Pamiętajcie, jak będziecie wręczać łapówkę to tylko z takim podpisem, wtedy prokurator was nie ruszy!
A jak zażądacie łapówki to koniecznie informujcie, że ma być też z takim podpisem!
Prokurator wtedy powie, że nie ma czynu zabronionego!
jprdl
Wpis znaleziony na FB - wart przeczytania i rozważenia.
Witold Szabłowski - Notatnik Reportera
Pomyślałem sobie, że jak ktoś nie siedział dotąd w tematach polsko-ukraińskich, to musi mieć w ostatnich dniach niezły dysonans poznawczy. Ja, gdyby nie to, że siedzę w tym temacie od kilkunastu lat, pewnie bym miał.
I pomyślałem, że niektórym może się przydać kilka w miarę uczciwych zdań o polsko-ukraińskiej historii. Bez specjalnego wybielania się - ale też bez bicia się w piersi tam, gdzie akurat nie powinna to być nasza pierś.
Jeśli ktoś to wszystko wie - niech scrolluje dalej.
A jeśli ktoś uzna wpis za wartościowy - proszę o podanie go innym.
1.
Ukraina, podobnie jak Polska, chciała po 1918 być niepodległym krajem. Powstało nawet na chwilę państwo - Zachodnioukraińska Republika Ludowa. Ale owa Republika przegrała wojnę z Polską. Galicja i Wołyń, gdzie większość mieszkańców stanowili Ukraińcy, weszły w skład II RP.
2.
Niedługo później, w 1920, w czasie wojny z bolszewikami, doszło do taktycznego pokoju z Ukraińcami pod wodzą atamana Petlury. Ukraińcy bardzo nas wsparli w walce. Polecam poczytać choćby o generale Marko Bezruczko, który skutecznie powstrzymywał konarmię Budionnego w Zamościu. Między innymi dzięki niemu Budionny nie dotarł pod Warszawę, a Warszawa ocalała.
Tak, Cud nad Wisłą zawdzięczamy między innymi ukraińskiemu generałowi.
Tyle że po zwycięskiej wojnie Polska zawarła na własną rękę pokój z ZSRR i zamiast wesprzeć Ukraińców w walce o ich państwo - wypięła się na nich.
Piłsudski nawet przepraszał za to ukraińskich oficerów. Ale fakt był faktem. Zostawiliśmy ich wtedy.
3.
Na terenach II RP Polacy prowadzili w międzywojniu politykę bardzo krótkowzroczną - i bezdennie głupią. Na siłę próbowali robić z Ukraińców Polaków.
Owszem, były chlubne wyjątki, jak wołyński wojewoda Henryk Józewski. Ale głównie polskie rządy na Wołyniu i w Galicji to prześladowanie Ukraińców i postawa wyższościowa. Dość powiedzieć, że w latach 30. zburzono ponad 100 cerkwi. Nie było edukacji po ukraińsku. A wielu Polaków patrzyło na swoich ukraińskich sąsiadów z góry.
Warto do tego dodać, że na ziemiach ukraińskich zajętych przez ZSRR doszło do zaplanowanego przez Stalina głodu. W jego wyniku zginęło ponad 5 milionów Ukraińców.
4.
Od lat 30. wśród Ukraińców popularny staje się ruch nacjonalistyczny. powstaje OUN-organizacja, której jednym z liderów jest Stepan Bandera.
odpowiedzią na brak własnego państwa staje się terroryzm i motywowane politycznie zamachy.
pojawia się również pomysł, by - w wypadku kolejnego konfliktu zbrojnego - dokonać czystki etnicznej, która sprawi, że ziemie Wołynia i Galicji będą jednoznacznie ukraińskie
5.
W 1939 wybucha II wojna światowa. Ukraińcy dążą do niepodległości. Uznali, że ich wsparciem w tej sprawie będą Niemcy.
Niemcy oczywiście chętnie z tego skorzystali i przy pomocy Ukraińców - wcielonych masowo do tzw policji pomocniczej - wymordowali tysiące
miejscowych Żydów.
