Jak wojewoda zachodniopomorski Zbigniew Bogucki „zbudował” szpital covidowy w Szczecinie.
W grudniu 2020 roku mieszkańcy Pomorza Zachodniego dowiedzieli się, że w Netto Arenie, hali sportowej przeznaczonej do koszykówki i koncertów, powstaje nowoczesny szpital tymczasowy na 150 łóżek, z respiratorem co kilka łóżek i pełnym wyposażeniem covidowym. Początkowo mówiono o kilkunastu milionach, później wyszło na jaw, że było to blisko 30 milionów złotych z publicznych pieniędzy.
Szpital miał ratować życie w szczycie pandemii. Brzmiało to dumnie. Tylko że przez cały okres swojego „istnienia” nie przyjął ani jednego pacjenta z COVID-19.
Najwyższa Izba Kontroli w raporcie z 2023 roku nie zostawiła na tej inwestycji suchej nitki. Województwo zachodniopomorskie równolegle budowało i faktycznie uruchomiło, drugi szpital tymczasowy, w budynku „M” SPSK-2 PUM na Pomorzanach, i już wtedy liczba dostępnych łóżek covidowych w regionie była wystarczająca, a mimo to nie odstąpiono od umowy na Netto Arenę. Powstał klasyczny szpital-widmo, tzw. szpital pasywny.
NIK oszacował niegospodarne wydatki na 29 162 184,61 zł. Kwota jest tak precyzyjna, bo dokładnie tyle pochłonęło wynajęcie hali, zakup sprzętu, montaż instalacji, ogrzewanie, ochrona, a potem demontaż i wywózka wszystkiego.
W maju i czerwcu 2021 roku obiekt ostatecznie zamknięto. Część sprzętu przekazano innym szpitalom, co zresztą NIK też skrytykował jako chaotyczne i pozbawione wcześniejszego monitoringu. Hala wróciła miastu Szczecin, a podatnicy zostali z dziurą w budżecie rzędu trzydziestu milionów.
Najbardziej szokujące jest to, co stało się później.
NIK w grudniu 2023 roku złożył zawiadomienie do prokuratury o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez byłych wojewodów zachodniopomorskich w tym Zbigniewa Boguckiego. Zawiadomienie dotyczyło właśnie niegospodarności i niecelowego wydatkowania dziesiątek milionów złotych. Mimo upływu ponad dwóch lat od zawiadomienia, w marcu 2026 roku wciąż nie ma informacji o postawieniu komukolwiek zarzutów, choć w podobnych sprawach w innych województwach prokuratura działała zdecydowanie szybciej.
Zbigniew Bogucki tłumaczył później, że hala miała być „zabezpieczeniem na wypadek fali”, że „lepiej mieć i nie potrzebować, niż potrzebować i nie mieć”. Tyle że w tym samym czasie realne łóżka covidowe stały puste w prawdziwym szpitalu klinicznym, a pieniądze mogły pójść na tlen, pielęgniarki, leki czy remonty oddziałów, które naprawdę leczyły ludzi.
Netto Arena stała się symbolem jednego z najbardziej spektakularnych marnotrawstw publicznych pieniędzy w pandemii na Pomorzu Zachodnim. Symbolu, który kosztował 30 milionów złotych, zero uratowanych istnień i pozostawił po sobie głównie gorycz oraz postępowanie prokuratorskie, które do dziś… wisi w powietrzu.
A wojewoda Bogucki? Teraz możemy go oglądać w roli szefa kancelarii prezydenta jako eksperta od ochrony zdrowia, cynicznego, chamskiego buca.
#InstytutPrawdy
Ziobro i Romanowski nadal z azylem na Węgrzech. "Sytuacja jest niezręczna"
Prawie miesiąc po przejęciu władzy na Węgrzech przez nową ekipę Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski nadal mają w tym kraju azyl polityczny. Strona polska nie wie, skąd bierze się ta zwłoka.
https://t.co/Q65TVhOdYJ
@prezydentpl@NawrockiKn Jacek Fogiel
Karol Nawrocki już wie jest źle Przebadano 250 obwodowych komisji wyborczych Nie tysiąc Nie dziesięć tysięcyZaledwie 250 okazało W 34 procentach z nich wyniki były fałszywe Co trzeci przypadek To nie jest margines błęduTo jest system System który promował Nawrockiego
Bogucki był najbardziej nieudolnym wojewodą zachodniopomorskim.
Z funduszy przeznaczonych na walkę z COVID-19 kupował gadżety ze swoim nazwiskiem.
