nadzór KE nad pomocą publiczną to dobry mechanizm obronny.
Dlaczego? Ano dlatego, że gdyby takiego nadzoru nie było, to nasze spółki obrywałyby od konkurencji z Niemiec czy Francji, która mogłaby być dotowana znacznie, znacznie hojniej.
A tak, unijne ramy tego procesu jako tako wyrównują szanse w tym zakresie.
Więc serio, nie ma się tu co dziwić.
Podstawą do wyjścia z Unii Europejskiej dla 45-letniego Macieja z Pierdziszewa Dolnego zarabiającego 4000 zł na rękę jest fakt, że miliarder z USA dostał 120 mln euro kary za brak przejezystosci w swoim interesie i trzeba go bronić.