Oczywiście, o żadnej niepodległości dla Ukrainy nie ma mowy. Gdy Ukraińcy próbują stawiać Niemców przed faktem dokonanym, wielu liderów ukraińskiego ruchu narodowego., w tym Bandera, trafiło do więzienia.
6.
Po klęsce Niemiec pod Stalingradem jasne jest, że III Rzesza upadnie. w 1943 Ukraińcy dezerterują, uciekają do lasu, gdzie zasilają szeregi Ukraińskiej Powstańczej Armii - po czym rozpoczynają czystkę etniczną na Polakach.
czystkę, która nosi znamiona ludobójstwa.
pominę opisy zbrodni, bo są one bardzo drastyczne. dość powiedzieć, że rzeź wołyńska wśród historyków uchodzi za jeden z najbardziej okrutnych epizodów II wojny światowej.
Ale warto podkreślić: tysiące Ukraińców ryzykują śmiercią z rąk UPA, ratując swoich polskich sąsiadów. UPA za pomaganie Polakom karze śmiercią. I tysiące Ukraińców giną z rąk UPA właśnie za pomaganie swoim polskim sąsiadom. Właśnie o tych ludziach jest moja książka "Opowieści z Wołynia".
7.
Polacy przez wiele miesięcy są bezradni. Na Wołyniu niemal nie ma zorganizowanej obrony - oprócz kilku wiosek. Kiedy jednak udaje się sformować oddziały, często atakują one ukraińskie wioski. Odpłacając za rzeź w sposób często równie okrutny.
W wyniku rzezi w Wołyniu i w Galicji zginęło łącznie około 100 tysięcy Polaków
W wyniku polskich akcji odwetowych - kilkanaście tysięcy Ukraińców.
8.
Wygrywa na tym wszystkim - jak zawsze - sąsiad ze wschodu. Związek Radziecki, który wciela Wołyń i Galicję w swoje granice. I znów nie dopuszcza do powstania niepodległej Ukrainy.
I - co bardzo istotne - przez lata nie pozwala na to, by Polacy i Ukraińcy prowadzili dialog na temat swojej trudnej historii.
Na Kremlu rozumieją, że dopóki tak jest, to oni kontrolują narrację.
9.
Nawet kiedy w latach 90. Ukraina uzyskuje wreszcie niepodległość, przez wiele lat rozmowy na temat trudnej przeszłości są traktowane po macoszemu.
W Ukrainie narasta w tym czasie, najpierw powoli, ostatnio lawinowo - kult UPA. formacji, która - owszem - walczyła z Sowietami. Ale z polskiej perspektywy, przede wszystkim wymordowała 100 tysięcy ludzi wyłącznie za to, że byli Polakami.
10.
Ukraina ma swój uzasadniony ból - zdrada z 1921, złe traktowanie przez Polskę w latach 30., burzenie cerkwi.
Polska również - a jest nim okrutna rzeź wołyńska - i dzisiejszy kult UPA.
Ale prawda jest taka, że dopóki nie rozmawiamy o tym między sobą - po raz kolejny działamy na korzyść Rosji.
Mamy trudną historię - ale powinniśmy o niej jak najwięcej rozmawiać między sobą. Nie ma innej drogi, choć siłą rzeczy nie będą to rozmowy łatwe, co pokazują ostatnie tygodnie.
Ale ważne, żeby były.
Inaczej już niedługo historię będą nam wspólnie pisać Braun z Putinem.
Przydałby się kubeł zimnej wody na rozgrzane głowy. I dotyczy to obu stron.
PS: Jak już pisałem - wdzięczny będę za podanie tego wpisu dalej, jeśli wyda się Wam ważny.
Na zdjęciu - Józef Piłsudski i Semen Petlura w roku 1920.
Mecenas ujawnia, Salonik VIP w Szpitalu Południowym istniał.