Bo przecież oczywiste jest, że w walce z pandemią pomoże kubek od marszałka, a nie leki 😉
Roztrwonił ogromne pieniądze, zamknął wiele oddziałów szpitalnych w naszym województwie. Także porodówki.
Kanada ogłosiła zakaz importu bydła z Teksasu po tym, jak w tym tygodniu odkryto w cielęcinie pasożyty zjadające ciało. „Prawdopodobnie rozprzestrzeni się to w ciągu lata” – powiedział reporterom w piątek gubernator Teksasu Greg Abbott.
Amerykańscy farmerzy tango down.
U państwa z PiS widzę nieprawdopodobną mobilizację za tą złą i słabą Unią Europejską, założoną przez komunistę Spinellego
Chodzi o to, by nie dopuścić, by Unia przyjęła Ukrainę
Trump has just destroyed the US beef industry. No country in their right mind is going to import US beef.
After Trump cut funding for Screwworm monitoring programs, the dangerous flesh-eating parasite has been found in US cattle for the first time since 1966.
Scott Bessent- sekretarz skarbu 🇺🇸, prywatnie homoseksualista, razem z mężem J. Freemanem wychowują dwójkę dzieci. Więcej moi drodzy, Bessent jest wychowankiem straszliwego George'a Sorosa, a przed laty wspierał organizacje LGBT. O tym, nie przeczytacie w naszych prawych mediach.
Rząd Trumpa po cichu ułatwił rolnikom sprowadzanie pracowników zza granicy. "Zdali sobie sprawę"
Przynajmniej do niedawna 4 na 10 pracowników na farmach w USA przebywało tam nielegalnie. Obławy ICE zagroziły krajowej produkcji żywności, więc pod presją rolników rząd ułatwił przyznawanie wiz.
https://t.co/Xx8PhrRupR
Towarzysz Bogucki z ekipy Batyra ogrzewa się w blasku Mai Chwalińskiej i przykleja do jej sukcesu.
Wasz pisowski minister Bortniczuk trzykrotnie odrzucił jej prośbę o dofinansowanie gdy chorowała.
Jak zwykle szczyty pisowskiej hipokryzji.
Czy wiecie, że pierwszy raz w historii Raport Roczny OLAF-u rozpoczyna polska sprawa?
Nazwano ją „A Symphony of Fraud” i dotyczy przestępczej współpracy MKiDN Glińskiego z Beneficjentem Programu POIiŚ w celu wyłudzenia nienależnej dotacji w wysokości 4,5 miliona euro. Sęk w tym, że dwie polityczki z Polski2050 (Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i Marta Cienkowska) przez ostatnie dwa lata z zaskakującą biernością nadzorowały POIiŚ będący w ich gestii, tak by nikomu związanemu z PiS włos z głowy nie spadł.
Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej (a dokładnie Departament Programów Infrastrukturalnych) jest Instytucją Zarządzającą (IZ) Programem POIiŚ, a MKiDN – Instytucją Pośredniczącą (IP). Pani Cienkowska od roku 2023 jako Podsekretarz Stanu była odpowiedzialna za nadzór nad Departamentem Funduszy i Spraw Europejskich MKiDN, który grał pierwsze skrzypce w tym przestępstwie, bo to jego kierownictwo je wymyśliło i nadzorowało.
Po publikacji, a następnie zatwierdzeniu latem 2024 r. przez Komisję Europejską „Raportu Rocznego OLAF 2023” – którego resort Pani Pełczyńska-Nałęcz nie miał prawa nie znać – nie tylko nie zlecono zewnętrznych audytów śledczych, ale zasłużeni dla PiS „bezpartyjni fachowcy” nadal kierują Departamentem Funduszy i Spraw Europejskich MKiDN, decydując o naszych środkach z Unii – w tym KPO.
Dlatego zdecydowałem się na opublikowanie krótkiego fragmentu nagrań stanowiących część materiału dowodowego w sprawie, o której zawiadomiłem OLAF w roku 2021. Usłyszycie historię, w jaki sposób za 22 miliony próbowano wybudować salę koncertową wartą ponad 54 (to wycena z roku 2016, dziś bliżej 70). Wróble ćwierkały, że zostanie również siedzibą 𝘚𝘪𝘯𝘧𝘰𝘯𝘪𝘪 𝘐𝘶𝘷𝘦𝘯𝘵𝘶𝘴. Należało tylko zmusić mnie do poświadczenia nieprawdy w dokumentach, że sala jest skończona, działa i odebrać unijną dotację na dokończenie prac. A kiedy się nie zgodziłem, zastąpić mnie kimś bardziej… dyspozycyjnym.
