Nie rozumiem kompletnie całej tej burzy z Lambertem. Po pierwsze, nie wiem jak sędzia z wieżyczki w ciągu kilku sekund ma podjąć decyzję, czy doszło do uszkodzenia motocykla, przez co nastąpiło brak możliwości kontynuowania jazdy. To nierealne. Lambert przekonany o swojej racji oczywiście wymusił przerwanie biegu i gdyby motocykl był sprawny (co może sprawdzić komisarz techniczny), bez wątpienia należałaby się czerwona kartka. Podjął ryzyko, które się opłaciło. To się wydaje aż absurdalne, czemu zawodnicy po uszkodzeniu motocykla przez rywala zazwyczaj zjeżdżają potulnie z toru. Po dzisiejszej sytuacji chyba nastąpi przełom w tej kwestii.
@RadoslawNawrot Ważniejsze jest chyba najpierw ustalenie, czy ta cała historia z FIFĄ jest w ogóle prawdziwa. Ja wiem, że są dziwy na niebie i na ziemi, o których ani się śniło waszym filozofom, ale to dziwo chyba nawet i takie założenie przerasta.
@RadoslawNawrot Po wczorajszym meczu obawiam się, że tecdwa ostatnie mecze Lecha skończą się remisami. Bo na przeciwnika, który nic nie gra, tylko muruje swoją bramkę, Lech zwykle sposobu nie znajduje.
@RadoslawNawrot Ciekawy wywód z tym Lechem. Trochę jak w tym bardzo starym dowcipie o facecie, co zajeżdża motorówką na przystanek autobusowy, a wniosek z tego taki, że traktorem nie da się ogolić.
@RadoslawNawrot Po zagraniu takiego meczu jak w niedzielę z Rakowem, który powinien pokazać zawodnikom, jak wiele mogą i jak są w stanie grać, przychodzą dwie (jak dotąd- poczekajmy do czwartku) beznadziejne porażki. I dzieje się to niewiadomo który już raz.
@RadoslawNawrot Z tym zasiadaniem bez lęku to bym jednak był ostrożny. Niestety, dalej jest tak, że można się spodziewać najgorszego (vide mecze z Rakowem czy Arką, o Red Imps nie wspominając).