Tylko nie dla "ludzi z KO" jak wrzeszczała cała prawica i ich media
Co wtorek doktor Jędrzejewski przychodził na SOR z listą 3-4 wybranych pacjentów i szli na operacje poza kolejką
To nie był przypadek. To był system.
Z postępowania w sprawie II wież wynika jedna dobra sprawa dla wszystkich świadków w Polsce. Jak wam nie pasuje termin na który jesteście wezwani to dzwonicie i wyznaczacie inny. Niech się prokuratura, pokrzywdzony, jego pełnomocnicy do was dostosują. Jeżeli wam nie pasuje pełnomocnik pokrzywdzonego to składacie wniosek, aby nie mógł działać. I wówczas prokurator uchyla mu wszystkie istotne pytania. Skoro jest równość wobec prawa, a Jaroslaw Kaczyński tak zrobił, to wam się to też należy.
I jeszcze jedna dobra wiadomość dla posłów. Jak przyjmiecie 50 tysięcy to nie musicie już składać oświadczenia majątkowego o darowiźnie. Przepis anulowano. No bo skoro Kaczyńskiego nie obowiązuje to i was również.
Dla policjantów z kolei dobra wiadomość jest taka, że jak chwycicie w dwóch nastolatkę i wyrwiecie jej rękę z barku tak że ma zamiast kości tytan wstawiony, to się nie martwcie. Pani prokurator Szeroczyńska was uniewinni z prostego powodu, że jakby się dziewczyna nie wyginała z bólu, to by się ręka nie złamała . (Nie uwierzycie Państwo ale właśnie tak jest napisane, że gdyby nie miała bólowych reakcji obronnych, to by się jej nic nie stało.)
Same dobre wiadomości od Prokuratury Okręgowej w Warszawie i jej kierownictwa.
Jeśli to co mówi Kazimierz Marcinkiewicz jest prawdą (a to wielce prawdopodobne), to Panowie ministrowie @MKierwinski i @TomaszSiemoniak już powinni uruchomić podległe im służby do zbadania sprawy. Swoją drogą wartoby sprawdzić czy w Krakowie nie chodziło o coś podobnego.
Zastępca Prokuratura Okręgowego w Warszawie, prok. Małgorzata Szeroczyńska, umorzyła śledztwo w sprawie "dwóch wież" Kaczyńskiego. Wcześniej, podczas przesłuchania, uchylała większość pytań mec. Romana Giertycha. Prok.Szeroczyńska przejęła to śledztwo od prok. Ewy Wrzosek w czerwcu 2025 roku. To dobra i zaufana koleżanka PK Dariusza Korneluka. Prok. Szeroczyńska jest też autorką dwukrotnego umorzenia śledztwa w sprawie złamania przez policjanta ręki młodej dziewczynie, aktywistce społecznej. Prok.Szeroczyńska zasłynęła też z krytykowania prok. Ewy Wrzosek.
K.Marcinkiewicz mówi, że Wilk, PiS i ludzie z nimi związani chcą odwołać prezydenta Trzaskowskiego, ponieważ obiecali deweloperom tereny lotniska Chopina.
Trzaskowski stoi im na drodze do wielkiego przekrętu.
To może być gruba afera .
Posłuchajcie. 👂👇🏻
Ten tekst to lektura bezwzględnie obowiązkowa.
W aferze Zondacrypto mamy już wszystko - polską mafię, Rosjan, najważniejszych polityków PiS, a teraz doszły jeszcze pisowskie służby.
Tak samo jak w aferze podsłuchowej. I tak samo bezkarnie
Pani prokurator Małgorzata Szeroczyńska, która jest wiceszefową Prokuratury Okręgowej w Warszawie umorzyła śledztwo w sprawie policjantów, którzy złamali nastolatce rękę wyszarpując ją z manifestacji przeciwko zatrzymywaniu kobiet protestujących w ramach Strajku Kobiet. Już raz umorzenie uchylił jej sąd z miażdżącym uzasadnieniem. Nie zrealizowała poleceń sądu w zakresie nowych dowodów tylko umorzyła jakby tego orzeczenia nie było. Składam zażalenie i zapowiadam, że jak nadrzędny prokurator go nie uwzględni to złożę subsydiarny akt oskarżenia wobec policjantów.