Warto wrócić też do dostępnego w sieci artykułu działów śledczych Front story i OKO Press
„30 mln na salę koncertową, która nie działa. Jak Ministerstwo Kultury próbowało ograć UE” (8 lutego 2024 r.), w którym dziennikarzom i opinii publicznej skłamano, jakoby MKiDN nie miało pojęcia o cięciach w projekcie. Publikowane dziś przeze mnie materiały zadają temu kłam. Ba, dowodzą udziału w przestępstwie kilku departamentów MKiDN i instytucji podległych.
Materiał nagranie umieszczone jest w pierwszym komentarzu pod postem - audio zaczyna się w 28 sekundzie filmu i – jak u Hitchcocka, trzęsieniem ziemi – a potem napięcie rośnie. Myślę, że finał najbardziej spodoba się Panu Ministrowi @Domanski_Andrz
OLAF potwierdził – to cytat z Raportu – że „polskie WŁADZE wybrały propozycję, która po ukończeniu doprowadziłaby do powstania niedokończonej sali koncertowej, z której nie mogliby korzystać ani uczniowie, ani obywatele (...) ustalił również kilka nieprawidłowości w przetargach, w tym konflikt interesów i wykorzystanie fałszywych dokumentów. Na podstawie wyników dochodzenia, OLAF zapobiegł nieuzasadnionym wydatkom prawie 4,5 mln euro, co stanowi pełny wkład UE w projekt. Zalecenie sądowe wysłano także do odpowiedniej prokuratury krajowej, w której toczy się postępowanie karne.”
Dwa słowa o zaleceniach sądowych – pierwszy raz OLAF przesłał je do polskiej prokuratury 9 sierpnia 2023 r., drugi raz 16 października 2023 r. (dzień po wyborach) do Biura Współpracy Międzynarodowej Prokuratury Krajowej. Wiecie, gdzie ludzie Ziobry błyskawicznie je umieścili? W aktach drobnej, w kontekście całego śledztwa, sprawy gospodarczej z mojego zawiadomienia z 2019 r. (z którego wyłączono wątek żony prominentnego posła PiS startującej w jednym z ustawianych przetargów) i tam leżakują nietknięte od ponad 2 lat.
Nie byłem stroną (a zawiadamiającym i świadkiem), nie mogłem więc zaskarżyć przewlekłości postępowania, dlatego po publikacji Raportu zamiast pisać tweety, napisałem co innego.
Po pierwsze –
Wniosek o kontrolę doraźną do Najwyższej Izby Kontroli w sprawie przestępczej współpracy na styku trzech instytucji (związek przestępczy to wyższy level zorganizowanej grupy przestępczej – o sprawie wiedziało kilkunastu wysokich urzędników państwowych, a ich stanowiska pozwalały otoczyć kryszą całe „przedsięwzięcie”) i we wrześniu 2024 r. przekazałem NIK całą dokumentację, którą dysponował OLAF plus wątki spoza jego jurysdykcji – m .in. wieloletnie ukrywanie próby gwałtu na 16-latce i lekceważenie przez Glińskiego procedur ochrony małoletnich.
Musicie wiedzieć, że jako p.o. dyrektor (2019-20) Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych im. Fryderyka Chopina w Warszawie zetknąłem się z dość skomplikowaną, wielowątkową sprawą gospodarczo-korupcyjną o silnym podłożu politycznym i towarzyskim (artykuł w OKO Press zahaczał jedynie o wierzchołek góry lodowej).
Po drugie –
Zawiadomienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa przez wysokich urzędników państwowych na czele z byłym wicepremierem. Sama treść zawiadomienia z uzasadnieniem to 132 strony, a słowa-klucze to „wspólnie i w porozumieniu”, „mienie wielkiej wartości”, „przekroczenie uprawnień”, „niedopełnienie obowiązków”, „usiłowanie oszustwa”. O umowach pozornych, ustawianych przetargach i fałszowanych dokumentach nie wspominając. Zawiadomienie wpłynęło 4 czerwca 2025 r. do Prokuratury Okręgowej w Warszawie, jednak po miesiącu – mimo wagi sprawy i zagrożeniu wysoką karą czołowych polityków PiS i urzędników MKiDN (także obecnych) – sprawa trafiła do Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście-Północ i przydzielono do jej prowadzenia zasłużonego w obronie schodów smoleńskich prokuratora #Kozicki.