Pani Szeroczyńska to ta sama, która uchylała mi ponad 80% pytań do Jarosława Kaczyńskiego otaczając go czułą opieką podczas przesłuchania.
Jednocześnie ta sama prokuratura w Warszawie robi cyrk realizując przesłuchania w sprawie szpitala południowego z dnia na dzień podsycając tym samym tę quasi-aferę sygnalisty-mitomana (to najdelikatniejsze określenie).
Prokuratura nie przestała być pisowska. Są tam oazy jakiejś normalności, ale większość to nadal pisowski beton. I niestety to jest obecnie największy problem w Polsce, nawet większy niż poważne problemy służby zdrowia.
Drogie dzieci to jest Tomasz Jachymek z PiS z-ca wójta gminy Bełchatów
Został aresztowany za wyłudzenia finansowe i korupcję
Już w 2023 powinien odpowiadać karnie za nielegalne posiadanie broni i narkotykow jednak prokuratura PiS zamiotła sprawę pod dywan
W czasach Ziobry 38 prominentnych
prokuratorów Prokuratury Krajowej pobierało dodatki mieszkaniowe choć
mieszkali w Warszawie. Czyli
wyłudzali publiczne pieniądze.Należał
do nich Bogdan Święczkowski-
post-pisowski strażnik praworządności.(GW)
SYGNALISTA PRWDY
DR EMIL mial swój własny, prywatny salonik VIP w Szpitalu Południowym.
Co wtorek przychodził na SOR z listą 3-4 pacjentów na operacje poza kolejką.
Hipokryta, kłamca i cwaniak w jednym.
,,Zero” zrobiło z niego bohatera, a on był dokładnie tym, o co oskarżał - sam był układem !
Cała narracja właśnie się posypała💁♀️
#SzpitalPołudniowy #Hipokryzja #Afera #Warszawa #PolitykaZdrowotna
Niech ten tekst ks. Lemańskiego przypomina typom pokroju Naurokiego vel Batyra że Polacy tez mieli w swojej najnowszej historii tabuny "NIEZŁOMNIE NIESPRAWIEDLIWYCH".. "bochaterów" i którymi się nie chcemy chwalić..
....
"A mogłeś pan milczeć. Wszak był pan kiedyś szefem Instytutu Pamięci Narodowej. Z pewnością wie pan o Litwinach z wioski Dubinki wymordowanych przez polskich nacjonalistów. I o Białorusinach, kobietach i dzieciach wymordowanych przez Burego i jego ludzi w Zaniach, Puchałach Starych, Zaleszczanach, Szpakach czy Końcowiźnie. Słyszał pan o tysiącach Ukraińców, kobiet i dzieci wymordowanych przez Polaków w Pawłokomie, Sahryniu, Wierzchowinach, Piskorowicach, Gorajcu i innych ukraińskich wioskach. A o Żydach mam panu przypomnieć? Tych zamordowanych w Szczuczynie, Wąsoszu, Radziłowie, Jedwabnem, w lesie pod Bzurami, w Rajgrodzie, Goniadzu... Że o powojennych Kielcach wspomnę na końcu.
Tym zamordowanym już nijak pomóc nie możemy.
Pamiętać, pokłonić się ich mogiłom, przypomnieć tamte zbrodnie jako przestrogę dla kolejnych pokoleń.
A pan i jego otoczenie, tyle dziesiątek lat po wojnie, rozdzieracie zabliźnione rany i szczujecie jednych na drugich.
Wstyd mi za was. Wasze imiona okryły się hańbą.
I takimi zostaniecie zapamiętani.
Niestety nie tylko w Polsce."