No właśnie…
#AferaKCEM
#SymphonyOfFraud
Wysłuchajcie, proszę 15-minutowego nagrania umieszczonego w pierwszym komentarzu (przypominam, że audio zaczyna się w 28 sekundzie filmu).
Ja zrobiłem, co mogłem, ale to Wy jesteście głosem Państwa Prawa i społeczeństwa obywatelskiego:
@MicWawrykiewicz@Arlukowicz@krzysztofbrejza@AleksandraLeo@ZbigniewHoldys@madziamf@Skalinskalin@lis_tomasz@Bart_Wielinski@CobraBarrister@ReLucyna@EMichalik@Jan_Pinski@okiemtomkaw@AlicjaDef@NocnaZ@IIAnnaMagdalena@magdazwarmii@Ewa0909Ewa@smutnahistoria@Darth_is_Vader@widzimysiejutro
Prezydent nie ma ani uprawnień konstytucyjnych ani wiedzy, tak urzędniczej jak osobistej, do zajmowania się polityką europejską.
Patriotyzmem byłoby dobre sprawowanie urzędu a nie kolejne próby zagarniania władzy.
Kierownicy placówek wojennych w Teheranie, ZEA i Kijowie nadal czekają na nominacje ambasadorskie.
Komisja Europejska wydała oficjalny komunikat w sprawie kontroli na granicach wewnątrz strefy Schengen. Dziewięć krajów, w tym osiem unijnych oraz jeden stowarzyszony, zostało wezwanych do zniesienia stałych punktów kontrolnych na drogach. W komunikacie mowa o Niemczech, Austrii, Francji, Włoszech, Holandii, Danii, Szwecji, Słowenii oraz Norwegii. Każde z tych państw prowadzi na swoich granicach stałe działania kontrolne, powołując się na wyjątki prawne z Kodeksu Granicznego z Schengen. W wielu przypadkach są to już akcje kilkuletnie.
@GiertychRoman Gdzie były służby kontrwywiadowcze podczas kampanii wyborczej i w czasie wyborów? To pytanie, na które wyborcy będą chcieli uzyskać pełną odpowiedź od osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa.
Skok na spadochronie i powrót tramwajem
W Toruniu wykonałem swój drugi w życiu skok spadochronowy i był on przezabawny. Wsiedliśmy do toruńskiego aeroklubowego An-2 którego nazywano „jajko”, bo miał rejestrację SP-EGG albo SP-EGC, już nie pamiętam (egg to po angielsku jajko). Samolot wystartował z otwartymi drzwiami, przy których siedziałem i gapiłem się na coraz mniejsze domy Torunia. Byliśmy już zapięci do liny desantowej, kiedy na wysokości jakichś 500 m instruktor przywołał mnie ręką do drzwi, bo chciał mi coś pokazać. Nie zrozumiałem jego gestu i wyskoczyłem z samolotu. Spadochron otworzył się szczęśliwie, a ja zawisłem nad samym centrum miasta. No może nie nad samym centrum, ale nad jego północno-zachodnią stroną. Lądowanie na ulicy były dość zabawne. Krzyczę do ludzi chodzących chodnikiem, by uważali, bo spadam na nich, a oni rozglądali się na boki, ale żaden nie spojrzał do góry… Jakoś wylądowałem między przechodniami, czasza opadła na chodnik, ale się rusza. W pewnym momencie wychodzi spod niej kobieta z zakupami i klnie na czym świat stoi. Udało mi się w końcu zwinąć spadochron, ale cóż miałem począć – wsiadłem w tramwaj i przyjechałem w pobliże lotniska. Dalej trzeba było już iść na piechotę.
Niestety nie mam zdjęcia tamtego Antka, dlatego inny aeroklubowy, z Nowego Targu, 2016 r.
Fot. Michał Fiszer
Jeśli podobają Ci się moje wpisy postaw mi kawkę, a będzie więcej
https://t.co/3NOiJ9zNa8
Kibice na całym świecie zmagają się z uzyskaniem wiz amerykańskich w miarę zbliżania się startu Mistrzostw Świata
Z 2026 FIFA World Cup zaplanowanym na 11 czerwca kibice z dziesiątek krajów zgłaszają powszechne odmowy wiz mimo systemu priorytetowego planowania o nazwie FIFA PASS. Wskaźniki odrzuceń wiz przekraczają 40% dla obywateli 11 kwalifikujących się narodów, przy czym kibice z Globalnego Południa są najbardziej dotknięci kosztami i zakazami podróży.