* ks. Michał Wojciech Lemański
W wyniku fiaska rozmów poznańskiej delegacji robotników w Warszawie, rankiem 28 czerwca 1956 w ZPM H. Cegielski, wtedy noszących nazwę im. Stalina wybuchł strajk, który przerodził się w masową demokrację przeciw komunistycznej władzy. Do stłumienia buntu poznaniaków skierowano 10 tys żołnierzy LWP w tym 400 czołgów.
29 czerwca Cyrankiewicz wypowiada słynne już: „Każdy prowokator czy szaleniec, który odważy się podnieść rękę przeciw władzy ludowej, niech będzie pewny, że mu tę rękę władza ludowa odrąbie!”
W toku pacyfikacji miasta zginęło, 70 poznaniaków, 4 żołnierzy LWP i 4 UBeków.
W walkach ginie 13 letni Romek Strzałkowski, uczeń szkoły podstawowej nr. 14.
Chwała bohaterom! Hańba komunistycznym tyranom!
🇵🇱 Podczas gdy unijni urzędnicy w Brukseli dopijają trzecią kawę i zakładają kolejne komitety, żeby przedyskutować, jak w ogóle przeliterować słowo „obrona”, nasi polscy przyjaciele pokazali, co oznacza kłującą w oczy, twardą realpolitik. Zrobili taki elegancki manewr gospodarczo-wojskowy, że powinni tego uczyć na uniwersytetach. Żaden tam sezon ogórkowy, nawet jeśli w tym piekielnym, trzydziestoośmiostopniowym upale wszyscy marzą tylko o klimatyzacji - w tle kręci się gruby biznes.
Wykorzystali małą lukę prawną w nowym unijnym funduszu obronnym SAFE i dosłownie sprzątnęli reszcie krajów cały budżet sprzed nosa. Zgarnęli dla siebie, uwaga, 43,7 miliarda euro. Szaleństwo, co? Podczas gdy inni wciąż przesuwali papiery na biurkach, Warszawa w ostatniej chwili, błyskawicznym szturmem podpisała pakiet 40 umów i zablokowała kasę. Szach-mat.
Ale najlepszy w tym wszystkim jest ten piękny prztyczek w nos dla zachodniego lobby zbrojeniowego. Bo co robi polski rząd? Czy wydaje te supertanie, rozłożone na 45 lat unijne miliardy na niemieckie albo francuskie czołgi? Skądże. Blisko 90% tej gigantycznej kwoty trafia bezpośrednio do krajowego, polskiego przemysłu zbrojeniowego (głównie do PGZ). Drony, systemy cybernetyczne, pojazdy wojskowe – to wszystko wyjedzie z polskich fabryk, dając potężnego kopa tamtejszej gospodarce.
I jakby tego było mało, jesienią (dokładnie w październiku) rusza największy w historii nowoczesnej Polski program szkolenia cywilów. Chcą przeszkolić z podstaw obrony i cyberbezpieczeństwa aż 400 000 osób. Co ważne: wszystko jest całkowicie dobrowolne. Żadnego przymusowego poboru, Polacy stawiają na wewnętrzną motywację i patriotyczny zapał - a znając ich, na weekendowe szkolenia będą takie tłumy, że jeszcze będą robić selekcję. A, i zapomniałbym: rząd gładko ominął wewnętrzne weta prezydenckie sprytnym planem B przez BGK. Bo jeśli chodzi o bezpieczeństwo, oni nie pękają.
Więc tak, podczas gdy reszta Europy narzeka na upały, Warszawa na naszych oczach buduje jedną z najpotężniejszych armii na kontynencie - i to za unijne pieniądze. To się nazywa pełen profesjonalizm.
#Tusk #SAFE #Polska2027 #K15X
Ten filmik powinien zalać internet. @Renata_Grochal prosto i zwięźle wyjaśnia, czym jest cała awantura wokół Szpitala Południowego. @K_Stanowski to pierwsza press ***** Rzeczypospolitej i esencja 💩 w narodzie polskim.